Zaloguj się do konta

Ryby jako mięso - Stara Odra Pomorsko.

utworzono: 2014/03/15 09:33
piotr-wajler

Od ok. miesiąca reglarnie jestem w pomorsku pod Zieoną Górą na rybkach w tkzw. tarej Odrze. To co się tam dzieje jest szokiem ! Na odcinku ok. 1 kilometra rozstawieni wędkarze co 10 metrów w średniej wiekowej 50-60 lat.Łowi w jednym miejsc a w innym kładzie wędkę i wiaderko , aby nikt nie siadł. Ryby biorą tam jak szalone i jeszcze nie zeszły do Odry bo trzyma się nocami lekki mrozek.Łapią po 50-100 rybek i 90% nie wymiarowe.Jak złapie z 10-20 to klnie że dzisiaj nędza.Wzystko zabierają , ładują w reklamówki i w torby, trzaśnięte wcześniej czymś w głowę by padły i nie robiły chałasu.Wczoraj dziadek jeden złapał szczupaka ok.3 kilo za płetwę boczną (łowił na spławiczek) przy ściąganiu .Krcze podeszłem do niego z podbierakiem i pomogłem wyciągnąc , bo męczył tą rybę .Myślałem że puści a on odrazu w łeb i do torby i jeszcze mówi że szybko musi schowac bo mogą przyjśc .Kleniki takie z 15-20 cm.po 5-6 sztuk łapią i do torby.Więkrzośc w wiaderka wkłada i nie wie że istnieje siatka.Kilka razy słyszałem jak ktoś dzwonił do któregoś i zamawiał ryby.Obok mnie siedzieli dwaj i jak dziki się zachowywali.po drugiej stronie spiningował chłopak młody i chwycił ładnego szczupaka , zrobił zdjęcie dał buziaka i wypuścił , ci dwaj jeszcze go prosili aby im dał jak nie zabiera, złapali kilka kilku centymetrowych krąpi i zabrali ze sobą.Ludzie łapią po 5-8 kilo maluszków i zabierają i jeszcze się chwalą że sąsiadce czy komuś , bo im się nie chce takiego d...wna skrobac.Kontrol jest ze 2 razy w tygodni i prawie wszystkim każą wypuścic ryby , a jak się wtedy awanturują.Oczywiście że sami kłsują , że sieci niech szukają a nie biednego wędkarza nękają itd.Każdy z nich opowieści snje ile to kiedyś było ryb i ile to złapał , a teraz nędza ale wszystko co złowi zabiera.Dodam tylko że owy wędkarz od szczupaka jest z mojego koła nr.10 bo potem wyszło z rozmowy i chwalił się że mało płaci bo ma odznaki i jest weteranem wędkarstwa. Tutaj zadam pytanie czy młodzi mają się uczyc od starszych -czy może odwrotnie ? [2014-03-15 09:33]

Jędrula

Temat wielokrotnie poruszany na tym forum , uwierz mi , że nie tylko u Ciebie zdarzają się takie rzeczy . Trzeba dzwonić do strażników jak się widzi takich '' wędkarzy '' . A tak poza tym , macie kontrole dwa razy w tygodniu ? Zazdroszczę

[2014-03-15 09:52]

RadoslawM

Ja bym dyskretnie zadzwonił po kontrolę. Piękny obrazek jak wysiada z auta czterech panów i w jednym czasie wystawia mandaty. Co do podbierania szczupaka, trzeba było go demonstracyjnie wypuścić. Niestety spora grupa z przedziału 50-60lat ma inny pogląd na wędkarstwo. Moje obserwacje również potwierdzają że coraz więcej młodych wędkarzy w 100 % przestrzega przepisów. [2014-03-15 11:24]

Artur z Ketrzyna

Od ok. miesiąca reglarnie jestem w pomorsku pod Zieoną Górą na rybkach w tkzw. tarej Odrze. To co się tam dzieje jest szokiem ! Na odcinku ok. 1 kilometra rozstawieni wędkarze co 10 metrów w średniej wiekowej 50-60 lat.Łowi w jednym miejsc a w innym kładzie wędkę i wiaderko , aby nikt nie siadł. Ryby biorą tam jak szalone i jeszcze nie zeszły do Odry bo trzyma się nocami lekki mrozek.Łapią po 50-100 rybek i 90% nie wymiarowe.Jak złapie z 10-20 to klnie że dzisiaj nędza.Wzystko zabierają , ładują w reklamówki i w torby, trzaśnięte wcześniej czymś w głowę by padły i nie robiły chałasu.Wczoraj dziadek jeden złapał szczupaka ok.3 kilo za płetwę boczną (łowił na spławiczek) przy ściąganiu .Krcze podeszłem do niego z podbierakiem i pomogłem wyciągnąc , bo męczył tą rybę .Myślałem że puści a on odrazu w łeb i do torby i jeszcze mówi że szybko musi schowac bo mogą przyjśc .Kleniki takie z 15-20 cm.po 5-6 sztuk łapią i do torby.Więkrzośc w wiaderka wkłada i nie wie że istnieje siatka.Kilka razy słyszałem jak ktoś dzwonił do któregoś i zamawiał ryby.Obok mnie siedzieli dwaj i jak dziki się zachowywali.po drugiej stronie spiningował chłopak młody i chwycił ładnego szczupaka , zrobił zdjęcie dał buziaka i wypuścił , ci dwaj jeszcze go prosili aby im dał jak nie zabiera, złapali kilka kilku centymetrowych krąpi i zabrali ze sobą.Ludzie łapią po 5-8 kilo maluszków i zabierają i jeszcze się chwalą że sąsiadce czy komuś , bo im się nie chce takiego d...wna skrobac. Kontrol jest ze 2 razy w tygodni i prawie wszystkim każą wypuścic ryby , a jak się wtedy awanturują.Oczywiście że sami kłsują , że sieci niech szukają a nie biednego wędkarza nękają itd.Każdy z nich opowieści snje ile to kiedyś było ryb i ile to złapał , a teraz nędza ale wszystko co złowi zabiera. Dodam tylko że owy wędkarz od szczupaka jest z mojego koła nr.10 bo potem wyszło z rozmowy i chwalił się że mało płaci bo ma odznaki i jest weteranem wędkarstwa. Tutaj zadam pytanie czy młodzi mają się uczyc od starszych -czy może odwrotnie ?

Pokreśliłem na czerwono co jest najważniejsze w twoim przytoczeniu problemu.
I zapytam się; Ilu wędkarzy dostało mandat? I czy strażnik powiadomił koło o tym fakcie?

Nie można po dobroci nauczyć przestrzegania regulaminu, idt.
To trzeba to zrobić tak zwana reakcją szokową.
Od strażników wymagać karania mandatem tych co nie przestrzegają regulaminu łowiska i by o tym powiadamiali władze koła do którego Ci wędkarze przynależą.
Zaś od władz koła ty wyciągnęli konsekwencje od tak nie etycznych wędkarzy.
Dziadek zapłaci mandat, straci zniżki (karany mandatem, czyli działa na szkodę PZW, skutkuje utratą odznaki). To może se czego nauczy. A jak to nie pomoże, to i będzie pozbawiony możliwości wędkowania (cofnięcie karty wędkarskiej na 12 lub wiecej miesięcy, i przymusowe zaliczenie jeszce raz egzaminów, by móc arte odzyskać).

Tak więc przepisy masz jasne i czytelne. I możesz je wykorzystać w walce o lepsze jutro łowisk.

Ja to osiągnąć?
Piszesz do wojewody że tak u ciebie postępują strażnicy. I prosisz by zaczęli restrykcyjnej egzekwować od wędkarzy i innych przestrzegania przepisów. By notatki o ukaraniu przesyłali do zarządu kół ukaranych wędkarzy. On jako organ nadzorujący powinien zrobić z tym porządek...
Tutaj zadam pytanie czy młodzi mają się uczyć od starszych -czy może odwrotnie ?
W tym przypadku młodzi muszą starszych nauczyć etyki wędkarskiej.

Takie podstawowe pytanie. Czy ten problem poruszałeś na walnym zebraniu członków swego koła?
[2014-03-15 11:31]

DOBRY76

Ubrać kominiarkę i tych dziadów porządna pałą napierda...lać po łbie, jak 2-3 do szpitala trafi to reszta się opamięta, i za jakiś czas znów powtarzać czynność - do skutku [2014-03-15 12:58]

wirefree

A ty wiesz ile ryb w zeszlym roku sie podusilo w kaluzach po wylewie? I to wlasnie w okolicach pomorska i krepy zreszta na calej dlugosci odry to sa tony ryb. Pisalem zeby to ktos odlowil myslisz ze ktos sie tym zainteresowal ? W tym roku problemu nie bedzie bo woda niska a pomorska swoja droga powinno zostac wylaczone z polowow jako zimowisko. [2014-03-15 13:08]

DOBRY76

Dokładnie wirefree dobra wola tych baranów z pzw i postawić tablice , zrobić zimowisko, czasami jest mi wstyd że jestem polakiem , nauczonym kombinowania , nie szanowania natury, niby już jest jakaś świadomość wśród wędkarzy żeby wypuszczać  to co się złapie,dużo się o tym mówi ale przyswojenie sobie tego tematu na poziomie który jest w innych państwach np; niemcy , szwecja (że to nasze , że to wspólne , ze trzeba tego  pilnować , dbać o to i szanować a nie rozkradać jak tylko jest okazja i nikt nie patrzy nam na ręce)dzieje się tak wolno że potrzebne jest chyba oglądanie ryb w zoo, żeby w końcu się ockneli ci co mają władzę, ci co mogą zacząć od siebie i juz od tego sezonu wypuszczać co złapiemy.Nie MÓWIĘ ŻE WSZYSTKO, chcesz rybę weż na kolację 2 -3 szt a nie 20 albo 5-10 kg drobnicy, chyba nie doczekam tych czasów kiedy pojadę nad wodę i  tak będzie. [2014-03-15 13:36]

piotr-wajler

Strażnicy postępują dobrze i kontrole są dosyc częste,ale 24 h na dobę nie mogą byc nad wodą w 1 punkcie.Robią co mogą bo to widac a do kiedy wędkarze sami nie będą dbac o rybki to nic nie pomoże.Przecież jak idą to zaraz ryby są chowane lub wypuszczane i zanim dojdą to juz nic nie widac. [2014-03-15 17:40]

piotr-wajler

ja nie byłem nigdy na zebraniu koła bo wyrobiełm kartę w Polsce na początku stycznia dopiero ,a wcześniej wędkowałem kilka ładnych lat w Niemczech. Zdarzyło się kilka razy że zabrałem rybkę do domku ale aby z żoną i córką spróbowac , bo nikt mi nie powie ze nie jadł np. leszcza a gdzie go kupił ? jednak branie wszystkiego co popadnie to dziadostwo , bo nawet zwierzęta zabijają aby zjeśc i przeżyc ,a nie by po prerii obchodzic z ofiarą i częstowac lub sprzedawac sąsiadom. [2014-03-15 17:51]

lawdzoj82

Witaj w Polsce. U mnie 4 tydzień wala na drache grube  leszcze na gumy. Policja jak przyjedzie to nic nie może zrobić mimo ze ryby maja schowane w plecaku bo psełdo wędkarze się  wypierają ze na gumy normalnie biorą.Jeden koleś był bardziej finezyjny bo stosował kotwiczkę nad guma to akurat tego powinęli bo mieli jasny dowód.Wystawili kilka mandatów ale za brak opłat .Straży rybackiej jak nie ma tak nie ma ci by mieli może większe możliwości bo bardziej znają się na rzeczy.Połowa pseudo spinnigistwow juz powoli czuje sandacze na gniazdach bo zaczęli się ustawiać jak co roku w tarlisku i jak to mogą być ryby :(
[2014-03-18 21:20]

lawdzoj82

Najgorsze jest to ze co  roku te same mordy przyjedzaja jakby nie mozna z kilkoma osobami tymi najwikszymi specami od szarpania dac sobie rady.Polskie prawo rybacko - wędkarskie jest chore przydały by się nowe przepisy i zakazy.
[2014-03-18 21:24]

Daria

Najgorsze jest to ze co  roku te same mordy przyjedzaja jakby nie mozna z kilkoma osobami tymi najwikszymi specami od szarpania dac sobie rady.Polskie prawo rybacko - wędkarskie jest chore przydały by się nowe przepisy i zakazy.

Nowych przepisów nie trzeba, tylko trzeba zmusić innych do przestrzegania tych obecnych. [2014-03-19 13:53]

pawelz

Najgorsze jest to ze co  roku te same mordy przyjedzaja jakby nie mozna z kilkoma osobami tymi najwikszymi specami od szarpania dac sobie rady.Polskie prawo rybacko - wędkarskie jest chore przydały by się nowe przepisy i zakazy.

Nowych przepisów nie trzeba, tylko trzeba zmusić innych do przestrzegania tych obecnych.



Z wyroku SR w Wałczu :
Oskarżonych o to, że na rzece Dobrzyca nielegalnie poławiali ryby........ w tym:
347 szt pstrąga
36 szt lipienia
10 szt szczupaka
11 szt okonia
7 szt płoci
7 szt głowacza
powodując w ten sposób straty o łącznej wartości 682 zł. ???
Sąd orzeka od każdego z oskarżonych na rzecz P Z W w Pile nawiązki w wysokości 1364 zł !!!

Dalej uważasz, że obecne przepisy są OK. ? Gdyby dostali po 10000 zl to może to i wyrównałoby częściowo straty.
[2014-03-19 15:01]

Artur z Ketrzyna

To był wyrok sądu rejonowego. Tak wiec można było się odwołać wyżej.

Co do nawiązki to sąd może zasądzić od 5 do 12 krotności wyrządzonej szkody. Ponieważ straty były o łącznej wartości 682 zł. To sąd mógł zasądzić nie więcej niż 8184 zł łącznie na sprawców.
Krytykujesz ten wyrok. Nie wiem czemu. Bo jeśli wszystkim kłusownikom sąd by zasądzał te nawiązki, to mogło by to nawet przewyższyć wpływy z składek okręgowych...
Tylko że sąd rozpatruje w granicach wniosku. Tak więc musi być wnioskowane o jej zasądzenie i wskazana instytucja na czyją rzecz... A tu się kłania współpraca miedzy PZW a PSR itd....

Jako że nawiązka mus być spożytkowana na naprawę szkód i przeciw działaniu im, to można te fundusze przeznaczyć na zarybienia i np. utrzymanie SSR.
[2014-03-19 17:38]

SZUWARdragon2

To był wyrok sądu rejonowego. Tak wiec można było się odwołać wyżej.

Co do nawiązki to sąd może zasądzić od 5 do 12 krotności wyrządzonej szkody. Ponieważ straty były o łącznej wartości 682 zł. To sąd mógł zasądzić nie więcej niż 8184 zł łącznie na sprawców.
Krytykujesz ten wyrok. Nie wiem czemu. Bo jeśli wszystkim kłusownikom sąd by zasądzał te nawiązki, to mogło by to nawet przewyższyć wpływy z składek okręgowych...
Tylko że sąd rozpatruje w granicach wniosku. Tak więc musi być wnioskowane o jej zasądzenie i wskazana instytucja na czyją rzecz... A tu się kłania współpraca miedzy PZW a PSR itd....

Jako że nawiązka mus być spożytkowana na naprawę szkód i przeciw działaniu im, to można te fundusze przeznaczyć na zarybienia i np. utrzymanie SSR.

    JAKIE UTRZYMANIE ssr !!! NAKLAD NA PSR BYLO BY OK,!! [2014-03-19 20:24]

OdraFan

Doskonale znam sytuację ze Starej Odry gdyż sam mieszkam w Pomorsku i widzę co tam się codziennie dzieje. Takie rzeczy jakie opisujesz dzieją się tam co roku od paru ładnych lat. Dziadki trzepią dosłownie wszystko a w lecie później płacz bo ryby w Odrze nie ma. Ja odpuściłem Starą już kilka lat temu,szkoda mi nerwów a walka o stanowisko średnio mi się uśmiecha.
Dodam jeszcze ,że taka akcja powtarza się też jesienią ,kiedy dziadki tłuką lina w niebotycznych wręcz ilościach.
[2014-03-19 23:27]

ZanderHunter

Doskonale znam sytuację ze Starej Odry gdyż sam mieszkam w Pomorsku i widzę co tam się codziennie dzieje. Takie rzeczy jakie opisujesz dzieją się tam co roku od paru ładnych lat. Dziadki trzepią dosłownie wszystko a w lecie później płacz bo ryby w Odrze nie ma. Ja odpuściłem Starą już kilka lat temu,szkoda mi nerwów a walka o stanowisko średnio mi się uśmiecha.
Dodam jeszcze ,że taka akcja powtarza się też jesienią ,kiedy dziadki tłuką lina w niebotycznych wręcz ilościach.






Koledzy a czy zgłosiliście sprawę do PSR?...muszą się pojawić w podanych miejscach...jak nie... to jest jedno wyjście we własnym zakresie...zebrać się i "pały" w rękę następnie kłaść "dziadkom" na zapęd...jak postawią po akcji "klocka" z bólu ...to na następny raz nawet im przez myśl nie przejdzie aby robić to co wcześniej robili....:)
[2014-03-19 23:52]

pawelz

To był wyrok sądu rejonowego. Tak wiec można było się odwołać wyżej.

Co do nawiązki to sąd może zasądzić od 5 do 12 krotności wyrządzonej szkody. Ponieważ straty były o łącznej wartości 682 zł. To sąd mógł zasądzić nie więcej niż 8184 zł łącznie na sprawców.
Krytykujesz ten wyrok. Nie wiem czemu. Bo jeśli wszystkim kłusownikom sąd by zasądzał te nawiązki, to mogło by to nawet przewyższyć wpływy z składek okręgowych...
Tylko że sąd rozpatruje w granicach wniosku. Tak więc musi być wnioskowane o jej zasądzenie i wskazana instytucja na czyją rzecz... A tu się kłania współpraca miedzy PZW a PSR itd....

Jako że nawiązka mus być spożytkowana na naprawę szkód i przeciw działaniu im, to można te fundusze przeznaczyć na zarybienia i np. utrzymanie SSR.

Krytykuje nie sąd ale kretyńskie przepisy, które taką ilość ryb wyceniają na 682 zł. To po prostu żałosne.
[2014-03-20 08:21]

lawdzoj82

Ja gdy jednemu typowi zwróciłem uwagę o szarpanie gumami to powiedział mi takie coś " Przypadkiem się podczepiają a jak się podczepi to biorę bo nic mi nie zrobią to mi wolno ". Jak wspomniał coś o dorszach ze na podczepianego się łowi to czemu nie można na spinning jak to jest jeden przepisz . Rece mi opadały i straciłem w minute wszystkie swoje argumenty bo koleś to gadał co ma z 50 lub więcej lat  kartę wędkarską :(
[2014-03-20 15:23]

lawdzoj82

Dlatego jestem za wprowadzeniem zakazu spinningowa w pewnych miesiącach ale wiem ze było by dużo przeciwników.
[2014-03-20 15:29]

JOPEK1971

Dlatego jestem za wprowadzeniem zakazu spinningowa w pewnych miesiącach ale wiem ze było by dużo przeciwników.


Zakaz spinningowania nic nie zmieni,jedynie wyłączenie pewnych odcinków okresowo gdzie co roku ryba gromadzi się na tarło lub zimowiska.


[2014-03-20 18:02]

danielkas

Szarpakowcy to prawdziwa plaga i szkoda, że służby nic z tym nie robią. Przy śluzie co dzień masakrowane są ryby i nikt nie ponosi tego konsekwencji. Tak samo w zimę na Toruńskiej. Wprowadzenie obrębu ochronnego to byłoby skuteczne rozwiązanie, tylko musi być zrobione z głową. Bo raczej nikt nie byłby zadowolony, jakby np. ktoś wprowadził zakaz połowu np. od października do maja ze względu na zimowanie/tarło na odcinku od tamy do oczyszczalni na Toruńskiej. Gdyby wprowadzono to z głową i zdrowym rozsądkiem to jestem jak najbardziej za (jak i pewnie zdecydowana większość wędkarzy).

[2014-03-21 13:53]

25 maja 2018 roku wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies



Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wedkuje.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Hoblo Sp z o.o.,Warszawa 02-761, ul. Cypryjska 2G

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w „Polityce prywatności”

Ustawienia