Rzeka Rudawa - wyniki?

/ 39 odpowiedzi / 2 zdjęć
MAM PYTANKO CZY BYŁ KTOŚ NA RYBKACH NA RUDAWIE W OKOLICACH KOCHANOWA RUDAWY PISAR
macko


kolego wskakuj na forum koła zwierzyniec, może dołączysz do naszego Klubu Przyjaciół Rudawy, organizujemy sprzątania rzeki itp.

http://www.forumkolazwierzyniec.fora.pl/ (2011/02/12 13:26)

szrama


 to kiedy jest organizowane to sprzątanie i którego odcinka rudawy (2011/02/12 15:29)

macko


odcinek w szczyglicach, na forum czytaj w dziale Klub Przyjaciół Rudawy/ Sprzątanie.... pogoda trochę fiksuje więc trzeba na bieżąco śledzić forum, jakiś czas temu na mrozie zbieraliśmy smieci, ale nikomu nie było zimno, wiadomo śmieci nie brakuje nad Rudawą więc było co robić :) (2011/02/13 01:31)

GB


W sobotę 20.02. sprzątamy Rudawę od mostu w Szczyglicach w góre. Będzie nas mało więc każda pomoc mile widzana. Zbiórka 9.00 koło mostku w Szczyglicach przy boisku.  (2011/02/18 10:26)

szrama


 bardzo chętnie ale niestety mam dyżur w pracy (2011/02/18 17:17)

GB


To może następnym razem. Wczoraj łowiłem na odcinku Kochanów Zabierzów i niestety bez brania, natomiast śmieci ilości ogromne, to efekt zeszłorocznej powodzi. W okolicy Zabierzowa będziemy stopniowo sprzątać brzegi, gmina pomaga i odbiera to co zbierzemy. Jeśli w Krzeszowicach ktoś zorganizuje podobną akcję to chętnie pomogę, w końcu śmieci płyną w dół. Mam też informację z ZO że w najbliższym czasie można się spodziewać zarybienia pstrągiem. Więcej informacji od Przyjaciół Rudawy jest tu: http://www.forumkolazwierzyniec.fora.pl/

 

(2011/02/18 20:00)

szrama


bardzo chętnie jak tylko będę miał wolne to pomogę ja byłem w piątek od boiska orląt w Rudawie do mostu w Niegoszowicach i też bez brania (2011/02/19 17:36)

GB


W sobotę zlikwidowałem butelkowy zator dokładnie na wysokości restauracji Kochanów. Było tam tego tak dużo że zabrakło mi worków i szęść wyrzuciłem tylko na brzeg. W przyszłą sobotę będę chciał to dokończyć. Na moje oko to Rudawa w tym rejonie po zeszłorocznej powodzi jest pusta. Jeszcze wiosną na tym odcinku coś się działo ale pod koniec lata to była kicha. W tym roku ze spotkanych ludzi jeszcze nikt tu nie połowił. (2011/02/20 18:44)

szrama


kolejny wypad na rudawę i znowu kicha. czyżby BEZRYBIE (2011/03/01 17:53)

GB


Też byłem pare razy w różnych miejscach i zero. W sobote rano idę bez wędki dokończyć sprzątanie tego zatoru w Kochanowie. (2011/03/03 19:25)

szrama


GB JA SPOTKAŁEM CHYBA TEN SAM ZATOR CO TY NA WYSOKOŚCI OCZYSZCZALNI ŚCIEKÓW W NIEGOSZOWICACH PRÓBOWAŁEM GO RUSZYĆ I NIC. MORZE SIĘ JAKOŚ USTAWIMY I WSPÓLNYMI SIŁAMI GO USUNIEMY. JEST TEGO MNÓSTWO. (2011/03/13 17:18)

GB


Ten mój to był poniżej ujścia Będkówki na wprost restauracji Kochanów i już go zrobiłem natomiast w okolicy jest jeszcze pełno syfu. Myślę że w przyszłą sobotę tak od 9.00 do 12.00 możemy coś zdziałać. Mam worki od gminy Zabierzów jak je załadujemy to wystarczy zadzwonić i je odbiorą. Odezwij się na tym forum: http://www.forumkolazwierzyniec.fora.pl/

(2011/03/13 20:55)

szrama


dziś pierwszy pstrąg tego sezonu malutki 21cm złowiony koło tego zatoru. oczywiście wrócił do wody. (2011/03/13 21:06)

adamsg


Witam.

Co do wątpliwośći czy są ryby na odcinku Rudawa-Zabierzów. Oczywiśćie, że są ...resztki. Nie okłamujmy się: zarybienia nic nie pomogą. Również nie snujmy podejrzeń, że to powódź pozbawiła nas ryb. W zeszłym roku [2010], na początku kwietnia m. in na odcinku krzeszowickim wpuszczono  potoczki [15-18cm]. Nie wiem ile ich wpuszczono, ale wyjść, brań, stuknięć miałem często ponad setkę podczas pięciogodzinnej wyprawy. Ryby rosły świetnie. Majowa, masakryczna powódź, nie spowodowała żadnych zmian! Mimo moich obaw, łowiłem w czerwcu i lipcu tabuny małych pstrążków, które miały już pod 20cm. Podobnie, mniejszy ale gwałtowny przybór wody 15-17 sierpnia, jakoś kropkowańców nie wykończył. Niektóre, pod koniec sierpnia miały już 25cm i nadal stuknięć i wyjść było mnóstwo, tyle, ze rybki już bardziej cwane i wiele spadało a jeszcze więcej tylko stukało w przynęty. Piałem z zachwytu, co to będzie za rok, tym bradziej, że prawie nikt nie chodził poza mną, a i rybia konkurencja zmusiła nieliczne, większe pstrągi do wiekszej aktywności. Niestety, byłem w tym roku już 8 razy i brania są sporadyczne. Za to brzegi zryte jak przez dziki. Przy takim nasyceniu wody rybami w 2010r, na tym odcinku, brań powinno być dużo. Wnioski takie: albo ryby nie wytrzymały zimy[ nie wierzę], albo je wyłowiono w okresie ochronnym [wtedy nie chodziłem nad Rudawę/Krzeszówkę], a co najbardziej prawdopodobne - zostałe wyczesane w pierwszych dniach lutego przez "wędkarzy"[ja pierwszy raz byłem 14 lutego]. Żeby była jasność: wiem co piszę bo mieszkam nad tą rzeczką. W 2010 nie wziąłem nawet jednego kropka, mimo, że szczególnie w sierpniu miałem sporo takich 30-36cm. Konkluzja chyba jasna.

(2011/03/14 08:06)

GB


Agamsg właściwie to masz rację ja bym jeszcze dodał działalność wydr dla których świeżo wpuszczone pstrągi to łatwizna. Odezwij się do Klubu Przyjaciół Rudawy, narazie jesteśmy na forum: http://www.forumkolazwierzyniec.fora.pl/

Szczególnie zależy nam na ludziach z koła Krzeszowice.

(2011/03/14 08:59)

adamsg


Co do wydr - nie ma ich [lub jest baaardzo mało] na odcinku Krzeszowice-Rudawa. Nigdy nie spotkałem w przeciwieństwie do rejonu Mydlniki-Wola Justowska. Więc nie ma co na futrzaki zwalać, przynajmniej na tym, górnym odcinku. Są tam tylko bobry, ale one akurat, robią super robotę - przez jesień-zimę, skutecznie rozmontowały parę niepotrzebnych regulacji brzegów, które zrobiono na odcinkach...gdzie nie ma domostw. (2011/03/15 14:13)

adamsg


Jeszcze jedna rzecz: o ile mam bardzo sceptyczne podejście do sprzątania takiej czy innej rzeki, to mimo wszystko, gdyby było coś w tym temacie w czerwcu, to na odcinku Krzeszowic, coś mógłbym pomóc. Pracuję m. in. w liceum i chyba spora grupa uczniów by się przyłączyła, a ci co by zobaczyli te góry syfu, może zmieniliby swoje podejście. W końcu niektórzy z nich też mieszkają nad tą rzeczką. Jak by co to namiar na mnie macie.

(2011/03/15 14:28)

GB


To ciekawa sprawa z tymi wydrami, widać mają ulubione odcinki a inne omijają. Tam gdzie najczęściej bywam czyli od Zabierzowa do Kochanowa to jest ich dość dużo. Praktycznie zawsze widze ślady albo pływające bestie. Myślę że takie informacje trzeba by przekazać do ZO żeby zarybiając omijali te najgorsze odcinki. Samo sprzątanie to faktycznie walka z wiatrakami ale będziemy chcieli ruszyć jakieś trybiki w biurokracji żeby tematem zainteresowali się ci którzy biorą za to pieniądze. Mam przygotowane pisma do gminy Zabierzów i jak tylko prezes koła to podpisze to je złożymy. Przydało by się żeby w Krzeszowicach też ktoś zaczął drążyć ten temat. I jeszcze pytanie czy jest szansa żeby na walnym zebraniu 'Krzeszowic" przeszedł wniosek do ZO o wydłużenie odcinka "NO KILL" albo chociaż o zmniejszenie limitu rocznego dla pstrąga? W "Zwierzyńcu" przeszło to drugie ale wnioskiem z jednego koła to się ZO pewnie nie przejmie.  (2011/03/15 21:38)

greyhunter


Wydry...ach..

Spotkałem się też z norkami amerykańskimi na sance...kompletnie się mnie nie bały...i w spokoju żarły jazia...

(2011/03/15 22:24)

szrama


Lepiej się pochwalcie własnymi tegorocznymi sukcesami na Rudawie a nie debatujcie nad rozlanym mlekiem. Przekleństwem na tej pięknej rzece są kłusole i mięsiarze jak się z nimi nic nie zrobi ryb niedługo nie będzie wcale a dzieciom będziemy pokazywać na zięciach jak wygląda kropek.    (2011/04/05 15:24)