Smiecenie na łowiskach

/ 115 odpowiedzi
Jur56


Rysiek38, zadałeś mi małą łamigłówkę, ale szczęśliwie drogą dedukcji dotarłem do strony Wiktorii, przeczytałem , obejrzałem fotki i zamieściłem mój skromny komentarz, a także podałem link do naszej miejskiej perełki o pow. 1,3 ha. Pozdrawiam (2009/04/02 22:26)

Jur56


Kolego radoslawcz, jestem przekonany, że jeśli na tym forum zrodzi się jakaś ogólnopolska akcja wymierzona w śmieciarzy i czy to będą jakieś hasła, lub afisze, czy też określone czynnosci(pogadanki , łajanki, itp...) to w takim przedsięwzięciu najwięcej zdziałają ludzie młodzi - Twoi rówieśnicy. Liczę na Cebie, że podsuniesz tu parę dobrych pomysłów i skutecznie je zastosujesz nad naszymi wodami. Pozdrawiam (2009/04/02 23:14)

mopselek


Parę dni nie było mnie na forum.Walka ze śmieciowiskiem rozpoczęta w poniedziałek.Straż Miejska-ma to gdzieś,Brukowiec pana Burmistrza-nie mają teraz czasu, policja Krotoszyńska odesłała mnie do podległej placówki Zduny,gdzie chyba siedzą ludzie świadomi pełnionej funkcji,uczynni,cierpliwi(zobaczymy czy dociekliwi).Obiecali zająć się sprawą.Jak dowiedziałem się kara za takie ,,wykroczenie" wynosi 500 zł,a za małą szkodliwość społeczną-posprzątać swój bałagan.Ciekaw jestem czy taki syfiarz ma tak u siebie w domu,bo środowisko to nasz wspólny dom,a ja nie pozwalam śmiecić na naszym podwórku. Jest takie powiedzonko:,,Kto się torbą urodził,workiem nie umrze".Nawet nakaz regulaminowy PZW nie nauczy brudasów porządku.Pomysł noszenia woreczków na śmieci -dobry.Nawet o tym nie pomyślałem.Pędzę podprowadzić żonie kilka i do skrzynki. (2009/04/05 18:27)

Jur56


Mopselek, widzę, że ostatni swój post bardzo mocno streściłeś...to jest dopiero kompresowanie plików jak się patrzy!...Mogę się tylko domyślać, że załatwiłeś pozytywnie sprawę w rejonie działania placówki policji w Zdunach...a przynajmniej mam taką cichą nadzieję...Pozdrawiam (2009/04/16 18:50)

Jur56


Po ponad miesięcznej "bezczynności" na tym forum w tym temacie, tzn: "Śmiecenie na łowiskach", postanowiłem , że jeszcze raz wrócę do tego - było nie było nieco wstydliwego tematu dla nas wędkarzy - żeby podzielić się niestety następnymi faktami i smutnymi refleksjami. Dnia 17 maja na Jez. Wlk. Głęboczek odbyły się Zawody Spławikowe o mistrzostwo Koła Miejskiego PZW w Brodnicy. W trakcie trwania zawodów sprawdziliśmy odcinek brzegu długości ok. 200 metrów, zbierając spory karton śmieci, wszystko wskazywało na to, że śmieci te w przeważającej ilości pozostawili po sobie wędkarze - były to worki foliowe z resztkami zanęt, pudełka po robakach, puszki po kukurydzy, itp...były również butelki plastikowe po różnych napojach i puszki po piwie - te rzeczy już niekoniecznie po wędkarzach...ok. 80% tych śmieci była zanurzona w wodzie przy samym brzegu, bo chyba woda najlepiej maskuje te brudy. Taki obrazek istnieje na większości akwenów wodnych i w tym przypadku nie było by w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że jezioro to jest
jeziorem konkursowym i odbywają się na nim praktycznie w każdym tygodniu (w sezonie wiosenno-letnim)wszelkiego rodzaju konkursy wędkarskie. Jeden z organizatorów odbytych już nieco wcześniej zawodów odpowiedział mi, że " ...nasi wędkarze posprzątali po sobie...", w co wcale nie wątpię, ale czy nie było by cudownie, żeby ci wędkarze zebrali dodatkowo tych parę brzydkich przedmiotów więcej? Myślę, że my wszyscy powinniśmy trochę zmienić tryb myślenia i zadbać wspólnie o te wody, z których tak chętnie korzystamy...
Fotki przedstawiające te zebrane śmieci znajdziecie na blogu kol. Stefana T.

http://stiven_48.wedkuje.pl/blog/index.php?ID=7773
Proszę , niech każdy zastanowi się nad tym tematem i wyciągnie wnioski. Pozdrawiam wszystkich nieśmiecących (2009/05/17 18:22)

SuperDario


Kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamieniem!!!!! Nikt nie jest święty nawet ja bo każdy ma jakiś bród za uszami ale sprzątam po sobie i po innych na stanowisku. Widzę puszki,worki,pudełka w krzakach to mówię co za HUJE ŚMIECIARZE to robią a robią to ci co najwięcej krzyczą! Porządek,kultura na łowisku i przestrzeganie tego co powinniśmy przestrzegać tego mi nikt nie zarzuci!! Byłem kiedyś inny a teras jestem dumny że się zmieniłem i że syna wychowuje w duchu wędkarskim. (2009/05/17 18:47)

loli_83


Ostatnio oglądałem w TVP1 program "KONTAKT" a w nim reportaż na temat śmiecenia... "Po wodzie pływa...... masa plastikowych butelek, opony, tapczan a nawet kawał zdechłego zwierzęcia. Takie znaleziska kryje rzeka Białucha w Krakowie." Obejrzyjcie koniecznie i oceńcie... Oto link do tego filmiku tylko przewińcie go do 21-ej minuty ponieważ ten reportaż był w drugiej części programu -----> http://www.tvp.pl/publicystyka/magazyny-reporterskie/kontakt/wideo/07052009 (2009/05/17 20:43)

użytkownik15311


Miałem i mam ( i raczej będę miał ) styczność z tym problemem - jak wszyscy. Co jest tego powodem? Część wędkarzy łowiących na "moim" zbiorniku nie przejmuje się ani samym zalewem, ani terenem dookoła niego. Fakt, że teren dzierżawi prywaciarz. Część wędkarzy mówi "nawet jakbym chciał po sobie sprzątnąć to nie ma tu w pobliżu żadnego kosza, nawet worka". Prawda jest taka, że nie zaśmiecamy terenu komuś, tylko sobie i swoim Kolegom. Ja pytam czy tak ciężko jest zabrać ze sobą worek na śmieci albo reklamówkę i posprzątać po sobie? Przecież na bank nie ma tego tak dużo żebyśmy nie mogli tego dowieźć samochodem czy rowerem do najbliższego śmietnika czy choćby do domu... albo nawet powiesić worek na drzewie - kolega, którzy zajmie stanowisko po mnie będzie miał gdzie wyrzucić swoje śmieci. Posprzątanie po sobie, a nawet po kimś to nic złego - nie widzę w tym nic uwłaczającego mojej godności ani tym bardziej nic szkodliwego, wręcz przeciwnie. (2009/05/17 22:27)

użytkownik15311


Jeszcze chciałem sprostować, bo tak to zabrzmiało jakbym był jedynym sprawiedliwym, a oczywiście tak nie jest. Wiadomo, ludzie są różni. (2009/05/17 23:16)

użytkownik8289


Takim typowo zaśmieconym łowiskiem jest rzeka Prosna :(:(NIKT O NIĄ NIE DBA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! (2009/05/18 17:26)

jurek


Ja jako społeczny strażnik napotykam bardzo dużo miejsc na wszelakich wodach , bardzo zaśmieconych............, i z kolegami znaleźliśmy jakiś sposób na brudasów , po prostu kiedy wędkarz siedzi na łowisku wokół śmieci , to zawsze sprząta po sobie ......w przeciwnym razie mówimy mu , że podamy go do odpowiedzialności przed Sądem Koleżeńskim przy Kole , lub Okręgiem PZW............. , i to zazwyczaj pomaga , z tym , że to my wozimy 200 litrowe worki ................ALE WARTO KORZYSTAĆ Z TEJ FORMY KARANIA , gdyż w niejednym Kole jest to jakby martwe ciało ...........A przecież po to są właśnie powołane!!!!!!!!!!!!!!............Sam jestem Sekretarzem Sądu Koleżeńskiego i nieraz karałem w ten sposób nie etycznych wędkarzy ............. i nieraz wędkarz wolał by zapłacić mandat karny -------------- , niż stanąć przed Sądem Koleżeńskim.................ALE POWINNO TO DZIAŁAĆ WE WSZYSTKICH KOŁACH!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! (2009/05/18 19:34)

perkoz


Zgadzam się z tobą kolegoże wędkarze śmiecą chociaż większość już sprząta po sobie ale problem jest też urlopowiczami cij to dopiero śmiecą resztki z griila pozostawiają po sobie iinne paskuctwa które przywiozą ze sobą ale śmieci z powrotem do samochodu się już z powrotem nie zmieszczą. (2009/05/20 22:31)

użytkownik15311


Dokładnie, do takiego tico zmieszczą się 24 piwa, ale 24 puste puszki już nie... (2009/05/21 20:38)

Patryk01


Pewnego dnia w lato udałem się na ryby na jezioro w okolicach Kołobrzegu. Była to godzina około 6:00 . Więc siedzę sobie na kładce aż tu nagle podjeżdża samochód i nie z tego ni z owego zaczynają wywalać puste butelki po piwie do jeziora , głównie to były szkła.Głównie dlatego później ludzie, którzy chcą sobie posiedzieć nad jeziorem z rodziną i powędkować nie mogą bo odpycha ich ten widok zaśmieconego akwenu. Więc myślę że na następny raz po prostu trzeba będzie zawiadomić stróżów prawa bo chyba nie ma innego wyjścia na wandalizm i bezmyślność co nie ,których wędkarzy. (2009/05/23 11:26)