Ryby bez pestycydów które można jeść.

/ 41 odpowiedzi
ryukon1975


Myslę jednak że inni zrozumieli, nawet ci którzy nie mieszkają na wsi. Życie, znajomości i układy. Czy naprawdę muszę wszystko tak bezpośrednio. (2017/02/25 13:50)

pstrag222


Zaufanych , dobre sobie (2017/02/25 13:59)

pakul1206


Karpiczek mieszkasz na wsi i nie kumasz :) Świnie które będą jedzonkiem dla właściciela są trzymane w osobnym koicu i innym jedzonkiem karmione, te dla nas są karmione tym na czym najszybciej urosną :) Kura rośnie pięć tygodni !!! ona raczej puchnie nie rośnie, spróbuj pobić ten wyczyn na pszenicy :) Tak samo jest z rybami chodowanymi specjalnie na sprzedaż, ona poprostu ma puchnąć w oczach i na handel i kasa,kasa :) (2017/02/25 14:30)

użytkownik200880


Ale są łowiska komercyjne gdzie sprzedaż ryb nie jest głównym celem, a jednynie dodatkiem jakby ktoś chciał sobie zabrać, ryby czesto tam są karmione ziarnami, robakami, a nie pelletem z sterydami :) (2017/02/25 14:51)

ryukon1975


Nawet jeśli komercja nie jest pod handel to jest pod obecność dużych ryb i tu sprawy się równają. Widzę z Twoich wypowiedzi że jesteś młody, cały czas naiwny i wierzący zbyt w ludzką bezinteresowną dobroć. (2017/02/25 17:13)

Jakub Woś


Karpiczek trochę ma racji, przynajmniej ze świniami. U mnie na wsi też się tak praktykuje. MAsz znajomego który trzyma świnie, nie 50 czy 500 sztuk a 4 dla siebie, jak mu zapłacisz to trzyma i piątą. Karmi jak dla siebie, traktuje jak dla siebie i mieso o wiele lepsze. To samo jest z jajkami czy mlekiem. Więc i  z rybami ze stawu tak moe być. (2017/02/25 18:28)

Romuald55


Każda świnia z hodowli wielkotowarowej w ciągu swojego życia,czyli 7-8 m-cy otrzymuje ok 0,5 kg różnych antybiotyków. (2017/02/25 18:34)

pstrag222


Niby mieszkają na wsi , a nie wiedzą na czym świat polega. Chcesz mieć , świnkę musisz mieć zboże i ziemniaki , chcesz mieć zboże i ziemniaki musisz podsypać i opryskać . Ot cała filozofia . Kupując świnkę małą do hodowli co jest śmieszne jest zakazane musisz początkowo kupować paszę więc gdzie ta zdrowa , żywność??? (2017/02/25 18:52)

Tomas81


Generalnie śmieszą mnie takie dyskusje bo za rybą z marketu prawie w 100% stoją C&Rowcy. Tymczasem rzeczywistość jest taka że ta kupna to więcej lodu, antybiotyków i całej tablicy układu okresowego pierwiastków niż mięsa. Dlatego wolę sam sobie złowić jakiegoś sandacza czy szczupaka niż kupować farbowanego "łososia norweskiego", karpia czy pangę. Przynajmniej wiem że mam ją całkowicie świeżą i z jakiej wody. Oczywiście nie wziął bym do ust np zedka z centrum Warszawy czy Krakowa ale u mnie nie jest już źle. Nawet dobrze bo od kilku lat na moim odcinku Wisły zaczęły się trzeć trocie i łososie a że są one uważane za ryby wybredne względem czystości wody to o czymś świadczy.

O hodowlach lepiej nie wspominać. Jak pisało paru przedmówców: tu rządzi tylko kasa więc musi być jak najszybszy przyrost masy. A co za tym idzie sama chemia w paszy.

Zatem drodzy C&Rowcy. Kupujcie TYLKO "świeżą" rybę ze sklepów. Smacznego! hahaha (2017/02/25 19:10)

Jakub Woś


Niby mieszkają na wsi , a nie wiedzą na czym świat polega. Chcesz mieć , świnkę musisz mieć zboże i ziemniaki , chcesz mieć zboże i ziemniaki musisz podsypać i opryskać . Ot cała filozofia . Kupując świnkę małą do hodowli co jest śmieszne jest zakazane musisz początkowo kupować paszę więc gdzie ta zdrowa , żywność???

Nie musisz pryskać ani zboża ani ziemniaków. Bedzie plon dużo mniejszy i gorszy jakościowo ale nie musisz. Ludzie chcą to robić bo to jest proste szybkie i skuteczne. Moja babcia do tej pory nie pryskała i nie pryska ziemniaków. Chwasty wypiele stonke zbierze do wiaderka i pryskać nie musi. Nie raz po zbożu chodziłem i wycinałem oset czy kąkol, wszystko po to żeby ograniczyc chemię. Na własne potrzeby można wszystko wyhodować bez wielkiej chemii. Mało jest takich gospodarstw ale są, wiem bo znam. Co innego jak produkuje się na handel. Wtedy się nie dba o to co bedzie plon miał w środku. Ważne żeby było dużo i cieszyło oko. (2017/02/25 19:29)

pakul1206


"Zatem drodzy C&Rowcy. Kupujcie TYLKO "świeżą" rybę ze sklepów. Smacznego! hahaha"
Tomas 81 nie drwij z chłopaków :)  Jeżeli ma być naprawdę świerza i w miarę naturalnie wychodowana to tylko od rybaków, lepszej jakości raczej nie znajdziecie, spytajce w kołach PZW a podpowiedzą gdzie i w jakie dni są sprzedawane świerze ryby z Polskich rzek i jezior :) (2017/02/25 20:26)

użytkownik200880


Nikt o sklepach nie mówi, wręcz odradza, ja polecilem ryby z komercji z dala od pól uprawnych, i które wiemy czym są karmione. A wszytkim miłośnikom ,,zdrowych bo świeżych,, ryb z polskich rzek/ jezior przy polach życzę jak najmniej ołowiu i rtęci w organizmie ;) (2017/02/26 02:27)

ryukon1975


Słusznie #karpiczku trzeba jeść ryby złowione z dala od ludzi, pól uprawnych, ogólnie rozumianej cywilizacji. Ryby z Marsa są nieszkodliwe bo tam nie ma wody. Idziesz w złym kierunku w swojej obronie ryb. Nie oskarżaj ludzi bo jedli i jeść będą popatrz co robi gospodarz większości bezrybnych wód czyli PZW za przyzwoleniem rządu tego kraju. Daj kawałek wody w prywatne ręce a szybko zobaczysz zmianę na lepsze. (2017/02/26 07:14)

mazu89


To co wyrośnie na takim polu to dopiero musi  być trujące cud że jeszcze żyjemy. (2017/02/26 09:58)

fishark


Najmniej zanieczyszczone ryby pochodzą z Atlantyku i Pacyfiku. Jeszcze zjadliwe są ze starych starorzecz gdzie nikt nie uprawia pola. (2017/02/26 14:28)

kedzio


Najzdrowsze są zwierzęta z przydomowych hodowli. To samo dotyczy upraw warzyw i owoców. To samo dotyczy i naszych ryb. Jednak nie każdy mioże hodować i uprawiać, czasem ktos musi coś kupić.



Jeśli jarzyny, to z ogródka przy domu, jeśli mięso, to z przydomowego chowu, jeśli ryba.... to albo z własnego stawu, a jak nie, to złowiona na dzikiej wodzie.


Jednak jeśli ktoś myśli, że to, co sami wyhodujemy jest na sto procent zdrowe, to się myli.
Kwaśne deszcze, środki ochrony roślin, składniki pasz, to wszystko jest syf. Na dodatek często ogródki są usytuowane przy drogach - hmmmmmmm.



Czyli nie jeść niczego, bo wszystko szkodzi! Ja pozostanę przy rybie z dzikiej wody, przy marchewce z ogródka i śwince z hlewika przy chałupie. To najmniejsze ryzyko i tego sie trzymam. A jak cos kupie w sklepie, to też nie panikuję, czego kolegom życzę również bardzo.
  (2017/02/28 11:52)