Zaloguj się do konta

Rybki w oczku wodnym zdychają - dlaczego?

utworzono: 2013/06/23 21:36
krystian1714

Witam. Mniej więcej miesiąc temu założyłem na działce oczko wodne. Myślę, że sporawych rozmiarów, bo ma 7mX2,5mX1,4m. Wpuściłem do niego karasie czerwone, karpie koi oraz 2 liny (łącznie około 20 ryb). Od kilku dni z rzędu ryby zdychają, nie wiedzieć dlaczego. Zauważyłem, że niektóre rybki są poranione (jeszcze nie zdechły). W oczku wodnym mam też roślinki w doniczkach, ale myślę, że przez te rośliny rany sobie nie zrobiły. Czy możliwe jest to, że ryba atakuje rybę? Może tych gatunków nie powinienem łączyć w jednym oczku? Jak wyleczyć poranione ryby? Bardzo proszę o pomoc. W razie potrzeby posiadam zdjęcia rannych ryb.
[2013-06-23 21:36]

withanight88

Zbyt wcześnie i w za dużej ilości wpuściłeś ryby do nowo założonego zbiornika.
[2013-06-23 21:45]

garsija

Możliwe,że to sprawka wydry bądź kaczek taki problem kiedyś też miałem.Lub woda skażona czymś [2013-06-23 21:48]

z@mela

wstaw zdjęcie zdechlych ryb   zobaczymy te rany moze to jakas  choroba .
Roslin masz duzo ?   jaka jest tmp wody ? rybek duzo nie masz  a te pare sztuk  chinskich karpi   nie powinno miec az takiego wpływu.
[2013-06-23 22:01]

kedzio

Ile jest roślin? Czy oczko jest osłonięte od słońca? Domyślam się, że jest ono narażone na duże nasłonecznienie. A zatem - czy woda jest klarowna? Może jest mętna? Zielona? Może jest na wodzie warstwa glonów? Jest osad na dnie? Masz tam filtry? Stosujesz lampy UV? Czy rany u ryb to coś w rodzaju postrzępionych ( nadgryzionych) ogonków? Może w tylnej części brzucha są te rany? Czy może te rany nie są na brzuchu i płetwach, ale na grzbiecie? Mierzyłeś poziom PH wody? Powinien wynosić gdzieś między 6 a 7,5. Czy woda jest natleniana? Jakaś pompa powietrza, jakaś kaskada? Jaka jest temperatura wody? Czy karmisz te ryby? Jeśli tak, to czym i ile tego podajesz dobowo? Jak jest skonstruowane to oczko? To dziura w ziemi? Może to dół z folią? Czy może z kamieni i cementu? 

Podaj jakieś szczegóły, bo na podstawie tego, co napisałeś, nie można kompletnie nic powiedzieć. Drapieżniki? Kaczki? raczej wątpliwe. Wydra? Nie, ona by wszystko załatwiła na amen w kilka dni. Problem leży prawdopodobnie po stronie nieodpowiednich warunków bytowych. Ale żeby coś stwierdzić, trzeba mieć dane  i to konkretne. Czy stosowałeś wapno? A może używałeś AQUAACID? Jest tyle pytań, więc opisz co  i jak. Wrócę jutro wieczorem, to postaram się coś doradzić.

[2013-06-23 22:51]

lynx

Tak jak piszą musisz podać więcej danych.
Jak bym zaczął najpierw od wody. Zbadaj wodę. Mnie na wiosne czesto zdychały ale to masowo. W ciągu kilku dni Padlo wszystko. Okazalo sie, że w wodzie są same węglany i siarczany. Wokól jest gęsta zabudowa i jesienia lub wiosną tak sie robiło. Powodem były kwasne deszcze. Jak zaczynali palic w domach i spadł deszcz albo spadł snieg i stopił sie w oczku to woda robiła sie biaława i rybki zaczynały wypływac do wierzchu nawet te denne a potem zdychały. Przez dwie zimy nie wiedziałem co sie dzieje.
Od kilku lat mam spokój bo jak zauważę takie objawy to pompuje wode szlauchem z kranu i wymieniam . tak pól na pół .
Szczególnie był problem na wiosne jak lód w oczku sie topił.
rośliny i naczynia nie mogą byc powodem urazów bo ryba umie poruszac sie w wodzie.
Jakbys miał za duże nasłonecznienie i za ciepłą wode to pływałyby po wierzchu i łapały powietrze jak teraz w te upały.
Najgorsze, że nie ma na to srodków aby ta chemie usunąć. Wapno nie radzi ani nadmanganian.
Jak sie wtedy orientowałem to trzeba byłoby stosowac srodki firmy Pond ale w ilosci do oczka to poborów by brakło.
Ponadto sprawdź czy to są rany bakteryjne czy urazy fizyczne. Na choroby bakteryjne to idź do weterynarza i kup na to srodek.
Pomyslności.
[2013-06-24 00:51]

lynx

Jeszcze jedno. Filtry i lampy UV nie sa konieczne dla zycia ryb tylko do klarownosci wody. Ja nie mam a ryby zyją.
[2013-06-24 00:53]

wodniczeek

Zbyt wcześnie i w za dużej ilości wpuściłeś ryby do nowo założonego zbiornika.

ha ha ha ha za duzo i za wczesnie?

ja mam zbiorniczek 12 x 4,5 m i 1 m glebokosci (jesienia zamierzam i musze poglebic do ok 2,5 m) i wpuscilem:

- 157 szt. karpia krolewskiego

- 57 szt. amura białego

- 70 karasi złocistych

- ponad 150 karasi srebrzystych (10-15-20 cm)

- 30 płotek

- kilka krapi

- 3 byczki

- okoń

- linek 

- leszcz 


i wyobraz sobie, ze wszystkie rybki plywaja i jedza i rosna w najlepsze :)


dla posiadacza oczka : sprawdz czystosc i skarzenie wody! 

powodzenia


[2013-06-24 07:42]

krystian1714

Już dziś mam więcej informacji, a mianowicie: - roślin jest około 13, doniczkowe i pływające - oczko niestety nie jest osłonięte od słońca, ale posiada drewniany mostek, który daje trochę cienia- woda nie jest klarowna, ma lekko zielonkawy kolor, glony nie pływają na powierzchni wody, a mół jest na dnie (oczywiście nie dużo, bo to nowe oczko), temperatura wody to 22,7 st. C (mierzona dzisiaj przy całkowitym zachmurzeniu)- nie stosuję niestety żadnych filtrów, lamp UV i nie posiadam również kaskady (brak prądu na działce)- oczko, to dziura w ziemi wyłożona folią z niewielką ilością kamieni na dnie tzw. otoczaków - mierzyłem PH wody i wg mnie to aż między 8 a 9- oczywiście karmię rybki. średnio co drugi dzień, kupuję zwykłą karmę pływającą, oraz pinkę. rzucam im dwie garści tej suchej karmy, a robaki dostają sporadycznie (ta karma pływająca to chyba płatki kukurydziane, nawet nie wiem jak się nazywają, ale poleciła je pani w zoologicznym) - moim zdaniem nie kręcą się tam żadne dzikie zwierzęta poza dokarmianymi przez sąsiadów kotami.Na temat ran, które posiadały ryby nie mogę za wiele powiedzieć, bo jestem "zielony", ale poniżej umieszczam linki do zdjęć ryb i oczka wodnego. Dorzucę również zdjęcie papierka lakmusowego oraz kolor wody jaki wyszedł po dodaniu odczynnika służącego do sprawdzania kwasowości. 

http://www13.speedyshare.com/kww33/download/IMG-20130624-WA0006.jpg
http://www25.speedyshare.com/7ddtt/download/IMG-20130624-WA0005.jpg
http://www17.speedyshare.com/4UUff/download/IMG-20130624-WA0004.jpg
http://www13.speedyshare.com/UaaVV/download/IMG-20130624-WA0003.jpg
http://www13.speedyshare.com/G22HH/download/IMG-20130624-WA0001.jpg (z prawej strony znajduje się woda z odczynnikiem) 
http://www24.speedyshare.com/sppSS/download/IMG-20130624-WA0000.jpg
http://www24.speedyshare.com/8QQ2J/download/IMAG0827.jpg (woda już nie jest taka czysta oczywiście ;/ ) 
Myślę, że już na wszystkie pytanie odpowiedziałem, czekam na odpowiedź. Z góry dziękuję.  [2013-06-24 17:01]

pioter94

Troszkę poszperałem w necie i po fotkach widocznych u ciebie myślę, że choroba wywołana jest bakteriami Aeromonas salmonicida, Aeromonas hydrophila oraz bakterie z rodzaju Flavobacterium.  O tych oraz innych chorobach często występujących w oczkach wodnych możesz poczytać w tym linku:  http://oczkowodne.net/strony/chorobyryb.php


[2013-06-25 12:39]

krystian1714

Powiem szczerze, że przeczytałem szybko informacje w linku http://oczkowodne.net/strony/chorobyryb.php , przyjrzałem się zdjęciom i aż mnie zamurowało. Jakby się tak dobrze przyjrzeć to moje ryby mają prawie identyczne rany co te na zdjęciach przy odpowiedniej chorobie. Nie wygląda to za ciekawie. A myślałem, że wystarczy wykopać dół, nalać wody, wpuścić rybki, karmić, dbać i będzie ok, ale chyba muszę się jeszcze dużo nauczyć. Myślę, że przede mną wiele godzin czytania w internecie o prowadzeniu oczka wodnego. Dziękuję za pomoc.  [2013-06-25 13:21]

pioter94

Na moje trochę szybko postąpiłeś z wpuszczeniem rybek do oczka. Mogłeś posadzić roślinki i na jesień wpuścić rybki. Wiadomo karaś jest wytrzymają rybą lecz jak się wda jakaś choroba szczególnie ta no to kiepsko to widzę praktycznie nieuleczalne. Szkoda pieniędzy na takie ładne rybki :(. [2013-06-25 14:40]

kedzio

PH za wysokie. Brak natleniania wody. Nadmierny rozwój glonów. nasłonecznienie - temperatura.

Duża obsada ryb.

Co za tym idzie:

Nadmierna ciepłota, odchody ryb, glony, czyli rozwój mikroorganizmów i bakterii. Zagrożenie przyduchą. Ryb jest dużo, więc będą walczyły o przetrwanie. Pierwsza sprawa, to walka o tlen. O pokarm nie muszą walczyć. Ale o tlen... owszem. Będą się podgryzać, by wyeliminować co słabszych kolesi, by obniżyć ilość osobników. To zwykła rzecz. Gdyby nie temperatura i brak tlenu, gdyby były filtry, napowietrzanie, czysta woda, to ryb można trzymać więcej. Z opisanych przez ciebie warunków wynika, że twoje oczko jest w bardzo złym stanie fizycznym i sanitarnym.

Tak więc ryby nie będą tam miały dobrze. 

PS: Fotek nie oglądałem, bo nie mam czasu się bawić w ściąganie downloaderów i takie tam. Tu, Na forum , zdjęcia można dodawać do postów. 

Jednak wnioski wyciągnąłem z opisu. Nie jest dobrze, a będzie jeszcze gorzej. 

Poszukaj takiego forum: FORUMOGRODNICZE - PORADY DZIAŁKOWE  -OCZKA WODNE.

Tam znajdziesz wiele tematów które mogą ci pomóc zrozumieć co i jak.

A teraz spadam, bo ryba bierze u mnie jak szalona. Wczoraj miałem El'Dorado.

Powodzenia.

[2013-06-25 15:17]

seboa

niektórzy piszą że za szybko . A jakos ja mam oczko (dosłownie) bo ma 3m x 2m x 3 głębokosc do o,5 m i posiadam około 100 japończyków 10-25 cm z tym  że tych ładniejszych jest max 10 , mam około 10 karasi złocistych , 3 linki lekko ponad wymiar i ok 20 sumików karłowatych , oczko mam od 4 lat , zdarzają się trupy ale żadko i raczej z powodu kotów , a i na zimę wybieram wszystkie rybki oprócz japońców i te żyją a ostatniej zimy wiadomo ile lodu było zostało +- 15 cm wody w miejscach najgłębszych i padło około 15 rybek tylko oczywicie robiłem przeręble i dotleniałem sprężarką.Karmię w lecie prażoną kukurydzą, robakami czerwonymi a zywczyki lubią chlebek pływający po wierzchu
[2013-06-25 20:51]

lynx

Ph jest na twardość a to nie ma tak duzego wpływu jak siarczany i weglany. Z braku tlenu ryby nie będą siue zagryzac tylko pływac po wierzchu iłapac powietrze. Teraz jak jest ciepło to tak robia. Nawet rano pływaja i łapią powietrze. Zielonkawy odcien to glony. Jak masz za mało roslin to nie poradzisz sobie z glonami. Ja mam ten problem wiosna zanim rosliny sie rozwiną to woda kwitnie i wapno nie pomaga. Wyławiam podbierakiem ale to chorerstwo ciągnie sie jak nici. Dopiero jak rośliny powyłażą to gina. Deszczówka tez pomaga zwalczyc glony bo ma duże natlenienie.
Chciałem stosowac podchloryn sodu, który stosowany jest w wodociagach ale  nie chcieli mi sprzedac. Nawet znajomosci nie pomogły.
Z tego co napisałeś to musisz miec jakies bakterie bo inne warunki nie powinny ryb niszczyć.
Spróbuj odkazić nadmanganianem. Tez to stosowałem. Oczko wyglądało jakby pełne krwi ale rybom to nie szkodziło . Idz do weterynarza a jak to nie pomoze to uratuj co sie da i odkaź oczko, posadź rosliny i dopiero wpuszczaj ryby.
[2013-06-25 20:54]

JKarp

Ph to odczyn a nie twardość ;-)JK [2013-06-25 20:59]

lynx

niektórzy piszą że za szybko . A jakos ja mam oczko (dosłownie) bo ma 3m x 2m x 3 głębokosc do o,5 m i posiadam około 100 japończyków 10-25 cm z tym  że tych ładniejszych jest max 10 , mam około 10 karasi złocistych , 3 linki lekko ponad wymiar i ok 20 sumików karłowatych , oczko mam od 4 lat , zdarzają się trupy ale żadko i raczej z powodu kotów , a i na zimę wybieram wszystkie rybki oprócz japońców i te żyją a ostatniej zimy wiadomo ile lodu było zostało +- 15 cm wody w miejscach najgłębszych i padło około 15 rybek tylko oczywicie robiłem przeręble i dotleniałem sprężarką.Karmię w lecie prażoną kukurydzą, robakami czerwonymi a zywczyki lubią chlebek pływający po wierzchu

Ja na zimę nie zabieram ryb ale moje ma głębokość 1,5 m.a moze troszke wiecej. Najwiecej strat jest wiosną jak lód puszcza ze względu na dużą zwartość weglanów i siarczanów w lodzie ale podczepiam szlaucha i dodaje kranówki i to ratuje mi sytuację.
Onego czasu mój kolega, z tego powodu, stracił około 100 szt. kolorowych karasi i to takich po 20 cm nie licząc linków i innych.
[2013-06-25 21:05]

krystian1714

A jeszcze mam takie pytanko, bo kolega lynx pisze abym odkaził oczko nadmanganianem, ale nie wiem jaką ilość zastosować do mojego oczka. Czy moglibyście mi jeszcze to poradzić?  [2013-06-25 21:08]

lynx

Ph to odczyn a nie twardość ;-)JK

Tak, kwasny lub zasadowy z tym sie wiąże zawartośc wapnia itp. Ja wapnowałem i to mi nic nie dawało. dopiero laborantka mi powiedziała, że tego nie zmienie w ten sposób. Poradzila mi jakieś środki, które by mnie zrujnowały. Ale próbowałem zmieniać wode i to pomogło. Właściwie to dodawałem połowe zawartosci oczka i to juz wystarcza. Gdyby nie to to musiałbym oczko zlikwidowac. Przez lato ludzie tyle nie pala w piecach i rosliny wchłaniają ta chemie i do wiosny mam spokój.
Nawet to co piszą, ze muł przeszkadza i trzeba oczyszczac to, jak stwierdziłem, karasiom nie przeszkadza.
[2013-06-25 21:21]

lynx

A jeszcze mam takie pytanko, bo kolega lynx pisze abym odkaził oczko nadmanganianem, ale nie wiem jaką ilość zastosować do mojego oczka. Czy moglibyście mi jeszcze to poradzić? 

Nie wiem ile bo ja zawsze pytałem laborantki. Ty tez popytaj.
Dodam jeszcze, że to słaby srodek ale spróbowac możesz.
Dla żartu. Najlepiej bakterie zabija spirytus.
[2013-06-25 21:23]

kedzio

Niektórzy piszą szybko. Być może zbyt szybko, ale maja pojecie co piszą.

Oczko wodne stanowi pewnego rodzaju ekosystem. Kto nie ma pojęcia o takim mikroekosystemie, ten wcześniej czy później odczuje skutki . Tak jak akwarysta, tak ktoś kto zakłada zbiornik wodny w celu trzymania ryb, musi wiedzieć jakie warunki dla danych gatunków ma utrzymywać.

Pierwsza sprawa, to wielkość. W zależności od obsady ustala się wielkość oczka. Druga sprawa, to woda. Woda musi mieć jakiś przepływ. Oczko na zasadzie miednicy nigdy nie będzie spełniało swej roli. Przepływ może być naturalny ( taki jest "najlepsiejszy"), albo wymuszony za pomocą pomp. Trzecia, niezmiernie ważna sprawa, to natlenienie wody. Jeśli przepływ jest naturalny, to sprawa wygląda dobrze. Jeśli przepływ jest wymuszony, wskazana jest kaskada. Następna sprawa, to zanieczyszczenia. Przepływ naturalny ogranicza osadzanie syfu ( choć nie zawsze). Natomiast przepływ wymuszony wymaga zastosowania filtrów. W celu zabicia mikroorganizmów jest wskazane stosowanie lamp. Nasłonecznienie przy stojącym zbiorniku to prawdziwy problem. Nie będę tu pisał szerszych wyjaśnień, bo i tak chyba nie wiesz o czym gadam. O składzie chemicznym wody i gleby nawet nie chcę wspominać. Wapno?! Ty wiesz jak podawać wapno? Życzę powodzenia, bo z wapnowaniem stawu sobie poradzisz, ale oczko tylko zniszczysz. Wybacz, ale neguj mnie wtedy, kiedy wiesz, co piszesz.

Ja nie wiem Lynx, jakie masz oczko. Nie mam pojęcia skąd bierzesz wodę i jaki tam masz układ. Ale podejrzewam, że masz układ doskonały, bo to co wypisujesz o obsadzie wskazuje na to. Ale pamiętaj, że każdy ciek, każde pole, każda gleba, ma swoje warunki. Jeśli te warunki są spoko, to można utrzymać ryb od groma. Ale jeśli jeden z elementów zawodzi, trzeba liczbę ryb ograniczyć. Bywa, że ktoś uciągnie w oczku trzy razy więcej ryb niż sąsiad. Ale czy kuźwa oczko wodne to staw hodowlany?! Nie! Oczko ma spełniać inne funkcje! Oczko, to ozdoba! Tam mają pływać rybki stanowiące dekorację i obiekt obserwacji, a nie stada po 1000 sztuk na mięcho. Według mnie, ktoś myli pojęcia stawu hodowlanego, z oczkiem wodnym i tyle!.

Zamknij w pokoju 3 osoby  ,a zamknij 300 osób. Higiena, powietrze, ruch, pożywienie! Czy to tak trudno ogarnąć?! Analogie nasuwają się same.

Twardość wody to skrajnie inna sprawa niż skala PH.  PH ma z twardością wody coś wspólnego, ale nie na tym to polega o czym pisałeś. Są to dwie różne, odmienne i tylko mgliście powiązane sprawy, a wyrażają się w zupełnie innych jednostkach. Może najpierw poczytaj coś o skalach twardości.... azotany, chlorki, węglany i inne sole czy tam jakieś koktajle. Potem możesz mi wytykać brak wiedzy. 

Natomiast ryby same wiedzą, że jest ich za dużo. Na tym polega walka o przetrwanie w niesprzyjających warunkach. Czy chodzi o pokarm, czy "zagnojenie" wody, czy o tlen, ryby potrafią ze sobą walczyć. Miałem trzy oczka wodne, i kilka akwariów. Przez 20 lat szperałem i szukałem odpowiedzi. Nie mów mi, że piszę zbyt szybko. Proszę!

[2013-06-26 18:21]

lynx

Do Kedzio.
1. Moje spostrzeżenia to nie tylko z mojego oczka ale wielu moich znajomych ma róznej wielkosci i czesto na te tematy dyskutujemy.
2. Wapnowałem i bede wapnował i nie zniszczę bo wiem ile mam dodac wapna. Robię to rzadko a przewaznie na wiosne jak mi zaczyna woda kwitnąc. potem jest tez nie lepiej bo po wapnowaniu glony opadaja na dól a za kilka dni wypływaja jako ciemne placki ale te odławiam podbierakiem.
3. Tak jak pisalem z odczynem nie jest sprawa jednoznaczna. juz dawno temu przewertowałem fachowe pisma o oczkach ale co do tego problemu jaki ja mialem nic nie moglem znaleźć. dopiero dłuzsza rozmowa z pania magister, kierowniczką laboratorium pozwoliła mi opanować sytuacje.
4. Mój kolega mając kaskady, filtry UVH, biofiltry i napowietrzanie zlikwidował oczko bo go to za dużo kosztowało a ryby dalej padały. Moi znajomi ci co mają oczka na obrzezach miasta nie mają takich problemów.
5. To co piszesz to ja to dawno juz znam na pamięć bo to jest w literaturze albo w wikipedii. Natomiast przez 20 lat bawienia sie z oczkiem a wczesniej z akwarium daje chyba pewną wiedzę. Oczywiscie dotyczy ona mojego, ewentualnie moich znajomych co do których wiem jakie warunki oczka maja. W kazdym innym miejscu ta wiedza moze byc wcale nie przydatna albo tylko w części przydatna.
6. Mojemu znajomemu oczko projektował architekt. Areał taki jak moje całe podwórko. Wpieprzyl cos około 30 000zl. albo lepiej. Chciał sie pochwalić i zawiózł mnie abym obejrzal. Ładne, wypasione. Pochwaliłem. Mówię, że projektant zrobił błąd, że nie zaprojektował mu przelewu oraz, że deszczowka z dachu nie oczyści sie na biofiltrach a to drugi błąd.
Nawet nie słuchał tego.
Bylo ładnie do czasu kwitnienia sosny. Jesienia liście zbierał podbierakiem. OK.
Przyszła wiosna i zakwitła sosna /dom pod lasem/ i z oczka zrobil sie zbiornik z zupą pomidorową tylko, że żółtą. Wpadł wtedy do mnie i mówi rychu, wymyśl coś.
Tu nie ma co myśleć. Albo robisz przelew albo kupuj trymer. Jedno droższe od drugiego.
Musiałem mu wymyslec taki osadnik i jakos tam to funkcjonowało ale to jednak nie to samo.
[2013-06-28 22:13]

lynx

CD.
Moje oczko nie jest duze. Ma wymiary 3,8 x 2,6 x 1,5 m Z boku mam kaskade ale nie taką jak proponuja w książkach tylko woda płynie przez naczynia z roslinami. Nie jest taka ładna ale jest praktyczna.
Nie mam zadnego fitra /powyrzucałem/ . Za to mam przelew a wode dostarcza pompka ze studzienki zrobionej pod oczkiem.  Tak, że woda cieknie mi na okrągło przez cały rok nawet i w zimie co daje mi równiez natlenienie. W innym przypadku to tak jak piszesz woda by się zasmiedziała. Po roznych próbach dobrałem rosliny i jako tako zachowałem równowagę biologiczną. Przestałem patrzec na rózne rosliny ozdobne jak i równiez i ryby dobrałem.
Np. zrezygnowałem z linków /chociaz mi sie bardzo podobają/ bo są mało odporne na chemie.
iele rzeczy co pisze w książkach a szczególnie w gazetach i pismach reklamowych firm jest bzdura. Kiedyś stosowałem rózne srodki firmy Pond ale jak jakis był dobry to za rok juz go nie bylo a był inny, też dobry, ale dużo droższy. Niestety pobory tak nie rosły. Obecnie nie stosuje juz żadnych. Na zime mi zamarza a wiosną odmarza i wtedy muszę pilnowac /tak jak juz pisałem/.
Ktos tam pisal, ze nawtykał tyle ryb i ma dobrze. Moze i tak ale ja tyle nie wpuszczam. Obecnie odchodze od ryb kolorowych /jest kilka/ na rzecz naszych bo lepiej sie hodują.
Mam takich co maja takie oczka, książkowe, ale rybki muszą zabierać do domu na zimę a ja nie muszę.
Jest jeszcze dużo rzeczy, które róznia sie od tego co pisze w książkach ale i tak za dużo sie rozpisałem
Chcialem powiedzieć, że to co piszę to nie po to aby z kims polemizowac tylko aby ten co pyta mógł popróbować a to czego nie wiem to pisze /tak jak z tym nadmanganianem.
Pisze w książkach, że woda z kranu chlorowana szkodzi rybom. Sprawdzilem. Nie szkodzi. Natomiast zabija bakterie i mniej chorują, nie rosną glony i woda jest klarowna. W takiej wodzie kielbie mi się wytarły.
Myslę, że coniecowyjasniłem
[2013-06-28 22:38]

kedzio

Sporo wyjaśniłeś. Jak mówiłem, obsada i kondycja ryb w oczku i jakość wody to podstawa. Wszystko inne kręci się właśnie wokół tych dwóch spraw. Jeśli zawiedzie jeden element, to pogorszy się i stan wody i ryb. Dlatego wszystko musi mieć ręce i nogi.

Pozdro. 

[2013-06-29 08:54]

dunster35

Powinieneś pierw  dać tam z 3 lub 4 karasie.
Może po prostu ich nie karmisz. Albo mają tam za mało tlenu(mało prawdopodobne).
[2013-06-29 16:15]

seboa

z głodu nie zdechną tak szybko :) ale nie próbujcie szkoda męczyć 
[2013-06-30 19:02]