Rejestr połowu ryb a regulamin

/ 246 odpowiedzi / 2 zdjęć

Ten wątek został zablokowany - nie możesz odpowiadać na posty

JaroDaw


Jaro Daw u nas wypełnia się rejestr powypuszczeniu ryb iprzeliczeniu np, 40 złowionych płoci 10 szt zabieram do domu wpisuje w rejestr 30 szt. wypuszczam i wpisuje jako ryby wypuszcone itak w danym dniu złowiłem 40 ryb z czego 10 zabrałem do domu, łowisku zostało 30 sztuk i tak 100 wędkarzy na danym łowisku razy 30szt. daje że zostało w danym łowisku 3000szt. płoci i poto jest rejestr. pozdrawiam


a gdy 99 wędkarzy złapie te same ryby co ty i wypusci dale w łowisku pozostaje 30 płoci.
Dla mnie ten rejestr to kompletna bzdura.PZW chce wyciagnąć z ludzi kolejne pieniądze nakładając kary za jego niewypełnianie.Wędkuje od 25 lat i kiedyś czegoś takiego nie było a ryb było dużżżo więcej.Pozdrawiam.

Tylko, że pieniądze z mandatów nie trafiają raczej do PZW . (2012/01/24 22:05)

zenfr


Kolego Romualdzie. Ja nie jestem przeciwnikiem rejestru, ale zwolennikiem zdrowego rozsądku.Wpisałem łowisko i wędkuję .Po zakończeniu wędkowania wpisuje  rybki,które zabieram ,a reszte uwalniam.Pytam jak wypełniać rejestr w czasie deszczowo wietrznej pogody w nocy???Liczyć na to, że nie będzie kontroli i się uda być kłusownikiem???????Pytałem; Czy akt małżeństwa też muszę mieć ??Wystarczy napisać osoba towarzysząca.Jeżeli chodzi o zarybianie. .Gospodarstwa rybackie sprzedają ledwo wymiarowe drapiezniki  i inny przyłów .Jesienią się zarybi ,a po tarle...."Życie to nie politechnika w życiu trzeba myśleć."Wiem, że to nic nie zmieni , choć krople drążą skały.Nie oczekuje odpowiedzi ;daję pod rozwagę.Pozdrawiam kolegów i życze połamania ,ale nie na kolanie. (2012/01/24 22:18)

Romuald55


Obowiązek wpisu bezpośrednio po złowieniu dotyczy zabieranych ryb objętych limitem połowu.Pozostałe zabrane można wpisać w domu.Oprę się na przykładzie....łowi Kolega głowacicę w niedzielę o 23.30...wpis.następna złowiona o 0.15....wpis.To już poniedziałek.Rano kontrola. jest udokumentowane że wszystko ok.1 sztuka na tydzień choć złowiona w jedną noc....To teoria.Łowi Kolega liny.Czwarta sztuka.Wszystkie po 30cm.Wymiar.Rano.Wieczorem bierze taki 78cm.Do wody.Bo wpisane cztery ledwie już żywe po całym dniu w siatce.Po to jest ten przepis,żeby nie wypuszczać takich ledwo żywych ryb,które padną lub już nie żyją a większe ,zdrowe zabierać.To są ryby których mamy niewiele i dlatego są objęte limitem. (2012/01/24 22:55)

Romuald55


Art 9 ust.2 określa obowiązek przestrzegania wymiarów ochronnych złowionych ryb przez rybaków,i tak jeżeli przekroczy się:-o 10% przy użyciu narzędzi ciągnionych-o  5% przy użyciu narzędzi stawnychwymiar ochronny ryb to należy cały połów wypuścić.Dlatego też mogą się pojawić w sprzedaży ryby nie wymiarowe. (2012/01/24 23:07)

osa12


Koledzy, nie wiem czy wiecie, że  rejestry połowów wyglądają różnie i różne są regulaminy ich wypełniania w danych okręgach, a nawet różne na łowiskach specjalnych prowadzonych przez PZW. To co napisałem o celowym fałszerstwie rejestrów aby ich informacje były nic nie warte jest faktem. Kolego Romualdzie, da się wpisać do rejestru piranie, niech kolega weźmie długopis i spróbuje. Brak odzewu na taki numer świadczy o tym czy te rejestry czemuś służą. W naszym kole celowo wędkarze sprawdzali czy te informacje są istotne i  prawdopodobnie niestety idą do kosza. Aby dyskutować o rejestrach trzeba poznać ich regulaminy z danych okręgów. Ja mam trzy, dwa z Podkarpacia, jeden z Warmii i Mazur. Każdy rządzi się innymi prawami. Paranoja!

(2012/01/25 07:18)

andrzej1952


Kolego meridianon,kto jak kto ale Kolega właśnie jako działacz z Okręgu jeleniogórskiego powinien wiedzieć,że od czasu jak w naszym okręgu są wprowadzone rejestry,są robione na ich podstawie zestawienia.Wstyd,że działacz PZW sieje demagogię na portalu wędkarskim.

 ale wystarczy jedna norka czy kormoran i całe to wasze "rejestrowanie" psu na budę się nada( moim zdaniem i bez tego kormorana też psu na budę...) (2012/01/25 08:53)

JaroDaw


Tak jak kolega Paweł wcześniej napisał, może i rejestr nie jest wiarygodnym źródłem informacji (głównie przez wypełniających), ale jest pomocny podczas kontroli, a co za tym idzie wspiera ochronę wód i utrudnia "przekręty", których dopuszczają się wędkujący. Czy właśnie na ochronie wód nie zależy wędkarzom najbardziej ???
Nie namawiam na siłę , ale ja nadal będę wypełniał rejestr zgodnie z regulaminem i instrukcją, w sposób rzetelny.  (2012/01/25 09:07)

andrzej1952


Widzisz jednak ktoś wymyślił aby wędkarz dokumentował połów ryb przed rozpoczęciem wędkowania, jeden nie zabiera ryb i łowi , drugi zabiera i musi wpisać w rejestr ile ryb złowił. I nie chodzi w wypełnianiu rejestru tylko o ilość złowionych ryb ale jaka presja wędkarska wywierana jest na dany zbiornik. A czy ktoś to w ogóle na podstawie rejestrów sprawdza ...

ktoś durny to wymyślił - trzeba na dzień 1.01 spuścić wody ze zbiorników i dokonać REMANENTU ilościowego ryb , policzyć również drapieżniki i założyć im odpowiednie rejestry z OGRANICZENIAMI ilościowego spożycia( za przekroczenie dziennego spożycia karać np przycięciem ogona) , szczupaki , okonie itp nakłonić do spożywania glonów(bo zdrowsze) i dopiero znając stan pogłowia poszczególnych gatunków można prowadzić rejestry połowów a na każdym zbiorniku zatrudnić magazyniera i sekretarkę do wypisania RW i zatwierdzenia ilości wydanych ryb

tak to wygląda pod względem księgowym (po to są rejestry jak rozumiem) a pod względem PSYCHIATRYCZNYM??? - wystarczą elektrowstrząsy o odpowiednio dużym napięciu dla "pomysłodawców" i po kłopocie (więcej by im durnoty do łba nie przychodziły..) (2012/01/25 09:08)

pawelz


Wielu ludzi usprawiedliwia tu istnieje rejestrow checia okreslenia presji na dane lowisko. OK.
Ale wezmy taka sytuacje.
Na danym lowisku 60% ludzi wogole nie zabiera ryb (tak dzieje sie na nieduzych rzeczkach gdzie odwiedzaja je pasjonaci, ktorym zalezy na tym zeby plywaly tam ryby, a nie na kolacji9 z pstraga).
W rejestrze bedziemy mieli np 100 osobodniowek z np 1-2 zabranymi pstragami.
Niech ktos kto uwaza ze rejestry do czegokolwiek sluza, powie mi jakie wnioski wyciagnie uzytkownik danej wody.
1) nie ma ryb a ludzie uganiaja sie za jednym pstragiem.
2) ryb jest w tyte, ale ludzie ich nie zabieraja
3) zarybiac czy nie zarybiac ?.
Jesli gospodarz lowiska sam sie nie przekona (robiac chocby odlowy kontrolne) g..o bedzie wiedzial.
Po co nam informacja o oblozeniu lowiska, skoro nie mamy pojecia co w nim plywa. I tak albo sprawdzimy sami, albo na podstawie rejestrow narobimy glupot.
A najbardziej smiesza mnie argumenty, ze rejestry sa niby po to, ze jak mamy wpisanych np 100 odlowionych szczupakow, to wlasciciel uzupelni braki. To chyba zart stulecia.
Wlasciciel wpusci tyle, ile bedzie wynikalo z operatu i ani grama wiecej (chyba ze zdobedzie dodatkowa kase ze zbiorek wedkarzy - jak to ma miejsce np na Dunajcu czy Rabie). Jesli ktos sadzi ze PZW ma za duzo kasy na zarybiania i tylko czeka na sygnal do dodatkowych zarybien, to zyje w jakims matrix'e (2012/01/25 09:19)

osa12


Jak ważny jest rejest niech pokaże blockquote z jakiegoś wędkarskiego forum (fishing.org.pl):

"jeżeli ma rejestr i ostatni raz np. wędkowałem na wodach rzeszowskich w sierpniu i pozostało mi np. 20 pustych miejsc to chcąc zrobić dobrze dla danej wody, siadam grzecznie 31.12.2012 i ładuje fikcję ,że łowiłem do końca roku np. IX-XII na zbiorniku X. Zrobi tak Jeszce 10, 20 wędkarzy i ...???
 Nikomu krzywdy nie robią , a dbają o zarybienie dla zbiornikana na którym lubią łowić"

(2012/01/25 12:36)

miras1


W rejestrach połowów chodzi o podawanie prawdy, ale nie każdy to rozumie. Kiedy nie łowiłem w swoim okręgu i przyniosłem pusty rejestr, to zostałem opieprzony, że mi się nie chce wypełniać. Kiedy rok póżniej przyniosłem wypełniony wymyślonymi połowami, chociaż znowu nie łowiłem w swoim okręgu, to nie było reakcji, pewnie byli więc zadowoleni, że następny coś tam naskrobał. To daje obraz naszego związku, słaba kompetencja. A wystarczyło zapytać, zamienić kilka zdań i sprawa byłaby zupełnie jasna. (2012/01/25 23:58)

Roxola


Tak jak kolega Paweł wcześniej napisał, może i rejestr nie jest wiarygodnym źródłem informacji (głównie przez wypełniających), ale jest pomocny podczas kontroli, a co za tym idzie wspiera ochronę wód i utrudnia "przekręty", których dopuszczają się wędkujący. Czy właśnie na ochronie wód nie zależy wędkarzom najbardziej ???
Nie namawiam na siłę , ale ja nadal będę wypełniał rejestr zgodnie z regulaminem i instrukcją, w sposób rzetelny.

............................................................................................................................................


Ja również
(2012/01/26 00:47)

jurek


Po to w większości Okręgów wprowadzono Rejestr Połowu Ryb ( od 2005 r ) , żeby go przestrzegać , teraz nawet grożą kary w postaci mandatu ( od 1 stycznia 2011 r i Ustawa z 27 listopada 2010 r ) , więc wypełnianie , to spełnianie jednego z przepisów , które Nas wędkarzy obowiązuje . I wypełniać je trzeba , a wszelkie zapytania kierować do ustawodawcy .
(2012/01/26 01:03)

osa12


No to wszyscy wypełniają, ale informacje w tych rejestrach są nic nie warte ! Kuriozalne. (2012/01/26 07:35)

MASTINO


W rejestrach połowów chodzi o podawanie prawdy, ale nie każdy to rozumie. Kiedy nie łowiłem w swoim okręgu i przyniosłem pusty rejestr, to zostałem opieprzony, że mi się nie chce wypełniać. Kiedy rok póżniej przyniosłem wypełniony wymyślonymi połowami, chociaż znowu nie łowiłem w swoim okręgu, to nie było reakcji, pewnie byli więc zadowoleni, że następny coś tam naskrobał. To daje obraz naszego związku, słaba kompetencja. A wystarczyło zapytać, zamienić kilka zdań i sprawa byłaby zupełnie jasna.


I komu zaszkodziłeś wpisaniem w rejestr wymyślonych danych. PZW? Skarbnikowi? Okręgowi?Nie. Sobie i innym wędkarzom wędkującym na tych łowiskach.  (2012/01/26 07:38)

osa12


Nie chodzi tu o szkodzenie, ale o uzmysłowienie sobie, że system zbierania informacji od wędkarzy i na podstawie tych informacji prowadzenie racjonalnej gospodarki na łowiskach legł w gruzach. JAK WIDAĆ TEN SYSTEM NIE MA SENSU ! Więc, po co dalej w to brnąć ? Czemu będzie to służyć ? Któraś strona musi się ugiąć. Jak widać nie będą to wędkarze, żaden system nie zmusi ich do podawania prawdy!  (2012/01/26 07:45)

osa12


I czy na pewno szkodzą sobie? Jak grupa wędkarzy wpisze fikcyjnie wyłowione ryby z danego łowiska, chyba może liczyć na większe zarybianie? Genialne ! 

(2012/01/26 07:50)

MASTINO


Albo mniejsze. Bo stwierdzą, ze jak jest tyle ryb w tych łowiskach, to na ten rok jeszcze odłożymy ich zarybienie. Gdyby była wpisana data, łowisko i w miejscu ryb krecha, wtedy tak. Wniosek- jest presja na łowisko, ale ryb nie ma, trzeba zarybić. Wody dolewa się do pustej szklanki, a nie do tej z której wciąż ktoś ma co pić. Logiczne. (2012/01/26 07:55)

pawelz


Albo mniejsze. Bo stwierdzą, ze jak jest tyle ryb w tych łowiskach, to na ten rok jeszcze odłożymy ich zarybienie. Gdyby była wpisana data, łowisko i w miejscu ryb krecha, wtedy tak. Wniosek- jest presja na łowisko, ale ryb nie ma, trzeba zarybić. Wody dolewa się do pustej szklanki, a nie do tej z której wciąż ktoś ma co pić. Logiczne.


Ano wlasnie i tu jest pies pogrzebany. Twoj post jest idealnym przykladem bezsensownosci rejestrow jako podstawy gospodarki. Bo co dwie osoby to dwie interpretacje danych. Wg Ciebie malo wpisow do rejestrow, malo ryb, trzeba zarybiac. Duzo wpisanych ryb, duzo ryb w wodzie, nie ma po co zarybiac. Ale na tej samej podstawie mozna wyciagnac dokladnie odwrotne wnioski.
Nie twierdze, ze to ja mam racje a nie Ty. Ale jak jest naprawde, po prostu nie wiadomo. To tylko zgadywanki z 50% szansa trafienia. A to troche malo wg mnie aby opierac na tym gospodarke w ktorej przewala sie miliony zlotych. Moze lepiej tymi pieniedzmi zagrac w ruletke i jak uda sie wygrac, to bez wzgledu na rejestry sypac ile wlezie :). (2012/01/26 08:24)

MASTINO


No i dlatego dla świętego spokoju i nie zaśmiecania sobie tym głowy, wpisujmy stan faktyczny w te rejestry i po herbacie. Po co robić z igły widły i się zastanawiać nad kwadraturą koła?  (2012/01/26 08:29)

pawelz


No i dlatego dla świętego spokoju i nie zaśmiecania sobie tym głowy, wpisujmy stan faktyczny w te rejestry i po herbacie. Po co robić z igły widły i się zastanawiać nad kwadraturą koła? 

Odkad wprowadzili kary, ja tez wypelniam, mimo ze jestem ich goracym przeciwnikiem. Ale jak to mowia: mus to mus. :). Glupota byloby dla 1 minuty roboty stracic 200 zl. (2012/01/26 08:31)

MASTINO


Odkad wprowadzili kary, ja tez wypelniam, mimo ze jestem ich goracym przeciwnikiem. Ale jak to mowia: mus to mus. :). Glupota byloby dla 1 minuty roboty stracic 200 zl.
I to powinno spuentować ten wątek.
(2012/01/26 08:46)

szkarlupnia3


 wpisana data, łowisko i w miejscu ryb krecha, wtedy tak.
Wniosek- ...

Rejestr wypełnił C&R 

(2012/01/26 09:16)

MASTINO


.........lub wędkarz, który nic nie złowił. A w wielu Okręgach nawet C&R wpisać powinien złowione ryby. Złowione, nie tylko zabrane. (2012/01/26 09:23)

jarekk


.........lub wędkarz, który nic nie złowił. A w wielu Okręgach nawet C&R wpisać powinien złowione ryby. Złowione, nie tylko zabrane.


 

........???  Dziwny pomysł. Przecież na odcinkach złów i wypuść wpisujemy tylko datę !

(2012/01/26 09:56)