Zaloguj się do konta

Śmieci na łowisku

utworzono: 2013/08/13 13:30
krasny

Witam wszystkich! Zastanawiam się jak to jest z nami "kolegami wędkarzami". Otóż dwa tygodnie temu byłem w miejscowości Pstrokonie na starorzeczu Warty, wyjeżdżając posprzątałem łowisko jak to jest w przykazie i jak to powinno mieć miejsce u moim zdaniem prawdziwego wędkarza. 11.0813 Pstrokonie witajcie ponownie, miejscówka inna bo dotarliśmy późno z żoną i dzieciakiem. Koło 12-tej zwolniła się moja ulubiona miejscówka, przenosimy się i co widzę? Ludzie to jest śmiech,normalnie słów mi brak, dwa tygodnie, tylko dwa wystarczyły na to, żeby zebrać z jednej miejscówki jeden duży 60 litrowy worek i dużą reklamówkę opakowań po robakach, butelek po napojach - tych wyskokowych i nie, puszek po kukurydzy,jakieś pasztety - masakra. Czy tylko ja chcę mieć gdzie jeździć w przyszłości na ryby z synem? Najbardziej mnie martwi to, że to się powtarza prawie na każdym łowisku. Na spacerku zbiera się psie kupy, zbierajmy też nasze śmieci po wędkowaniu. Koledzy, proszę, dla naszych dzieciaków, wnuków, jak nie my to kto? [2013-08-13 13:30]

Kwinto76

RAPR:

3. OBOWI Ą ZKI WĘ DKUJĄ CEGO W WODACH PZW

§ 2 ust 6. W ę dkarz zobowi ą zany jest utrzyma ć w czysto ś ci stanowisko w ę dkarskie w promieniu minimum 5 metrów, bez wzgl ę du na stan, jaki zastał przed rozpocz ę ciem połowu.

[2013-08-13 14:06]

JKarp

" RAPR:3. OBOWIĄZKI WĘDKUJĄCEGO W WODACH PZW§ 2 ust 6. Wędkarz zobowiązany jest utrzymać w czystości stanowisko wędkarskie w promieniu minimum 5 metrów, bez względu na stan, jaki zastał przed rozpoczęciem połowu."
CześćJest to zrzucanie winy i odpowiedzialności na innych. Jednym słowem " kowal zawinił a powieszą cygana ".W tym wypadku prawo nadrzędne mówi, że nikogo nie wolno obarczać odpowiedzialnością za nie swoje czyny a RAPR obarcza  winą tego, kto nie nasyfił.
Oczywiście nie mając innego wyjścia ogarniam za każdym razem stanowisko ale tylko dlatego, że nie zamierzam tłumaczyć się z czyjegoś braku wychowania  przed służbami jakie by one nie były.
JK

[2013-08-13 14:21]

bluehornet

http://forum.wedkuje.pl/f,wedkarze-i-smieci-jakie-pozostawiaja,569394,0.html

http://forum.wedkuje.pl/f,smieci-w-wodzie-dzwon,566740,0.html

http://forum.wedkuje.pl/f,zwalka-smieci-gdzie-zglosic,513629,0.html

http://forum.wedkuje.pl/f,zwalka-smieci-gdzie-zglosic,513629,0.html

http://forum.wedkuje.pl/f,brudno-nad-wisla-w-plocku,457855,0.html

http://forum.wedkuje.pl/pokaz.php?pokaz=szukajforum&fraza=%B6miecinadwod%B1
[2013-08-13 15:00]

wedkarz2309

Dwa tygodnie na 60 litrowy worek? To i tak nieźle. Są miejsca, gdzie w jeden dzień, taki worek by się zapełnił:)


Na taki obrazek, wystarczyła zasiadka jednej grupy wędkarzy. Wędkarze to są, ale zdecydowanie przez małe "w".

[2013-08-13 16:50]

haja

Ja na początku wędkowania zawsze sprzątam stanowisko. Faktycznie często jest sporo tych śmieci. Ale zauważyłem, że jak ja zaczynam sprzątać to inni wędkarze też podchodzą i przynoszą smieci do worka ze swoich stanowisk.
[2013-08-13 19:21]

umicha

ha dobre [2013-08-13 22:18]

Bernard51

Ja na początku wędkowania zawsze sprzątam stanowisko. Faktycznie często jest sporo tych śmieci. Ale zauważyłem, że jak ja zaczynam sprzątać to inni wędkarze też podchodzą i przynoszą smieci do worka ze swoich stanowisk.

I to jest dobry przykład, nikomu korona z główki nie spadnie jak pozbiera w obrębie stanowiska i nie tylko trochę badziewa po innych, inaczej sie człowiek czuje jak jest na stanowisku czysto.
A że tego jest czasami i wór tego to trochę denerwuje, ale ponoć wszyscy na forum sprzątają? 


[2013-08-14 03:46]

Przynajmniej u nas na wodach PZW takiego śmietniska nie ma,ale na zwykłych wodach nie należących do nikogo to samo się dzieje,śmietniska z brzegów porobione [2013-08-14 06:50]

JKarp

"Ja na początku wędkowania zawsze sprzątam stanowisko. Faktycznie często jest sporo tych śmieci. Ale zauważyłem, że jak ja zaczynam sprzątać to inni wędkarze też podchodzą i przynoszą smieci do worka ze swoich stanowisk. 
I to jest dobry przykład, nikomu korona z główki nie spadnie jak pozbiera w obrębie stanowiska i nie tylko trochę badziewa po innych, inaczej sie człowiek czuje jak jest na stanowisku czysto. A że tego jest czasami i wór tego to trochę denerwuje, ale ponoć wszyscy na forum sprzątają? "
Cześć§ 2 ust 6. Wędkarz zobowiązany jest utrzymać w czystości stanowisko wędkarskie w promieniu minimum 5 metrów,  bez względu na stan, jaki zastał przed rozpoczęciem połowu."
"Jest to zrzucanie winy i odpowiedzialności na innych. Jednym słowem " kowal zawinił a powieszą cygana ". W tym wypadku prawo nadrzędne mówi, że nikogo nie wolno obarczać odpowiedzialnością za nie swoje czyny a RAPR obarcza  winą tego, kto nie nasyfił."
Właśnie dlatego na brzegami jest tyle śmieci - trudno złapać na gorącym uczynku tego który naśmiecił i opuszcza stanowisko po wędkowaniu a znacznie łatwiej tego co sobie siedzi. Nie powinno się karać niewinnych ludzi a RAPR nakazuje karać nie tych co śmiecą  a tych co nie chcą sprzątać po brudasach. JK [2013-08-14 08:51]

ryukon1975

"Ja na początku wędkowania zawsze sprzątam stanowisko. Faktycznie często jest sporo tych śmieci. Ale zauważyłem, że jak ja zaczynam sprzątać to inni wędkarze też podchodzą i przynoszą smieci do worka ze swoich stanowisk. 
I to jest dobry przykład, nikomu korona z główki nie spadnie jak pozbiera w obrębie stanowiska i nie tylko trochę badziewa po innych, inaczej sie człowiek czuje jak jest na stanowisku czysto. A że tego jest czasami i wór tego to trochę denerwuje, ale ponoć wszyscy na forum sprzątają? "
Cześć§ 2 ust 6. Wędkarz zobowiązany jest utrzymać w czystości stanowisko wędkarskie w promieniu minimum 5 metrów,  bez względu na stan, jaki zastał przed rozpoczęciem połowu."
"Jest to zrzucanie winy i odpowiedzialności na innych. Jednym słowem " kowal zawinił a powieszą cygana ". W tym wypadku prawo nadrzędne mówi, że nikogo nie wolno obarczać odpowiedzialnością za nie swoje czyny a RAPR obarcza  winą tego, kto nie nasyfił."
Właśnie dlatego na brzegami jest tyle śmieci - trudno złapać na gorącym uczynku tego który naśmiecił i opuszcza stanowisko po wędkowaniu a znacznie łatwiej tego co sobie siedzi. Nie powinno się karać niewinnych ludzi a RAPR nakazuje karać nie tych co śmiecą  a tych co nie chcą sprzątać po brudasach. JK




Państwo w państwie Janusz. Ustalają "przepisy" niezgodne z przyjętymi ogólnie normami, nie egzekwują ich bo po pierwsze nie sposób czegoś takiego egzekwować a po drugie nie ma kto.
Na końcu winę za ogólny stan rzeczy zwalają na wędkarzy. Tragedia.
[2013-08-14 10:29]

Artur z Ketrzyna

Chcemy mieć czyste łowiska?
To albo stosujemy się do RAPR, i sprzątamy te kilka metrów wokół naszego stanowiska. I wtedy zaczynamy wędkować. Albo szukamy innego stanowiska a o zaistniałym fakcie powiadamiamy prezesa koła. On powinien sie tym zająć (to znaczy powiadomić odpowiednie służby, bądź zorganizować akcje...)

A jeśli nie zależy ci na czystości wód...
To omijasz takie miejsce szerokim łukiem i udajesz że tego nie widziałeś. I wedkujesz gdzie indziej...

Masz wybór. I rób jak uważasz...
[2013-08-14 21:32]

JKarp

Chcę mieć czyste łowiska i dlatego RAPR mam w poważaniu w tym względzie.Czy Ty nie czaisz, że nie tego wg RAPR ma się ukarać za śmiecenie co trzeba?Zrzucono obowiązek sprzątania na Bogu Ducha winnych wędkarzy !Możesz sobie zmienić stanowisko jak łowisz sobie płoteczki a co ma zrobić ktoś kto przygotowuje sobie łowisko jeżdżąc na nie 30 km i przy okazji zbierając śmieci na stanowisku? A zajeżdżamy i na stanowisku mamy potłuczone butelki po piwie tam gdzie stoją namioty? A przychodzi pan z SSR i mówi mi, że te śmieci ja mam zabrać do domu?A z jakiej paki niby mam wozić nie swoje śmieci do domu - nie wiedział biedak co powiedzieć. Wystawiłem bliżej ulicy i zostawiłem. Oczywiście nasze śmieci zabrałem.
JK [2013-08-14 21:57]

Artur z Ketrzyna

Janek, czy ty czytać nie umiesz? Czy celowo ominąłeś tę drugą opcje?
"Albo szukamy innego stanowiska a o zaistniałym fakcie powiadamiamy prezesa koła. On powinien sie tym zająć (to znaczy powiadomić odpowiednie służby, bądź zorganizować akcje...)"
Wtedy nie musisz sprzątać, wystarczy powiadamiać kogo trzeba o takich aktach, a się ukrócą. Przynajmniej częściowo.
[2013-08-15 06:29]

JKarp

Cześć"§ 2 ust 6. Wędkarz zobowiązany jest utrzymać w czystości stanowisko wędkarskie w promieniu minimum 5 metrów, bez względu na stan, jaki zastał przed rozpoczęciem połowu."
Arturze a gdzie jest tu napisane, że zamiast sprzątać mam zawiadomić kogokolwiek?Jakiego prezesa mam zawiadomić jeśli nie łowię na Zalewie Zegrzyńskim a parędziesiąt kilometrów od niego? I wreszcie w jaki sposób prezes lub jakiekolwiek służby ukrócą śmiecenie nad wodą jak teraz sobie nie mogą dać z tym rady.
Dopóki nie zmieni się mentalność turystów i wędkarzy dopóty nikt nie wymyśli prawa, które spowoduje, że nad wodą będzie czysto. Poza tym przyłapany na wyrzucaniu śmieci powinien ponieść bardzo dotkliwą karę.
JK [2013-08-15 08:22]

Artur z Ketrzyna

Cześć"§ 2 ust 6. Wędkarz zobowiązany jest utrzymać w czystości stanowisko wędkarskie w promieniu minimum 5 metrów, bez względu na stan, jaki zastał przed rozpoczęciem połowu."
Arturze a gdzie jest tu napisane, że zamiast sprzątać mam zawiadomić kogokolwiek?Jakiego prezesa mam zawiadomić jeśli nie łowię na Zalewie Zegrzyńskim a parędziesiąt kilometrów od niego? I wreszcie w jaki sposób prezes lub jakiekolwiek służby ukrócą śmiecenie nad wodą jak teraz sobie nie mogą dać z tym rady.
Dopóki nie zmieni się mentalność turystów i wędkarzy dopóty nikt nie wymyśli prawa, które spowoduje, że nad wodą będzie czysto. Poza tym przyłapany na wyrzucaniu śmieci powinien ponieść bardzo dotkliwą karę.
JK

A gdzie jest tu zapisane że jak nie łowisz to musisz sprzątać?
Tak zawiadamiasz właściciela/dzierżawcę danego akwenu. On jest odpowiedzialny za utrzymanie porządku i przeciwdziałanie zanieczyszczeniu środowiska wodnego. A jak on to zrobi to już jego problem. No chciał być prezesem to niech robi co do niego należy...
A jak tu będziesz mi mówił ze pisze bzdury, to dobrze przeczytaj ustawę o rybactwie śródlądowym. Zresztą to tez jest jeden z warunków w operacie rybackim, i na tej podstawie można pozbawić gości dzierżawy....

Mówisz nie mogą dać rady...
A co robią żeby to ukrócić?

Udają że tego problemu nie ma, a przynajmniej tam gdzie ich nie ma...

Jak ma wymyślić inne prawo by było czyściej?
Przecież są paragrafy i kary, są służby porządkowe i odpowiedzialni za to...
Co zmieni podwyższenie kary za wykroczenie, jeśli inni przyzwalają na takie wykroczenia. I potem tylko pod nosem w końcie, sobie marudzą...
[2013-08-16 18:19]

JKarp


Napisałeś wcześniej:" Janek, czy ty czytać nie umiesz? Czy celowo ominąłeś tę drugą opcje?"Albo szukamy innego stanowiska a o zaistniałym fakcie powiadamiamy prezesa koła. On powinien sie tym zająć (to znaczy powiadomić odpowiednie służby, bądź zorganizować akcje...)"Wtedy nie musisz sprzątać, wystarczy powiadamiać kogo trzeba o takich aktach, a się ukrócą. Przynajmniej częściowo."A teraz piszesz: " A gdzie jest tu zapisane że jak nie łowisz to musisz sprzątać? Tak zawiadamiasz właściciela/dzierżawcę danego akwenu. On jest odpowiedzialny za utrzymanie porządku i przeciwdziałanie zanieczyszczeniu środowiska wodnego. A jak on to zrobi to już jego problem. No chciał być prezesem to niech robi co do niego należy..."
Pytam kogo mam zawiadomić jak łowię 50 km od Legionowa na jakiejś żwirowni? Nie wiem jak nazywa się prezes, jaki ma telefon itd. Więc co - na Policję mam zadzwonić czy po PSR lub SSR, czy na Twardą ? Bo mi wystarczy, że jest to woda PZW ponieważ jestem zobligowany do sprawdzenia jakie tam są przepisy. Napisałem też wyraźnie - miejscówka jest przygotowywana czyli nęcona, zajeżdżamy a tam syf, kiła i dwa metry mułu. I co - mam szukać sobie nowej miejscówki? Tak możesz sobie robić jak łowisz płotki.  W jednym z wątków padło bardzo dobre spostrzeżenie - czy kierowców karze się za śmieci przy drodze bo ktoś je wyrzucił? Nie - nikt tego nie robi ale spróbuj z jadącego auta wyrzucić jakieś puste opakowania czy butelkę i niech to namierzy Policja.  Tu jest sytuacja analogiczna - totalną bzdurą jest obarczanie winą tego co nie ma z nią nic wspólnego.
A gdzie napisałem, że piszesz bzdury? Bo co myślę to już inna sprawa ;-)
" Przecież są paragrafy i kary, są służby porządkowe i odpowiedzialni za to...Co zmieni podwyższenie kary za wykroczenie, jeśli inni przyzwalają na takie wykroczenia. I potem tylko pod nosem w końcie, sobie marudzą..."To jest martwe prawo i martwe paragrafy, o martwych służbach lepiej się nie wypowiadać ;-)Kto przyzwala - jak najczęściej śmieci są wyrzucane jak nikt nie patrzy, w nocy lub licho wie jeszcze kiedy. Natomiast złapanemu na wyrzucaniu śmieci powinna grozić taka kara, że długo popamiętałby swoje zachowanie a nie jakieś śmieszne 200 zł.JK



[2013-08-16 19:09]

Z kolegą Januszem pewnie się nie raz spotkaliśmy gdyż od lat łowimy w tych samych miejscach.
Między innymi śmieci są przyczyną tego że niechętnie zdradzam swoje ulubione miejscówki .
Nie pomogą żadne kary, żadne regulaminy, kontrole etc. gdy mamy do czynienia z normalnym regularnym chamstwem. Niestety musimy sobie zdać z tego sprawę że pośród Nas trafiają się normalne buraki ( nie piszę parszywe owce bo nic mi nie zrobiło te biedne zwierzę). Kiedyś nad Narwią  w okolicach Sikor zwróciłem uwagę takim osiłkom gdy już odjeżdżali żeby posprzątali po
sobie. Na ryby przeważnie jeżdżę sam i gdy by nie to że kierowcy się spieszyło pewnie bym po gębie dostał.Zważywszy na wiek i przebyty zawał więcej już nie eksperymentuje. Jeszcze mi życie miłe.
Połamania kija koledzy
Julian.
[2013-08-16 20:31]

Z kolegą Januszem pewnie się nie raz spotkaliśmy gdyż od lat łowimy w tych samych miejscach.
Między innymi śmieci są przyczyną tego że niechętnie zdradzam swoje ulubione miejscówki .
Nie pomogą żadne kary, żadne regulaminy, kontrole etc. gdy mamy do czynienia z normalnym regularnym chamstwem. Niestety musimy sobie zdać z tego sprawę że pośród Nas trafiają się normalne buraki ( nie piszę parszywe owce bo nic mi nie zrobiło te biedne zwierzę). Kiedyś nad Narwią  w okolicach Sikor zwróciłem uwagę takim osiłkom gdy już odjeżdżali żeby posprzątali po
sobie. Na ryby przeważnie jeżdżę sam i gdy by nie to że kierowcy się spieszyło pewnie bym po gębie dostał.Zważywszy na wiek i przebyty zawał więcej już nie eksperymentuje. Jeszcze mi życie miłe.
Połamania kija koledzy
Julian.



i tu kolega ma racje jestesmy brudasami nie mowie ze wszyscy , ale 80% spoleczenstwa i nie szybko to sie zmieni , ze bedziemy dbali o przyrode przykre , ale taka smutna prawda [2013-08-16 20:57]

JKarp

CześćJesteśmy brudasami bo nie ma kar dla tych buraków co zostawiają syf nad wodą. Osobiście nie rozumiem dlaczego targać zanęty i browary na stanowisko ludzie mają siłę ale puste i przecież lekkie opakowania zostawiają.Drugi precedens to łowiska specjalne - nawet największy brudas nie waży się zostawić tam swoich " skarbów " po wędkowaniu na stanowisku.JK [2013-08-16 21:02]

Artur z Ketrzyna

CześćJesteśmy brudasami bo nie ma kar dla tych buraków co zostawiają syf nad wodą. Osobiście nie rozumiem dlaczego targać zanęty i browary na stanowisko ludzie mają siłę ale puste i przecież lekkie opakowania zostawiają.Drugi precedens to łowiska specjalne - nawet największy brudas nie waży się zostawić tam swoich " skarbów " po wędkowaniu na stanowisku.JK

Bo zostanie ukarany.
Czy trzeba odrazu do kogoś z ryjem skakać "sprzątaj chamie" itd.?
Wystarczy incognito zadzwonić by interweniowano... I nie tylko w sprawie śmiecenia, ale i innych aktów kłusowniczych.
Janek, wspomniałeś o tych nędznych 200 zł kary. Jeśli sad by zasądzał taką czy inną karę za kłusownictwo, mozna wnioskować o zasądzenie nawiązki na rzecz gospodarza wody, by za te pieniądze można było usuwać skutki szkodliwej działalności.

W PZW za tą kaske masz kilka/kilkanaście łowisk. W zamian by ten koszt był tak niski. Masz obowiązek posprzątać swoje stanowisko, reagować na akty kłusownicze i trucia. Reagować to znaczy powiadamiać odpowiednie organy o tym fakcie.
Na komercji, trudno byś za te 200 zł miał dostęp do jednego łowiska..

Kto był na zebraniu?
Ilu wypowiedziało się na temat tych śmieci i jak temu zaradzić?
Ktoś podają jakieś kroki?

Nie tylko narzekanie że za dużo się płaci a za mało bierze/dostaje. Co jest obłudą. Bo jak by tak było to byście nie siedzieli w PZW, a przeszli do komercji.

Składka okręgowa jest przeznaczona na zagospodarowanie wód. Część pieniędzy ze składek zostaje w kole. Który z was próbował je wykorzystać w słusznym celu z pożytkiem dla wszystkich?

[2013-08-17 10:26]

ryukon1975

Janek, wspomniałeś o tych nędznych 200 zł kary. Jeśli sad by zasądzał taką czy inną karę za kłusownictwo, mozna wnioskować o zasądzenie nawiązki na rzecz gospodarza wody, by za te pieniądze można było usuwać skutki szkodliwej działalności.




Żeby kłusownik zapłacił za faktyczną szkodę jaką wyrządził kłusując i zabijając ryby na wodzie PZW przedstawiciel Związku musi iść do sądu i przedstawić faktyczną wartość zabitych ryb i szkody jak została wyrządzona w rybostanie na przestrzeni lat.

Ilu ludzi którzy pchają się do władzy w PZW było w sądzie w sprawach o kłusownictwo i broniło mienia Związku ?

Sąd czy PSR nie będzie dawać wysokich kar ( policzą po 5 PLN za kilogram i koniec) jeśli pokrzywdzony nawet nie pojawi się na rozprawie. Tylko kto to jest pokrzywdzony w tym wypadku ? :)
[2013-08-17 10:51]

Nigdy w życiu nad wodą nikogo od chamów nie wyzywałem jeszcze tym bardziej takich osiłków.To by było samobójstwo.
Powiedziałem tylko grzecznie cyt. Panowie czy to musi tutaj zostać. Na to usłyszałem .A co Ci się dziadu nie podoba. Gdy bym wyciągnął komórkę i próbował dzwonić niechybnie wylądował bym w Narwi. Za nim by straż albo policja przyjechała ( jeśli by mnie nie oleli ) towarzystwo było by już u siebie . Nie wymienię miejscowości ( po numerach rejestracyjnych ) nie chcę obrażać ludzi z miasta w którym mam wielu przyjaciół. Tak więc różnie to nad wodą wygląda.
Julian
[2013-08-17 11:46]

Artur z Ketrzyna

Janek, liczy się 3 x to z czym go złapali. PSR, ma obowiązek rybkę oddać do rybaków gdzie ważą i coś tam, Kwit idzie do sądu, i nie pamiętam czy żywych spowitemu do wody nie wypuszczają.

Po drugoe szkoda to ne tylko ryb, ale flora i fauna. Tak więc kwestia tego co się przedstawi i co sędzia sam orzeknie...
Tu nie chodzi by dużo niech tan i będzie po kilka setek od łba, a i tak sie sumka nazbiera..

Zaś co do tematu śmieci, To na zebraniu można zaproponować składkę 20 zł na czyste łowiska. Potem za te fundusze kogoś nająć czy jakie worki ze śmiećmi rozstawić i potem je zebrać i wywieść...
[2013-08-17 17:09]

lynx

Cześć"§ 2 ust 6. Wędkarz zobowiązany jest utrzymać w czystości stanowisko wędkarskie w promieniu minimum 5 metrów, bez względu na stan, jaki zastał przed rozpoczęciem połowu."
Arturze a gdzie jest tu napisane, że zamiast sprzątać mam zawiadomić kogokolwiek?Jakiego prezesa mam zawiadomić jeśli nie łowię na Zalewie Zegrzyńskim a parędziesiąt kilometrów od niego? I wreszcie w jaki sposób prezes lub jakiekolwiek służby ukrócą śmiecenie nad wodą jak teraz sobie nie mogą dać z tym rady.
Dopóki nie zmieni się mentalność turystów i wędkarzy dopóty nikt nie wymyśli prawa, które spowoduje, że nad wodą będzie czysto. Poza tym przyłapany na wyrzucaniu śmieci powinien ponieść bardzo dotkliwą karę.
JK

A gdzie jest tu zapisane że jak nie łowisz to musisz sprzątać?
Tak zawiadamiasz właściciela/dzierżawcę danego akwenu. On jest odpowiedzialny za utrzymanie porządku i przeciwdziałanie zanieczyszczeniu środowiska wodnego. A jak on to zrobi to już jego problem. No chciał być prezesem to niech robi co do niego należy...
A jak tu będziesz mi mówił ze pisze bzdury, to dobrze przeczytaj ustawę o rybactwie śródlądowym. Zresztą to tez jest jeden z warunków w operacie rybackim, i na tej podstawie można pozbawić gości dzierżawy....

Mówisz nie mogą dać rady...
A co robią żeby to ukrócić?

Udają że tego problemu nie ma, a przynajmniej tam gdzie ich nie ma...

Jak ma wymyślić inne prawo by było czyściej?
Przecież są paragrafy i kary, są służby porządkowe i odpowiedzialni za to...
Co zmieni podwyższenie kary za wykroczenie, jeśli inni przyzwalają na takie wykroczenia. I potem tylko pod nosem w końcie, sobie marudzą...

Wiesz co Artur zaczynasz pisac jak sekretarz PZPRu. Przecież prawo i przepisy nie posprzątają tego co jakiś cham nagnoił. U nas to jest tak. Nad wodą to nikt dzioba nie otworzy a przyjeżdża do domu i wyżala się na blogu. Pisze tak bo widziałem takie sytuacje.
Nasz system olewania daje dobre efekty. Problem jest głębszy niż same smieci. Od małego nie uczy się kultury a wymaga sie tego od dorosłego. Jaka nauka taka wiedza. I pobozne Twoje życzenia i paragrafy tego nie załatwią.
Krew mnie zalewa jak przyjeżdżam na łowisko 70 km i muszę zebrac wór albo i dwa za jakichś hu.... bo do jego tępego łba nikt mu nie włożyl, że po sobie trzeba sprzątać. Potem ci sami narzekają, że na zachodzie jest czysto a u nas syf. Hipokryzja i brak kultury powinno być pietnowane na miejscu i na bieżąco. Niestety u nas sie tego nie stosuje.
I takie, niestety mamy efekty.

[2013-08-17 20:47]

lynx


Napisałeś wcześniej:" Janek, czy ty czytać nie umiesz? Czy celowo ominąłeś tę drugą opcje?"Albo szukamy innego stanowiska a o zaistniałym fakcie powiadamiamy prezesa koła. On powinien sie tym zająć (to znaczy powiadomić odpowiednie służby, bądź zorganizować akcje...)"Wtedy nie musisz sprzątać, wystarczy powiadamiać kogo trzeba o takich aktach, a się ukrócą. Przynajmniej częściowo."A teraz piszesz: " A gdzie jest tu zapisane że jak nie łowisz to musisz sprzątać? Tak zawiadamiasz właściciela/dzierżawcę danego akwenu. On jest odpowiedzialny za utrzymanie porządku i przeciwdziałanie zanieczyszczeniu środowiska wodnego. A jak on to zrobi to już jego problem. No chciał być prezesem to niech robi co do niego należy..."
Pytam kogo mam zawiadomić jak łowię 50 km od Legionowa na jakiejś żwirowni? Nie wiem jak nazywa się prezes, jaki ma telefon itd. Więc co - na Policję mam zadzwonić czy po PSR lub SSR, czy na Twardą ? Bo mi wystarczy, że jest to woda PZW ponieważ jestem zobligowany do sprawdzenia jakie tam są przepisy. Napisałem też wyraźnie - miejscówka jest przygotowywana czyli nęcona, zajeżdżamy a tam syf, kiła i dwa metry mułu. I co - mam szukać sobie nowej miejscówki? Tak możesz sobie robić jak łowisz płotki.  W jednym z wątków padło bardzo dobre spostrzeżenie - czy kierowców karze się za śmieci przy drodze bo ktoś je wyrzucił? Nie - nikt tego nie robi ale spróbuj z jadącego auta wyrzucić jakieś puste opakowania czy butelkę i niech to namierzy Policja.  Tu jest sytuacja analogiczna - totalną bzdurą jest obarczanie winą tego co nie ma z nią nic wspólnego.
A gdzie napisałem, że piszesz bzdury? Bo co myślę to już inna sprawa ;-)
" Przecież są paragrafy i kary, są służby porządkowe i odpowiedzialni za to...Co zmieni podwyższenie kary za wykroczenie, jeśli inni przyzwalają na takie wykroczenia. I potem tylko pod nosem w końcie, sobie marudzą..."To jest martwe prawo i martwe paragrafy, o martwych służbach lepiej się nie wypowiadać ;-)Kto przyzwala - jak najczęściej śmieci są wyrzucane jak nikt nie patrzy, w nocy lub licho wie jeszcze kiedy. Natomiast złapanemu na wyrzucaniu śmieci powinna grozić taka kara, że długo popamiętałby swoje zachowanie a nie jakieś śmieszne 200 zł.JK


JK, tu się z Tobą zgadzam. Tworzenie nowych przepisow nie załatwia sprawy bo te wcześniejsze nie są i tak respektowane. Jest takie powiedzenie ,, Dura lex sed lex" tylko mądrze stosowane da efekty.


[2013-08-17 20:51]