Sądy Rejonowe już orzekają dotkliwe wyroki

/ 137 odpowiedzi / 2 zdjęć
użytkownik61658


jako prawnik -bo tak pisze w Twoim opisie nigdy nie spotkałeś się z sytuacją sąd sobie  - ustawa -sobie ? bo ja 15 lat jeżdżę do sądu i to widzę uważam, ze Ty jako prawnik widzisz jeszcze więcej...


Myślę że spotkałem aż za dużo patologi najczęściej wynikających ze złego prawa. Ale nie pracuje na szczęście w sądzie tylko w prywatnej firmie i w sądach bywam na szczęście bardzo rzadko. Tak generalnie to masz rację że z naszym sądownictwem jest słabo, ale to już nie na temat i dłuuuugo by pisać. Pozdrawiam.


cieszę się,że jako Prawnik  potrafiłeś  Kolego przyznać rację, że to nasze prawo czasami się gdzieś gubi .Pozdrawiam (2012/01/06 21:47)

Pitbul


Nie miałem w rękach tego numeru WW dlatego napiszę na temat, ale bez odnoszenia się do tekstu tam zamieszczonego.
Uważam że:
Jeżeli "ktoś" łowił bez posiadania stosownych uprawnień, to jestem jak najbardziej za karą finansową i publikowaniem danych.
Jeżeli mamy do czynienia z sytuacją nie posiadania przy sobie stosownych uprawnień, to kara finansowa + sąd koleżeński w PZW.
Jeżeli mamy do czynienia z brakiem wpisu w rejestrze, to za pierwszym razem "chińskie ostrzeżenie" z adnotacją w rejestrze. Przy "recydywie" kara finansowa + sąd koleżeński.

W kraju, gdzie danych osobowych "pijanych morderców drogowych" nie podaje się do publicznej wiadomości - robienie tego w przypadku "zapomnienia" dokumentów lub niewypełnienia rejestru  jest kompletną paranoją. 
Opisałem tu okoliczności, które być może różnią się od tych jakie miały miejsce w przypadkach opisanych w WW. Jeśli by jednak były identyczne z dwoma ostatnimi, to ukarany powinien się odwoływać od tego co nie jest stosowane przez sady w przypadku rzeczywistych kłusoli z gatunku np trociowo - pomorskiego. 
T (2012/01/06 23:24)

kasalka


Taa, jasne, nie dość, że Sąd oficjalnie nie podaje personaliów sprawcy to WW ma dostęp do danych krewnych??? Chwyt reklamowy. Zapraszam do Chotczy na Wisłę. Zobaczymy jacy są...
mocni. (2012/01/07 01:40)

jurek




Pitbul Nie miałem w rękach tego numeru WW dlatego napiszę na temat, ale bez odnoszenia się do tekstu tam zamieszczonego.
Uważam że:
Jeżeli "ktoś" łowił bez posiadania stosownych uprawnień, to jestem jak najbardziej za karą finansową i publikowaniem danych.
Jeżeli mamy do czynienia z sytuacją nie posiadania przy sobie stosownych uprawnień, to kara finansowa + sąd koleżeński w PZW.
Jeżeli mamy do czynienia z brakiem wpisu w rejestrze, to za pierwszym razem "chińskie ostrzeżenie" z adnotacją w rejestrze. Przy "recydywie" kara finansowa + sąd koleżeński.

W kraju, gdzie danych osobowych "pijanych morderców drogowych" nie podaje się do publicznej wiadomości - robienie tego w przypadku "zapomnienia" dokumentów lub niewypełnienia rejestru  jest kompletną paranoją. 
Opisałem tu okoliczności, które być może różnią się od tych jakie miały miejsce w przypadkach opisanych w WW. Jeśli by jednak były identyczne z dwoma ostatnimi, to ukarany powinien się odwoływać od tego co nie jest stosowane przez sady w przypadku rzeczywistych kłusoli z gatunku np trociowo - pomorskiego. 

Kolego strażniku , doskonale powinieneś wiedzieć , że z Wyrokami Sądowymi się nie dyskutuje , tylko je się akceptuje . Może to był precedens do tego iż wędkarze nad gminnie nie wpisywali rejestru połowu ryb i brak zezwolenia , a łowienie , to jest kłusownictwo , zapewne Ci skazani nie chcieli przyjąć mandatów i byli opryskliwi , więc , tym służbom Policji , pozostało skierowanie sprawy do Sądu Rejonowego .

A wszystkie paragrafy i punkty są zgodne z zapisami z Ustawy o rybactwie , więc lepiej przestrzegać tych przepisów . Zresztą od tego roku prawo jest zaostrzane w wielu aspektach życia codziennego ....ochrona o zwierzętach , ochrona karpia , zmiany w przepisach ruchu drogowego i uzyskaniu prawa jazdy .

My Polacy jesteśmy z natury " opornikami " , jeżeli chodzi o jakiekolwiek przepisy , nakazy , zakazy , ale niestety musimy uszanować prawo i postępować logicznie , by też nie płacić mandatów , czy stawać przed obliczem Sądów Powszechnych .
(2012/01/07 11:22)

użytkownik61658


cyt: " My Polacy jesteśmy z natury " opornikami " , jeżeli chodzi o jakiekolwiek przepisy , nakazy , zakazy , ale niestety musimy uszanować prawo i postępować logicznie , by też nie płacić mandatów , czy stawać przed obliczem Sądów Powszechnych ."
Święte słowa Polacy to szczególny naród - zawsze są niewinni -  złapiesz złodzieja za rękę a powie ,że nie jego, że to strażnik był nie miły, że krzyczał, że wszystko nie zgodnie z prawem. Przez 11 lat widzę takie zachowania ludzi złapanych za rękę na gorącym uczynku popełnienia wykroczenia , czy to przestępstwa. Ostatnio nawet jeden taki mądry aby się wybielić skargi do PSR na nas pisał hmmm nie potwierdziły się to po internecie tworzył  paszkwile na temat strażników, robił zdjęcia krzyczał" ja niewinny oni winni" i co 2 pajdy w sadzie i  w toku 2 sprawy w sądzie koleżeńskim - nie wiadomo czy nie skończy się na rocznym zakazie połowu . To jest przykład jeden z wielu do czego potrafi posunąć się człowiek aby wybielić swoją osobę i uniknąć odpowiedzialności. My strażnicy jesteśmy później nękani poprzez wklejanie naszych zdjęć do sieci internetowej, wnikaniem w nasze życie prywatne i zawodowe i opisywanie go w internecie. Są  to zachowania nie poważne , naganne i nacechowane wolą zemsty i łamiące prawo. Potrafią nawet wędrować za człowiekiem  po forach wędkarskich i pisać bzdury- ostatnio nawet jeden pisał,że ukradłem mienie PZW- jednak się przejechał bo sprawa leży już u Rzecznika Dyscyplinarnego Okręgu PZW i tak w nieskończoność by można było pisać..... (2012/01/07 13:46)

użytkownik99069


No tak, racja do potęgi N. Ja też dzisiaj się dowiedziałem, ze pies służy do straszenia ludzi biednych na łowiskach.  (2012/01/07 14:07)

użytkownik61658


No tak, racja do potęgi N. Ja też dzisiaj się dowiedziałem, ze pies służy do straszenia ludzi biednych na łowiskach. 




a gdzie pisze, ze strażnik nie może ze sobą psa nad wodę wziąć na spacer, jeżeli jest gdzieś taki zapis prosiłbym o zacytowanie ów zapisu:) (2012/01/07 14:16)

użytkownik99069


Mirek, strażnikowi nie wolno NIC. Pamiętaj. (2012/01/07 14:22)

użytkownik61658


no w sumie tak masz rację NIC nie wolno idąc na kontrolę czuję,że mam spętane ręce...:) to po co ja tam jeszcze chodzę z chłopakami na te kontrole.... (2012/01/07 14:28)

użytkownik99069


no w sumie tak masz rację NIC nie wolno idąc na kontrolę czuję,że mam spętane ręce...:) to po co ja tam jeszcze chodzę z chłopakami na te kontrole.... 



Jak to po co? Żeby takie trole jak tutejsze, mogły łowić spokojnie jakieś ryby. Kontroluj i się nie stawiaj, ganiaj kłusowników i milcz, zbieraj śmieci i dziękuj wszystkim kłusownikom i niby-wędkarzom, ze możesz potracić sobie czas i kasę na swoje SPOŁECZNE zapieprzanie dla wszystkich. Za dużo gadasz ja widzę, zaraz dostaniesz ochrzan od PANÓW, ze nie siedzisz w krzakach i nie przeganiasz tym książętom kłusoli. Popraw się Pan Panie społeczny. Dali Ci całkiem za darmo te zabawki, te nooo, te.....lornetki i łódkę, to masz w niej zamieszkać.:)))))))))))))))) (2012/01/07 14:36)

użytkownik61658


no w sumie tak masz rację NIC nie wolno idąc na kontrolę czuję,że mam spętane ręce...:) to po co ja tam jeszcze chodzę z chłopakami na te kontrole.... 



Jak to po co? Żeby takie trole jak tutejsze, mogły łowić spokojnie jakieś ryby. Kontroluj i się nie stawiaj, ganiaj kłusowników i milcz, zbieraj śmieci i dziękuj wszystkim kłusownikom i niby-wędkarzom, ze możesz potracić sobie czas i kasę na swoje SPOŁECZNE zapieprzanie dla wszystkich. Za dużo gadasz ja widzę, zaraz dostaniesz ochrzan od PANÓW, ze nie siedzisz w krzakach i nie przeganiasz tym książętom kłusoli. Popraw się Pan Panie społeczny. Dali Ci całkiem za darmo te zabawki, te nooo, te.....lornetki i łódkę, to masz w niej zamieszkać.:))))))))))))))))



tak Macieju  doszedłem do wniosku ,że SSR przeszkadza tym co mają coś na sumieniu... bo inni etyczni wędkarze zawsze się cieszą widząc nas na łowisku , zawsze sobie porozmawiamy i jakoś nie ma ,że się ktoś przyczepił... (2012/01/07 14:40)

użytkownik99069


I nawet na forach potrafią normalnie ze strażnikami rozmawiać, prosić o poradę, zaprzyjaźniać się. A troll jak to troll............. (2012/01/07 14:55)

użytkownik61658


I nawet na forach potrafią normalnie ze strażnikami rozmawiać, prosić o poradę, zaprzyjaźniać się. A troll jak to troll.............



dokładnie (2012/01/07 15:18)

jurek


A przecież wędkarzom powinno zależeć na tym , że im ktoś udziela dobrych rad
(2012/01/07 16:35)

krulik


wjadomaści weędkarskie [powinny być douczenia młodych adeptów wędkkarstwa a nie doreklam  i do druku wyroków sądowych (2012/01/07 17:52)

użytkownik99069


wjadomaści weędkarskie [powinny być douczenia młodych adeptów wędkkarstwa a nie doreklam  i do druku wyroków sądowych
To by bez reklam zbankrutowali po pierwszym numerze. A wyroki na kłusowników, to tez wiadomości dla wędkarzy. Jedno drugiego nie wyklucza.
(2012/01/07 17:59)

jurek


Kolego Zając , a może by tak zajrzeć do słownika
(2012/01/07 17:59)

krulik


a co ma słownik do forum (2012/01/07 18:15)

krulik


jestem  starej daty wędkarzem w lalach 70-tych nie było żadnych rejestrów była karta bez rejestru było ryb pod dostatkiem  wody skażone teraz wody czyste a ryb nie ma (2012/01/07 18:40)

jurek


Rejestry obowiązują już od 2005 roku , tylko wędkarze je lekceważyli , a jak weszła Znowelizowana Uchwała z dnia 27 listopada 2010 roku , to za brak zapisu w rejestrze można dostać mandat , bo jest to wykroczenie .
(2012/01/07 18:58)

krulik


rejestracja ma służyć ile w danym zbiorniku zostało odłowionych lub zowjonych ryb żeby potem zarybić (2012/01/07 19:06)

krulik


zapomniałem dodać że w każdym okręgu powinien być ktoś kto to wsztystko koryguje (2012/01/07 19:14)

jurek


I zapewne w większości są takie osoby .
(2012/01/07 19:16)

michoslaw


zgodzę się z wyciąganiem konsekwencji z łamania przepisów, zgodzę się z nakładaniem kar i mandatów, zgodze się z kierowaniem spraw do sądów ( oczywiście zdrowy rozsądek wskazany ) nie zgodzę się jednak z odbieraniem kart wędkarskich na stałe, możecie się ze mną nie zgodzić, ale wyobraźcie sobie sytuację...planujecie jutro rano wyjazd na rybki, wszystko spakowane, wędki, "papiery" itd, w między czasie np. Wasz ciekawski synek wyciąga np z plecaka karte wędkarską, ogląda i nie odkada juz na miejsce, rano jedziecie przychodzi kontrola i....wielki rozczarowanie, sprawa w sadzie, karta zabrana na stałe no chociaż w WW Was opiszą ;-) ( może dla kogoś to wyróżnienie ). Nie jest to jakiś wyimaginowany przykład, bo człowiek to tylko człowiek, sam nie raz czegoś zapomniałem, w tym równiez karty wędkarskiej ( będąc nieświadomym do powrotu do domu ) i nie chciałbym stracic za to możliwości uprawiania mojego hobby.

Tak jak na początku, nie popieram łamania przepisów, ale nauczmy się właściwie określać szkodliwość społeczną...nie traktujmy "sklerotyka" lub roztargnionej gapy jak kłusownika...

Oczywiście świadome łamanie przepisów ( połów na 3 wędki, niewymiarowe ryby, okres ochronny itd ) to już regulaminowo, jazda, jazda ;-)

 

(2012/01/07 19:39)