Silnik spalinowy 4-6 KM

/ 8 odpowiedzi
Witam.
Borykam się z wyborem silnika do łodzi 3,9 m na 1,7 m 105 kg . Wiadomo budżet ograniczony , będę pływał głównie po Warta Odra 
metodą na trolling Zastanawiam się nad silnikiem 4 km do 6 km oczywiście nowy wiem że o ślizgu mogę zapomnieć.
 Yamaha 4 km ma teraz dobrą cenę ale nie wiem czy da rade z moją łajbą  , a co sądzicie o silniku Sea King 6 km dwucylindrowym 


http://allegro.pl/silnik-zaburtowy-seaking-sf6bms-6km-krotki-wawa-i5898051068.html


Czy ktoś z forumowiczów pływa takim Chinczykiem 
Pozdrawiam.
użytkownik146847


Witam , pływam już trochę po Wiślę , wcześniej na Yamaha 5 ale się coś spitoliło i nie mogę jakoś go uruchomić ale  jakieś cztery latka pływam na Mariner 6 , powiem szczerze że sam na łódce 3,10 x 140 wchodziłem w ślizg , we dwójkę już nie ale na spokojne przemieszczanie się to w zupełności starcza . Co do Seakinga to nie mają zbytnio dobrej opinii , nie widziałem , nie pływałem ale trochę się naczytałem na  ich temat . (2016/01/26 18:20)

tonyrebeliant1


Mam kilka silników Yamahy i Hondy. Honda 5KM jest z 1999 roku nigdy nie miała remontu, a sprężanie jak w nowym.Użytkowana bardzo intensywnie. Posiada pompę oleju w odróżnieniu do innych marek, co wpływa na długowieczność. Chińskie towary raczej mnie zawiodły,więc nie zdecydowałbym się. Silnik musi być sprawny i niezawodny. Od niego zależy bezpieczeństwo,więc warto wydać trochę więcej. Pozdrowionka (2016/01/26 19:04)

pulos


dwa cylindry to zupełnie inna praca. czytałem na forach i czytam że ludzie pływają na parsunach, sea kingach po kilka sezonów i wszystko działa. ja mam ponad 20 letnią Yamahę 5 i pontonem 3,3 na stojącej wodzie idę w ślizg. Podobno te stare Yamahy są lepsze od tych produkowanych obecnie - tak mi powiedziano w serwisie Yamahy. Ja na Twoim miejscu szukałbym czegoś markowego, używanego. Wolę 10 letnie BMW, niż nowego San Younga :) (2016/01/26 20:44)

użytkownik139006


Nie tylko Yamahy, pływałem na starych Hondach i Evinrude, jeśli się o nie dba to i po 20 latach chodzą lepiej niż nowe chińskie wynalazki. (2016/01/26 21:12)

MARCINEK43


Ja pływałem cięższą łodzią w 3 os. po zaporówkach m.in. Turawa i nawet przy silnym wietrze i niezłej fali Sea king 2,6 km dawał sobie radę a jest przy tym bardzo oszczędny.Tak że uważam iż 4km to jest wystarczające a 6 to przesada.Cięższy i bardziej paliwożerny.No i sea king spoooro tańszy. (2016/01/28 08:22)

niko333


Miałem dwie Yamahy 4 KM i Mercurego 6 KM. Pływały przy łódce 4,20 ok 130 kg. Brałbym 6 KM. Widoczna różnica w pływaniu - dużo szybciej a spalanie - nie zauważyłem różnicy. I Yamaha i Mercury paliły bardzo mało. Różnica w wadze nie jest aż tak duża, za to rekompensuje przyjemność pływania. Nowe Yamahy podobno nie są już jakościowo takie jak te starsze. Na twoim miejscy brałbym używanego Mercury 6 KM po lifcie. (2016/01/28 15:19)

beni332


Dzięki za porady ale przejrzałem prawie wszystkie posty na tema silników. Obejrzałem na YouTube kilkanaście filmów z wchodzeniem w ślizg i zachorowałem. I dziś zamówiłem Evinrude 9,8 km, ta maszynka z moja łajba se na pewno poradzi. Do zobaczeni na Odrze -  Regalica.
Pozdrawiam. (2016/02/09 18:38)

pulos


ostatecznie moc trochę wzrosła :)

(2016/02/09 19:23)