Spanie na rybach II

/ 2 odpowiedzi
Jeszcze tylko fosy i zwodzonego mostu brakuje. :) Niby ma być miły wypoczynek nad wodą, a doszliśmy do tego, że ze stanowiska musimy robić Festung Breslau. :) Nie podejdą od lądu to podpłyną i wędki zwiną. :) No chyba, że jeszcze na wyposażeniu ostra amunicja i szperacze. :)

Pozdrawiam


Jurasek chyba nie sądzisz, że tej ewentualności nie brałem pod uwagę. Są czujki ustawione na wodę ;-)
Nie dziw się, że tak się obstawiam. Ostatecznie za sprzęt bez problemu kupiłbym w miarę dobre auto.
JKarp
jurasek15


Wcale się nie dziwię. :) Dlatego wybieram bardzo dzikie miejsca. Wtedy to nawet tyczki z całym stanowiskiem nie chowam, a co tam gdy wezmę tylko jakiś zestaw karpiówek czy odległościówek. :) Co najwyżej dziki tylko do zanęty przychodzą jak zapomnę ją wrzucić do samochodu. Ale dlatego, że nie ograniczam się do konkretnych gatunków ryb czy jednej metody połowu, mam znacznie większy wybór takich miejsc. Nockę kończę góra o 1:00, ściagam zestawy i idę spać. :) Bo tak lubię i niejednokrotnie się przekonałem, że nie zawsze ta ryba jest mnie w stanie zbudzić. :) W bardziej uczęszczanych miejscach wędki wrzucam do auta, łódkę zanętową pod łóżko, torbę ze sprzętem też, a reszta już nie jest tak chodliwa. :)
Dlatego myślę, że taki temat powinien skupiać na przedstawianiu swoich doświadczeń czy sposobów znad wody, a nie na tym czy przysypiając przy zestawach popełniamy wykroczenie, czy też nie.
Ale jak widzisz ze smutnej konieczności zabezpieczania się przed kradzieżą też można pożartować. :) No cóż takie mamy czasy.

Pozdrawiam i życzę sukcesów w tym sezonie. (2022/02/14 22:52)

JKarp


Ogólnie też łowię nie w tłumie. Może nie tyle miejsca dzikie co mało uczęszczane.
Pozdrawiam i połamania.
JKarp (2022/02/15 21:02)