Smarowanie kołowrotka

/ 14 odpowiedzi

Witam!

Jak należy smarowac kołowrotki? wiadomo smarem,ale podobno jeszcze gdzieś tam kanąc olejem.Proszę o rady. Pozdrawiam

chris061


No wlasnie jak ? Ostatnio smarowalem smarem od brata do kolowrotkow i coś zaczął dziwnie chodzić ciężko. chyba za dużo nie dałem tego smaru tak myślę. (2009/12/31 07:15)

u?ytkownik8030


Smarowanie kołowrotków jest praktycznie niemożliwe bez ich rozebrania, przynajmniej częściowego. Zanim zaczniecie Koledzy rozbierać swoje maszynki na drobne, dokładnie zapoznajcie się z budową sprzętu, bo już widywałem magików, którzy z jednego kołowrotka poskładali dwa, bezużyteczne zresztą. :-) Ja osobiście zima rozbieram wszystkie młynki i używając pędzelka i nafty myję  wszystkie części tak, by pozbyć się wszelkich drobin piasku, starego smaru, brudu. Potem osuszam wszystko i smaruję od nowa. Przekładnie smaruje specjalnym smarem grafitowym, łożyska i ośki kropelką oleju do urządzeń precyzyjnych. Szpule i korpusy myję ciepłą wodą z płynem do naczyń. Ale powtarzam, że rozbieranie i składanie kołowrotka w tę i we w tę, szczególnie w przypadku tych tańszych maszynek, nie jest dla kołowrotka niczym dobrym. Śrubki się luzują, aż do destrukcji plastikowych gwintów. Kołowrotek trzeba umieć prawidłowo rozebrać i prawidłowo złożyć, by nie poniósł uszczerbku na takowej operacji. Dobrze wykonana konserwacja owocuje bezproblemową pracą kołowrotka i przedłuża jego żywotność. (2009/12/31 10:12)

u?ytkownik8030


PS: Ilość smaru nie może być zbyt duża. Wbrew pozorom nie jest prawdą że im więcej tym lepiej. Łożyska po kropelce, a mechanizm za pomocą pędzelka, smarem grafitowym. (2009/12/31 10:15)

u?ytkownik22572


Jeśli ktoś ma słaby zmysł do grzebania w różnych mechanizmach, powinien to robić w domu na pustym stole (a nie w garażu gdzie jak mu coś spadnie to już nie znajdzie), rozkladać powoli patrząc co skąd się wzięło i jak było zamocowane, układać części w kolejności rozkładania tak, by potem w odwrotnej kolejności je złożyć. No i nie próbujcie wciskać jakiegoś towotu w łożyska bo kołowrotek będzie ciężej chodził. (2009/12/31 10:47)

Boberto


...no ja wlasnie ostatnio zabralem sie za to...mimo ze lubie pokrecic ... rozwalilem sobie dragona viper ... rozkrecilem wszystko jak nalezy ..ale gdzies przy skladaniu cos zle poszlo ..skrecilem chyba za mocno  ... przy pierwszym kreceniu krobka cos strzelilo  i w srodku zaczelo chrobotac ...rozberalem jeszcze raz okazalo sie ze pekla taka jedna blaszka .. i po zabawie ... i nie polceam smarow typu wd40 ;) a w przyapdku drogich kolowrotkow pronponuje aby ktos najpier pokazal jak to robic ...albo oddac w rece specjalisty...zeby nie wyszlo jaku mnie najpierw 30 minut kombinowania jak to rozebrac  wyczyscic i przesmarowac ... i jak juz nerwy wisza na wlosku w koncu udaje sie poskladac .... cieszymy sie ... i  trach ... po zabawie ;)




 ...szczesliwego nowego ;) (2009/12/31 11:26)

u?ytkownik8030


Tak właśnie. Rozbieranie kołowrotka musi być powiązane ze znajomością jego budowy, bo można sobie nagrabić kłopotów. Jedna mała sprężynka się zgubi i będzie problem. (2009/12/31 15:54)

zenba


Dziękuję kolegom za rady.A łożyska to lepiej smarem czy olejem smarowac?

Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego w nowym roku.

(2010/01/01 12:11)

zenba


przepraszam za błąd ort. kapnąc............... (2010/01/01 12:12)

u?ytkownik8030


Do łożysk stosuje olej parafinowy do mechanizmów precyzyjnych. (2010/01/01 19:52)

u?ytkownik24055


GHOSTMIR ,dawaj adres . Odwiedzę cię i podrzucę mój sprzęcik do konserwacji.Pozdrawiam (2010/01/02 00:58)

u?ytkownik8030


No wybacz. To trzeba samemu robić! To jest to, co pozwala przetrwać zimowe wieczory. (2010/01/02 14:26)

u?ytkownik24055


Ja jak nasmaruję, to już nie było by poco zakładać do wędki (2010/01/03 16:24)

zenba


witam!

nie mogę tego oleju parafinowego nigdzie kupic? gdzie go szukac?

Pozdrawiam

(2010/01/06 14:53)

krisskowron


Jak używałem jeszcze Rileh Rex'ów to je rozbierałem do smarowania; jak zacząłem używać bardziej zaawansowanych konstrukcyjnie, to kilkakrotnie okazało się, że po złożeniu kołowrotka kilka części pozostawało na stole:) Dziś pozostaje albo serwis, albo życzliwość kolegi mającego do tego smykałkę. (2010/01/06 15:22)