Zaloguj się do konta

Ryby a zapach tytoniu.

utworzono: 2012/02/28 14:01
dworek24

Witam szanownych kolegów,

Mam znajomego wędkarza, który jeszcze łowił jak mnie na świecie nie było:)

Pewno razu jak zabrał mnie na ryby zabronił mi palić papierosów twierdząc że jak przynęta trąci tytoniem to ryby niechętnie biorą.

Prośba do kolegów by podzielili sie spostrzeżeniami na ten temat.

Od dłuższego czasu łowię sam, dalej palę, i nie zauważyłem by ryby niechętnie brały się przynętę.

Z góry dziękuje za uwagi i pozdrawiam

[2012-02-28 14:01]

Madness74

nie wiem jak rybom ale Tobie na zdrowie nie wyjdzie to palenie ;)
pozdrawiam
[2012-02-28 11:41]

bobus86

hehe no wlasnie palaczom to na zdrowie nie wyjdzie :P

powiem ci tak kiedys na zawodach byl taki pan ktory zakladal przynete w gumowych rękawiczkach ,twierdził że ryba czuje zapach czlowieka.wszyscy sie smiali ale efekt zawodow byl taki nikt nie mial kompletnie zadnej ryby kompletne zero a ten wlasnie w rekawiczkach zlowil dwie ploteczki i wygral.sam niewiem o cmyslec o takich rzeczach moze ziarno prawdy w tym jest?

[2012-02-28 13:53]

89krzysztof

Dość często jeżdżę na ryby ze znajomymi. Jeździ nas najczęściej czterech, z czego tylko ja nie palę. A rezultatów lepszych wcale nie mam. Myślę, że palenie papierosów nie ma większego wpływu na częstotliwość brań.  [2012-02-28 14:09]

gomez7

nie wiem czy to prawda

[2012-02-28 14:09]

MrCrasny

Do listopada 2011 byłem palaczem wyrobów tytoniowych (teraz palę elektroniczne nieśmierdzące papierosy) i wiele razy zakładałem robaki na haczyk z papierosem w ustach a palce zajeżdżały tytoniem. I ryby brały. mam sporo znajomych wędkarzy palaczy którzy paląc więcej niż ja także mogą się popisać sukcesami wędkarskimi. Reasumując według mnie tytoń nie wpływa drastycznie na ilość i jakość brań. Co nie zmienia faktu że zdrowie i portfel rujnuje. [2012-02-28 14:09]

koksik2703

Kiedyś czytałem książke o wędkarstwie podlodowym i tam pisało by unikać miejsc najczęściej obleganych bo wedkarze pala tam papierosy i oczywiscie popiol strzasaja na lod i gdy przyjda roztopy to za rok ryby beda tam braly nie chetnie czy cos w tym stylu wiem ze nalezy takich miejsc unikac

[2012-02-28 14:40]

MrCrasny

popiół jak popiół- najbardziej wkurzające są pety które lądują w wodzie. Ja zawsze miałem przy sobie dyżurną puszkę-popielniczkę. Po skończonym wędkowaniu pety zakopywałem z dala od wody. [2012-02-28 15:01]

Randal


To nie słyszeliście o tym że palenie tytoniu ma wpływ na rozrodczość węgorza w morzu?. Chodzi o to że palacz który trzyma papierosa, tymi samymi palcami zakłada robaka, dobry wędkarz na dodatek i dla pewności pluje na przynętę. Wiadomo że nikotyna nie rozpuszcza się w wodzie. Węgorz który bierze przynętę i połyka ją a na dodatek ma farta i urwie się wędkarzowi, wchłania do organizmu nikotynę. Następnie płynie na tarło do morza sargassowego składa ikrę i nieszczęście gotowe. Mamy podtrute młode węgorzyki. PS. To jest stary kawał. A teraz poważnie, nie ma pewności co do działania odstraszającego papierosów na ryby. Mój nieżyjący kolega, dla pewności wcierał w dłonie, po wypaleniu papierosa, tatarak.   [2012-02-28 15:17]

dealer081

Zgadza sie lepiej nie palic,ja sie truje juz 14 lat a od 5 probuje zucic,niestety zbyt slaba sila woli,a jak sie to ma co do ryb,z mojego doswiadczenia raczej nijak,latem jezdzilem z kumplem NIEPALACYM na komercyjne polowy do znajomego bo kumpel nie ma karty,siedzielismy obok na malej wysepce,zestawy mielismy zazucone nie raz w odleglosci czasem nie przekraczajacej metra miedzy nimi i bywalo ruznie. Bywalo ze ja mialem liche brania jak i tez ze mi braly jak wsciekle a u kumpla nawet skubniecia. ( tak wiec obalam ten mit :-) ) [2012-02-28 15:59]

getka

a moim zdaniem on chciał Cie odzwyczaić od palenia bo z moich obserwacji najwięcej pali się właśnie na rybach z racji czekania na branie:D
[2012-02-28 16:06]

str

Niestety palę. Nie wyrzucam nigdy petów na brzeg lub do wody. Nie zauważyłem też, by ryby brały lepiej mi lub kolegom, którzy nie palą. Łowię w 99% przypadków na spinning, co też może mieć znaczenie.

Pozdrawiam P.B.

[2012-02-28 19:38]

adamo0

Nie wiem czy rybę, ale raka to napewno szybciej się złapie paląc.Ja nie palę 2 lata i w połowach nie odczuwam różnicy.Co innego jeśli chodzi o komary........  [2012-02-28 20:34]

Jestem niepalący huurrrraaaaaa!!!! JEDEN PET ZANIECZYSZCZA 1METR SZESCIENNY WODY. Panowie pomyslcie zanim koejnego peta wrzucicie do wody. Połamania kija. Na rybie oczywiscie:D [2012-02-28 20:42]

ania924

[2012-03-03 12:07]

MASTINO

Eeeeeeeeeetam, propaganda. Poza tym jak czytam, słyszę, widzę co na codzień jemy, wdychamy i pijemy trującego, to papierosy wydają się przy tym małym Miki i niczym groźnym. Nawet zabawki dla dzieci mogą zabijać, także od noworodka jesteśmy gąbką na trucizny wszelkiej maści. Wielu kolegów nie wyobraża sobie wędkowania bez buteleczki-puszki zimnego piwka, a alkohol przecież szkodzi :) Ja alkoholu nie piję, ale za to palę te ćmiki (bo lubię) i nie zauważyłem żadnego wpływu na brania ryb. Nie biorą, to znaczy, że jestem dupa i gdzieś popełniam błąd, albo po prostu jak często, nie biorą "dzisiaj" i już, ale nie od smrodu fajek. Nie raz palacz nałowi, a niepalący na stanowisku obok tylko pomoczy haczyk i na odwrót. Odwieczny problem brania ryb. Nie biorą- to doszukujemy się winy w papierochach, albo gwiazdach, a często to jest wina nasza, zupełnie prozaiczna i śmieszna, oparta na szkolnych błędach wędkarskich :) Moim zdaniem- nie szkodzi. [2012-03-04 10:26]

jamesbond

Eeeeeeeeeetam, propaganda. Poza tym jak czytam, słyszę, widzę co na codzień jemy, wdychamy i pijemy trującego, to papierosy wydają się przy tym małym Miki i niczym groźnym. Nawet zabawki dla dzieci mogą zabijać, także od noworodka jesteśmy gąbką na trucizny wszelkiej maści. Wielu kolegów nie wyobraża sobie wędkowania bez buteleczki-puszki zimnego piwka, a alkohol przecież szkodzi :) Ja alkoholu nie piję, ale za to palę te ćmiki (bo lubię) i nie zauważyłem żadnego wpływu na brania ryb. Nie biorą, to znaczy, że jestem dupa i gdzieś popełniam błąd, albo po prostu jak często, nie biorą "dzisiaj" i już, ale nie od smrodu fajek. Nie raz palacz nałowi, a niepalący na stanowisku obok tylko pomoczy haczyk i na odwrót. Odwieczny problem brania ryb. Nie biorą- to doszukujemy się winy w papierochach, albo gwiazdach, a często to jest wina nasza, zupełnie prozaiczna i śmieszna, oparta na szkolnych błędach wędkarskich :) Moim zdaniem- nie szkodzi.



wyczerpałeś temat. :) [2012-03-04 10:48]