Zaloguj się do konta

Rybka dla Kota - Mięsiarze

utworzono: 2011/11/03 12:18
Piotr 100574

Wg mnie najlepszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie 2óch rodzajów kart wędkarskich; tańszej sportowej i o wiele droższej "normalnej" na którą można byłoby zabierać ryby oczywiście z uwzględnieniem wymiarów i okresów ochronnych.Tak jest na zachodzie i nie ma tam zmartwień że nie ma ryb w wodach



a ciekawe dlaczego ta sportowa by miała być tańsza ????i gdzie tak jest na zachodzie????

np w Holandii, byłem tam przez prawie 3 miesiące i sportowa(którą wykupiłem na poczcie) kosztuje 12 euro a normalna 45.Tam większość wędkarzy ma pozwolenia sportowe i ryb jest pełno.A dlatego tańsza bo wypuszczoną rybę
będzie mógł złapać później ktoś inny


ja łowię i mieszkam w niemczech tu niema takich wynalazków i ryb jest też pełno a karta kosztuje tyle samo dla wszystkich ,tylko tu zarybiaja jeziora za te pieniadze i nie narzekają na forach internetowych na tych co zabieraja tu ryby
[2011-11-22 19:33]

Ostanio byłem na łowisku i patrze gościu małe płotki do siatki wsadza a jo do pana: Przepraszam po co panu nie wymiarowe ryby? odp. Dla kota. Ja:a ma pan karte odp: Tak mam juz 40 lat ja w myślach myslałem ze 20 lat temu wymiar łotki był 5cm :C


 

Młodzieży nie zganiajcie wszystkiego na dziadków bo dziadkowie jeszcze coś wam zostawili w wodzie. Zobaczymy co będziesz łowił jak Ty będziesz dziadkiem „ Syuart” Oczywiście nie popieram „mięsiarzy i koto łowców” A artykuł o Mięsiarzach na którego nie słusznie się burzysz napisał Orbita z którym a 100% się zgadzam.

[2011-11-22 19:42]

Robson666

Wg mnie najlepszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie 2óch rodzajów kart wędkarskich; tańszej sportowej i o wiele droższej "normalnej" na którą można byłoby zabierać ryby oczywiście z uwzględnieniem wymiarów i okresów ochronnych.Tak jest na zachodzie i nie ma tam zmartwień że nie ma ryb w wodach



a ciekawe dlaczego ta sportowa by miała być tańsza ????i gdzie tak jest na zachodzie????

np w Holandii, byłem tam przez prawie 3 miesiące i sportowa(którą wykupiłem na poczcie) kosztuje 12 euro a normalna 45.Tam większość wędkarzy ma pozwolenia sportowe i ryb jest pełno.A dlatego tańsza bo wypuszczoną rybę
będzie mógł złapać później ktoś inny


ja łowię i mieszkam w niemczech tu niema takich wynalazków i ryb jest też pełno a karta kosztuje tyle samo dla wszystkich ,tylko tu zarybiaja jeziora za te pieniadze i nie narzekają na forach internetowych na tych co zabieraja tu ryby



oczywiście, ale gospodarowanie pieniędzmi przez PZW to odrębny temat rzeka...
możesz się ze mną nie zgadzać ale traktowanie opłaconej karty wędkarskiej jako pewnego rodzaju bon na żarcie w postaci ryb uważam za coś chorego, jeśli taki "dziadek" chce jakies male ryby dla kota to niech pojdzie sobie do tesco i tam za 6zl jest kilo drobnicy.Mieszkam w Łodzi gdzie wody(a przez to ryb) jest jak na lekarstwo a właśnie te dziadki jak tylko nie zwróci się uwagi lub postraszy strażą zabieraja co popadnie


[2011-11-22 19:57]

Piotr 100574

 piszesz że dziadkowie zabieraj ryby :)))))i chcesz ich wysłać do tesco po drobnicę za 6 zł  zadałeś sobie pytanie skąd ta drobnica sie tam wzięła i ile kilo rybacy tego wytłukli żeby tesco to mogło sprzedać????
[2011-11-22 20:20]

Robson666

na pewno nie wytłukli tego w ogólnodostępnych wodach a zwłaszcza małych stawach i rzekach gdzie jest mniej ryb i codzienne zabieranie nawet niewielkich ilośći będzie odczuwalne. a po drugie to zdecydowana większość ryb w marketach pochodzi ze zbiorników czysto hodowlanych które nie są łowiskami ogólnodostępnymi
[2011-11-22 20:36]

szczepcio

Tani sandacz, u mnie po 30 jest.

U mnie też po 30zł.Z prywatnej hodowli.
[2011-11-22 20:53]

Piotr 100574

na pewno nie wytłukli tego w ogólnodostępnych wodach a zwłaszcza małych stawach i rzekach gdzie jest mniej ryb i codzienne zabieranie nawet niewielkich ilośći będzie odczuwalne. a po drugie to zdecydowana większość ryb w marketach pochodzi ze zbiorników czysto hodowlanych które nie są łowiskami ogólnodostępnymi



:)))))))))))))))))))jesteś z łodzi a ja z konina i na pewno orientujesz się co rybacy u mnie w konińskim robią na jeziorach i przez to twierdze że dziadkowie biorący ryby to mały problem ,problem to słabe zarybienia ,ścieki wpuszczane do rzek ,rabunkowa gospodarka rybacka brak dofinansowania strażników rybackich czy to SSR czy PSR ,dziadkowie to pikuś i zakończmy ten spor bo i tak nic nie zmienimy
[2011-11-22 20:57]

Robson666

wiem wiem , studiuję ochronę środowiska i przeraża mnie to, przykładem może być Ner który po wielu latach odrodził się a juz pływają po nim skur...yny i tłuką ryby prądem:/ a rybacy korzystają niestety z burdelu administracyjno-organizacyjnego bo tak na dobrą sprawę nikt ich dobrze nie kontroluje
[2011-11-22 21:31]

Kuraw , pomyliłem temat.
[2011-11-25 21:49]