Staw sekcyjny - dylemat

/ 13 odpowiedzi
Mialem przed tym sezonem taki dylemat... Po jednym roku łowienia na komercyjnych postanowilem to zmienic i wyrobić kartę. Nagle pojawiła się alternatywa. W środku miasta mamy staw sekcyjny stowarzyszenia wędkarskiego. Staw niewielki, ale sympatyczny, ogrodzenie, ławeczki, blisko domu.Zobaczyłem ogłoszenie na tablicy przy stawie o takiej treści. Dnia 10 11. zarybienie (150 kg leszcza i 50 kg szczupaka) zakaz połowu do dnia 30.11. Oprócz tego wiele informajci o limitach i wymiarach ochronnych (w tym górne wyiary ochronne) Pomyślałem sobie że SUPER!! Chcę należeć do tego stowarzyszenia, bo jest porządek i jest ryba. Jak się pozniej okazało, stowarzyszenie jest bardzo elitarne, przyjmuje tylko 50 członków, więc zaczęły się schody. Ale nie poddalem się. Mój ojciec zna prezesa, zadzwonil do niego i otrzymał odpowiedz: "niech przyjdzie na pierwsze zebranie w styczniu, co roku przyjmujemy nowych bo zawsze ktos odchodzi a ktos dochodzi. Opłata za sezon - 200 zł (w tym czyn społeczny, nie do odrobienia). Nie wiedziałem jeszcze wtedy ze za karte i pozwolenia zapłacę 267 zł a te 200 wydawało mi się bardzo dużo za jeden staw. I zaczął się dylemat... cóż czynić. Czy zapłacić 200 zł za staw pełen ryb w tym metrowych szczupaków czy zapłacić mniej ale za większą ilość stawów (chodziła mi po głowie opłata 180 zł za kartę). W końcu zwyciężyło PZW bo końcu ie o ryby a o relkas chodziło. No i teraz do sedna sprawy. Tak się zdaża, że często jestem obok tego sekcyjnego stawu i wczoraj też byłem. Moim oczom ukazał się okrutny widok... Cienki już lód a pod nim masa martwych okazów. Przyducha dopadła staw i zrobiła swoje. Jest to dla mnie jednak nie do pojęcia... Czasem wieszamy psy na PZW, że nic nie robią aby dbać w zimę o swoje, a stawów, jezior, łowisk ma ogromne ilości. Co jednak powiedzieć, o ekipie 50 wędkarzy którzy n ie zadbali o 1 mały zbiornik? Dziś już nie mam wątpliwości i dylematów... dobrze ze PZW
użytkownik57785


Odpowiedź mi się wydaje jest prosta. -Zapłaciłem dwie stówy, to niech dbają o to, żebym miał co łowić, przyjeżdżam i łowię, a ten kto bierze kasę, niech sprząta po mnie, zarybia, dba o to, żeby przyduchy nie było, sieje trawkę, woda kryształ I ŻEBYM ZA TE DWIE STÓWY MIAŁ TU ELDORADO..... Typowe-polskie.  (2011/03/13 09:40)

pstrag222


Mialem przed tym sezonem taki dylemat... Po jednym roku łowienia na komercyjnych postanowilem to zmienic i wyrobić kartę. Nagle pojawiła się alternatywa. W środku miasta mamy staw sekcyjny stowarzyszenia wędkarskiego. Staw niewielki, ale sympatyczny, ogrodzenie, ławeczki, blisko domu.Zobaczyłem ogłoszenie na tablicy przy stawie o takiej treści. Dnia 10 11. zarybienie (150 kg leszcza i 50 kg szczupaka) zakaz połowu do dnia 30.11. Oprócz tego wiele informajci o limitach i wymiarach ochronnych (w tym górne wyiary ochronne) Pomyślałem sobie że SUPER!! Chcę należeć do tego stowarzyszenia, bo jest porządek i jest ryba. Jak się pozniej okazało, stowarzyszenie jest bardzo elitarne, przyjmuje tylko 50 członków, więc zaczęły się schody. Ale nie poddalem się. Mój ojciec zna prezesa, zadzwonil do niego i otrzymał odpowiedz: "niech przyjdzie na pierwsze zebranie w styczniu, co roku przyjmujemy nowych bo zawsze ktos odchodzi a ktos dochodzi. Opłata za sezon - 200 zł (w tym czyn społeczny, nie do odrobienia). Nie wiedziałem jeszcze wtedy ze za karte i pozwolenia zapłacę 267 zł a te 200 wydawało mi się bardzo dużo za jeden staw. I zaczął się dylemat... cóż czynić. Czy zapłacić 200 zł za staw pełen ryb w tym metrowych szczupaków czy zapłacić mniej ale za większą ilość stawów (chodziła mi po głowie opłata 180 zł za kartę). W końcu zwyciężyło PZW bo końcu ie o ryby a o relkas chodziło. No i teraz do sedna sprawy. Tak się zdaża, że często jestem obok tego sekcyjnego stawu i wczoraj też byłem. Moim oczom ukazał się okrutny widok... Cienki już lód a pod nim masa martwych okazów. Przyducha dopadła staw i zrobiła swoje. Jest to dla mnie jednak nie do pojęcia... Czasem wieszamy psy na PZW, że nic nie robią aby dbać w zimę o swoje, a stawów, jezior, łowisk ma ogromne ilości. Co jednak powiedzieć, o ekipie 50 wędkarzy którzy n ie zadbali o 1 mały zbiornik? Dziś już nie mam wątpliwości i dylematów... dobrze ze PZW











w miejscowosci obok mnie sa 2 stawy w ktorych miejscowi odcieli sie od pzw. sami zarybiaja maja ustalone zasady. i ciezko sie tam dostac bo jest to tylko dla miejscowych osobiscie bym sie nie wachał. za 200zł połowisz do syta a zawsze mozna dniowke wykupic na pzw,
składki siegaja teraz u mnie ponad 300zł. takze taka alternatywa jest fajna tylko ze trzeba o to dbac tak jak oni to czynia (2011/03/13 09:49)

pilatto


a ja nie żałuje, bo w przypadku jakiegoś "kataklizmu" lub zwykłej przyduchy może nie być co łowić, bardziej mnie martwi to, że staw zarządzany jest przez jakaś ekipe dziwną, bo cóż za problem było by wykonać 5 telefonów i zorganizować wycinanie lodu czy nawet jego odśnieżanie. Mają pod opieką tylko jeden staw a i tak dopuścili do przyduchy, to jest dla mnie własnie straszne... (2011/03/13 10:38)

użytkownik57785


a ja nie żałuje, bo w przypadku jakiegoś "kataklizmu" lub zwykłej przyduchy może nie być co łowić, bardziej mnie martwi to, że staw zarządzany jest przez jakaś ekipe dziwną, bo cóż za problem było by wykonać 5 telefonów i zorganizować wycinanie lodu czy nawet jego odśnieżanie. Mają pod opieką tylko jeden staw a i tak dopuścili do przyduchy, to jest dla mnie własnie straszne...




Oczywiście, że nie masz czego żałować, bo jak oni wszyscy tak podchodzą do "swojej własności" za 10 tys. rocznie (50x200 zł) to to jest jakaś pomyłka, bo za tą kasę tam powinno być jak na komercyjnym.

(2011/03/13 10:57)

pstrag222


nie odpowiedni ludzie sie tym zajmuja (2011/03/13 11:24)

kazik


Do tego musiało dojść wcześniej , czy później . Jak przerybili i doprowadzili że ryb jest więcej niż

może stawu utrzymać , to czemu się dziwić . Pewne warunki trzeba zachować zarybiając mimo że wędkarze się domagają żeby tej ryby było jak najwięcej . Chcieli mieć dużo i łatwo to maja nic . Tak właśnie się kończy komercja jak stawia się tylko na kasę  . Teraz zabulili dużo i pewno zabulą drugi raz robiąc opłaty w PZW , a ktoś za pół darmo będzie miał przygotowane łowisko .

 Kolego ,,pstrag222” pewno zapłaciłeś za górskie i nizinne w okręgu , jak opłaty wyniosły więcej niż 300 zł . Tu również zadbali o twój portfel , pozwalając łowić na wodach górskich wszystkimi metodami i na wszystkie przynęty , nawet robak przeszedł , tylko zakładać (oczywiście na haczyk bezzadziorowy) i łowić te pstrągi .

 

(2011/03/13 12:50)

pstrag222


nom niestety zadbali! tak gorskie nizinne i nielisz. taki mamy rgulamin i nic nie zrobimy ale normalnie szlag mnie trafia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! (2011/03/13 12:56)

Bols


Odpowiedź mi się wydaje jest prosta. -Zapłaciłem dwie stówy, to niech dbają o to, żebym miał co łowić, przyjeżdżam i łowię, a ten kto bierze kasę, niech sprząta po mnie, zarybia, dba o to, żeby przyduchy nie było, sieje trawkę, woda kryształ I ŻEBYM ZA TE DWIE STÓWY MIAŁ TU ELDORADO..... Typowe-polskie. 


Za dużo wymagań a za mała opłata.

Nie depcz trawy a sić nie będzie trzeba, nie śmieć to i sprzątać też nie będzie trzeba. Nie zabieraj za nad wody nie wymiarowych ryb i goń takich co je biorą, walcz z kłusownikami. A może za kilka lat i u ciebie będzie eldorado takie prawdziwe polskie.

(2011/03/13 16:57)

użytkownik57785


Odpowiedź mi się wydaje jest prosta. -Zapłaciłem dwie stówy, to niech dbają o to, żebym miał co łowić, przyjeżdżam i łowię, a ten kto bierze kasę, niech sprząta po mnie, zarybia, dba o to, żeby przyduchy nie było, sieje trawkę, woda kryształ I ŻEBYM ZA TE DWIE STÓWY MIAŁ TU ELDORADO..... Typowe-polskie. 


Za dużo wymagań a za mała opłata.

Nie depcz trawy a sić nie będzie trzeba, nie śmieć to i sprzątać też nie będzie trzeba. Nie zabieraj za nad wody nie wymiarowych ryb i goń takich co je biorą, walcz z kłusownikami. A może za kilka lat i u ciebie będzie eldorado takie prawdziwe polskie.




Za mała opłata za rok????? 10 koła za rok?? Za te pieniądze jeden człowiek może tym zbiornikiem się opiekować cały rok, kłusowników ganiać, trawe kosić i papierki zbierać. A ja właśnie mam ELDORADO, za 150 zł za kilka tysięcy hektarów zarybianych przez Okręg akwenów, kilkanascie rzek, nie licząc łowisk z porozumienia okręgów PZW, a nie dwie stówy za jedno marne bajoro, w którym na dodatek wydusili ryby, bo w 50-ciu nie ruszyli tyłków, żeby je ratować przed przyduchą.

(2011/03/13 17:14)

pilatto




a nie dwie stówy za jedno marne bajoro, w którym na dodatek wydusili ryby, bo w 50-ciu nie ruszyli tyłków, żeby je ratować przed przyduchą.





i to jest właśnie sedno sprawy, ale płakać sie chce bo żal tych ryb, ile frajdy by sprawiło komuś holowanie takich okazów... (2011/03/13 17:24)

Bols


Za mała opłata za rok????? 10 koła za rok?? Za te pieniądze jeden człowiek może tym zbiornikiem się opiekować cały rok, kłusowników ganiać, trawe kosić i papierki zbierać. A ja właśnie mam ELDORADO, za 150 zł za kilka tysięcy hektarów zarybianych przez Okręg akwenów, kilkanascie rzek, nie licząc łowisk z porozumienia okręgów PZW, a nie dwie stówy za jedno marne bajoro, w którym na dodatek wydusili ryby, bo w 50-ciu nie ruszyli tyłków, żeby je ratować przed przyduchą.





Jeśli jesteś taki tani to może w moim kole cię zatrudnimy.

10000/12=833zł, odjąć od tego podatek i składki to wyjdzie 550zł za miesiąc pracy na rękę. Wziąść pod uwagę że walka z kłusownikami to walka 24h/dobę, to za godzinę pracy wychodzi 0,77 netto. Jak się zgadzasz na taką stawkę to ciebie zatrudniam.

A to że swego akwenu nie dopilnowali to już inna sprawa. Wystarczyło pewnie jakiś kompresor podłączyć i niech działa 24/dobę, a na lato fontannę jak w ełku i przyduch by nie było. Też jak kolega wspominał, nie przesadzić z rybostanem bo wszelkie zabiegi będą bezsensowne.

(2011/03/13 20:04)

jorg2904


Czy jesteś pewien że nic nie robili aby uchronić rybe przed przyduchom?Jak możesz to podej nazwa tego stowarzyszenia chcioł bych to sprawdzić. (2011/03/14 19:52)

jerzu


slusznie !!! latwo na forum napisac ale czy to napewno zaniedbanie??
Czy jesteś pewien że nic nie robili aby uchronić rybe przed przyduchom?Jak możesz to podej nazwa tego stowarzyszenia chcioł bych to sprawdzić.
(2011/04/01 21:53)