Zaloguj się do konta

Rzeka Rudawa - wyniki?

utworzono: 2011/02/12 11:05

z rzeczki ;))








[2012-05-15 13:36]

jogi80

Widziałem ok. 0,5 kg miętusa na płytkiej wodzie blisko ujścia do Wisły. To było kilka lat temu, na pewno w kwietniu, maju lub czerwcu [2012-06-24 01:07]

GB

Zapraszamy na spotkanie wyborcze Klubu Przyjaciół Rudawy.
Na zebraniu będzie można wypełnić deklarację członkowską i wybrać władze Klubu. 

TERMIN SPOTKANIA 24.11.2012 GODZ.20 Pizzeria Palermo- Kraków, UL. Balicka 2 [2012-11-21 09:43]

czaplasiwa

Wszystkich chętnych zapraszamy na:ZEBRANIE WYBORCZE ODBĘDZIE SIĘ W PONIEDZIAŁEK 3.12.2912 W LOKALU: Pizzerini Palermo- Kraków, UL. Balicka 2 O GODZ. 20. SERDECZNIE WSZYSTKICH ZAPRASZAMY.
[2012-11-26 20:22]

atomboy

[2017-09-26 23:39]

atomboy

Witam.
Co do wątpliwośći czy są ryby na odcinku Rudawa-Zabierzów. Oczywiśćie, że są ...resztki. Nie okłamujmy się: zarybienia nic nie pomogą. Również nie snujmy podejrzeń, że to powódź pozbawiła nas ryb. W zeszłym roku [2010], na początku kwietnia m. in na odcinku krzeszowickim wpuszczono  potoczki [15-18cm]. Nie wiem ile ich wpuszczono, ale wyjść, brań, stuknięć miałem często ponad setkę podczas pięciogodzinnej wyprawy. Ryby rosły świetnie. Majowa, masakryczna powódź, nie spowodowała żadnych zmian! Mimo moich obaw, łowiłem w czerwcu i lipcu tabuny małych pstrążków, które miały już pod 20cm. Podobnie, mniejszy ale gwałtowny przybór wody 15-17 sierpnia, jakoś kropkowańców nie wykończył. Niektóre, pod koniec sierpnia miały już 25cm i nadal stuknięć i wyjść było mnóstwo, tyle, ze rybki już bardziej cwane i wiele spadało a jeszcze więcej tylko stukało w przynęty. Piałem z zachwytu, co to będzie za rok, tym bradziej, że prawie nikt nie chodził poza mną, a i rybia konkurencja zmusiła nieliczne, większe pstrągi do wiekszej aktywności. Niestety, byłem w tym roku już 8 razy i brania są sporadyczne. Za to brzegi zryte jak przez dziki. Przy takim nasyceniu wody rybami w 2010r, na tym odcinku, brań powinno być dużo. Wnioski takie: albo ryby nie wytrzymały zimy[ nie wierzę], albo je wyłowiono w okresie ochronnym [wtedy nie chodziłem nad Rudawę/Krzeszówkę], a co najbardziej prawdopodobne - zostałe wyczesane w pierwszych dniach lutego przez "wędkarzy"[ja pierwszy raz byłem 14 lutego]. Żeby była jasność: wiem co piszę bo mieszkam nad tą rzeczką. W 2010 nie wziąłem nawet jednego kropka, mimo, że szczególnie w sierpniu miałem sporo takich 30-36cm. Konkluzja chyba jasna.


Miejscowi mocno odławiają zwłaszcza przy moście kolejowym. Często jeżdżę wzdłóż brzegów wybierać śmieciuchy jak tylko podjeżdżałem w tą okolice nieraz widziałem tylko czmychających ludzi. Dwa razy już spod mostu wyciągałem pułapki. Sądzę, że to też dokłada cegiełkę do małej ilości ryb. Rok temu zarybialiśmy za swój cash pstrągiem potokowym ze Skoczowa. W tym roku mielibyśmy znowu dostęp do xx większej ilości ale jakoś "góra" jest głucha na nasze prośby... ech.
Widziałem też, że pojawiły się tam sumy albo może i zawsze były ale ja widziałem pierwszy raz i to nie mała sztuka... może i one sporo wybijają.. [2017-09-26 23:40]