Zaloguj się do konta

SPÓDZIELNIA zamiast KOŁA

utworzono: 2010/08/26 16:11
jajaca

Czy ktoś wie coś na temat spółdzielni, spółdzielnia zamiast koła.

Są już jakieś? A może któreś z kół przymierza się to przekształcenia.

Macie jakieś doświadczenia w tym temacie?

Czemu spółdzielnia lepsza od koła?

[2010-08-26 16:11]

chudy028

W spółdzielni musi być m.in. zarząd na czele z prezesem. Spółdzielnie działające w tej samej branży niechybnie powołują regionalny związek, w którym musi być m.in. zarząd z prezesem na czele. Regionalne związki powołują rzecz jasna związek centralny, w którym musi być m.in. zarząd z prezesem na czele. Członkowie dzisiejszych spółdzielni mieszkaniowych doskonale wiedzą, jaki mają w praktyce wpływ na funkcjonowanie swojej spółdzielni. Że o członkach PZW nie wspomnę. Zwłascza o tych, którzy nie uczestniczą w Walnych Zgromadzeniach, tylko istnieją na stronach internetowych. Tak jak autor tego wątku.

[2010-08-26 19:03]

Zdejmnijcie koledzy rękawice......... [2010-08-26 19:12]

jajaca

chudy28 a może ty je zdejmiesz? spotkajmy się i pogadajmy tematów nam nie zabraknie. [2010-08-26 23:02]

jajaca

chudy28 dzięki za odpowiedz, ale co, są gorsze? lepsze? jak twoim zdaniem jest? pytam bo dostałem zaproszenie do takiej spółdzielni, nie bardzo wiem na czym polega i naprawdę chentnie poznam twoją opinię, bo na czym, jak na czym, ale odnośnie takich tematów to jesteś dla mnie autorytetem podobnie jak zbg. [2010-08-26 23:34]

Zbig28

Ja nie słyszałem o formule spółdzielni działającej w zakresie wędkarstwa. Słyszałem natomiast wiele dobrego o niezależnych od PZW stowarzyszeniach wędkarskich. Jest w kraju około 20 i na ogół ograniczają swoją działalność do poziomu lokalnego. Mniej więcej 8 lat temu rozmawiałem z przedstawicielami Iławskiego Stowarzyszenia Wędkarskiego i Krakowskiego Stowarzyszenia Wędkarskiego. Oba te podmioty bardzo chwaliły sobie wyrwanie spod kurateli PZW.  Dzięki staraniom uzyskały prawo do dzierżawienia określonych wód rozpoczęły tam działalność w zakresie ich zagospodarowania i określenia warunków wędkowania. Jak jest dzisiaj - nie wiem.

Myślę, że sporo informacji uzyskasz wklepując w wyszukiwarkę - niezależne stowarzyszenia wędkarskie.  Tam zapewne są namiary do wielu stowarzyszeń oraz wzorcowy statut.

Powołanie podobnego stowarzyszenia w Warszawie np. na Ursynowie jest też możliwe. Kłopot jednak z pozyskaniem jakiś łowisk. Chyba wszystkie mają już swoich właścicieli bądź dzierżawców. A powołanie bez dostępu do wody mija się z celem. Należałoby bowiem głównie wędkować na wodach PZW co oznaczałoby wnoszenie opłat do PZW !

Można też przeczekać okres dzierżawy przez PZW danej wody (wód ) i przystąpić na konkurencyjnych warunkach do przetargu na jej ( ich ) użytkowanie. Może się uda ?  Ale to wymaga czasu, pieniędzy i zaangażowania.

Powyższe wynika z własnych przemyśleń i być może w jakimś fragmencie się mylę. Dawno się tym nie interesowałem i nie zajmowałem. Uznałem swego czasu, że są szanse na uzdrowienie PZW poprzez statutowe działanie. Trudna sprawa, ale nadal tak uważam. Jednak bez mozolnej budowy struktur poziomych ( poza statutowych ) z innym kołami w okręgu tych szans nie widzę.

Pozdrawiam.  

[2010-08-27 16:44]

dariuszdyl

Stowarzyszenie może też otrzymać wodę od PZW, takim przykładem jest Stowarzyszenie Pasaria. Otrzymali od PZW pewien odcinek Pasłęki na którym działają. Sęk tylko w tym że oprócz opłat w stowarzyszeniu trzeba też robić opłaty na okręg warmińsko - mazurski PZW, bo woda nadal należy do PZW, jednak nikt kto nie jest w stowarzyszeniu łowić tam nie może. Członek tego stowarzyszenia może chyba raz w roku zaprosić jednego wędkarza za którego ma zapłacić 60 PLN dniówki.

[2010-08-29 12:42]

krapiotr69

Witajcie. Jestem członkiem Niezależnego Towarzystwa Wędkarskiego w Kwidzynie. Towarzystwo posiada niezłe wody, dobry statut. Składkę członkowską płaci się u nas tylko raz przy wstępowaniu. Na sezon 2010 opłata na łowiska z łodzi wynosiła 170 zł. Są zarybienia, gospodarka prowadzona jest dosyć mądrze. W tych wodach jeszcze ryba jest. Ja korzystam najczęściej z tygodniówek. Nie kupuję na cały sezon. Tygodniówka z łodzi to koszt 40 PLN. Mamy też podpisanych wiele porozumień. Nie jest źle.
[2010-08-29 21:29]

jajaca

Dzięki koledzy za odpowiedzi, faktycznie pewnie zapraszająca mnie osoba miała na myśli Stowarzyszenie, lecz użyła nazwy spółdzielnia. Wiele się zgadza, bo mają pod opieką łowiska w okolicach Warszawy, i podpisaną umowę (porozumienie) na Mazurach gdzie domki i łodzie dla członków tej jak to kolega nazwał spółdzielni są na preferencyjnych warunkach.

[2010-08-30 15:55]

chudy028

1) Rękawic nie trzeba zdejmować, bo - ja przynajmniej - na rękach ich nie mam. Przyznaję się tylko do dysponowania szpadą, bo sporom szlachetna szermierka towarzyszy nierzadko. Miecza dobywam z rzadka i z ostrożna, bo kto mieczem wojuje nierzadko od niego ginie...

2) Z uczestnictwem w stowarzyszeniach trzeba uważać (zapisy w statucie), jako że PZW zakazuje udziału w "konkurencyjnych" związkach i może dojść do wykluczeń.

3) Osobiście uważam, że w przypadku Ursynowa pomyślna, wspólna działalność wędkarzy nie zależy od wyboru formuły organizacyjnej (tj. koło PZW albo lokalne stowarzyszenie). To przede wszystkim kwestia stopnia zainteresowania większości członków aktywnym uczestnictwem w funkcjonowaniu organizacji. Jeśli nie ma wspólnej wizji programowej, lekceważy się obowiązujące przepisy wewnętrzne, niezdrowe ambicje i spryt dominują nad roztropnością i bezinteresownością, to zarówno zarząd koła PZW, jak i zarząd lokalnego stowarzyszenia z sensem i skutecznie nie podziałają.

4) Kol. Jajaca, najchętniej bym z Tobą pogadał nt. zaplanowanego na październik walnego zgromadzenia naszego macierzystego koła nr 28 na Ursynowie. Może to ostatnia okazja, by o tym konkretnym ogniwie OM PZW pogadać - bo jeśli nie damy rady wybrać zarządu, to po kole nr 28 pozostaną tylko wspomnienia.

[2010-08-31 18:07]