Zaloguj się do konta

Sandacze w jeziorach

utworzono: 2011/09/25 16:06

Uwaga! Ten wątek został zablokowany - nie możesz odpowiadać na posty

ZanderHunter

Witam Koledzy! A więc tak udało mi się dzisiaj wyrwać nad jezioro na 4 godzinki z hakiem (tak brały) i dzień dzisiejszy że tak powiem rewelacyjny pod względem brań mętnookich,pogoda to wiatr północno zachodni (zimny) chwilami porywisty (fala na jeziorze duża) smoki pięknie współpracowały w końcu się doczekałem tych magicznych pstryknięć z odległości ok. 50m (a nie jak do tej pory brały prawie przy nogach) także 2 szt. zabrałem nie było okazów ot takie "lorbasy" jak Ja to mówię największy 58cm ale nie było przynajmniej żadnego poniżej 50cm,na te wielkie jeszcze jest czas a woda w jeziorze nadal zbyt ciepła czekamy na przymrozki.Obydwa zandery były napchane krąpikami i okonkami a z racji tego w jakim stopniu były przetrawione można wywnioskować że mętnookie żerowały w dniu wczorajszym lub dziś w nocy. Także reasumując na chwilę obecną był to Mój najlepszy dzień w roku podczas polowania na smoki po prostu miałem tyle magicznych pstryknięć że akumulatory mam naładowane na Maxa czego i Wam koledzy życzę!

Na zdjęciu poniżej mętnooki:takiej wielkości dzisiaj brały zabawa była przednia!.

Pozdrawiam.
[2011-10-08 17:22]

Tomekoo

Pięknie połowiłeś!Teraz to normalnie i ja się wybiorę chyba na wode!Aż mnie zachęciłeś :)))!!Nie byłem już kilka dni na rybkach więc troszkę mnie nosi ,jutro jadę więc nad wartę.Mam nadzieje że choć jedno pstryknięcie się mi należy za tak długi odpoczynek który im dałem:) [2011-10-08 19:08]

ZanderHunter

Pięknie połowiłeś!Teraz to normalnie i ja się wybiorę chyba na wode!Aż mnie zachęciłeś :)))!!Nie byłem już kilka dni na rybkach więc troszkę mnie nosi ,jutro jadę więc nad wartę.Mam nadzieje że choć jedno pstryknięcie się mi należy za tak długi odpoczynek który im dałem:)



Dokładnie Tomku! u mnie w moim miejscu od 2 tygodni gum nie widziały także może były wyposzczone... he,he.
[2011-10-08 19:22]

robban

Ja wlasnie po sobotnich lowach. Dzien zaczol sie obiecujaco, lekko chlodnawo, woda 11 stopni , lekka mgla. Splawiajaca sie ryba , wygladalo tak jak na stawie hodowlanym. Ale nic niestety nie ganialo zywca! Pierwsze pare rzutow woblerem nie przynosi wynikow. Wiec czas na gumy i cwiczymy podwojne podbicie. Zaczolem od bialej gumy KOPYTO , nic kompletnie. Zmiana gumy na Lunatica,pierwszy rzut i podniesienie przynety z dna i siedzi. Strasznie wali cos lbem pod woda. Po chwili wiem ze to okon. Wiec walka trwa, wkoncu pojawia sie przy lodzi, ale kolos wydarlem ,pierwszy raz widze tak wielkiego okonia. Pomyslalem, moj okon zycia. A on sobie nic z tego nie robiac machnol lbem i sie wypiol. Ruszyl pletewkami na pozegnanie i odplynol sobie. Strzezonego pan Bog strzeze. Przez nastepne godziny straszna cisza i nic ,nawet pobicia. Po jakims niedlugim czasie mam pobicie , ale tylko na tym sie konczy.  A mottem wyprawy pozostaje ,nie stawaj na sliskich kamieniach, wychodazacy z lodzi kolega na brzeg ,poslizgnal sie i niedosyc ze wpadl do wody to i wedke mi zalatwil. I wyprawa zakonczyla sie zjazdem do domu. Wiec dzien bez ryb i wedki oczywiscie . A taka fajna byla :)  WYPRAWA. [2011-10-09 10:32]

Iras1975

Dobrze,że chociaż  widziałeś tego okonia bo chyba nie ma nic gorszego niż ryba spięta w głębinie i ta niepewność co i jakie duże :)

Pozdrawiam

[2011-10-09 12:19]

Tomekoo

Pech nie z tej ziemi!a jak mnie denerwuje cięcie pikowanie i nagle luz...i zastanawianie się co zrobiłem źle tym razem?...
[2011-10-09 15:08]

ZanderHunter

Pech nie z tej ziemi!a jak mnie denerwuje cięcie pikowanie i nagle luz...i zastanawianie się co zrobiłem źle tym razem?...
Witaj Tomku! co tam na Warcie byłeś?

[2011-10-09 15:49]

Pech nie z tej ziemi!a jak mnie denerwuje cięcie pikowanie i nagle luz...i zastanawianie się co zrobiłem źle tym razem?...

Tomku ja w  tym roku też miałem dwa razy to samo z ładnymi rybami. Raz wiem co było przyczyną zejścia sandała a drugi... Zagadka:(
[2011-10-09 18:32]

Tomekoo

Witaj Tomku! co tam na Warcie byłeś?


Tak byłem dwa szczupłe złapałem 55 i 50 cm,jak się okazało nie te miejsce wybrałem co trzeba.Jeszcze wpadłem po pas w błoto i ledwo z tego wyszedlem masakra.Odkryłem fajne miejsca ale na szczupaczki,koledze po kiju podbierałem ręcznie 70cm całkiem ładniutki już był.Ogólnie lipa,jutro wcześnie rano jadę na moje miejsca już sprawdzone.Muszą być efekty jak nie to zwariuje chyba:) [2011-10-09 19:44]

Tomekoo

Myślę teraz nad wykupieniem na moją gliniankę zezwoleniaczasami mogą tam smoki zażerać nie źle,tylko nie chce mi się przepłacać bo nie wiadomo czy w ogóle jakiegoś złowię:) [2011-10-10 16:17]

robban

Tomek,wykup to zezwolenie. Chociaz wrzucisz jakies fotki. Bo u mnie ostatnio krucho w kazdym slowa tego znaczeniu.  Mam nadzieje ze teraz w sobote sobie cos odbije. [2011-10-10 19:37]

Zibi60

Gratuluję Andrzeju @Edi1011 pięknej przygody, oby częściej, bo ten rok nas nie rozpieszczał. Robert @robban też kiedyś trafi na swój dzień. Swoją drogą w Szwecji woda ma 11 stopni, a u mnie wczoraj 14 - jeszcze trochę za ciepła.

[2011-10-11 07:22]

ZanderHunter

Dzisiaj wyskoczyłem Zbyszku @Zibi60 na 3godz na moją sandaczową bankówkę i ani pstryknięcia 1 okonek 25cm a mętnookie się chyba potopiły... he,he za ciepło się znowu zrobiło jutro może spróbuję na Warcie.

Pozdrawiam.
[2011-10-11 10:08]

Zibi60

Na zaporówce też bez rewelacji, coś tam się uwiesi, ale przeważnie maluchy. Te na które poluję jeszcze ostrzą zęby. W najbliższych dniach będzie konkretne ochłodzenie, więc może... Poczekam na "ludzką" aurę i spróbuję.
[2011-10-11 18:56]

ZanderHunter

Witajcie! W Wlkp. wystąpiły pierwsze przymrozki od piątkowego poranka w granicach -1 stopień C a dzisiaj do -2 stopni C miejscami rankiem parę minut po godz.7 na polach było bialutko także sandały zaczęły dobrze współpracować największy dziś 59cm na zdjęciu poniżej.
[2011-10-15 14:30]

ZanderHunter

Następny wziął bardzo agresywnie a miał 54cm.
[2011-10-15 14:32]

Tomekoo

Piękne:)Nad wartą też się życie zaczyna:) [2011-10-15 19:19]

ZanderHunter

Piękne:)Nad wartą też się życie zaczyna:)

No to jutro Tomku w końcu może razem poustawiamy im zębiska na Warcie czas zobaczyć co się dzieje na naszej rzece,do zobaczenia nad wodą!.

[2011-10-15 20:50]

Iras1975

Te fotki w wodzie są super! Jutro jadę na Białokosz i może też nad Wartę się dokulam:)

Pozdrawiam

[2011-10-15 22:42]

ZanderHunter

Te fotki w wodzie są super! Jutro jadę na Białokosz i może też nad Wartę się dokulam:)

Pozdrawiam

Witaj! Zdaj relację Irku co na Białokoszu,jestem bardzo ciekawy daaaaaaaaawno tam nie byłem a Ja jutro wstawię relację z Warty.

Pozdrawiam.
[2011-10-15 22:48]

kumak1970

byłem wczoraj na przeczycach toalna klęska ryby nie współpracowały wogóle z kumplem nie mieliśmy nawet dyga i tak bywa [2011-10-16 08:57]

Tomekoo

no dziś na Warcie też nie chciały jeść... [2011-10-16 12:06]

ZanderHunter

no dziś na Warcie też nie chciały jeść...


 Ale następnym razem Tomku na pewno będzie lepiej, te doły na Warcie to mi się widziały fajne rybki pewnie tam są i wkrótce się pewnie z nimi zmierzymy ale na razie zaczekajmy na ustabilizowanie pogody bo znowu zapowiadają temperaturę do plus 18C.

Pozdrawiam.

[2011-10-16 21:13]

robban

Wczoraj bylem na rybach u siebie na jeziorze. Pogoda 10 stponi a woda 8 stopni. Zapowiadalo sie nieciekawie. Wyplynelismy o 11.00 aby posiedziec do zmroku. Do godziny 14:00 stasznie, kompletnie nic. Wiec splynelismy na wyspe i zrobilismy ognisko. Po jakims czasie zaczelo kropic i zrobil sie wiaterek. Wszyscy juz sie  zniesmaczyli dzisiejszym wypadem . Zapowiedzialem ze przy zmnianie  pogody jaka jest teraz, powinno zaczac brac. I zadeklarowalem ze o 15:30 zacznie . Szkoda ze sie nie zalozylem! Poplynelismy spowrotem na miejscowke i sie zaczelo , ale ze szczesciem tylko dla jednego. Dla naszego etatowego fotografa @WOWKA74, po rzucie guma z opadu, nastepuje branie ale zamiast sandacza  melduje sie szczuply ok.50cm. Po chwili kolejny rzut w to samo miejsce i melduje sie kolejny 80 cm, jakies 4-4.5 kg. Po nastepnej chwili kolejne branie, potezne wynika z relacji Piotra. Ale spina sie podczas holu. Ja zaliczylem jedno pobicie tylko i kolega tez . Piotr wiec zostal naszym lowca w dniu dzisiejszym. Najsmieszniejsze jest to ze zlapal je na gumy Jaxona biale , pomalowane w kropki pisakiem wodoodpornym. Zaczerpnolem ten pomysl z opisu jednego wedkarzy na ogolnym forum i podsunolem go Piotrowi, a on skutecznie to wykorzystal. Aby wiecej takie szalone pomysly sie sprawdzaly. Pozdrawiam wszystkich wedkujacych. Dorzuce na otarcie lez (swoich) zdjecia z ogniska jak fotograf je nadesle. [2011-10-23 11:36]

ZanderHunter

Wczoraj bylem na rybach u siebie na jeziorze. Pogoda 10 stponi a woda 8 stopni. Zapowiadalo sie nieciekawie. Wyplynelismy o 11.00 aby posiedziec do zmroku. Do godziny 14:00 stasznie, kompletnie nic. Wiec splynelismy na wyspe i zrobilismy ognisko. Po jakims czasie zaczelo kropic i zrobil sie wiaterek. Wszyscy juz sie  zniesmaczyli dzisiejszym wypadem . Zapowiedzialem ze przy zmnianie  pogody jaka jest teraz, powinno zaczac brac. I zadeklarowalem ze o 15:30 zacznie . Szkoda ze sie nie zalozylem! Poplynelismy spowrotem na miejscowke i sie zaczelo , ale ze szczesciem tylko dla jednego. Dla naszego etatowego fotografa @WOWKA74, po rzucie guma z opadu, nastepuje branie ale zamiast sandacza  melduje sie szczuply ok.50cm. Po chwili kolejny rzut w to samo miejsce i melduje sie kolejny 80 cm, jakies 4-4.5 kg. Po nastepnej chwili kolejne branie, potezne wynika z relacji Piotra. Ale spina sie podczas holu. Ja zaliczylem jedno pobicie tylko i kolega tez . Piotr wiec zostal naszym lowca w dniu dzisiejszym. Najsmieszniejsze jest to ze zlapal je na gumy Jaxona biale , pomalowane w kropki pisakiem wodoodpornym. Zaczerpnolem ten pomysl z opisu jednego wedkarzy na ogolnym forum i podsunolem go Piotrowi, a on skutecznie to wykorzystal. Aby wiecej takie szalone pomysly sie sprawdzaly. Pozdrawiam wszystkich wedkujacych. Dorzuce na otarcie lez (swoich) zdjecia z ogniska jak fotograf je nadesle.



Witaj! U mnie Robercie w dniu dzisiejszym na jeziorze lipa w braniach,z powodowała to pewnie diametralna zmiana pogody względem wczorajszego dzionka czyli wczoraj piękne słoneczko a w dniu dzisiejszym bardzo zimny wiatr ze wschodu,mój wynik to kaczorek 52cm (który zaraz wraca do wody) w drugim rzucie,kolega zapiął takiego 65cm a mój szwagier na tarczy po za tym na 6 godz. orania dna nikt z nas nie zliczył a ni jednego tzw.pstryknięcia sandaczowego czekam na ustabilizowanie pogody.

Pozdrawiam Andrzej.


[2011-10-23 18:06]