Silnik elektryczny Haswing 40

/ 49 odpowiedzi

Ten wątek został zablokowany - nie możesz odpowiadać na posty

Stypa63


Hmm. To znaczy, ze jeśli mam do przypłynięcia duże jezioro, to mam do wyboru:

1. płynąć na najniższym biegu i płynąć 3 godziny

2. albo płynąć na wyższym biegu sukcesywnie skracając czas według użytego biegu.

Tak się zastanawiam jak koledzy samochodami jeżdżą. Wsiadają koledzy do auta, wrzucają jedynkę i jadą do mamusi np. do sąsiedniego województwa?! Bo ja zazwyczaj ruszam z jedynki, a dalej to już według obciążenia. Taka sama zasada jest w użyciu na wodzie. Po to są biegi, czyli stopnie w silniku. Życzę więc powodzenia w jeździe na jedynce. Ja jednak będę używał ( nadal) biegów tak, jak bozia przykazała.  :)




Porównujesz silnik elektryczny ze spalinowym, a zmiana biegów w tych silnikach to zupełnie inna bajka. W silniku elektrycznym biegi zmienia się tylko po to żeby zmienić prędkość łodzi i tu zmieniasz prędkość obrotów wirnika a w silniku spalinowym przez zmianę biegów zmieniasz przełożenie między silnikiem a kołami więc zastanów się trochę co piszesz.


Stypa63 nie dyskutuj z Kedzio bo to znawca w każdym temacie... i tak bedzie miał ostatnie zdanie i go do swoich racji nie przekonasz. Więc nie ma się co wysilać :)

Pozdrawiam i zyczę wszystkim wiosny.

Dee






Może i kolego masz racje. Po co zbędną dyskusją psuć sobie tak piękny "wiosenny" dzień. (2013/04/03 17:09)

kedzio


Najlepiej by było prześmigać tydzień na wodzie na akumulatorku od komórki i na pierwszym biegu. Powodzenia życzę -wodniacy. A może żagielek do pomocy? Niegłupia rzecz co? (2013/04/04 08:24)

Stypa63


A ja ci powiem że płynąć sobie powoli na pierwszym biegu pokonał bym dłuższy dystans niż ty na najwyższym biegu. To między innymi dlatego że im szybciej płyniesz tym większy opór stawia woda i potrzebujesz więcej energii żeby ten opór pokonać, a co za tym idzie szybciej rozładowujesz akumulator. Czysta fizyka na poziomie szkoły podstawowej, należało by się troszeczkę podszkolić kolego "kedzio". (2013/04/04 20:41)

kedzio


:) fajnie! Dzięki za uświadomienie. A możesz mi jeszcze powiedzieć, z jaką prędkością będziesz płynął na 1 biegu ? Tak pi razy drzwi? :) (2013/04/04 21:35)

Deedol


:) fajnie! Dzięki za uświadomienie. A możesz mi jeszcze powiedzieć, z jaką prędkością będziesz płynął na 1 biegu ? Tak pi razy drzwi? :)


A nie mowiłem :P z mistrzem Kedzio nie wygrasz wiec nie ma co dyskutować mistrz ma zawsze racje , a daltoniscie i tak nie wytłumaczysz ze trawa jest zielona....

Pozdrawiam Dee (2013/04/04 22:10)

kedzio


:) rozbrajający dyletantyzm.  (2013/04/04 22:16)

Deedol


:) rozbrajający dyletantyzm.


Cytuję za Słownikiem Wyrazów Obcych Władysława Kopalińskiego
dyletant amator, miłośnik sztuki a. nauki; człowiek zajmujący się jakąś dziedziną (zwł. sztuki, nauki) z amatorstwa, nie zawodowo, niekiedy sporadycznie, powierzchownie; laik o rozlicznych zainteresowaniach.


A teraz zajrzy kolego w ilu tematach udzielasz rad i wymądrzasz się swą wiedza oraz nie dopuszczasz do siebie żadnych argumentów. A potem zastanów się czy czasem nie bredzisz...

Jak ci 10 osób mowi że jesteś pijany to idź się połóż spać....

Pozdrawiam Dee (2013/04/04 22:28)

kedzio


Skro ty tak twierdzisz nie znając się na kompletnie niczym, to widać tak musi być. za 30 lat przyjdź, jeśli będę żył, pogadamy. Zetrzyj mleko spod nosa, kilka panienek obsłuż, potem będziesz ekspertem w jakiejś dziedzinie. Teraz jesteś ekspertem od obrażania dwa razy starszego od ciebie człowieka. Dla mnie nie stanowisz wartości większej niż żwir na drodze. Poza tym możesz dalej kontynuować wojnę ze mną -  bo tylko tyle potrafisz. Nie masz żadnych zdrowych argumentów, więc idziesz na łatwiznę i na wyśmiewanie z ośmieszaniem. Sam masz wiedzę na poziomie pantofelka, nic twórczego nie wymyślisz, tylko będziesz z doskoku kopał tych, którzy coś w życiu przeżyli. Teraz jesteś zwyczajnym żółtodziobem ze skorupą przy tyłku. Wybacz, ale naprawdę jesteś żałosny. Spokojnych snów. (2013/04/04 22:41)

Stypa63


:) fajnie! Dzięki za uświadomienie. A możesz mi jeszcze powiedzieć, z jaką prędkością będziesz płynął na 1 biegu ? Tak pi razy drzwi? :)



Tu nie chodzi o prędkość i czas w jakim przepłyniesz jezioro. Upierasz się że płynąc szybciej mniej rozładujesz akumulator a to kompletna bzdura. Nie potrafisz podać nawet jednego konkretnego argumentu na poparcie swojej tezy, a zamiast tego snujesz jakieś debilne teorie o pływaniu na akumulatorze od komórki. Chłopie trochę więcej pokory bo zachowujesz się jakbyś pozjadał wszystkie rozumy. (2013/04/04 22:49)

Deedol


Skro ty tak twierdzisz nie znając się na kompletnie niczym, to widać tak musi być. za 30 lat przyjdź, jeśli będę żył, pogadamy. Zetrzyj mleko spod nosa, kilka panienek obsłuż, potem będziesz ekspertem w jakiejś dziedzinie. Teraz jesteś ekspertem od obrażania dwa razy starszego od ciebie człowieka. Dla mnie nie stanowisz wartości większej niż żwir na drodze. Poza tym możesz dalej kontynuować wojnę ze mną -  bo tylko tyle potrafisz. Nie masz żadnych zdrowych argumentów, więc idziesz na łatwiznę i na wyśmiewanie z ośmieszaniem. Sam masz wiedzę na poziomie pantofelka, nic twórczego nie wymyślisz, tylko będziesz z doskoku kopał tych, którzy coś w życiu przeżyli. Teraz jesteś zwyczajnym żółtodziobem ze skorupą przy tyłku. Wybacz, ale naprawdę jesteś żałosny. Spokojnych snów.



No i pokazałes kim jestes...
Dodam tylko że Twoja dedukcja znów Cię okłamała nie rozmawiasz z dzieckiem i tak mnie nie traktuj Jezeli masz 2x wiecej wiosen ode mnie, to gratuluje sedziwego wieku 84 lat ale jak widać wiek nie zawsze znaczy rozum....
A resztę pozostawię bez komentarza , nie jest on wart mojego czasu (2013/04/04 23:01)

kedzio


Dobra. Każdy z was może pływać jak chce i na czym chce. Tylko dlaczego nikt nie zauważa faktu, że pływanie z zasilaniem akumulatorowym to nie jest zwyczajne wzorowanie się na tabelkach z laboratorium. Pływając na silniku elektrycznym można na wiele sposobów wydłużyć czas trwania baterii. Wiem to z autopsji, nie z szpalt internetowych bzdur. Przede wszystkim ważna jest masa łódki, pontonu czy innego pływadła. Druga sprawa, to typ łódki i rodzaj dna. Chodzi o opory fali czołowej i kilwateru. Potem dobre dobranie akumulatora do silnika i masy łodzi oraz jej oporów. Następnie odpowiednia dbałość o baterię, połączona z wiedzą na temat jej charakterystyki i konserwacja. Następnie sterowanie silnikiem - tu duże znaczenie ma bezoporowy sterownik, może jakiś maximizer, strażnik akumulatora. Płynna regulacja ( bezskokowa ) biegu silnika. Następnie przewody - można stosować zwykłe, dostarczane z motorkiem, a można zainwestować w specjalne przewody, które powodują mniejsze straty. Końcówki tez są ważne. Oksydujące styki to zmora użytkowników takiego sprzętu. Następna rzecz - pływanie z wyczuciem w zależności od warunków na wodzie. Wiatr może być wrogiem, ale i sprzymierzeńcem. To samo dotyczy prądów ( nawet na wodach stojących). Odpowiednie ułożenie obciążenia na pokładzie, potrafi o kilka procent przedłużyć czas działania zestawu napędowego. Bywa, że podczas wiatru lepiej jest płynąć zakosami, niż pod wiatr. Czasem lepiej jest skrócić czas pokonania danego odcinka, niż męczyć zestaw uporczywie na niskim biegu. Można też pomagać akumulatorowi robiąc w odpowiednim czasie krótkie przerwy w pracy, co pozwala baterii na tzw. uspokojenie, przez co zyskuje się kilka minut. Następnie - odpowiednie dobranie rodzaju i skoku śruby napędowej, o czym zapomina połowa z użytkowników. potem głębokość zanurzenia samej śruby, względem dna jednostki. Ja u siebie obniżyłem, przez co uzyskałem lepszą wydajność. Kiedy się człowiek nauczy użytkować taki sprzęt w odpowiedni sposób, wiele tych wąskich, i powierzchownych tabeli traci sens. Ale są i tacy, co będą patrzeć w śmieszne tabelki i pływać na jedynce z maniackim uporem, niezależnie od tego, czy płyną z wiatrem czy inaczej. Każdy pyta tylko o to, ile wytrzyma aku. Nikt nie pyta jak spowodować, by wytrzymał jak najdłużej się da. Ale widzę, że tu naprawdę nikogo takie niuanse nie interesują, bo ktoś gdzieś coś słyszał i postanowił nabazgrać kilka lipnych linijek, przy okazji robiąc ze starego chłopa idiotę. Stopy wody pod kilem życzę. (2013/04/05 12:27)

kedzio


Zapomniałem o jeszcze jednej istotnej sprawie. Mianowicie chodzi o planowanie. Jeśli się pomyśli, to można ominąć kilka czynników. Wiedząc, że wiatr i fala mają taki, czy inny zwrot, możemy zaplanować trasę np. trollingową. Często wystarczy płynąć pod osłoną wysokiego brzegu i już maleją opory. Jeśli popłyniesz z głową, to przepłyniesz na jednym ładowaniu nawet o 100% dłuższą trasę. Ale co ja będę gadał. To trzeba wyczuć, a nie przeczytać w sieci. (2013/04/05 12:53)

Deedol


Dobra. Każdy z was może pływać jak chce i na czym chce. Tylko dlaczego nikt nie zauważa faktu, że pływanie z zasilaniem akumulatorowym to nie jest zwyczajne wzorowanie się na tabelkach z laboratorium. Pływając na silniku elektrycznym można na wiele sposobów wydłużyć czas trwania baterii. Wiem to z autopsji, nie z szpalt internetowych bzdur. Przede wszystkim ważna jest masa łódki, pontonu czy innego pływadła. Druga sprawa, to typ łódki i rodzaj dna. Chodzi o opory fali czołowej i kilwateru. Potem dobre dobranie akumulatora do silnika i masy łodzi oraz jej oporów. Następnie odpowiednia dbałość o baterię, połączona z wiedzą na temat jej charakterystyki i konserwacja. Następnie sterowanie silnikiem - tu duże znaczenie ma bezoporowy sterownik, może jakiś maximizer, strażnik akumulatora. Płynna regulacja ( bezskokowa ) biegu silnika. Następnie przewody - można stosować zwykłe, dostarczane z motorkiem, a można zainwestować w specjalne przewody, które powodują mniejsze straty. Końcówki tez są ważne. Oksydujące styki to zmora użytkowników takiego sprzętu. Następna rzecz - pływanie z wyczuciem w zależności od warunków na wodzie. Wiatr może być wrogiem, ale i sprzymierzeńcem. To samo dotyczy prądów ( nawet na wodach stojących). Odpowiednie ułożenie obciążenia na pokładzie, potrafi o kilka procent przedłużyć czas działania zestawu napędowego. Bywa, że podczas wiatru lepiej jest płynąć zakosami, niż pod wiatr. Czasem lepiej jest skrócić czas pokonania danego odcinka, niż męczyć zestaw uporczywie na niskim biegu. Można też pomagać akumulatorowi robiąc w odpowiednim czasie krótkie przerwy w pracy, co pozwala baterii na tzw. uspokojenie, przez co zyskuje się kilka minut. Następnie - odpowiednie dobranie rodzaju i skoku śruby napędowej, o czym zapomina połowa z użytkowników. potem głębokość zanurzenia samej śruby, względem dna jednostki. Ja u siebie obniżyłem, przez co uzyskałem lepszą wydajność. Kiedy się człowiek nauczy użytkować taki sprzęt w odpowiedni sposób, wiele tych wąskich, i powierzchownych tabeli traci sens. Ale są i tacy, co będą patrzeć w śmieszne tabelki i pływać na jedynce z maniackim uporem, niezależnie od tego, czy płyną z wiatrem czy inaczej. Każdy pyta tylko o to, ile wytrzyma aku. Nikt nie pyta jak spowodować, by wytrzymał jak najdłużej się da. Ale widzę, że tu naprawdę nikogo takie niuanse nie interesują, bo ktoś gdzieś coś słyszał i postanowił nabazgrać kilka lipnych linijek, przy okazji robiąc ze starego chłopa idiotę. Stopy wody pod kilem życzę.


Widzisz... a jakbyś od razu udzielił podobnej odpowiedzi to cała ta dyskusja nie miałaby racji bytu. My od poczatku pisalismy ze jest wiele zmiennych które wpływaja na czas pracy aku .. ale ty sie upierales ze trzeba plywac na ostatnim biegu i zadne argumenty do Ciebie nie docierały A my właśnie o tym pisalismy, pytanie zadał człowiek ktory nie wiedział co i jak a Ty mu zamiast wytłumaczyć o cio biega walnołes mu "około 3h a moze mniej" co było racją ale nie pełną a jezeli chciałeś pomóc mogłes mu to wyjaśnić od samego początku a nie isc w zaparte ze jesteś nieomylny a co do tabeli , czytaj ze zrozumieniem kolega @tomas81 wyrażnie zaznaczył że to cytuje " Trzeba też pamiętać że tabelka ta była robiona na podstawie testów laboratoryjnych więc pobory mocy będą w rzeczywistości większe" 

Czasem wystarczy troszke pokory, bo sam wiek w dyskusji z "dzieciakmi" jak to ładnie określiłes w którymś z postów nie stawia cie w gronie tych "mądrzejszych".


Dobra ja już koncze dyskusje.

Powodzonka na łowiskach 

Dee

(2013/04/05 13:01)

kedzio


No teraz to pierdoły piszesz, bo ani raz nie twierdziłem ze trzeba pływać na ostatnim biegu. Zastanów się, czy rozumiesz pismo w j. polskim. Skoro się sprzeciwiłem twierdzeniu, ze tylko niski bieg... i takie tam bzdury, to doszedłeś do wniosku, że popylam cały czas na piątce?! Gratuluję przenikliwości. Raz jeszcze przypomnę o co synek pytał:

Jak w temacie: 

"Czy ktoś z doświadczenia może podpowiedzieć ile czasu wytrzyma akumulator 84Ah,z silnikiem 480W."

Nie pytał co trzeba zrobić, by jak najdłużej pływać na jednym ładowaniu akumulatora. Jak nie umiesz czytać, to wybacz, że ja potrafię. Znam się na wielu sprawach. Między innymi na elektryce. Elektroniką też się bawię. Modelarstwem też. rzeźbą, malarstwem, grafiką w każdym rozumieniu, stolarką, szkutnictwem, muzyką, sam coś tam gram na różnych cudach. Wiem dużo o biologii, coś o zoologii, botanice. Piszę prozę, i poezję i czytam jak powalony co mi w łapy wpadnie. Tak mogę wymieniać dużo. Ale ty, będziesz ze mnie robił idiotę tylko dlatego, że czytasz po łebkach nie myśląc o treści. Rozliczasz mnie na czym się znam, a na czym nie? No wielu spraw jeszcze nie zgłębiłem, ale non stop pochłaniam każdą dostępną wiedzę. Zresztą po co ja ci to tłumaczę!

(2013/04/05 18:44)

Deedol


No teraz to pierdoły piszesz, bo ani raz nie twierdziłem ze trzeba pływać na ostatnim biegu. Zastanów się, czy rozumiesz pismo w j. polskim. Skoro się sprzeciwiłem twierdzeniu, ze tylko niski bieg... i takie tam bzdury, to doszedłeś do wniosku, że popylam cały czas na piątce?! Gratuluję przenikliwości. Raz jeszcze przypomnę o co synek pytał:

Jak w temacie: 

"Czy ktoś z doświadczenia może podpowiedzieć ile czasu wytrzyma akumulator 84Ah,z silnikiem 480W."

Nie pytał co trzeba zrobić, by jak najdłużej pływać na jednym ładowaniu akumulatora. Jak nie umiesz czytać, to wybacz, że ja potrafię. Znam się na wielu sprawach. Między innymi na elektryce. Elektroniką też się bawię. Modelarstwem też. rzeźbą, malarstwem, grafiką w każdym rozumieniu, stolarką, szkutnictwem, muzyką, sam coś tam gram na różnych cudach. Wiem dużo o biologii, coś o zoologii, botanice. Piszę prozę, i poezję i czytam jak powalony co mi w łapy wpadnie. Tak mogę wymieniać dużo. Ale ty, będziesz ze mnie robił idiotę tylko dlatego, że czytasz po łebkach nie myśląc o treści. Rozliczasz mnie na czym się znam, a na czym nie? No wielu spraw jeszcze nie zgłębiłem, ale non stop pochłaniam każdą dostępną wiedzę. Zresztą po co ja ci to tłumaczę!


Twoja ignorancja jest na poziomie dziecka a szczycisz sie tu swoim wiekiem dojrzałego mężczyzny, poczytaj co pisałeś , poczytaj ile jadu wywalałes jak tłumaczyłes mi nam , zebysmy pływali  na bateri od telefonu, naprawdę myslałem ze ogarnąłeś sie ale sie grubo myliłem , jesteś po prostu bufonem który musi postanowić na swoim a jak nie tą będzie tupał i wrzeszczał oskarżał i przeinaczał. Wyzywasz adwersarzy od dzieci a sam zachowujesz sie jak przedszkolak. Poczytaj swoje posty w tym temacie i pomyśl nad nimi chwilę. Potem jak bedziesz chciał wnieść coś ciekawego do tematu to napisz a jak nie to zamilcz tak bedzie lepiej dla Ciebie po co masz dalej sie kompromitować.

(2013/04/05 19:22)

kedzio


O baterii od komórki napisałem dlatego, że z uporem osła brnęliście w nie wiadomo jakie kombinacje na tematy oczywiste. Wyjaśniłem co i jak, chyba dość dokładnie. Natomiast ty mi nie odpowiedziałeś, skąd wziąłeś bzdurę, że ja coś wspomniałem o pływaniu na najwyższym biegu non stop. Ja najbardziej w życiu nienawidzę sytuacji, kiedy ktoś mnie oskarża o coś, co nie miało miejsca. Ale widzę, że tobie trzeba wszystko rozpisywać krok po kroku i wyjaśniać wszelkie jasności jak małemu dziecku. Czytasz po łebkach, nie kapujesz tego, co między wierszami. Jadem sam plujesz, ale wskazujesz palcem na mnie. Sam na siebie popatrz, przeczytaj co pisałeś na mój temat od początku, a potem możesz dopiero oceniać mnie. Lepiej jest nie widzieć belki we własnym oku, a komuś drzazgę wskazać. Przyganiał kocioł... (2013/04/05 20:06)

Stypa63


Kolego Deedol daj sobie spokój bo do niego nie docierają żadne argumenty. Ja już skończyłem udzielać się w tym wątku bo z takim człowiekiem nie da się normalnie porozmawiać. Kedzio jest przekonany że zna się na wszystkim lepiej niż ktokolwiek inny i nie warto uświadamiać go że jest inaczej. Z takim człowiekiem nie wygrasz bo on zawsze musi mieć ostatnie słowo.
(2013/04/05 20:27)

Deedol


O baterii od komórki napisałem dlatego, że z uporem osła brnęliście w nie wiadomo jakie kombinacje na tematy oczywiste. Wyjaśniłem co i jak, chyba dość dokładnie. Natomiast ty mi nie odpowiedziałeś, skąd wziąłeś bzdurę, że ja coś wspomniałem o pływaniu na najwyższym biegu non stop. Ja najbardziej w życiu nienawidzę sytuacji, kiedy ktoś mnie oskarża o coś, co nie miało miejsca. Ale widzę, że tobie trzeba wszystko rozpisywać krok po kroku i wyjaśniać wszelkie jasności jak małemu dziecku. Czytasz po łebkach, nie kapujesz tego, co między wierszami. Jadem sam plujesz, ale wskazujesz palcem na mnie. Sam na siebie popatrz, przeczytaj co pisałeś na mój temat od początku, a potem możesz dopiero oceniać mnie. Lepiej jest nie widzieć belki we własnym oku, a komuś drzazgę wskazać. Przyganiał kocioł...


Udowodniliśmy Ci że mozna plywac dluzej niz 3 h o ktorych piales na wstepie i ze mozna przeplynac wiekszy dystans nie uzywajac ostatniego biegu, a o tym była ta dyskusja.
 Wiecej z takim ignorantem dyskutowac nie zamierzam, ale wiem jedno moze i znasz sie na wszystkim ale marnie , skup się na czyms jednym i wtedy mozesz błyszczec.

Pozdrawiam Dee
Edit//
Reasumując odpowiadajac na pytanie @Dawid77:
Na takim aku długo nie popływasz, ale jeżeli chcesz wydłużyć czas pracy i długość pokonywanego dystansu nie używaj najwyższego biegu, pływajac na 3 biegu zdecydowanie wydłużysz prace aku niż pływajac na biegu 5 . Ile czasu wytrzyma aku nie jesteśmy w stanie określić bo na to ma wpływ zbyt wiele zmiennych.
Powodzonka życze.
(2013/04/05 20:32)