Zaloguj się do konta

Ręce mi opadły......

utworzono: 2012/05/14 01:51
neuroup

Witam! Na początku opis sytuacji. Jezioro B. Siedzi dwóch wędkarzy, którzy od 4 lat płacą składki. Jeden z nich, znajduje kłusowniczą sieć rybacką. W środku są dwie ryby. Krąp i Okoń, obydwie są wypuszczane, znam cwaniaków, którzy by te ryby wzięli. Sieć została wyciągnięta i dokładnie pocięta nożem. Następnie jak dla mnie wędkarz-bohater, wyrzuca tą sieć do śmieci. O to zdjęcie tej sieci: http://instagr.am/p/KN2sFru8N9/ Za moją namową, całe zdarzenie opisuję w książeczce rejestrów połowów. Myślę sobie, że przecież zachował się dobrze i takim zachowaniem powinno się chwalić. Mój optymizm potrwał do momentu jak znalazłem to: http://www.pzw.org.pl/wody/wiadomosci/35543/60/gdy_wedkarz_znajdzie_sieci_rybackie Ręce mi opadły...... Jak mam rozumieć to się dotyczy wszystkich wód PZW ? Brak mi po prostu słów ..... [2012-05-14 01:51]

Artur z Ketrzyna

Jeśli chodzi ci o ten tekst; "Okręg Polskiego Związku Wędkarskiego w Opolu informuje, że wędkarz, jak również Strażnik Społecznej Straży Rybackiej, gdy zauważy sieci rybackie w wodzie, nie może ich podejmować. Należy skontaktować się jak najszybciej z pracownikami Okręgu, Andrzejem Krawczykiem, tel. 604596509, Adamem Podgórnym 604440595 lub z Państwową Strażą Rybacką, tel. 77/4425971, Policją, tel. 112. Dopiero po uzyskaniu zgody (wskazówek), można podjąć działania. Nie zastosowanie się do powyższych zaleceń i samowolne działania mogą skutkować podejrzeniem o popełnieniu przestępstwa, za które grozi kara grzywny, ograniczenia wolności, lub pozbawienia wolności do lat 2." Jest on zrozumiały i zasadny. Gdyż działając na własną rękę i nie informując odpowiednich władz; zacierasz ślady przestępstwa, uniemożliwiasz złapanie przestępcy na gorącym uczynku, wymierzasz samosąd. Do tego nie potrzebnie się narażasz. Nie znaczy to że Cię nie popieram w takim działaniu (zwalczaniu kłusownictwa), ale widząc sieci powinieneś zastosować się do zacytowanego tekstu. Gdyż to odpowiednie organy ścigania i zwalczania/przeciwdziałania przestępczości są do tego powołane. One mogą postarać się złapać przestępce na gorącym uczynku, lub w skutek prowadzonego śledztwa. Po czym je ukarać... Owszem wykrywalność i wymierzenie sprawiedliwości takim przestępcom, jest problematyką o której można by było debatować bez końca. To nie znaczy że nie warto postępować zgodnie z obowiązującymi procedurami. Sama interwencja i pokazanie się odpowiednich organów nad łowiskiem odstraszy co niektórych kłusowników, jak też spowoduje to że dany akwen (jak i okoliczne) będzie w miarę możliwości obserwowany, co może spowodować do wykrycia i ukarania osób postępujących nie zgodnie z prawem... [2012-05-14 07:10]

aquilon

No i kolega może sobie sam zaszkodzić. Bo jak akurat w trakcie wyjmowania sieci z wody pojawi się SSR albo PSR to jak im udowodnisz, że to nie Twoja sieć?

[2012-05-14 07:32]

jogi

Społeczna Straż Rybacka nie ma prawa podejmować z wody sieci kłusowniczych ??? Zanosi się na ciekawą dyskusję. Pozdrawiam. [2012-05-14 07:54]

Sniper64

Witam wszystkich
.......................:))))))))
[2012-05-14 08:32]

luxxxis

A ja mam to gdzieś i podejmuję moim tomahawkiem wszystko co mi pod niego podpadnie-żaki,siatki ,samołówki...:) Koledzy wygrzebali kolejny bzdurno-idiotyczny przepis rodem z beton owych piwnic PZW.Jeżeli wędkuję na wodzie związkowej i wiem że nie trwa właśnie żaden legalny i uzasadniony odłów kontrolny to szatkuję,przepraszam-podejmuję,wszystko na co natrafią moje kotwice.Podejmę też żuchwę gościa którego zobaczę z czymś takim w garści,a jak...dla zasady.
[2012-05-14 09:28]

JKarp

CześćA ja to sobie myślę, że SSR powinna podejmować sieci i pewnie to robicie :-) i jest to zgodne z prawem.Ale mam takie spostrzeżenie: Ja gdybym bym Strażnikiem SSR każdorazowo chciałbym mieć akceptację na takie działanie kogoś upoważnionego z PSR. Nie chodzi wcale o to, że ktoś może powiedzieć, że ryby z sieci zostały " zagospodarowane " bo taka myśl nawet przez głowę mi nie przeszła. Może tak się zdarzyć, że sieć i jej właściciel jest już obserwowana przez PSR i zdjęcie sieci bez konsultacji może zniweczyć plan polegający na ujęciu kłusownika na gorącym uczynku.JK [2012-05-14 09:32]

Andrzej123

Witam.A ja jak kolega luxxxis w nosie mam głupie przepisy i podejmę wszystkie narzędzia kłusoli.Już to zresztą zrobiłem nie raz.Nie bawię się w detektywistyczne metody.W sieci przważnie są jakieś ryby i jak najszybciej wracają wolne do wody.Ostatnio wyjąłem siateczkę zrobioną z grubej żyłki(profesjonalnie a jakże)i wrzuciłem do pozostawionego przez kogoś niezgaszonego ogniska.Wokół sporo wędkarzy,ale nikt jakoś nie zareagował.W sieci(taka z 10m długa)były 2 małe pistolety,więc je wypuściłem.

Precz z kłusolami!

[2012-05-14 12:09]

jarekk

Witam.A ja jak kolega luxxxis w nosie mam głupie przepisy i podejmę wszystkie narzędzia kłusoli.Już to zresztą zrobiłem nie raz.Nie bawię się w detektywistyczne metody.W sieci przważnie są jakieś ryby i jak najszybciej wracają wolne do wody.Ostatnio wyjąłem siateczkę zrobioną z grubej żyłki(profesjonalnie a jakże)i wrzuciłem do pozostawionego przez kogoś niezgaszonego ogniska.Wokół sporo wędkarzy,ale nikt jakoś nie zareagował.W sieci(taka z 10m długa)były 2 małe pistolety,więc je wypuściłem.

Precz z kłusolami!



No i własnie dzięki Tobie kłusownicy są stratni kilkadziesiąt złotych, żyją dwie rybki, a straż rybacka może się zająć wystawianiem mandatów za brak wpisów w rejestrach.

..chyba, OK ? ;)

[2012-05-14 12:29]

Spinozo

Nie wiem jak to dokładnie wygląda w praktyce bo jeszcze nie spotkałem się z kłusownictwem podczas wędkowania, ale dla dobra samego siebie lepiej moim zdaniem zadzwonić chociażby na policję. Nie chce mi się wierzyć ze policja się pofatyguje żeby przyjechać w (dosyć często) jakieś odludzie gdzie ryby najlepiej biorą. Zanotują tylko w swoim zeszyciku że było zgłoszenie i powiedzą że jeśli dasz radę to wyciągnij sieci. A jesli w tym momencie pojawi się PSR i zacznie nas podejrzewać to mamy na swoją obronę zgłoszenie na policji. Opóźnienie w takim przypadku wyniesie jakieś 5min rozmowy z policjantem, więc dużej różnicy w przeżyciu ryb to nie zrobi.
Takie "dziwne" protokoły są na pewno wynikiem bronienia się złapanych kłusowników taką własnie argumentacją "że ja przecież wyjmowałem czyjąś sieć i chciałem zniszczyć, a ryby wypuścić".
[2012-05-14 14:41]

neuroup

Nie powiem, że argumentacja użytkownika Artura jest logiczna i zasadna.
Jednak ja bym dodał pewien dokładniejszy opis sytuacji. W pensjonacie w którym się zatrzymałem właściciel nic nie widział złego w kłusownictwie. Typowe podejście góralskie. W Zakopanym co roku pada śnieg, nad tym jeziorem zawsze będą ryby. Jego sprawa. Tam pod sklepem a dokładnie pod drzewem non stop urzędowali miejscowe pijaczki. Jak kolega niósł sieć kłusowniczą do kosza na śmieci jeden z nich tak pół żartem pół serio zaczął coś mówić, że to może jego sieć na co kolega odpowiedział, że to nie legalne i koleś też pół żartem pół serio się zgodził. Podejrzewam, że jest tam niepisana umowa na zasadzie "właściciele pensjonatów przymykają oczy na kłusownicy, miejscowi nie zaczepiają gości" i tak interes się kręci. Zadzwonienie na Policję mogłoby tą "harmonie" zakłócić i jeszcze nie wiadomo czy by nas nie czekała wizyta u wulkanizatora.
Może przepis słuszny, ale chciałbym zobaczyć jak policja czai sie w krzakach aż ktoś tą sieć wyciągnie.
A mam takie pytanie. czy restauracje i sklepy rybne muszą jakoś wykazać skąd mają ryby ?
[2012-05-14 14:45]

jurek

Kolego Łukaszu jest to typowy przykład , gdzie się toleruje kłusownictwo . Zarabiają i kłusownicy i właściciele pensjonatów ( bo zawsze jest świeża ryba i atrakcyjna ) , ale tak być nie powinno . Świadczy to tylko o tamtych władzach PZW , bo na pewno o wszystkim wiedzą , no i również o wędkarzach , którzy są stamtąd --------- powszechna tolerancja dla kłusownictwa !!!


Sklepy rybne muszą mieć aktualne faktury od nabywcy ryb ( uprawnionego do rybactwa ) , lecz tu też są przekręty i lipne faktury . Problem będzie dopiero wtedy , kiedy będzie jakieś zatrucie pokarmowe , wtedy PSSE ( Sanepid ) , WIOŚ ( Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska ) wkroczą do akcji , taki pensjonat może zostać zamknięty i musi koniecznie powiedzieć skąd i od kogo pozyskał ryby , żeby zatrucie nie szło dalej --------- a wtedy i Prokurator i Policja na karku.
[2012-05-14 15:29]

maras74

przytoczę pewną sytuację: Ponieważ często jestem na Warcie w okolicy zapory (zbiornik Jeziorsko) nie zawsze na rybach, czasem na działce u znajomych, czasem przejazdem zajrzę co tam słychać, przejdę się brzegiem, zajrzę na zbiornik, ale do rzeczy. Na zbiorniku jest rozstawionych bardzo dużo sieci w większości nie oznaczonych. wielokrotnie uprawiając sporty wodne wplątałem się w takie sieci. w tych sieciach większość ryb już gnije, więc za telefon i do PSR dzwonie i mówie są nieoznaczone sieci na zbiorniku Jeziorsko z gnijącymi rybami przyjedziecie to wyjąć czy sam mogę? Odpowiadają: A wyjmuj pan....nie nie chwile może to są sieci Gospodarstwa Rybackiego???? No to ku...wa czyje te sieci!!! NIE OZNACZONE, CIĄGNĄCE SIĘ PO 1000M Z GNIJĄCĄ RYBĄ!!!! I tak to w Polsce jest nie racjonalna gosp. rybacka + kłusole + kormorany(prawnie chronione) = brak rybI nikt mnie nie przekona, że wędkarze są winni bo "mięsiarze" i łapią wszystko do wora, kota, czy psa. [2012-05-14 15:51]

kazik621

Uważam, że w naszym kraju w dalszym ciągu panują durne przepisy. I jak tu walczyć z kusolami, kiedy można być posądzonym o czyn zabroniony a którego się nie dokonało. BRAWO !!!!!!!!! [2012-05-16 11:17]

lynx

Jeśli chodzi ci o ten tekst; "Okręg Polskiego Związku Wędkarskiego w Opolu informuje, że wędkarz, jak również Strażnik Społecznej Straży Rybackiej, gdy zauważy sieci rybackie w wodzie, nie może ich podejmować. Należy skontaktować się jak najszybciej z pracownikami Okręgu, Andrzejem Krawczykiem, tel. 604596509, Adamem Podgórnym 604440595 lub z Państwową Strażą Rybacką, tel. 77/4425971, Policją, tel. 112. Dopiero po uzyskaniu zgody (wskazówek), można podjąć działania. Nie zastosowanie się do powyższych zaleceń i samowolne działania mogą skutkować podejrzeniem o popełnieniu przestępstwa, za które grozi kara grzywny, ograniczenia wolności, lub pozbawienia wolności do lat 2." Jest on zrozumiały i zasadny. Gdyż działając na własną rękę i nie informując odpowiednich władz; zacierasz ślady przestępstwa, uniemożliwiasz złapanie przestępcy na gorącym uczynku, wymierzasz samosąd. Do tego nie potrzebnie się narażasz. Nie znaczy to że Cię nie popieram w takim działaniu (zwalczaniu kłusownictwa), ale widząc sieci powinieneś zastosować się do zacytowanego tekstu. Gdyż to odpowiednie organy ścigania i zwalczania/przeciwdziałania przestępczości są do tego powołane. One mogą postarać się złapać przestępce na gorącym uczynku, lub w skutek prowadzonego śledztwa. Po czym je ukarać... Owszem wykrywalność i wymierzenie sprawiedliwości takim przestępcom, jest problematyką o której można by było debatować bez końca. To nie znaczy że nie warto postępować zgodnie z obowiązującymi procedurami. Sama interwencja i pokazanie się odpowiednich organów nad łowiskiem odstraszy co niektórych kłusowników, jak też spowoduje to że dany akwen (jak i okoliczne) będzie w miarę możliwości obserwowany, co może spowodować do wykrycia i ukarania osób postępujących nie zgodnie z prawem...

Wydaje mi się, że masz za dobre wyobrażenie o naszych organach ścigania. Proponowałbym abyś zszedł na ziemię.
[2012-05-16 13:18]

lynx

A ja mam to gdzieś i podejmuję moim tomahawkiem wszystko co mi pod niego podpadnie-żaki,siatki ,samołówki...:) Koledzy wygrzebali kolejny bzdurno-idiotyczny przepis rodem z beton owych piwnic PZW.Jeżeli wędkuję na wodzie związkowej i wiem że nie trwa właśnie żaden legalny i uzasadniony odłów kontrolny to szatkuję,przepraszam-podejmuję,wszystko na co natrafią moje kotwice.Podejmę też żuchwę gościa którego zobaczę z czymś takim w garści,a jak...dla zasady.

Popieram Ćię. Masz we mnie sprzymierzeńca.
A jak mam moją podpórkę długości szpady ze stali 45 to niech mi kłusol na pukiel naskoczy.
Czasem warto o coś walczyć.
Żalą sie, że w Rożnowie kłusują na łodziach a jak ich złapią to dostają 200 zł. mandatu i to gdy ich złapią.
Panowie normalni wędkarze weźcie sprawy w swoje ręce. Jeden pisał, że dopiero kukri wyjaśniło sprawę i ją wygrał bo w sądzie by przegrał. Również go poparłem.
Kibole spiewają - do boju Polsko.
My, wędkarze brońmy swoich łowisk bo nikt tego za nas nie zrobi, nawet prawo. Jeżeli nie to już możemy zaczynać łowienie w rynsztoku.
Mocno pozdrawiam.
[2012-05-16 13:27]

lynx

Nie powiem, że argumentacja użytkownika Artura jest logiczna i zasadna.
Jednak ja bym dodał pewien dokładniejszy opis sytuacji. W pensjonacie w którym się zatrzymałem właściciel nic nie widział złego w kłusownictwie. Typowe podejście góralskie. W Zakopanym co roku pada śnieg, nad tym jeziorem zawsze będą ryby. Jego sprawa. Tam pod sklepem a dokładnie pod drzewem non stop urzędowali miejscowe pijaczki. Jak kolega niósł sieć kłusowniczą do kosza na śmieci jeden z nich tak pół żartem pół serio zaczął coś mówić, że to może jego sieć na co kolega odpowiedział, że to nie legalne i koleś też pół żartem pół serio się zgodził. Podejrzewam, że jest tam niepisana umowa na zasadzie "właściciele pensjonatów przymykają oczy na kłusownicy, miejscowi nie zaczepiają gości" i tak interes się kręci. Zadzwonienie na Policję mogłoby tą "harmonie" zakłócić i jeszcze nie wiadomo czy by nas nie czekała wizyta u wulkanizatora.
Może przepis słuszny, ale chciałbym zobaczyć jak policja czai sie w krzakach aż ktoś tą sieć wyciągnie.
A mam takie pytanie. czy restauracje i sklepy rybne muszą jakoś wykazać skąd mają ryby ?

Gratuluję spostrzegawczości dodam tylko, że nie tylko u górali się tak dzieje.
[2012-05-16 13:30]

lynx

Społeczna Straż Rybacka nie ma prawa podejmować z wody sieci kłusowniczych ??? Zanosi się na ciekawą dyskusję. Pozdrawiam.

To po cholerę jest ta straz?
[2012-05-16 14:25]

jurek

Społeczna Straż Rybacka ma prawo podejmować sieci kłusownicze oraz inne nielegalne narzędzia połowowe .
[2012-05-17 10:13]

tuptusp

Witam!

Ja ostatnio byłem na nocce, łowiąc z gruntu zaczepiłem sznur, oczywiście który splątał mi dwa zestawy i co miałem go zostawić razem z moimi zestawami w wodzie??Dzwonić po odpowiednie władze o 3 w nocy (które zapewne olały by mnie i ewentualnie przyjechały rano)?? ,,Wyrwałem chwasta,, szmur miał z 300m wyciągnąłem (żadnych ryb świeżo zastawiony) i spaliłem. Następnie wróciłem do łowienia i jezioro nagrodziło mnie pięknym leszczykiem:) Wracając do tematu jeśli jest możliwość to zostawiam i informuje odpowiednie służby, jak nie ma wyciągam i niszczę.

[2012-05-17 11:18]

89krzysztof

Witam!

Ja ostatnio byłem na nocce, łowiąc z gruntu zaczepiłem sznur, oczywiście który splątał mi dwa zestawy i co miałem go zostawić razem z moimi zestawami w wodzie??Dzwonić po odpowiednie władze o 3 w nocy (które zapewne olały by mnie i ewentualnie przyjechały rano)?? ,,Wyrwałem chwasta,, szmur miał z 300m wyciągnąłem (żadnych ryb świeżo zastawiony) i spaliłem. Następnie wróciłem do łowienia i jezioro nagrodziło mnie pięknym leszczykiem:) Wracając do tematu jeśli jest możliwość to zostawiam i informuje odpowiednie służby, jak nie ma wyciągam i niszczę.


Akurat policja powinna przyjechać nawet o 3 w nocy. Oni nie pracują społecznie i również na nocnych zmianach są patrole, które powinny być dla obywateli.  [2012-05-17 11:29]

Bernard51

Kolego Łukaszu jest to typowy przykład , gdzie się toleruje kłusownictwo . Zarabiają i kłusownicy i właściciele pensjonatów ( bo zawsze jest świeża ryba i atrakcyjna ) , ale tak być nie powinno . Świadczy to tylko o tamtych władzach PZW , bo na pewno o wszystkim wiedzą , no i również o wędkarzach , którzy są stamtąd --------- powszechna tolerancja dla kłusownictwa !!!

Akurat policja powinna przyjechać nawet o 3 w nocy. Oni nie pracują społecznie i również na nocnych zmianach są patrole, które powinny być dla obywateli. 

Panowie nie szpanujcie  bo to nie ma sensu jezeli ktos wiezy w jakąkolwiek SPRAWIEDLIWOSC
to jest szczesliwy czesciowo??
Jurek proponuje to ruszyc abys jechal i rozliczyl ten pensjonat z nielegalnych (klusowniczych)ryb.Przeciez masz zaraz na glowie urzad miasta policja prokuratura i wszelki przydupas ,który cie nie bedzie tolerowal ,bo oni w tym precederze żyja i moze biernie ale uczestnicza niektórzy w domach maja rybe i jeszcze wypija i pow ....ja za friko od pana wlasciciela pensjonatu ktory  robi imprezki i Sylwestra dla elity w danym miescie.
POZDRAWIAM !!
[2012-05-17 11:47]

tuptusp

Kolego Bernardzie nie wiem czy dobrze zrozuniałem Twój post ale piszesz że jestem typem który popiera kłusownictwo?? Przez to że wyciągnołem i zniszczyłem własnoręcznie sznur bo inaczej nie odzyskał bym zestawów a policja napewno nie wjechała by swoimi autami nad te jezioro bo mają to gdzieś i wolą zrzucić to na inne służby??? Mylisz sie kolego ale nie chce mi się tobie tego tłumaczyć.

Jak bede widział kłusola i będzie okazja i możliwość aby wezwać służby mundurowe to napewno to zrobie a jak nie będzie takiej możliwości to będe walczył z kłusownictwem własnoręcznie tak jak będzie to nożliwe!!!!

[2012-05-17 14:18]

Bernard51

Kolego Bernardzie nie wiem czy dobrze zrozuniałem Twój post ale piszesz że jestem typem który popiera kłusownictwo?? Przez to że wyciągnołem i zniszczyłem własnoręcznie sznur bo inaczej nie odzyskał bym zestawów a policja napewno nie wjechała by swoimi autami nad te jezioro bo mają to gdzieś i wolą zrzucić to na inne służby??? Mylisz sie kolego ale nie chce mi się tobie tego tłumaczyć.

A gdzie to wyczytales ze ja krytykuje twoje postepowanie wrecz odwrotnie pisze ze jest w pewnych srodowiskach przyzwolenie na tego typu klusownictwo i wiekszosc notabli wie o tym i korzysta z tych polowów za grosze?
[2012-05-17 14:36]

tuptusp

Może to nie omnie chodziło (zwróciłeś się po imieniu Łukaszu a tak mam na imie dlatego stwierdziłem że to do mnie) i nie zrozumiałem Twojego wpisu. Jednak masz rację wiele osób wie zna i korzysta z usług kłusoli bo przecież zbankrutowaliby gdyby kupili legalnie ryby.

Trzeba tępić kłusoli i tych co napędzają tą ,,gałąź gospodarki,,!!!!

[2012-05-17 15:50]

Społeczna Straż Rybacka ma prawo podejmować sieci kłusownicze oraz inne nielegalne narzędzia połowowe .

popieram w 100%


[2012-05-17 20:12]