Śmiertelne pułapki

/ 42 odpowiedzi
użytkownik27096


Tylko pochwalić za postawę. Ja osobiście jak jadę na rybki i jest syf to sprzątam bo nie po to jadę na łono natury żeby przez weekend oglądać śmieci dookoła. Kiedyś nawet wędkujący dziadek zagadał, że pierwszy raz widzi jak młodzież sprząta stanowisko. A co do zostawiania żyłek to już najgorsza głupota jaka tylko może być bo działają one prawie tak samo jak sidła.  (2013/01/19 20:00)

cinek123


to nie mewa smieszka. smieszka ma czarna glowe. to jakas inna musi byc. pozdro (2013/01/19 21:34)

majap


Nietuzinkowy przypadek . A wracając do śmieci myślę że dopóki wędkarz wędkarzowi będzie się bał zwrócić uwagę to się ich nie pozbędziemy . Jest to przecież regulaminowy obowiązek . Pozdrawiam . (2013/01/31 15:09)

hefemadrid


prezes zapewne ma  nascie lat  i Zbiera kupy dzadkow...bravo bravio zapraszam na kisajno !Nie mam jeszcze 40stu ale moje klocki sa naprawde wysmienite.:)  (2013/01/31 15:27)

użytkownik27096


prezes zapewne ma  nascie lat  i Zbiera kupy dzadkow...bravo bravio zapraszam na kisajno !Nie mam jeszcze 40stu ale moje klocki sa naprawde wysmienite.:) 


Nie wiem ile Ty masz lat ale ja mam 26 i wcale się tego nie wstydzę a przypuszczam, że śmieci zbieram po takich jak Ty. Na mazury to mogę tylko w ramach wypoczynku przyjechać bo na ryby za daleko i za drogo.  (2013/02/01 10:08)

użytkownik125241


prezes zapewne ma  nascie lat  i Zbiera kupy dzadkow...bravo bravio zapraszam na kisajno !Nie mam jeszcze 40stu ale moje klocki sa naprawde wysmienite.:) 



Chyba na tych "twoich" Mazurach macie braki w edukacji. (2013/02/01 11:08)

marek-debicki


Dwóch ostatnich Kolegów proszę o zachowanie spokoju. Proszę potraktować tą prośbę jako ostatnie ostrzeżenie przed wykluczeniem z grupy. (2013/02/01 14:42)

grzegorz not


Nietuzinkowy przypadek . A wracając do śmieci myślę że dopóki wędkarz wędkarzowi będzie się bał zwrócić uwagę to się ich nie pozbędziemy . Jest to przecież regulaminowy obowiązek . Pozdrawiam .


 

 

A najgorsze w tym wszystkim to, że najczęściej spotykane śmieci nad wodą to opakowania po zanętach, robakach i błystkach....o butelkach różnego rodzaju już nie wspomnę...

(2013/02/01 16:20)

grzegorz not


prezes zapewne ma  nascie lat  i Zbiera kupy dzadkow...bravo bravio zapraszam na kisajno !Nie mam jeszcze 40stu ale moje klocki sa naprawde wysmienite.:) 


 

Osobiście swoich nie smakowałem ale Tobie gratuluję odwagi...

(2013/02/01 16:22)

michu1





hefemadrid prezes zapewne ma  nascie lat  i Zbiera kupy dzadkow...bravo bravio zapraszam na kisajno !Nie mam jeszcze 40stu ale moje klocki sa naprawde wysmienite.:) 











     Każdy pisze o tym, na czym się zna NAJLEPIEJ- nieprawdaż kol. hefemadrid? Gdyby tak jeszcze troszkę tej szeroko rozumianej kultury liznąć..... no ale tu już potrzebne IQ troszkę powyżej 50. (2013/02/19 12:40)

lord232


co do porządku na łowisku macie racje trzeba po sobie i po innych sprzatać bo jak nie to za pare lub parenaście lat będziemy łowic na śmieciowisku (2013/02/19 16:38)

okiem_sandacza


Na jeziorze Bytyńskim na brzegach panuje pożądek-,są beczki co 10m. i jest o to dbane,ale niestety wielu wędkarzom się nie chce i siup do wody, a pozniej nawet kąpać się nie można bo szkła butelki ,puszki i wielkie ilości żyłek i przyponów splątanych w trzcinach w ostatnich latach w taki sposób przy trzcinach był zaplątany jeżyk,którego udało się uratować, na wierzbie przy pomoście i w trzcinach poplątane 2 wróble,3 trzcinniaczki oraz remiz ,który jest chronionym ptakiem i jest ich na prawdę mało a to co jest na trzcinach to już w ogóle porażka 2 lata temu na plażyce w lasku był złapany perkoz za haczyk ze spławikiem i tak by po prostu zdechł ,ale po przeprowadzonej operacji usunięcia haczyka perkoz grasował przez kilka dni w oczku przy domu i odleciał ,niestety w zeszłym roku znalazłem już martwą małą łyskę na wiosnę oraz cyraneczkę splątane w żyłki i to nie były najczęsciej zerwane zestawy tak jak w przypadku perkoza,mimo ,że było około 30m.żyłki przy tym spławiku,ale najczęsciej są to splątane odcinki żyłek wyrzucone w trzciny nie z konieczności a z czystego nygustwa -,przecież beczka stoi 10m dalej,a jednak zadaleko..

(2013/02/19 21:41)

obcy91


Zawsze ładuję takie żyłki do kieszeni a po powrocie do domu lądują w koszu na śmieci, dobrze jest je zapalniczką potraktować. (2013/02/19 23:32)

plotka97


Ja widziałem dorosłego z małą wirówką zaczepioną głeboko w szyi. Niestety byłem jeszcze mały i bałem się go złapać zresztą nawet bym nie dał rady, po prostu ptak by odleciał (2013/09/28 22:47)

maryska


Jeżdżę przeważnie nad Narew i niestety ostatnio sama się zaplątałam w bezmyślnie pozostawione kłębisko żyłki , ale ja to nie ptak i się wyplatałam,  o górach śmieci pozostawionych po niby wędkarzach   można napisać poemat. Zwróciłam raz uwagę  jednemu gościowi że śmieci się zabiera ze sobą, a nie zostawia syf nad wodą , w odpowiedzi usłyszałam jaka to ja stara porządnicka k ....jestem . Zatkało mnie na amen . Co się dziwić że szacunku dla przyrody nie ma , jak nawet kobiety uszanować nie potrafi . (2014/10/05 20:08)

Nagelek


W dolinie trzech rzek zaobserwowałem że butelki i puszki są zbierane przez osoby postronne. Wiadomo, parę groszy zawsze wpadnie. Najwięcej śmieci zostawiamy jednak MY - wędkarze. Są to prze wszystkim pudełka po robakach i różne folie. Ja zawsze zbieram to do jednego woreczka a wracam z dwoma bo i swoje śmieci trzeba zabrać. Jednak problem żyłek i plecionek pozostanie. Ile razy to nam urywają się zestawy a niekiedy to i 20m żyłki ze szpuli ucieknie. Trzeba zapamiętać aby tego nie ignorować. Nikt nie lubi odplątywać własnych zestawów z cudzej żyłki. Najlepszym rozwiązaniem jest spalenie jej lub wetknięcie do butelki po napoju i wyrzucenie. Przy okazji zdejmując toksyczny ołów czy rożnego rodzaju krętliki (też parę groszy w kieszeni) Największą pułapką są jednak sieci kłusowników. Nie tylko ryby w nich umierają także bobry, wydry, ptaki i wszystkie inne zwierzęta. Jeśli My, policja, SSR, PSR i inne organizacje nic z tym nie zrobimy, to przyrodę wodną będziemy oglądać tylko na zdjęciach. (2014/10/07 12:20)

plotka97


Niestety czystość naszych łowisk pozostawia wiele do życzenia. Jak często czepiamy się i narzekamy na biwakowiczów, że śmiecą a sami wędkarze, a raczej niby wędkarze zostawiają śmieci na potęgę. Sam z kolegą nazbierałem cały worek z około 15 metrów brzegu. Większosć stanowiły opakowania po robakach zanętach i oczywiście wszechobecne butelki. (2014/10/13 15:31)