Rejestr połowu ryb a regulamin

/ 246 odpowiedzi / 2 zdjęć

Ten wątek został zablokowany - nie możesz odpowiadać na posty

JaroDaw


Czy może chodzi o to ???
http://www.pzw.org.pl/pliki/prezentacje/2766/wiadomosci/40938/pliki/rejestr_polowu_ryb_w_2009_roku_.xls



Nie chodzi mi o coś takiego w Okręgu Jeleniogórskim z 2010  roku np. :)

A to przepraszam, myślałem, że autor wątku jest z Zabrza, a temat dotyczy rejestrów w całym PZW, a nie tylko w Jeleniej Górze . Najwidoczniej nadal nie czytam ze zrozumieniem :/. (2012/01/23 21:28)

użytkownik61658


Najwyraźniej tak bo  ja pisałem sobie z   Romuald55  a Ty wszedłeś podczas rozmowy:) (2012/01/23 21:28)

zenfr


Kolego Romualdzie. Bardzo mnie ciekawi co robicie  z tymi zestawieniami?Ja mam karte od 70 roku..z przerwą . Ryby od poczatku,brałem jak miałem ochotę , ale jak teraz jakiś idiota wymyślił ,ża trzeba wpisywać bezpośrednio po złowieniu, to jak to zrobic w taką nocke jak dzisiejsza kiedy wieje i pada.Legnica sprzedaje karty po ok  200żł  z prawem polowu na wszystkich wodach , ale bez porozumienia z Lesznem, szkoda, że nie biorą za bilet do teatru w Paryżu.Jak sie przeczyta rapr to włos sie jezy.Przykład pierwszy. Dotyczy współmałżonka. Akt małżeństwa muszę mieć aby okazać dla SR????Szkoda czasu na dalsza dyskusję ,bo sie nakręcam, ale jak słyszę,że wedkarz kłusuje, bo jakiejs fladry nie ma wpisanej ., a przed świetami na targowiskach sprzedaje się ledwo wymiarowe liny, szczupaki , sumy, . Może byście wykupili te ryby z gospodarstw i zarybili nimi wody PZW  to byłoby skuteczne zarybianie, a nie papierowe.Jeżeli napisałem za ostro to przepraszam, ale pozdrawiam myslacych.RAPR idzie w kierunku "Zapłać kasę i siedz w domu. (2012/01/23 21:42)

spokojny


Leszno  (w moim przypadku) tak jak i Poznań "olewają"  rejestry połowu, bo do niczego to nie jest to potrzebne. Łowiąc na łowiskach z którymi mamy podpisane porozumienie też takowy rejestr mnie nie obowiązuje, po cóż więc twierdzić że jest potrzebny skoro nie jest? (2012/01/23 22:24)

Romuald55


Kolego zenfr,Okręgi dolnośląskie opracowują zestawienia z rejestrów połowu.Te dane są dowodem dla właściciela wody,że Okręgi prowadzą prawidłową gospodarkę rybacką a także jest żródłem wiedzy jakie są presje wędkarskie na dane zbiorniki,ile i jakie ryby zostały zabrane z poszczególnych łowisk.To jest bardzo ważna wiedza potrzebna do prawidłowego zarybiania.Trzeba wiedzieć,że w Polsce brakuje ośrodków zarybieniowych i trzeba z dużym wyprzedzeniem zamawiać narybek.Inaczej się go nie dostanie.Rejestr prowadzi się w sposób następujący:-przed rozpoczęciem wędkowania,można w domu,należy wpisać datę i nr łowiska-w razie złowienia ryby OBJĘTEJ LIMITEM POŁOWU należy ją wpisać do rejestru,jeśli wkłada się ją do siatki,bezpośrednio po jej złowieniu.Wpisuje się długość.-po zakończeniu łowienia wpisuje się do rejestru ZABRANE RYBY.
Jeżeli ryb się nie bierze to należy je od razu wypuścić i nie ma co wpisywać.Podobnie nie wpisuje się do rejestru ryb przeznaczonych na żywca.W okręgu legnickim podobnie jak w pozostałych dolnośląskich na mocy porozumienia opłaty tegoroczne wynoszą 188zł,to dla informacji. (2012/01/23 22:54)

Romuald55


A tak na marginesie Kolego spokojny, oby nie było tak,że z powodu niemożności udokumentowania pozyskanych ryb,co za tym idzie prawidłowej gospodarki rybackiej, okręgi o  których Kolega mówi nie straciły dzierżawy swoich wód. (2012/01/23 22:58)

marek-debicki


Uważnie śledziłem wypowiedzi Kolegów od samego początku dyskusji. Temat, który został poruszony i nad którym ponownie z zaciętością wędkarską dyskutujemy nie jest nowym.  Popieram w większości wypowiedzi Kolegi Romuald 55, wyrażając jednocześnie pełnen szacunek do innych opinii.

 Moim skromny zdaniem nie jest chwałą, że w pewnych okręgach rejestrów nie ma. Rodzi się tutaj wiele pytań i niejasności, nie tylko0 dotyczących samej kontroli, ale i prowadzenia racjonalnej gospodarki na łowiskach wędkarskich. Jednocześnie pewnym nieporozumieniem wg mojej opinii jest wpisywanie do rejestru jakieś daty po przyjściu na łowisko, bez uprzedniego pozyskania ryby. Ryby, którą zamierzam zabrać. Czy jest czyimś zadaniem rejestracja wyjazdów nad wodę, czy na tej podstawie odnotuję i zmierzę presję wędkarską na danym łowisku?

Ogólnie wg mojej opinii trochę szkoda, że doszło do wprowadzenia niezdrowej zasady "Co kraj, to obyczaj", a wręcz, co okręg to obyczaj. Jak dotychczas, nie znalazłem na żadnej oficjalnej stronie PZW konkretnego uzasadnienia takiego stanu rzeczy i nie dziwię się wędkarzom, którzy zadają pytania w przedmiotowej sprawie. Pewnikiem  na obecną chwilę jest tylko jedno, że tylko spokój może nas uratować.

(2012/01/24 00:11)

jarekk


Prawda jak zwykle leży gdzieś pośrodku :)

Okręg jeleniogórski przygotowywał znakomite opracowania w czasach, gdy rejestracja połowów była prowadzona tram eksperymentalnie. To jest ta książeczka, którą pokazał Romuald. Obecnie jednak ląduje to wszystko w szufladzie lub koszu, jak kto woli. Co do tematu ...myślę, że sporo wyjaśni ten tekst (nie tylko dot. Jel. Góry) > http://www.grodzkie.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=125

(2012/01/24 00:50)

Bernard51


Podobnie nie wpisuje się do rejestru ryb przeznaczonych na żywca.
ROMUALD55 czy to mozliwe ze jest ten przepis interpretowany w innych okregach inaczej
Poinstruowany przez SSR nad woda musialem wpisac 3 karasie (2012/01/24 06:44)

Zawojtas8


Jaro witam, w tego rodzaju tabelki to nie wierz.Wystarcz wziąć kalkulator i przeliczyć i wyjdzie Ci ilość złowionych rybek i ich ciężar. Np.Poniatowa złowiono 1550 płoci o wadze całkowitej101,8kg to po ile gramów miały te płocie???.Zimna Woda złowiono 1905 płoci o wadze całkowitej 183,7 kg.???.Jaka jest średnia masa jednej płotki ???.Absurd.Pozdrawiam. (2012/01/24 18:58)

okonek1235


Witaj JaroDAW, u nas w okręgu koszalińskim odbywa to się tak dzwonię do skarbnika  swojego koła że skończył mi sie rejestr połowów i skarbnik wkleja znaczek do nowego i odbieram osobiście i dalej można łowić. pozdrawiam

(2012/01/24 19:26)

JaroDaw


Ja też nie wiem,i wolę tego nie sprawdzać w praktyce.:)

Krzysztofie, policzyłem, że w okręgu Częstochowa mam 138 wierszy do uzupełnienia i też mnie zapewniono, że jak mi braknie, to nie ma problemu. Ale oczywiście może być różnie. (2012/01/24 19:53)

JaroDaw


Jaro witam, w tego rodzaju tabelki to nie wierz.Wystarcz wziąć kalkulator i przeliczyć i wyjdzie Ci ilość złowionych rybek i ich ciężar. Np.Poniatowa złowiono 1550 płoci o wadze całkowitej101,8kg to po ile gramów miały te płocie???.Zimna Woda złowiono 1905 płoci o wadze całkowitej 183,7 kg.???.Jaka jest średnia masa jednej płotki ???.Absurd.Pozdrawiam.

Przyznaje, że nie wczytywałem się w to tak bardzo, ale czytałem podobne zestawienie z Częstochowy i wyglądało realnie. 

Kol Okonek1235 u mnie podobno tak samo jest :)pozdrawiam  (2012/01/24 19:56)

Romuald55


W Okręgach dolnośląskich nadal robione są zestawienia z rejestrów.Ja przedstawiłem z lat poprzednich ponieważ te mam w domu.
Kolego Bernard jestem zdziwiony takim zachowaniem straży.Do rejestrów wpisuje się ryby zabrane z łowiska po zakończeniu łowienia.Chyba że w Kolegi Okręgu są inne wymagania.One jednak powinny być umieszczone w rejestrze.Radzę dokładnie przeczytać.
...Kolego Zawojtas,płotka ok 20cm średnio waży 70-80 gram.Leszcz 30cm...ok 180- 220gram.Łatwo przeliczyć skąd takie dane.
W rejestrze połowu Okręgu jeleniogórskiego jest 360 pozycji/słownie: trzysta sześćdziesiąt/ do wpisywania pobytu i złowionych ryb.Ja mam taki rejestr. (2012/01/24 20:03)

JaroDaw


W okr. Częstochowa jest zapis, że ryby przetrzymywane w siatce, są uznawane za przeznaczone do zabrania do zabrania. Nic nie pisze o sadzyku, ale ja zawsze wpisuję. (2012/01/24 20:10)

okonek1235


Witaj marek debicki to jest tak ; w 1997r byłem na prywatnym łowisku gdzie własciciel tego łowiska miał w danym łowisku wpuszczonych 20 karpi każdy po 3kg; otórz przyjeżdza wędkarz łowi 1 karpia o wadze 3kg płaci za nie go 30zł i zabiera go do domu, a co robi właściciel łowiska ma drógie oczko wyciąga takie samego i dalej wie ze ma 20 karpi, i oto chodzi ZG PZW i okręgom tzn. zasobnośc danego łowiska czy go zarybiać czy nie. pozdrawiam (2012/01/24 20:10)

ryukon1975


Ja też nie wiem,i wolę tego nie sprawdzać w praktyce.:)

Krzysztofie, policzyłem, że w okręgu Częstochowa mam 138 wierszy do uzupełnienia i też mnie zapewniono, że jak mi braknie, to nie ma problemu. Ale oczywiście może być różnie.



Oczywiście,wiem że dla pzw nie ma problemu.
Jest dla mnie bo na własną rękę muszę szukać powiedzmy w środku lipca skarbnika żeby mi wydał mi nowe zezwolenie.Nie mam ochoty tracić czasu.W jakim celu,dla podtrzymania sztucznej papierkologi.
Przy moich 48-miu wpisach jechałbym do niego kilka razy w roku a nawet nie wiem gdzie mieszka. I niech tak zostanie.Teoria teorią ,praktyka praktyką.:) (2012/01/24 20:15)

okonek1235


Jaro Daw u nas wypełnia się rejestr powypuszczeniu ryb iprzeliczeniu np, 40 złowionych płoci 10 szt zabieram do domu wpisuje w rejestr 30 szt. wypuszczam i wpisuje jako ryby wypuszcone itak w danym dniu złowiłem 40 ryb z czego 10 zabrałem do domu, łowisku zostało 30 sztuk i tak 100 wędkarzy na danym łowisku razy 30szt. daje że zostało w danym łowisku 3000szt. płoci i poto jest rejestr. pozdrawiam (2012/01/24 20:24)

Romuald55


Kolego hefeed,na walnym zebraniu należy zażądać żeby następne rejestry miały więcej pozycji.W moim okręgu rejestry obowiązują już od dawna więc jest doświadczenie ile pozycji powinien on zawierać.W innych może nie mieli takiej wiedzy.Kolega może zarzucić władzom rozrzutność i marnowanie pieniędzy członków ponieważ rejestr z większą ilością pozycji jest tańszy od wydawanego nowego.Ja bym taki przypadek poruszył. (2012/01/24 20:30)

osa12


Czytając kolejne fora wędkarskie i problemy rejestrów dochodzę do wniosku, iż nastąpiło wypaczenie obowiązków wędkarzy i dzierżawców wód. Do obowiązków dzierżawców należy dbanie o ryby i udostępnienie tych wód do amatorskiego połowu. Zgadzam się, iż do odpowiedniego zarządzania wodami cenne są informacje o pogłowiu ryb i presji wędkarskiej.

Tylko jaka jest wiarygodność tych rejestrów. Przebywając często nad wodą , utwierdzam się w przekonaniu, iż duża część  wędkarzy wypełnia rejestry na „złość” dzierżawcą wód. Jak ?

Wpisują w domu ryby, których nigdy nie złapali, wpisują daty dni w których nie byli na rybach. Podobno są tacy, którzy wpisują ryby takie jak rekiny, tuńczyki czy piranie. Rejestr przyjmie wszystko. Czy takie informacje są przydatne, niestety nie. Cała para idzie w gwizdek. 

Myślę, iż karami nic tu się nie zmieni. Nikt nie zmusi wędkarza do wpisywania prawdy. Może wpisać wszystko, a nawet niektórzy twierdzą, że „wyłowienie” danego łowiska spowoduje jego większe zarybienie. Może mają rację !

Dzierżawcy wód opamiętajcie się, rejestry nie są źródłem żadnej cennej informacji !!!

Natomiast jako rejestr kontrolny, może tak. Ale nazwijmy to po imieniu, nie wierzycie swoim członkom i staracie się ich kontrolować na każdym kroku. Paranoja !

(2012/01/24 20:38)

ryukon1975


Kolego hefeed,na walnym zebraniu należy zażądać żeby następne rejestry miały więcej pozycji.W moim okręgu rejestry obowiązują już od dawna więc jest doświadczenie ile pozycji powinien on zawierać.W innych może nie mieli takiej wiedzy.Kolega może zarzucić władzom rozrzutność i marnowanie pieniędzy członków ponieważ rejestr z większą ilością pozycji jest tańszy od wydawanego nowego.Ja bym taki przypadek poruszył.



Zgadzam się całkowicie.Na pewno taniej wyszło by dodać kilka karteczek do zezwolenia ,na miejsce wydawanych następnych zezwoleń. (2012/01/24 20:39)

JaroDaw


Czytając kolejne fora wędkarskie i problemy rejestrów dochodzę do wniosku, iż nastąpiło wypaczenie obowiązków wędkarzy i dzierżawców wód. Do obowiązków dzierżawców należy dbanie o ryby i udostępnienie tych wód do amatorskiego połowu. Zgadzam się, iż do odpowiedniego zarządzania wodami cenne są informacje o pogłowiu ryb i presji wędkarskiej.

Tylko jaka jest wiarygodność tych rejestrów. Przebywając często nad wodą , utwierdzam się w przekonaniu, iż duża część  wędkarzy wypełnia rejestry na „złość” dzierżawcą wód. Jak ?

Wpisują w domu ryby, których nigdy nie złapali, wpisują daty dni w których nie byli na rybach. Podobno są tacy, którzy wpisują ryby takie jak rekiny, tuńczyki czy piranie. Rejestr przyjmie wszystko. Czy takie informacje są przydatne, niestety nie. Cała para idzie w gwizdek. 

Myślę, iż karami nic tu się nie zmieni. Nikt nie zmusi wędkarza do wpisywania prawdy. Może wpisać wszystko, a nawet niektórzy twierdzą, że „wyłowienie” danego łowiska spowoduje jego większe zarybienie. Może mają rację !

Dzierżawcy wód opamiętajcie się, rejestry nie są źródłem żadnej cennej informacji !!!

Natomiast jako rejestr kontrolny, może tak. Ale nazwijmy to po imieniu, nie wierzycie swoim członkom i staracie się ich kontrolować na każdym kroku. Paranoja !


Tylko że to dziecinada. Robi się na złość Związkowi, czyli tak naprawdę sobie. (2012/01/24 20:44)

Romuald55


Kolego osa,piranii czy rekina nie da się wpisać do rejestru bo nie są one tam ujęte.Jeśli Kolega miał rejestr w ręce to powinien wiedzieć o tym.Rejestr jest opatrzony nazwiskiem i złośliwe wpisy mogą skutkować usunięciem z szeregów PZW,ponieważ jest to działanie na szkodę PZW.Oczywiście,że zdaję sobie sprawę że będę ponownie oskarżony o straszenie, ale o tym trzeba wiedzieć. (2012/01/24 20:57)

radi76


Jaro Daw u nas wypełnia się rejestr powypuszczeniu ryb iprzeliczeniu np, 40 złowionych płoci 10 szt zabieram do domu wpisuje w rejestr 30 szt. wypuszczam i wpisuje jako ryby wypuszcone itak w danym dniu złowiłem 40 ryb z czego 10 zabrałem do domu, łowisku zostało 30 sztuk i tak 100 wędkarzy na danym łowisku razy 30szt. daje że zostało w danym łowisku 3000szt. płoci i poto jest rejestr. pozdrawiam


a gdy 99 wędkarzy złapie te same ryby co ty i wypusci dale w łowisku pozostaje 30 płoci.
Dla mnie ten rejestr to kompletna bzdura.PZW chce wyciagnąć z ludzi kolejne pieniądze nakładając kary za jego niewypełnianie.Wędkuje od 25 lat i kiedyś czegoś takiego nie było a ryb było dużżżo więcej.Pozdrawiam. (2012/01/24 21:01)