Ratujmy okazy-nadmiar sumów w zbiorniku

/ 18 odpowiedzi
Taka sytuacja...

Koło do którego należę rozporządza trzema zbiornikami (stawami) specjalnymi, które były zarybiane szeroką paletą gatunków. Wśród nich znajdowały się pstrągi, jesiotry, karpie koi... Problem w tym, że mało z nich się ostało. Po pstrągach i koi pozostały tylko opowieści a jesiotra zostały pojedyncze sztuki. Na jednym ze zbiorników brakuje też okonia i karasi... pływają w nim za to duże karpie i spore sumy. Z racji tego, że koło próbuje odbudować równowagę rybostanu, przyjęliśmy zasadę "sum złowiony to sum zabrany".

C&R?

Co dalej począć, jak już uda się wytargać wąsacza? Patelnia? No niby można, ale jak się trafi "olimpijczyk" to na ruszta się nie zmieści :) I stąd też kilka pytań... Czy nie lepiej takie okazy wypuszczać w wodach, gdzie jest gatunkiem pożądanym?  Jak inne koła podchodzą do tego tematu i czy ktokolwiek z was słyszał o transferze odłowionej ryby między zbiornikami należącymi do różnych kół? Kto ponosi koszty takiego transferu?
kaban


Nie wiedzieć czemu w Okręgu Rzeszowskim też stało sie popularne zarybienie sumami i sporo zbiorników a i Wisłok w obrębie zapory i poniżej zaczyna na tym cierpieć.  (2017/01/18 15:47)

Askan


Tak jest wszędzie,w okręgu katowickim zarybianie sumem zaczęło skutkować teraz,po kilkunastu latach jak zaczęli go wpuszczać.Na zbiornik Pogoria I 67 ha wpuszczano rokrocznie pow.10 kg suma tj.ok 5/6 sztuk.Mimo częstych rozmów w kołach i przy każdej okazji nad wodą z działaczami nic nie można było wskórać.Rządził debilny ichtiolog BRYLSKI i nie słuchał nikogo,jest teraz dyrektorem czegoś tam w okręgu i za ten stan ani beknął.Jest nowy ichtiolog a z nim nie można się skontaktować.Gdy zapytałem w kole o zarybianie sumem rżnęli głupa ale jak się dowiedziałem od jednego członka zarządu to mają po cichu nie dopuścić do jego wpuszczania.TO JEST ZA PÓŻNO,sumy,kormorany i jazie czynią takie spustoszenie że powinien sum być ogłoszony SZKODNIKIEM i eliminowany bez żadnych OGRANICZEŃ,Do tego ta BANDA NIE CHCE SIĘ PRZYZNAĆ że spier----ła nam wody.Jest go coraz wiecej i mając takie warunki rozrodu jak na POGORIACH będziemy mieli pustkę jak na EBRO,same duże sumy kanibale i karpie potwory.Do tego OCHRONA WODY,kwitnie kłusownictwo, nie tylko sieciowe ale po nocach pływają pontonami nurkowie z KUSZAMI a w kole mówią że nie mają pieniędzy na SSR,nawet na zwrot za bilety za przejazdy komunikacją.NędzaSieci które podjąłem z prezesem koła. (2017/01/18 17:27)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

użytkownik200880


Najlepiej wpuszczać go do rzek :) Zwłaszcza takich jak Odra i Wisła :) (2017/01/18 18:28)

SebekKry


A co w rzece się nie rozmnoży? (2017/01/18 18:33)

użytkownik200880


Nie w rzece nie zrobi spustoszenia takiego jak w jeziorku, swoją drogą do czego to doszło, ryby polski właściwie to króla wód chcecie wytepić (oczywiście mówię o rzekach). potem kolej na szczupka? Sum zawsze byl w naszych wodach i powinno tak zostać, już predziej bym zrozumial jakby ktoś karpia i amura nie chciał. Drapieżników właśnie brakuje najbardziej. (Ciągle mówię o rzekach), a pozatym jesli mówimy juz i szkodnikach to większym jest tołpyga... (2017/01/18 19:01)

erykom


Największy szkodnik to PZW. (2017/01/18 19:41)

użytkownik200880


Nie... Tak sie składa ze ludzie, sam fakt ze pzw istnieje wód nie czyści, wody są puste bo ryby są zjadane. I nie mam tu na myśli sumów. Pozatym dziwnie u nas to działa: Wpuszczamy amury które czyszczą rosliny, wywalamy naturalne tarliska, jemy wszystko co zlowimy -> nie ma drobnicy -> zwalamy na sumy -> tępimy sumy -> drobnica karłowacieje -> trzeba pozbyć się drobnicy -> bezrybie (2017/01/18 19:47)

Romuald55


Okręg jeleniogorski dzierżawił kilkuhektarowe wyrobisko po żwirowni w Rakowicach Małych.Kilkanaście lat temu władze gminy podniosły czynsz dzierżawny tak wysoko,że Okręg musiał zrezygnować.Była to rybna woda.Teraz też,tylko średnia wielkość płotki to 10 cm a leszcza trochę ponad 15.
PZW zmarnował wodę bo nie chciał za dużo płacić?.Takie jest życie.
Kiedyś była wina Tuska,teraz PZW. (2017/01/18 20:03)

kaban


Nie w rzece nie zrobi spustoszenia takiego jak w jeziorku, swoją drogą do czego to doszło, ryby polski właściwie to króla wód chcecie wytepić (oczywiście mówię o rzekach). potem kolej na szczupka? Sum zawsze byl w naszych wodach i powinno tak zostać, już predziej bym zrozumial jakby ktoś karpia i amura nie chciał. Drapieżników właśnie brakuje najbardziej. (Ciągle mówię o rzekach), a pozatym jesli mówimy juz i szkodnikach to większym jest tołpyga...




I tu zgoda o ile mówimy o dużych rzekach gdzie powinien być normalnie. A rzeki typu Wisłok, Wisłoka powinny byc rzekami z brzanami,kleniami, szczupakami itd itp a nie z sumami. 
  (2017/01/18 20:45)

Romuald55


Panie Askan,módl się żeby wymieniony przez Pana z nazwiska dosadnego określenia nie przeczytał tego wpisu.W przeciwnym przypadku długo nie stać będzie Pana na uprawianie wędkarstwa.Chyba,że naukowo udowodnisz swoją rację przed sądem.
Znam podobne przypadki,które zakończyły się bardzo dotkliwie dla tych którzy nie potrafili zapanować nad emocjami. (2017/01/19 13:08)

Askan


Panie Askan,módl się żeby wymieniony przez Pana z nazwiska dosadnego określenia nie przeczytał tego wpisu.W przeciwnym przypadku długo nie stać będzie Pana na uprawianie wędkarstwa.Chyba,że naukowo udowodnisz swoją rację przed sądem.
Znam podobne przypadki,które zakończyły się bardzo dotkliwie dla tych którzy nie potrafili zapanować nad emocjami.
Ci wszyscydziałacze,nieprzyzwoicie bezczelni są na stanowiskach a potem latają po sądach gdy się wyrazi ktokolwiek o ich draństwie w dosadny sposób.To też sposób na usuwanie i dopiekanie tym co w inny sposób nie umieją im dołożyć gdy do nich nie dociera krytyka i normalny sposób załatwiania spraw członków organizacji.Nie wiem jak by sie to skończyło ale wiem że jemu była by wiara we wszystkim,nawet też w  dotkliwym ukaraniu mnie.Tak,musze się bać bo pseudodziałacze są bezwzględni.Pozdro
  (2017/01/19 13:51)

Piotr 53


Witam, na zbiorniku Łąka 005 (okręg K-ce) pierwsze zarybienie sumem to rok 1986 , nieco poźniej na początku lat 90tych wędkarze lowią sumy wagowo w okolicach 10kg,rok 2012 w jednej z zatok na powyższyn zbiorniku (zatoka około 15h) dwuch wedkarzy przez jeden weekend od piatku do niedzieli łowi ponad 40 sumków w granicach 40 / 50 cm, czy to jest normalne?, ską zatem taka ilość drobnego suma ? to warunki termiczne jak i miejsca do bezpiecznego schronienia młodej populacji suma , zbiornik zajmuje 320h powierzchni, średnia głębokość 2,5m , w korycie rzeki około 4m w pobliżu zapory od 5 do 6 m, w upalne lato woda w jeziorze ma do 10m od brzegu tempertature zupy w talerzu,dno zbiornika usiane korzeniami wyciętego (pod ten zbiornik)lasu , pod korzeniami jamy gdzie chroni się narybek suma a tym samym jest nieosiągalny dla innych drapieżników, temperatura wody która dla większości karpiowatych byłaby temperaturą letalną,dla suma stanowi rozrodczy raj , kolejna sprawa sum rośnie szybko a ponieważ z natury jest leniem , więc chce się nażreć jednym kłapnięciem pyska wybiera zatem większe sztuki byle by mu do paszczy weszły, za drobnicą nie będzie gonił , chyba że zabraknie większych i dlatego nie nadaje się do zarybiania nim akwenów mniejszych i stosunkowo płytkich, to nie wędkarze zjadają ryby, to złe gospodarowanie sprawia że nasze wody są bezrybne, życzę kolegom rybniejszych wód i mądrzejszych zarządów,pozdrawiam. (2017/01/23 12:51)

użytkownik200880


Klasycznie, zjedliśmy ryby - zwalmy na sumy, teraz trzeba jeść sumy, wkoncu smaczne (2017/01/23 14:29)

jendreczek


Przestańcie wrzucać po kilka kilo zanęty to zaczniecie łowić ryby. Jak się nie umie łowić ryb to się szuka winnych. Wszystkim miłośnikom nęcenia wiadrami proponuje kupić sobie wskaźniki papierkowe do sprawdzania kwasowości wody. Siedzą sobie znawcy nad wodą w kilku wrzucają zanętę wiadrami jak by świnie karmili a potem pie....ą że ryby im zjedli. (2017/01/24 11:49)

użytkownik200880


Nie nece dużo, na karpia woreczke pva / na federek pare koszyczkow (2017/01/24 14:01)

jendreczek


Przyjacielu nie twierdzę że Ty tak nęcisz ,ale wystarcz że przyjedziesz na tak załatwiona wodę i już kupa z łowienia. A co do suma to fakt u nas na Rożnowie jak się uwezmą to w nocy same takie po 30 40 się wieszają. Masa korzeni ciepła woda duża ilość drobnicy (inwazja krasnopiórki) myślę ze za parę latek będzie za dużo suma. Już dziś da się zaobserwować znaczny spadek pogłowia sandacza bytującego w podobnych miejscach ale co ciekawe następuje duży wzrost ilości szczupaka i okonia. (2017/01/24 16:20)

użytkownik200880


Już prędzej to właśnie szczupak wypiera sandacze niż sum, okoń i sum to bardziej neutralne drapieżniki zawsze byly jeziora tzw. Sandaczowo - leszczowe i szczupakowo - linowe. Sum chapsnie co mu sie zachce,  pozatym skoro suma przybywa i kraznopiorek to chyba dobrze, raczej gdyby wzdręg ubywalo to było by się czym martwić. A wiadra żarcia to też nie tragedia, na rybnej wodzie 30kg spokojnie zjedzą i przyjdą po nowe. Wpłynie stadko amura to 1kg kulek znika ;) (2017/01/24 16:38)