Rzeka Grabia w okręgu sieradzkim

/ 34 odpowiedzi
oldboy


"Miętowe" tak nie postępują :-) Na ogół miętusik powoli "smakuje" przynętę. Dzwoneczek (o ile go masz na wędce) delikatnie pobrzękuje. Nie wolno wtedy podcinać, bo najpewniej się wypnie. Dopiero, gdy próbuje odpłynąć - należy zaciąć. Po dwóch/trzech próbach niezbyt spiesznej ucieczki staje i czeka pokornie, jak piesek na łańcuchu. Trochę szamocze się tylko podczas wyjmowania podbierakiem. Nie jest więc rybą waleczną, która dostarczy nam wędkarskiej emocji charakterystycznej dla innych drapieżników.
To "coś", co mi tak sprintem zwiało, to mógł być węgorz, szczupak lub może ...wydra(?) :-)
W dawnych latach to właśnie z tymi nielicznymi węgorzami w Grabi miałem największe kłopoty. Po wzięciu przynęty robią szaleńczy sprint do najbliższych korzeni lub zwalonych pni i wkręcają się w te przeszkody. Jeśli wędka (żyłka) nie wytrzyma próby przytrzymania na siłę, to jest "po zabawie".
Dlatego na wszelki wypadek nie stawiam zestawu przygotowanego dla miętusa (bo węgorz może być jedynie egzotycznym przyłowem) w dołku okolonym korzeniami i podwodnymi przeszkodami, tylko jakieś 10 metrów powyżej - na płytkiej nawet, ale za to pozbawionej zaczepów wodzie. Jeśli "miętowy" w takim dołku tylko JEST, to najpewniej pofatyguje się do przynęty nawet na tę płytką wodę. Trzeba jednak być cierpliwym, nie hałasować, nie świecić latarką po wodzie, bo wszystkie te sygnały będą dla niego ostrzeżeniem, aby nic już tam nie konsumować. Dlatego też pisałem wcześniej, że taka miejscówka, z której wyciągnęliśmy w Grabi miętusa, to "spalona jednorazówka". Następnej trzeba już poszukiwać co najmniej kilkadziesiąt metrów dalej. Nie dotyczy to większych rzek i jezior, tylko naszej, na ogół PŁYTKIEJ Grabi, która rządzi się swoimi prawami. (2017/10/10 15:14)

qbassmanutd


Dzięki za info. Daj znać, jak Ci poszły przyszłe "zasiadki miętowe" i wrzuć jakieś fotki. Pzdr. (2017/10/11 08:21)

oldboy


A już myślałem, że doczekam się relacji z pierwszego wypadu od ciebie, bo zapowiadałeś to niedawno :-)
Dotąd nie miałem czasu, aby sprawdzić, jaki jest obecnie stan wody w Grabi. Wie ktoś? (2017/10/11 20:46)

qbassmanutd


Zabiją mnie w domu, jeśli w dzień będę na rybach za szczupakiem a w nocy za miętowym. Na pierwszego miętusa wybiorę się w listopadzie :) A jak połowy zębatych i okoni ? Łowi ktoś z sukcesami ??? (2017/10/12 11:03)

jabberwokie86


Czasem łowią, ale nie w Grabi:) Tydzień temu 4 szczupaki w Pilicy pod Sulejowem (od 45 do 50cm), 1 obcinka kleniowego woblerka i jeden szczupły wypiął się przy podbieraniu. W niedzielę 52 cm w zbiorniku Bugaj. Nad Grabią już dość dawno nie byłem, jesienią zeszłego roku wyniki nie były za dobre, więc w tym odpuściłem już Grabię, zwłaszcza że woda powyżej stanu ostrzegawczego nie rokuje dobrze:( (2017/10/12 11:52)

qbassmanutd


Witam, dziś w Baryczy szczupak 47 cm, znowu zabrakło do wymiaru :/ ;) Pływa dalej i rośnie do następnego spotkania ! Pzdr. (2017/10/14 13:06)

Sith


Jak z poziomem wody w Baryczy? Niedawno słyszałem, że bardzo płytko. (2017/10/16 12:49)

oldboy


Jak z poziomem wody w Baryczy? Niedawno słyszałem, że bardzo płytko.
Dziś zrobiłem sobie Jelcowe Ostatki w Ldzaniu. Efekty: 4 wymiarowe jelce, z których największy miał 23 cm. Poziom wody w Grabi BARDZO WYSOKI, nurt szybki. Smuci mnie to trochę, bo moje wyprawy na miętusa znowu muszą być odłożone na potem. Koło zalewu w Baryczu nie byłem, ale pewnie tam też woda wysoka. (2017/10/16 22:19)

Wedkuje.pl poleca

Aplikacja