Rzeczne jesienne sandacze

/ 49 odpowiedzi / 7 zdjęć
emilloo


Sporo trafnych spostrzeżeń z Waszej strony Pany - coś w tym niewątpliwie jest. Na linkę faktycznie pierwszy sezon. Ale nic to, póki co mam w sobie jeszcze sporo samozaparcia i jak radzisz Tomas81 będę świstał batem ile wlezie aż któregoś trafie w jape. (2013/09/16 21:32)

użytkownik32263


Sporo trafnych spostrzeżeń z Waszej strony Pany - coś w tym niewątpliwie jest. Na linkę faktycznie pierwszy sezon. Ale nic to, póki co mam w sobie jeszcze sporo samozaparcia i jak radzisz Tomas81 będę świstał batem ile wlezie aż któregoś trafie w jape.


Oby jak najszybciej:)

(2013/09/16 22:17)

grzegorz not


Sporo trafnych spostrzeżeń z Waszej strony Pany - coś w tym niewątpliwie jest. Na linkę faktycznie pierwszy sezon. Ale nic to, póki co mam w sobie jeszcze sporo samozaparcia i jak radzisz Tomas81 będę świstał batem ile wlezie aż któregoś trafie w jape.


trzymam kciuki!

(2013/09/17 07:34)

emilloo


Wielkie dzięki. Nie wiem jak Wam ale mnie to ochłodzenie i obraz za oknem kojarzy się bardzo pozytywnie, wspominki w głowie i coś uwiera w tyłek kiedy siedzę w domu i ni jak nad wodę ruszyć... (2013/09/18 11:57)

grzegorz not


A gdzie proponowalibyście szukać sandacza w dzień na średniej nizinnej rzece bez główek itp.? (2013/09/19 15:32)

grzegorz not


Tomek, czytając Twój post w innym podobnie brzmiącym wątku widzę drobne podobieństwo do moich dotychczasowych wyników (oczywiście porównując Twoje początki). Sandacze łowię od czerwca. Mam ich w sumie na koncie 21 sztuk z czego tylko dwa wymiarowe i to na dodatek oba złowione z gruntu. Wszystkie złowione na spinning nie przekraczały 47 cm:-) Najczęściej stosuję gumy 10 centymetrowe. Chciałbym z powodzeniem łowić zanderki w dzień ale do tej pory wszystkie zostały złowione wieczorami.

Mimo, iż rzeki, w których łowimy znacznie się od siebie różnią byłbym wdzięczny za jakieś wskazówki:-)

(2013/09/19 20:23)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

barrakuda81


Według mnie (sam tak postepuje) warto w rzece wyszukiwać miejsc głębokich tj w przypadku Wisły na moim odcinku 3-4 m to juz jest fajnie,o spowolnionym nurcie,dobrze jesli na dnie sa jakies kamienie np. resztki starej regulacji.Generalnie wyszukuje miejsca pod kątem jesiennego jigowania juz teraz.Takie miejsca gdzie prad nie pedzi i trzyma sie ich białoryb oraz jest gleboko.Chodzi o to zeby łowienie z opadu bylo tam technicznie wykonalne.Nie lubie łowic b.ciezko,lubie kiedy bez problemu mozna poprowadzic gume na głowce max 20-25 g a najlepiej jeszcze nizsza gramatura.Niestety dzis załamałem sie psychicznie po wyprawie w poszukiwaniu sandaczowej mety na jesien i nie chodzi o brak bran.Niestety Wisełka zasypała mi w diably wszystkie bankowki,plycizna straszna a tam gdzie głeboko i fajnie rwie nurt potworny i nawet głowka 80 g nic by nie dala....:-( Coż trzeba sie wyniesc na inny odcinek - takie zycie. (2013/09/19 20:57)

grzegorz not


Według mnie (sam tak postepuje) warto w rzece wyszukiwać miejsc głębokich tj w przypadku Wisły na moim odcinku 3-4 m to juz jest fajnie,o spowolnionym nurcie,dobrze jesli na dnie sa jakies kamienie np. resztki starej regulacji.Generalnie wyszukuje miejsca pod kątem jesiennego jigowania juz teraz.Takie miejsca gdzie prad nie pedzi i trzyma sie ich białoryb oraz jest gleboko.Chodzi o to zeby łowienie z opadu bylo tam technicznie wykonalne.

 

 

Właśnie u mnie ciężko o takie miejsca. Za to rzeka jest na większości odcinkach zarośnięta podwodną trawą:-) Poza tym w okresie od lipca do października wierzchem płynie sporo zielska, które znacznie utrudnia łowienie. Byłem wczoraj i nie wygląda to wesoło - co zarzut przyczepia się jakieś ziele.

(2013/09/21 08:14)

barrakuda81


Coz trafiles na specyficzna wode.Nie pomoge.Moje doswiadczenia ograniczaja sie do Wisły a woda o ktorej piszesz to zupelnie inna bajka.Moze inni koledzy cos doradza. (2013/09/21 09:49)

grzegorz not


Właśnie wróciłem z wieczornego spinningowania...niestety poza paroma pstrykami bez efektów ... Dobre chociaż, że podgryzają... (2013/09/21 23:00)

użytkownik128179


Witam u mnie się trochę ruszyło z sandaczem z czego niezmiernie się cieszę;-) na drop shota dwa pstryki i jeden znderek wylądował na brzegu co prawda nie wymiarowy 46cm ale jest,do tego jeszcze piękny garbus 36cm na gume 10cm. (2013/09/22 17:59)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

grzegorz not


Zobaczymy co dzisiaj da. Dla odmiany z gruntu. Właśnie się rozłożyłem ze sprzętem. (2013/09/22 19:18)

grzegorz not


Wczorajszy wieczorny wypad nad wodę. Cel wyprawy sandacz. Tym razem padło na feedery z filetem z uklei na haczyku.

Pierwsze branie 19:45, zacięcie, kilka sekund holu, hamulec w Okumie ładnie pogrywa...nagle luz...wyciągam zestaw: haczyka brak:-(

Kolejne branie 20:15, zacięcie, hol, podciągam rybkę pod brzeg i tu niespodzianka, którą widać na zdjęciu (43 cm, 0,8 kg)...

Koniec wędkowania 21:00...więcej brań nie było...

(2013/09/27 08:18)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

grzegorz not


Wczoraj niestety tylko jeden maluch się powiesił...

a jak tam u Was z sandaczem wygląda? Gryzie czy nie?

 

(2013/09/28 09:38)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

grzegorz not


Wczoraj godzinka nad wodą i dwa pstryknięcia i jeden nie duży sie spiął... (2013/09/30 06:45)

wodniczeek


No to wczoraj pierwszy wypad za sandaczem na Wisle. 5 godzin plywania i czesania wody od najplytszej po najglebsze doliki w nurcie, stojacej, plynacej i nic.... bylo nas 3 i zadnego podbicia. 

Z brzegu u wedkarzy tez nie widac bylo bran....

Myslicie, ze jeszcze zbyt wczesnie?

(2013/09/30 09:01)

grzegorz not


No to wczoraj pierwszy wypad za sandaczem na Wisle. 5 godzin plywania i czesania wody od najplytszej po najglebsze doliki w nurcie, stojacej, plynacej i nic.... bylo nas 3 i zadnego podbicia. 

Z brzegu u wedkarzy tez nie widac bylo bran....

Myslicie, ze jeszcze zbyt wczesnie?


Byłem wczoraj z wieczora pomachać kijem godzinkę i 3 pstryki...niestety żaden nie zacięty...więc wychodzi na to, żę podgryzają ale słabiutko...:-)

(2013/10/02 08:05)

grzegorz not


Dzisiejszy krótki godzinny wypad i tylko pstryknięcie, po którym predator stracił ogon... (2013/10/07 21:17)

grzesiu92


Atakował ktoś na wiśle po zmroku na spina? Jak wyniki? :) (2013/10/10 09:08)

grzegorz not


Wczorajsze wyniki to dwa króciaki z czego jeden szczupły... (2013/10/14 09:45)

grzegorz not


...i zanderek na fileta z gruntu...branie było tak delikatne, że prawie niezauważalne...szczytówka feedera przygięła się może na 2 cm...

(2013/10/14 12:27)

emilloo


Panowie chciałbym odgrzać trochę kotleta. Kilka krótkich ostatnich wypraw nad Wartę i zero jeśli chodzi o zandera- myślę że wyniosły się gdzie indziej. Z dwóch najgłębszych warkoczy udało mi się wyciągnąć kilka niewymiarowych szczupaczków plus przegrana z rybą życia jak sądzę (sumicho nie zostawiło żadnych złudzeń- po około 15 min skończyła się plecionka 0,15 przy ciasno dokręconym hamulcu) co może być jednym z powodów "przeprowadzki". W związku z powyższym chciałbym was zapytać gdzie o tej porze roku szukać sandałów!? Artykuły które czytałem przynoszą wiele sprzecznych informacji.  (2013/11/14 20:36)