Zaloguj się do konta

Sens opłacania składek PZW

utworzono: 2019/09/21 16:22
z@mela

u nas nie ma prawie w ogole wody a jeśli już pojawi się jakaś dzierżawa to koła wręcz biją się o kałużę i zawsze to samo opór karpi i amurów .
Chodzimy na zebrania ale tam nie ma szans na zmiany przez jeszcze X lat bo 90% osób to podstarzałe towarzystwo które zawsze wybierze tych od karpii w myśl zasady płacę- wymagam a ja , my młodzi mamy trochę inną wizję z która nikt po za nami się nie zgadza bo nasze wody to nie rezerwat a my nie należymy do zboczenców od noł kill i innych dziwactw tylko zdroworozsądkowe podejście do tematu .
Tylko prosze mi nie pisać że mamy koło utworzyć czy cos bo to niewielki okręg bez wody. [2019-11-04 19:39]

kaban

A może przed kolejnym zebraniem sprawozdaczo wyborczym warto by się skrzyknąć z kolegami i przejąć władze w swoim kole. [2019-11-04 19:53]

ryukon1975

Brak wody ? A gdzie ta woda teraz jest? Aktualnie takimi zdjęciami z wód woj. podkarpackiego mógłbym zasypać stronę jednak nie chce mi się szukać. Tak dla przykładu.
https://esanok.pl/2019/niski-stan-wody-w-jeziorze-solinskim-zdjecia-00e7ts.html
Liczę na bobry bo one tworzą małe nikomu nieznane łowiska. Jak ktoś mi to popsuje to ja chwilę potem jego głowę. :) [2019-11-04 20:34]

amstaf358

U mnie było to samo,pomimo że byłem członkiem zrządu koła przez wiele lat to nie potrafiłem skutecznie doprowadzić do zarybienia szczupakiem ,sandaczem,czy innym drapieżnikiem,wpuszczano tylko karpia który po kilku dniach zostawał w całosci wyłowiony bo nie zrobiono zakazu połowu, koło już nie istnieje ale to w którym teraz jestem nie jest lepsze....też po najmniejszej lini oporu.....i TYLKO białoryb...........mentalnos starych dziadków zatrzymała się w latach siedemdziesiątych....... [2019-11-05 07:30]

zaholec

Opłacam składki z dwóch powodów - lubię łowić na Wiśle i nie lubię się tłumaczyć przed łebkami ze Straży.
Kwota , w moim przypadku, to ok. 300 złotych i jest do przeżycia. Łowiska komercyjne też nie są drakońsko drogie więc z tymi składkami mam pełną swobodę łowienia. Moim zdaniem działalność PZW to jedno wielkie nieporozumienie ale obawiam się, że za młody jestem (dobiegam 50-tki), żeby dożyć czasów gdy woda uwolni się od PZW [2019-12-19 16:58]

Romuald55

Dwa czy trzy lata temu zebralismy pewną sumę pieniędzy z przeznaczeniem na zarybienie sandaczem.Pomimo aprobaty i starań Okręgu,nie udało się kupić narybku. W czym tu jest wina PZW? [2019-12-19 18:43]

ryukon1975

Po przeczytaniu wniosek jest jeden.
Jeśli ktoś chce bić głową w mur i złowić czasem dziką rybę w naturalnych warunkach np. rzeki w większości musi opłacić PZW. Chyba że ma czas jeździć przez pół kraju na jakiś licencyjny odcinek. Jednak żeby też połowić normalnie czyli trafić na żerowanie ryb na komercji i mieć w kilka godzin tyle co na rzece w kilka tygodni musi czasem wybrac się na jakąś komercję.
Wszystko więc sprowadza się do dysponowania czasem i raczej nieograniczonymi niczym kwotami gotówki.
Nawiązując do postu wyżej w PZW się nie daje kupić ryb na zarybienie ale na komercję własciciel jakoś może kupić wszystko. [2019-12-20 07:20]

jabberwokie86


Nawiązując do postu wyżej w PZW się nie daje kupić ryb na zarybienie ale na komercję własciciel jakoś może kupić wszystko.

Jest to tym dziwniejsze, że PZW ma swoje ośrodki zarybieniowe... Nawet jeśli akurat te w pobliżu nie miałyby narybku sandacza, to po wpisaniu hasła "sandacz narybek" w google wyskakuje sporo stosownych ofert:) [2019-12-20 13:26]

ryukon1975

Właśnie akurat wczoraj chwilę wcześniej oglądałem filmy na temat łowisk komercyjnych. Sandacze, okonie wszystko jest. Nawet jeśli był problem z kupnem narybku w danym czasie to można to było przełożyć. Gospodarka łowiskiem to nie kwestia tygodnia czy miesiąca. 8:53 przykład.
[2019-12-20 14:08]

Sith

Koledzy, pytanie, które mnie nurtuje, a mianowicie czy jest sens kontynuować opłacanie składek PZW? Czy może lepiej zrezygnować, a te pieniądze przeznaczyć na łowisk komercyjne. Składki płacę kilkanaście lat, ale wydaje mi się, że z wodami zarządzanymi przez PZW jest coraz gorzej. Wędkuję rekreacyjnie, a ryb nie zabieram. Jakie jest Wasze zdanie w tej kwestii.
Poczytaj swój kolejny, pokrewny wątek,https://forum.wedkuje.pl/f/lowiska-wolne-od/911764 może wyciągniesz prawidłowe wnioski przed napisaniem trzeciego na ten sam temat.
[2019-12-21 09:54]

jkwiat

Co ma RAPR uchwalany przez organizację społeczną do utrzymywania "armii kleru"? Czyżby to Kościół, masoneria i cykliści byli winni braku ryb w naszych wodach? Chyba rybka była cokolwiek nieświeża. Na szczęście to się leczy. Polecam lewatywę, [2019-12-25 00:06]

Sith

(...) Polecam lewatywę,
Widać, że już jesteś po...
[2019-12-25 06:27]

Basia Kier

@jkwiat: Pora się przywyczaić, że kilku na tym portalu wszedzie widzi macki Kaczyńskiego i Rydzyka. Nie wiem, czy lewatywa na to pomoże. Jedynie chyba odizolowanie od "zaprzyjaźnionych mediów" i większa porcja pobytu nad wodami. Ale jest zima i nie wszyscy wędkują. Stąd też smród polityki na portalu. Dzisiaj nie pada i jadę nad rzeczkę, co wszystkim polecam na rozgrzane głowy. [2019-12-25 07:28]

Sith

Basiu, akurat macki to wszystkie głowonogi mają podobne, zawsze zagraniają wszystko do własnego otworu gębowego. Nie ma co rozróżniać czy to ośmio... dzięsięciornice, kałamarnice czy kalmary. Nie ważne czy atlantyckie, czy pacyficzne. Każdy głowonóg gdy dorwie się do żarcia, to musi się "nawtykać" do oporu, póki go nie odetną. Różnica polega tylko na sposobie i ilości pochłaniania... ;))

Przypominiało mi się takie opowiadanie:
Buddyjski kapłan wędrował ze swoim uczniem. Potknął się na korzeniu, przewrócił i głęboko zranił się w ramię. Poczuł się słabo, usiadł pod drzewem i wysłał ucznia po wodę, a sam zdrzemnął się. Gdy uczeń wrócił z wodą dostrzegł, że ranę obsiadły roje much, wziął więc gałązkę i delikatnie odpędził muchy. Kapłan obudził się i powiedział – po co je zganiałeś, przylecą i tak nowe, a tamte już się nażarły... [2019-12-25 07:52]

Lodzianin18

Sprawdziłem składki na ten rok w Sieradzu i .... jeśli chcę mieć opłaconą kartę pełną (tzn z łódką, trollingiem i prawem do połowu na zaporówkach) wraz z Piotrkowem (porozumienie było zawsze darmo teraz już jest dopłata 10 zł) to karta mnie wynisie 240 zł !!! i do tego poza sieradzem i piotrkowym nie mam w okolicy żadnego okręgu, z którym porozumienie zostało zawarte bez dopłaty. Zaczyna mnie przerażać to co się dzieje i jak ceny składek z roku na rok wzrastają o większe sumy. Rozumiem, że w skali roku to nie są duże pieniądze ale przy obecnej gospodarce pzw sieradz one idą w większości no właśnie, na co idą te pieniądze ? [2020-01-02 10:33]

stary60

PZW to znaczy Polski Związek Wędkarski-był nim wtedy gdy zaczynałem wędkować,moglem iść na ryby w całym kraju.Teraz PZW powinno znaczyć Powiatowy Związek wędkarski i pieniądze ze składek powinny być wykożystane tylko w powiecie.Utrudnień wprowadza się coraz więcej,okregi wędkarskie zawierają porozumienia z innymi okręgami na udostępnienie do wędkowania,to jest dobre,ale,,zezwolenia na połowy należy pobrać w tych okęgach i masz do przejechania nawet do 80 km aby dostać zezwolenie.Dotychczas zezwolenia innych okręgów były wpięte razem do zezwolenia okręgowego i spokojnie przy płaceniu składki miałeś wszystko w jednym., niewiem co za mądrala to wymyślił. Aby mu sie ość wbiła w rozum.Płacę składki bo lubię wędkować na akwenach gdzie trzeba trochę nagłówkować by złapać rybę.Nie jestem zwolennikiem bierz wszystko co złapiesz,biorę te ryby co mi smakują,oczywiście jeżeli złowie,reszta wraca do wody.Dlatego często wracam o kiju,z czego bardzo zadowolona jest żona nie znosi zapachu ryb [2020-09-23 21:07]

Sith

Też tęsknię za tymi starymi czasami, ale chyba nie ma na co liczyć - to se ne vrati... ;((
Oby nie było gorzej... [2020-09-24 06:34]

pawelrak1970

 Kilka lat nie łowiłem bo dzieckiem małym się opiekowałem i problem już był płacić czy nie . Teraz wracam do łowienie i w sumie nie ma gdzie łowić bo komercji jest mało.  Wracam do PZW bo chce mieć swobodny dostęp do wody ,czasami zabrać rybkę a pzw ma jednak najwięcej wody.   
Pozdrawiam [2020-09-24 12:36]

kaziq

W zeszłym sezonie łowiłem 2 miesiące (licencyjnie) nie będąc członkiem PZW.
Nałowiłem ryb tyle że gdybym je brał, nabawiłbym się rybowstrętu.
W tym roku poleciałem opłacić składkę jak 18nasto latek do agencji towarzyskiej by opłacić pozwolenie na okręg katowicki. A czytając zmiany w przepisach dowiedzieć się że za opłacane zezwolenie nie pozwala mi się łowić (nie mówię o zabieraniu) do końca maja na wodach do których mam dostęp.
Łowię tylko na spinning (a raczej łowiłem).
Tymczasem na stronie internetowej PZW KATOWICE ostatni regulamin PZW jest na 2020 a link do aktualnego prowadzi donikąd. Aktualny dostajemy do ręki PO wykupieniu opłat całorocznych.


Czy komuś udało się już uzyskać zwrot opłat? Bo ja chciałbym już przestać być członem PZW po tym oszustwie. Wolę wykupić czasową licencję wtedy kiedy będzie mnie ona do czegoś upoważniała poza siedzeniem na dupie do końca maja. [2021-01-04 15:05]