Zaloguj się do konta

Rybki - łowicie a nie jecie ich ?

utworzono: 2011/09/04 05:19
drogba

Kto z was ma tak że uwielbia wędkować a nie lubi jeść ryb.Ja tak mam:D:D:) [2011-09-04 05:19]

krapiotr69

Ja tak nie mam, ale w mojej czteroosobowej rodzinie jestem sam...więc nielubiących jest przewaga..Nie lubią słodkowodnych, tylko morskie i to najlepiej filety...
[2011-09-04 08:55]

emil30

Ja też tak mam ale mało tego moja wędkująca Żoneczka również nie jada ryb.Pozdrawiam:)))
[2011-09-04 09:13]

sanczez14

Ja wedkuję ale rybki lubię z wody PZW złapane okazy wypuszczam a jak chcę zjeść rybkie kupuje 4 paka warki jadę do szwagra na stawek daję synowi wedkę i łapie karasie które uwielbiam jeść. [2011-09-04 11:01]

halwwa2804

uwielbiam łapac a jesc wcale,podobnie z grzybami:)
[2011-09-04 12:10]

ayem

Dzięki mojej niechęci do skrobania prawie wszystkie ryby przeze mnie złapane cieszą się wolnością , w sezonie raz lub dwa razy zabieram rybkę do domu . A teraz na temat , lubię rybkę zjeść ale nie lubię skrobania , więc rzadko jem .
[2011-09-04 15:01]

drogba

halwwa2904 ja tak samo mam tez z grzybkami:D:D:D:D [2011-09-04 15:37]

berthold

ja z rybami mam tak samo ale za to grzybom nie odpuszczę
[2011-09-04 17:09]

a ja łowie i zjadam ,może to w tych czasach nie modne ale lubię zjeść rybke
[2011-09-04 19:36]

robcio2535

Ja lubie zjeśc rybke a ze jestem wybredny to najbardziej podchodzi mi sandacz ,okoń i węgorz :)
[2011-09-04 19:54]

Ja lubie zjeśc rybke a ze jestem wybredny to najbardziej podchodzi mi sandacz ,okoń i węgorz :)

to tak jak mi tylko miętuska i szczupaczka bym do tego dożucił
[2011-09-04 20:15]

jamesbond

a ja łowie i zjadam ,może to w tych czasach nie modne ale lubię zjeść rybke

oj tam oj tam. NO KILL nie wygra z KILL&GRILL  [2011-09-04 20:16]

agathen

my dzisiaj łowiliśmy, wszystkie rybki wróciły do wody, a grillował się kurczak i karkówka
[2011-09-04 21:51]

Kto z was ma tak że uwielbia wędkować a nie lubi jeść ryb.Ja tak mam:D:D:)



Ja tak nie mam.

Uwielbiam wędkować i jeść złowione rybki :D
[2011-09-04 22:13]

Kto z was ma tak że uwielbia wędkować a nie lubi jeść ryb.Ja tak mam:D:D:)


Generalnie nie przepadam za rybami ze względu na te pierdzielone ości ale drapieżnikom nie przepuszczę bo je lubię. Sandacz, węgorz, sum czy szczupak ma bardzo często przchlapane po spotkaniu ze mną:))) Za to biała ryba jest całkowicie bezpieczna-w mojej opinii jest niejadalna. Co najwyżej linek czy karasek wyląduje w moim stawie, oczywiście jeśli jest godny mojego przybytku;)
[2011-09-04 23:25]

Ja kocham łowić rybki i zarazem je jeść ponieważ są bardzo mocno zdrowe polecam aby rodzice dawali swoim małym pociechom co jakiś czas rybkę :)
[2011-09-05 17:13]

Majster 81

Kocham rybki łowić , kocham jeść pod każdą postacią - samo zdrowie
[2011-09-05 17:16]

frankozola

Kiedyś miałem większe parcie na jedzenie ryb, teraz jak już to raz na rok pstrąg z grilla w bieszczdach, ale już coraz rzadziej.. [2011-09-05 17:54]

Nie ma jak to ukleja smażona w głębokim tłuszczu. Panierka koniecznie z dodatkiem grubej kaszy kukurydzianej i papryki.

I do tego kieliszek chleba...

[2011-09-06 07:56]

pawelz

Sam ryb nie jadam, choc ich smak uwazam za nienajgorszy. Nie wszystkich ale niektore gatunki maja smaczne miesko :). Jadlem jeszcze 10 lat temu zlowione ryby. Ale jakos mi przeszlo (choc uwazam tatar z lipienia za rarytas).
Natomiast uwazam za mocno naciagnieta teorie o zdrowotnych wlasciwosciach naszych slodkowowdnych gatunkow ryb. Kiedys umiescilem link na tym portalu na temat opracowan jakiegos profesora na temat tego co mozna znalezc w naszych rybach. Pol tablicy mendelejewa w rybach na Slasku.
Nie wiem czy rybka z takiej np. Wisly ponizej W-wy jest zdrowa. Smaczna na pewno nie.
[2011-09-06 08:20]

jacenty75

W moim przypadku jest tak, że uwielbiam zbierać grzyby i łowić ryby i przez dłuższy czas nie lubiłem jeść ani tego ani tego. Ale z upływem lat smaki i gusta się zmieniają i teraz grzybki jem pod każdą postacią a ryby nie wszystkie ale sumem, sandaczem, węgorzem, okoniem i czasem szczupakiem nie pogardzę. A i jescze świeżo złowiony dorsz! [2011-09-06 09:26]

pawelz

...A i jescze świeżo złowiony dorsz!


Takiego to i ja chetnie bym zjadl. Tylko jak go zdobyc w centralnej Polsce :(.
Czasami na rynku w Tomaszowie stoi gosc z morskimi rybami, nie mrozonymi. Sa niezle, ale i tak daleko im do takiego dorsza kupionego prosto z kutra :(

[2011-09-06 09:41]

ryukon1975

Mam czas,nad wodą spędzam mnóstwo czasu.W związku z tym łowię sporo ryb różnych gatunków jakie występują w mojej rzece.Biorę więc sporo jeszcze więcej wypuszczam bo mogę wybierać tylko to co jest mi akurat potrzebne czyli to na co mam w danej chwili ochotę.
Ryby były są i mam nadzieje że będą a ta część którą biorę pozostanie bez wpływu na ich populację.
[2011-09-06 09:47]

jacenty75

...A i jescze świeżo złowiony dorsz!


Takiego to i ja chetnie bym zjadl. Tylko jak go zdobyc w centralnej Polsce :(.
Czasami na rynku w Tomaszowie stoi gosc z morskimi rybami, nie mrozonymi. Sa niezle, ale i tak daleko im do takiego dorsza kupionego prosto z kutra :(



Ja też jestem z centralnej Polski ale chęć przeżycia morskiej przygody i skosztowania dorszyka często jest silniejsza, tak więc w samochód 450 km w jedną stronę, szybki nocleg, 10 godz. na morzu, szybkie ogarnięcie się po rejsie i 450 km do domu. Trochę zwariowane ale dosyć często stosowane rozwiązanie.

P.S. Kiedyś stosowałem wariant bez noclegu ale to było zbyt męczące i niebezpieczne.

[2011-09-06 10:41]

perwer

my dzisiaj łowiliśmy, wszystkie rybki wróciły do wody, a grillował się kurczak i karkówka


Właśnie tak spędzam wekendy.Zjadłbym rybe z  grilla i w domku  ,ale jak mam skrobac to lepiej suchary wpierdzielac.Nie lubie ,moja też nie lubi--jest to jedyna przeszkoda --babranie sie z tym.

Chyba że trafi sie fajna sztuka i gra jest warta świeczki.



[2011-09-06 11:33]

Mija

Jestem z tych nielubiących ryb słodkowodnych, dennych, ościstych, jadących mułem... w zasadzie to w ogóle nie przepadam za rybami :) Karp jest obrzydliwy a o węgorzu to wolę nawet nie wspominać co wyczynił ze mną mały kąsek tej padliny ;) nie lubię i już ... ale jak Połówka złapał szczupaka a teściówka go usmażyła to jakimś cudem rozpłynął mi się w gębie :)))) [2011-09-06 11:42]