Zaloguj się do konta

Ryby których się nie spodziewaliscie :)

utworzono: 2011/04/05 15:10
niko

Należy  opisać wyprawy wędkarskie na których złowiliście rybę która nie powinna na daną przynętę teoretycznie  wziąć :)

Ja zacznę....
Próbując złowić lina przy trzcinach   na kuku w końcu doczekałem się brania.... męczy i męczy coś przynętę nagle dzida spławika pod wodę zacinam.... ładnie coś walczy..... patrzę szczupak  i obok wypływa wzdręga lekko ranna która pewnie męczyła kukurydzę...:) szczupak(jak sie później okazało 65 cm)  nie miał szans przegryźć żyłkę zaczepiony za samą końcówkę pyska... 
do tego kilka okoni na goły złoty haczyk w czasie zwijania :P
[2011-04-05 15:10]

Mateusz997Pila

Witam miałem podobną przygodę w tamtym roku, złapałem uklejkę na kukurydze, a na uklejkę wziął szczupaczek, ale był mały nie całe 40 cm.. Innym razem jak sprawdzałem grunt na łowisku, okoń na goły haczyk.
pozdro
[2011-04-05 15:32]

kosecki

Witam a ja kiedyś zarzuciłem koszyk z białymi na środek Odry i czekam kiedy koszyk opadnie NA DNO  ale nie moge sie doczekać bo żyłka idzie pod prąd więc zacinam i holuje i przy brzegu okazuje się że jest to................  szczupak 4o cm SZOK !!! [2011-04-05 16:50]

marcino

Na sam haczyk łowiłem karaski , ale miałem kiedyś przygodę poławiając ukleje . Zestaw bardzo delikatny i podczas wyciagania kolejnej ukleji potężne udeżenie . Szczupak trzymał się ukleji i długo go nie pocholowałem  ale był dość spory.Stałem na pniu zatopionego drzewa więc obserwowałem całą zaistniałą sytuacje .  Ukleje poławiałem w nurcie na rzece przy zwalonym drzewie .

Takie przypadki są dość częste a jeszcze słyszałem że jeden łowiący dla kawału założył koledze kawałek kiełbasy i kolega złowił suma. Znajomy podczas wyważania spławika złapał okonia na sam ołów bez haczyka . Czekam na opis kolegów co jeszcze ciekawego was spotkało nad wodą podczas połowów. 

[2011-04-05 17:30]

Jack14

Kiełbasa?

Za czasów PRL-u jak byłem jeszcze "małym kapslem" z wędką bambusową to to coś co się wtedy nazywało "kiełbasą" strasznie smakowało dużym okoniom.

Białe, czerwone, ciasto nic, a tu "kiełaska" i super brania.

Pozdrawiam.

[2011-04-05 17:55]

greyhunter

Nie wiem czy warto o tym pisać... Szczupak chwytający drobnicę to standard...Znam takich co na ciasto łowili miarowe sandacze i to nie jednego ale np 3...A w moich wodach, w chlodne poranki normą jest łowienie szczupłych na czerwone... ba to mnie nawet czasem wku...ra ma pióa...bo ile można 2,3 ale nie 7 bo potem nawet płotka nie wejdzie....

 Ja na 3m bacika z linką 008 i maciupkim haczykiem, za ukleją z pod powierzchni...na jednego białego złowiłem linka 52cm i traf, że udało mi się go wyholować... Prócz tego, co też, nie wiem czy warte wspominania to 4kilowego karpia na wątróbkę.

[2011-04-05 18:18]

pah

Na jesień często moje kleniowe woblery atakowały ukleje zaraz po wpadnięciu do wody.
[2011-04-06 20:25]

Mi z kolei trafił się kiedyś przepiękny dzień. Łowiłem z łódki okonie i nagle mocne branie. Myślę: szczupak. Ale jakiś taki dziwny hol. Przy łódce okazało się, że na obrotówkę nr 2 walnął węgorz ok 6 dych. Przypadek? Otóż nie bo w ciągu następnej ok 1,5 h złowiłem jeszcze jednego a trzeci okręcił sie wokół podbieraka i sie wypiął. A że byłem wtedy jeszcze młodym i niezbyt doświadczonym wędkarzem nie bardzo wiedziałem co sie stało. Jednakże teraz już wiem że wtedy węgorze polowały na płyciznach na małe okonki i ukleje stąd ta przygoda. Inną sprawą było złapanie 15cm! klenika na wobka 7 cm. Maluch był normalnie zapięty za pysk. Albo szczupak ponad 5 dyszek na kukurydzę z dna podczas połowu linów. Na rybach różne rzeczy się dzieją i dlatego to nasze hobby jest takie piękne. Nigdy nie wiadomo co sie może stać. [2011-04-06 21:38]

Zielony80

Wybrałem się na ryby licząc na linka lubb karasia, zarzuciłem zestaw z barwionymi robakami. Po jakichś 15 minutach nastąpiło lekkie przytopienie spławika i nic więcej, cisza. Za dwie minuty kolejne podtopienie i lekkie podprowadzenie. Ale będąc cierpliwym czekam wytrwale (pewnie się jakaś drobnica bawi). Taka zabawa w "podtapianego" trwała około 30 minut. Po pół godziny nie wytrzymałem i zaciołem. Jakież było moje zdziwienie gdy na końcu żyłki pojawił się sandacz - bardzo miła niespodzianka :) [2011-04-06 22:03]

przemko830

a mnie sie kiedyś na kukurydze złapał okoń:) [2011-04-07 16:09]

ziolo

A ja złowiłem wzdręgę na błysk... ;)
[2011-04-07 16:28]

pstrag222

Nom złapałem parę szczupakow na kuku z puszki. I kaczka też się na nią polakomila. Ale mija niespodziankę miałem jak złowiłem komplet karpi na spining. Na 5 cm twistes żółty prawidło zacięte. Nie wiem jak to możliwe. A raz złapałem lina na boczny trok [2011-04-07 16:51]

piotrekelk

w tamtym roku łowiłem szczupaki na czerwone robaki, i to nie był przypadek, nawet wiedziałem kiedy bierze bo spławik do połowy się zanurzał i stał nieruchomo(na początku myślałem że to był zaczep) a ile razy obciął haczyk...
łowiłem też okonie na kukurydze(też nie przypadek bo na jednym wypadzie po kilka łowiłem całkiem fajnych rozmiarów)
węgorz i sandacz na białe robaki
okoń 20 cm na uklejkę 13 cm(zdjęcie u mnie w profilu)
krąpie na spining
i jeszcze trochę:)
[2011-04-07 17:21]

1967ab

na zawodach spławikowych wczesną wiosną poławiając drobne płoteczki wyciągnąłem sandacza 40 cm. przynęta 2 ochotki,haczyk 18 przypon 0,08. zabawa była przednia. pozdrowienia dla wszystkich fartowizczów
[2011-04-07 20:53]

sliwka15

Moje dziwne przypadki to węgorz, sandacz  na białe robaki i pstrąg na kukurydze ;)
[2011-04-07 21:08]

greyhunter

A moja chrzestna okonia 43cm na chleb... bo do kanapki zabrakło jej czerwonych... [2011-04-07 21:20]

rolo81

ja okonia na makaron świderki :))) zaatakował przy zwijaniu
[2011-04-07 21:23]

rafiks

karaś na obrotówkę  [2011-04-08 11:06]

Lutii

Witam serdecznie! Ja mialem kilka takich sytuacji,wraz z przyjaciulmi wybralismy sie polowic okonie na spinning ja zalozylem male kopytko i rzucalem pod drugi brzeg i zylka wplatala mi sie w kolowrotek wiec zaczolem ja rozplatywac a tu nagle czuje jakies szarpanie,szypko rozplatalem zaciolem i po ok 15min mialem ladnego leszcza 55cm! W zeszlym roku wybralem sie z boloneczka nad wisle polowic krapie i jazie na kukurydze,nic nie bralo az tu nagle splawik poszedl pod wode,zaciolem i po 10min mialem bolenia 60cm! W tym roku wedkowalem bolonkami nad pewna laszka tu u mnie,mialem delikatne branie na wedce z bialymi,zaciolem i mialem szczupaka ok 50cm
[2011-04-08 14:46]

nantai

JA rok temu miałem śmieszna sytuacje, wybrałem sie z kolegą nad rzeke. Kumpel kompletne zero jezeli chodzi o wiedze i wedkowanie, pierwszy raz pojechał. Wiedziałem, ze nic nei złapie i pomyslałem ze szkoda mu dawac kompletny zestaw bo napewno mi poplącze, więc dałem mu starą wedke której używałem na grunt (z koszykiem zanętowym). Żyłka była w nim poplątana razem z haczykiem. Założyłem mu czerwonego robala i zaczelismy wedkowac. W miejscu gdzie zawsze miałem brania u mnie zero pykniecia nawet. Patrze na kolege,a on ciągle wyrzuca i sciąga sprzet. Mówie do niego że tak się łowi na blache itp., a on nawet na mnie uwagi nie zwrócił i dalej rzuca tym koszykiem. W komórce właczył sobie miusik, żeby mu sie lepiej "rzucało". Po godzinie czasu u mnie zero i tylko słysze z daleka reggae i pluskanie wrzucanego koszyka :). I nagłe krzyczy do mnie z daleka "Ale nera,ale nera". Więc ja biegne do niego i okazało sie,że na haczyku miał leszcza 2 kg. Ładnie mnie wtedy załatwił. Uczeń pobił mistrza, a może ta muzyka miała na to wpływ ;)
[2011-04-08 15:25]

Łowiłem  batem 7 m , płotki na pomoście, nagle takie same branie : sandacz na kukurydze prawie 2,5 kilo.

Kiedyś karmiłem miejsce pod karpia tydzień. W końcu zdecydowałem się na zasiadkę. Zakotwiczyłem łódż, i gruntując pierwszą wędkę, widzę jak spławik  po opadnięciu na tafle wody zaczyna się przesuwac w bok. Odruchowo zacinam myśląc przecież nie mam nic na haku żadnej przynęty. Wędka wygieła się niebezpiecznie. Walka trwala 15 minut : szczupak 4, 85 kg. Nie wiem jak żyłka owineła mu się w koło skrzeli.

[2011-04-08 16:28]

dzolo111

heh ja z tatą i rodziną jechałem na wczasy i na odpoczynek zatrzymaliśmy sie wziełem szybko wędkę i gumę rzucam....................................3 min później szczupak 30 cm heh 



oczywiście wypuszczony [2011-04-08 17:10]

Artur z Ketrzyna

Może kogoś, ale ja się nie spodziewałem takiej ryby (kumpel meilem mi przesłał). I napewno nikt nie spodziewa się złowić taką na wędkę. Tą rybkę tajfun wyrzucił z oceanu na brzeg.
[2011-04-08 21:13]

sliwka15

co to jest ? ;o
[2011-04-08 21:18]

nantai

prima aprilis juz za nami ;)
[2011-04-08 21:42]

niko

tajemnicza ryba z rejestru :P  
[2011-04-09 06:37]