Rzekł Pan karp do Pani wydry...

/ 24 odpowiedzi

  • konto usunięte

Hen pod lasem w pięknym stawie
Gdzieś w dolinie rzeki Odry
Z wielkim lękiem i w obawie
Rzekł słów kilka karp do wydry...

Masz nie lekkie wydro życie
Mimo iż to Twoje strony
Człowiek żyje w dziwnym micie
Więc go cieszą wydrze zgony

Tobie dziś we wszech sposoby
Nawet wobec Twego smutku
Nie przepuszczą ani doby
Będą tępić Cię do skutku

Jednak nie Ty jedna w biedzie
Bo choć nas karpie to boli
Gorzej nam karpiom się wiedzie
Gdyż trzymają nas w niewoli

Nas tu przywieźli ze wschodu
Mimo tych fałszywych piców
Nie ma tu szans do rozrodu
Więc nas plenią bez rodziców

Tak więc głupi człek dokładnie
Sam siebie i swoich braci
Nim zwierzętami zawładnie
W swym ślepym pędzie Wytraci

Thunder

użytkownik32263


Zawsze Ci mówiłem: odbudowuj swojego bloga bo świetnie piszesz. I nie wdawaj się w kłótnie a będziesz znów w czołówce najlepszych blogerów. No i teraz masz tą możliwość, nie ma już mastiffa:))) (2012/01/03 23:46)

ryukon1975


Pięknie i prawdziwe.
Niestety słowa te w realnym świecie zginą w księgowości rachunkach i chęci zysku.
Skoro jednak i dopóki są ludzie którzy chcą jeść ten wyrób rybo podobny,nic się do tego czasu nie zmieni.


Wiem jak wygląda dno stawu po sezonie chowu karpia,ja bym tego nie zjadł.:)
Może już tak mniej poetycko dodam fotkę.:) Dno karpiowego stawu,to karpiowe odchody. (2012/01/04 06:30)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

Przemo-77


Powiem tak : nie lubie czytać wierszy, fraszek i poezji. Odzrzuca mnie na sam widok wiersza. Lubie natomiast ksiązki historyczne (żeby nie byłó że jestem całkowitym hamem). Zmusiłem się do przeczytania twojego dzieła i............... spodobało mi się. Chętnie przeczytam coś jeszcze.

(2012/01/04 06:52)

ryukon1975


Pięknie i prawdziwe.
Niestety słowa te w realnym świecie zginą w księgowości rachunkach i chęci zysku.
Skoro jednak i dopóki są ludzie którzy chcą jeść ten wyrób rybo podobny,nic się do tego czasu nie zmieni.


Wiem jak wygląda dno stawu po sezonie chowu karpia,ja bym tego nie zjadł.:)
Może już tak mniej poetycko dodam fotkę.:) Dno karpiowego stawu,to karpiowe odchody.



Zapomniałem dodać najważniejszego.
Że w tym "biznesie" nikt się nie liczy z męką tych "bidnych" karpi.I że powstała w wyniku działań ludzkich jakaś bliżej nie określona hybryda mająca mało wspólnego z prawdziwym karpiem.Odczuwa to też nasze naturalne rodzime środowisko.
Jak jeszcze daleko się to posunie? (2012/01/04 09:38)

JKarp


CześćBo Krzysztof trzeba odróżnić hodowlę karpi od zarybień.Jak jest taka nasza tradycja wigilijna to niech te karpie będą hodowane. Ta hodowla jest tak samo spaczona jak hodowla świń, kur czy innych gęsi.Zarybianie karpiem prowadzone bez głowy to też głupota bo jak nazwać wpuszczanie ryb do kałuży 100m x 100m ku uciesze miejscowych mięsiarzy czekających na tę doniosłą chwilę  ?Równie nie dobre jest sztuczne ochranianie zwierząt np w/w wydry. Te ładne i miłe zwierzątka potrafią poczynić wiele szkód w środowisku naturalnym (nie wspomnę tu o stawach prywatnych) ponieważ po zaspokojeniu apetytu po prostu zabijają ryby.  Nie mówię, żeby zabić lub w inny sposób unicestwić te zwierzaki ale jakoś nad trzeba panować bo one w tej chwili nie mają naturalnych wrogów i dlatego tak się rozmnażają na potęgę. Janusz JKarp (2012/01/04 10:53)

użytkownik97760


CześćBo Krzysztof trzeba odróżnić hodowlę karpi od zarybień.Jak jest taka nasza tradycja wigilijna to niech te karpie będą hodowane. Ta hodowla jest tak samo spaczona jak hodowla świń, kur czy innych gęsi.Zarybianie karpiem prowadzone bez głowy to też głupota bo jak nazwać wpuszczanie ryb do kałuży 100m x 100m ku uciesze miejscowych mięsiarzy czekających na tę doniosłą chwilę  ?Równie nie dobre jest sztuczne ochranianie zwierząt np w/w wydry. Te ładne i miłe zwierzątka potrafią poczynić wiele szkód w środowisku naturalnym (nie wspomnę tu o stawach prywatnych) ponieważ po zaspokojeniu apetytu po prostu zabijają ryby.  Nie mówię, żeby zabić lub w inny sposób unicestwić te zwierzaki ale jakoś nad trzeba panować bo one w tej chwili nie mają naturalnych wrogów i dlatego tak się rozmnażają na potęgę. Janusz JKarp

Januszu a co jest naturalnym wrogiem wydry lub też co nim było? Wg Ciebie jeśli wytępiliśmy naturalnych wrogów wydr to teraz żeby to naprawić należy ograniczać populację wydr?. Dokąd tak będzie? Aż wybijemy wszystko co się rusza? Zwierzęta niedługo będziemy widzieć tylko w  ZOO i na obrazkach. (2012/01/04 11:15)

szkarlupnia3


Zaciekawiła mnie histora z tym wigilijnym karpiem. Ktoś zna genezę tej dziwnej tradycji, czytaj koszmaru przedświątecznego dla tych przybyszów ze wschodu. Często słyszę, że karp na stole wigilijnym to tradycja, ale skąd się ta tradycja wzięła? Wie ktoś? Jestem z Kaszub i dla mnie jest to tym bardziej dziwne, że jeszcze nigdy na naszym stole wigilijnym karp nie gościł. Ryby i owszem, i to w dużych ilościach, łososie/trocie/pstrągi/czasami nawet liny w galarecie, świeżo wędzone (na ciepło czyli w dymie, w tradycyjnej wędzarni) łososie, dorsz w warzywach (po grecku), śledzie w przepysznych sosach i owszem, ale karp ... nigdy!       ... a wiersz niezły, gratuluję Thunder 
(2012/01/04 11:33)

JKarp


WitajW tej chwili wydra praktycznie nie ma naturalnych wrogów i to jest całe nieszczęście i nas czyli ludzi ale i paradoksalnie dla wydr. Naturalnym wrogiem wydr był wilk i to on regulował liczebność stad wydr w pierwszej kolejności zjadając osobniki słabe i chore. Wilka praktycznie nie ma no i pojawiają się wydry wchodząc w szkodę człowiekowi. Tylko nie piszcie, że to człowiek - pan i władca panoszy się itd itp nie dając wydrom żyć. Ja uważam, że w jakiś sposób należy ograniczyć ich populację. Jest jeszcze inny sposób dla tych, którym to zwierzę robi szkody.Skoro PZŁ ( myśliwi mówiąc krótko ) dają odszkodowania za zniszczone uprawy przez np dziki, lub za zniszczony samochód  po spotkaniu z jeleniem to może właściwy urząd weźmie odpowiedzialność za zabite bez sensu ryby przez wydry bo chyba z tym się zgodzisz, że wydry zabijają również żeby zabić a nie tylko z głodu?A samo spotkanie Pana Karpia z Panią wydrą nie byłoby takie sielankowe he he...Moja żona mówi, że nie mam duszy poety ale co zrobić jak ja jestem umysł ścisły i zawsze byłem ciekawy co ten biedny Mickiewicz musiał brać, że Dziady napisał ?Janusz JKarp (2012/01/04 11:54)

JKarp


Zaciekawiła mnie histora z tym wigilijnym karpiem. Ktoś zna genezę tej dziwnej tradycji, czytaj koszmaru przedświątecznego dla tych przybyszów ze wschodu. Często słyszę, że karp na stole wigilijnym to tradycja, ale skąd się ta tradycja wzięła? Wie ktoś? Jestem z Kaszub i dla mnie jest to tym bardziej dziwne, że jeszcze nigdy na naszym stole wigilijnym karp nie gościł. Ryby i owszem, i to w dużych ilościach, łososie/trocie/pstrągi/czasami nawet liny w galarecie, świeżo wędzone (na ciepło czyli w dymie, w tradycyjnej wędzarni) łososie, dorsz w warzywach (po grecku), śledzie w przepysznych sosach i owszem, ale karp ... nigdy!       ... a wiersz niezły, gratuluję Thunder 


WitajPonoć Cystersi hodowali karpie na kolację wigilijną bo jak wiadomo kolacja ta jest postna. Potem zaczęli sprzedawać karpie innym śmiertelnikom i w ten sposób biedni mnisi pomnażali majątek zakonu. I tak mamy do dziś: żeby nie pewien "ojciec" nigdy byśmy się nie dowiedzieli ile trzeba mieć kasy żeby żyć w ubóstwie :-)))))) Ale i znalazłem takie coś na Onecie:"Tradycja, to jak na razie zbyt dużo chyba, chociaż ... zapoczątkowana została na przełomie lat '40 i '50 XX wieku, czyli kilka lat po zakończeniu II wojny. I raczej nie ma nic wspólnego z okresem - kiedy to tak zapalczywie pozbawiamy życia owe ryby, by je potem spożyć - ... zgodnie z "tradycją" bożonarodzeniową . Narodziła się w związku z rozwojem "spółdzielczości" i gospodarstw "PGR" . A celem "tradycji" owej było ... przypodobanie się(lub też uspokojenie) ówczesnych władz ... wiadomo komu (nie, nie, wcale nie chodzi o ZSRR), oraz ... danie "prezentu" społeczeństwu przez ówczesnych władców PRL."JK (2012/01/04 12:05)

użytkownik99069


Zawsze Ci mówiłem: odbudowuj swojego bloga bo świetnie piszesz. I nie wdawaj się w kłótnie a będziesz znów w czołówce najlepszych blogerów. No i teraz masz tą możliwość, nie ma już mastiffa:)))
ZONK!!!!!!!!!!!!!
(2012/01/04 12:12)

Roxola


Przed Świętami była wzmianka w telewizji o tradycji karpia.
Z tego co się dowiedziałam, to w czasach PRL karp był rybą
na którą było stać społeczeństwo w dodatku szybko rosnącą.
A przy pustkach na sklepowych półkach również rarytasem.
Gospodarstwa mogły zarobić, głównie PGRy. (2012/01/04 12:19)

zbynio5o


Jak dla mnie, to codziennie możesz coś stworzyć. Miło poczytać ***** :)) (2012/01/04 13:14)

użytkownik75617


Zawsze Ci mówiłem: odbudowuj swojego bloga bo świetnie piszesz. I nie wdawaj się w kłótnie a będziesz znów w czołówce najlepszych blogerów. No i teraz masz tą możliwość, nie ma już mastiffa:)))
ZONK!!!!!!!!!!!!!



No A jednak :) Wróciłeś Maciuś :) (2012/01/04 17:00)

mateuszwos


Aż chce się jeszcze Thunder:) (2012/01/04 19:01)

Diablo


Ja się dziwię gdzie ten Tołdi... A ty się wyciszyłeś... Poezję tworzysz :) (2012/01/04 19:42)

użytkownik97760


Ja się dziwię gdzie ten Tołdi... A ty się wyciszyłeś... Poezję tworzysz :)


Tworzę a jak. Niebawem napiszę jeszcze...:) (2012/01/05 00:51)

gral


Teraz napisz coś o kormoranach i będzie komplet ;)) (2012/01/05 10:03)

użytkownik97760


Teraz napisz coś o kormoranach i będzie komplet ;))


oki jutro coś wymyślę:) (2012/01/06 00:40)

sezam


Świetny wiersz. (2012/01/06 09:29)

użytkownik97843


Świetny wiersz . Jego styl przywodzi na myśl -  bajki Jeana  La Fontaine'a  czy Ignacego Krasickiego - a mówię to naprawdę na podstawie głębszych przesłanek niż  skądinąd obce mi : przysładzanie i kurtuazja . Ale dosyć tego  "podrzucania " - żebyś przypadkiem nie spoczął na laurach.Twórz dalej -  lecz  pamiętaj , że na forum wędkarskim często rzecz miałka - jakiś pędzony świstem banialuk stawiany będzie  wyżej niż Twoja  artystyczna inwencja i nowa forma aktywności na tym portalu. (2012/01/06 10:44)

Pitbul


Teraz napisz coś o kormoranach i będzie komplet ;))


oki jutro coś wymyślę:)

????.... nie daj się prosić !T. (2012/03/04 23:13)