Racice świni na okonia

/ 53 odpowiedzi / 3 zdjęć

  • konto usunięte

Wędkarstwo podlodoweOkoń
Witam wszystkich, dziś chciałbym się podzielić nowinką - jak skutecznie nęcić okonia pod lodem !
Mit został obalony przez niewielu wędkarzy,a mianowicie chodzi o racice świni. Sam w to nie wierzyłem i śmiałem się z tego :) 
Jeśli ktoś ma hodowle świni bądź znajomego gospodarza,albo pracuje w rzeźni niech się do niego zgłosi po racice. Jeżeli już mamy racice i wybieramy się na pod lodowe wędkowanie rozpalamy ognisko z patyczków przez nas znalezionych, mogą być też trzciny musimy pamiętać żeby nie wrzucać do ogniska tworzyw sztucznych !
Ognisko się pali ciepło jest no i co teraz? Wrzucamy racice na 10-15 min do ogniska,warto nieć ze sobą sznurek aby móc przywiązać racice, aby w razie czego zmienić miejscówkę bo jak wiemy dziś łapiemy pod trzcinką a jutro na środku! 
Efekt jest naprawdę kosmiczny, w niedzielne popołudnie jako jedyny z pośród kilkunastu wędkarzy udało mi się złowić około 15 okoni! z tego 2 po 34-36 cm! reszta miała od 10 do 20 cm.(blaszka złota bądź srebno-złota) Rywale tylko podchodzili i pytali co ty masz na tym sznurku.
Połamania kija i kiwoka !Pozdrawiam.

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

JKarp


No no - zasługujesz na to żeby Cię zacytować w takim jednym wątku...JK (2014/01/28 12:47)

khakiprichi


te okonie na fotce to z tej niedzieli...?o której piszesz ? (2014/01/28 13:02)

prexpl


spod lodu a nawet śniegu niema .......... nie widać też żeby trawa była zmarznięta chyba że zdjęcie było zrobione wcześniej  (2014/01/28 13:10)

grisza-78


U mnie łowią na ogon od świni dozbrojony główką, a na większe garbusy dobre są wahadłówki z ususzonego świńskiego ucha ;))))))))))))))))))) Niezły ten wątek ;D (2014/01/28 13:14)

baldhead


Zdjęcie wykonane 30 listopada 2013 r. o godz. 09.59. (2014/01/28 13:25)

khakiprichi


spod lodu a nawet śniegu niema .......... nie widać też żeby trawa była zmarznięta chyba że zdjęcie było zrobione wcześniej 




cały wątek rozbawił mnie do łez :) ale pytanie musiałem zadać, choć wątpię żebym uzyskał odpowiedź.tak dla jasności kilka danych o zdjęciu:
-fota zrobiona telefonem Sony Ericsson J20i
-data pstryknięcia 2013-11-30 co wskazuje wyraźnie na sobotę
-godzina pstryku 09:59:47s (2014/01/28 13:29)

khakiprichi


kolega mnie uprzedził :) (2014/01/28 13:29)

użytkownik130601


Zdjęcie wykonane 30 listopada 2013 r. o godz. 09.59.

Tak foto się nie zgadza :)Edita zrobić nie moge bądź nie potrafie. Przepraszam za to zdjęcie daje to co miało byc. http://www62.zippyshare.com/v/10662364/file.html (2014/01/28 14:02)

wujekelo


ale o co chodzi ? :) (2014/01/28 14:26)

użytkownik130601


ale o co chodzi ? :)

jak na razie o to że wybrałem zły plik do zdjęcia :P (2014/01/28 14:34)

ryukon1975


Już przygotowuję "sprzęt". Podkarmię, utuczę i będzie dwa w jednym. Wieprzowina i okonie. :)

(2014/01/28 14:35)

mario84


fajny sprzęt pozdro (2014/01/28 14:37)

użytkownik130601


Już przygotowuję "sprzęt". Podkarmię, utuczę i będzie dwa w jednym. Wieprzowina i okonie. :)

Wykorzystaj wszystkie trzy :) Futerko zostaw na mroźne wyprawy, a z mączki zrobisz zanente i kulki proteinowe :) (2014/01/28 14:54)

grisza-78


Tymi racicami to by całe zawody podlodowe obsłużył. One są lepsze niż Apetyzer ;D (2014/01/28 15:01)

grisza-78


Czyli ta przynęta wygląda mniej-więcej tak? : (2014/01/28 15:06)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

użytkownik130601


Temat jest o zanecie, nie o przynęcie. Zakładając ten temat wiedziałem o tym że największy ubaw będą mieli hejterzy, słyszałem to od kilku osób wiec czemu miałem tego nie wypróbować? Do odważnych świat należy :) Ubaw jest świetny ale nie po te forum jest ! (2014/01/28 15:31)

użytkownik130601


Fragment czasopisma "Przewodnik Wędkarski" wydawanego pod koniec lat '90. 
Wyprawa z mistrzem - Edmund Gutkiewicz strona 198 (mam nadzieję, że trzeba wyjaśniać kim jest Pan Edmund) 

Na tropie zanęty 

"Po powrocie z kolejnych zawodów mistrz przypomniał sobie, jak spotkany przed laty na Pilicą 90-letni wówczas znajomy wędkarz powiedział mu: - Pamiętaj Mundek, najlepsze do nęcenia są prażone rapcie (tak potocznie nazywano zwierzęce racice). Prażone? Może tędy droga?! Mistrz zabrał się od razu do rzeczy, przez całą noc prażąc w piwnicy najróżniejsze składniki. Było już jasno, kiedy zapakował gotową mieszankę do szczelnego worka, po czym o niej... zapomniał. W tydzień później, gdy wybierał się ze swym bratem na łowienie w Pilicy, przypomniał sobie o prażonych specjałach. - Zanęciliśmy, a po kilku minutach nie wierzyliśmy własnym oczom, wprost nie mogliśmy opędzić się od ryb, bo brały jak oszalałe - opowiada Edmund Gutkiewicz. - Zacząłem się więc zastanawiać, jak ta sama zanęta sprawdzi się w wodzie stojącej. Było dokładnie tak samo. Czyżbym wreszcie znalazł? Następne prażenie przed Pucharem Wisły i zająłem drugie miejsce. Tydzień później mistrzostwa okręgu - byłem pierwszy, mimo iż łowiłem w środku sektora. A w następnym tygodniu zdobyłem w Płocku tytuł mistrza Polski... Po tej spektakularnej serii występów i wielu jeszcze eksperymentach narodziła się dobrze znana zanęta "Super". Narodziła się firma Gut-Mix oraz powstał przy niej klub wędkarski, zrzeszający najlepszych polskich spławikowców." (2014/01/28 15:39)

użytkownik26223


Mateusz być może słyszałeś o mielonych i prażonych kopytach wołowych jako dodatek do zanety??


(2014/01/28 15:39)

Jack14


@Mateuszj415 wszystko OK tylko nie napisałeś, żeby koledzy wędkarze zabrali z sobą na lód również obcinaczki do paznokci :-) (2014/01/28 16:09)

lasvegas


Nie jest to nowinka a raczej zapomniana metoda. Cieszę się że temat naświetlił Mateuszj415, bo to podśmiewanie zaczynało być irytujące. (2014/01/28 16:18)

użytkownik130601


Spotkałem się z suchą karmą wołową jak i granulowaną, jak dobrze pamietam byla podawana procą,ale są i wersje powierzchniowe, dobra jest jako dodatek zanętowy jak i przynętowy.  (2014/01/28 16:26)

użytkownik130601


Nie jest to nowinka a raczej zapomniana metoda. Cieszę się że temat naświetlił Mateuszj415, bo to podśmiewanie zaczynało być irytujące.


Są ludzie i ludziska ;) (2014/01/28 16:28)

barrakuda81



Witam wszystkich, dziś chciałbym się podzielić nowinką - jak skutecznie nęcić okonia pod lodem !

Mit został obalony przez niewielu wędkarzy,a mianowicie chodzi o racice świni. Sam w to nie wierzyłem i śmiałem się z tego :) 
Jeśli ktoś ma hodowle świni bądź znajomego gospodarza,albo pracuje w rzeźni niech się do niego zgłosi po racice. Jeżeli już mamy racice i wybieramy się na pod lodowe wędkowanie rozpalamy ognisko z patyczków przez nas znalezionych, mogą być też trzciny musimy pamiętać żeby nie wrzucać do ogniska tworzyw sztucznych !
Ognisko się pali ciepło jest no i co teraz? Wrzucamy racice na 10-15 min do ogniska,warto nieć ze sobą sznurek aby móc przywiązać racice, aby w razie czego zmienić miejscówkę bo jak wiemy dziś łapiemy pod trzcinką a jutro na środku! 
Efekt jest naprawdę kosmiczny, w niedzielne popołudnie jako jedyny z pośród kilkunastu wędkarzy udało mi się złowić około 15 okoni! z tego 2 po 34-36 cm! reszta miała od 10 do 20 cm.(blaszka złota bądź srebno-złota) Rywale tylko podchodzili i pytali co ty masz na tym sznurku.

Jeeeezuuu!!!Ale ci się nudzi...W zyciu takich piedół nie słyszałem:-)))Normalnie 5-tka za fantazje się należy.Poróbuj na knurzy ogon - obojetnie ktory:-) Może suma złapiesz :-)

Połamania kija i kiwoka !Pozdrawiam.
(2014/01/28 16:31)

JKarp


Na tropie zanęty 

"Po powrocie z kolejnych zawodów mistrz przypomniał sobie, jak spotkany przed laty na Pilicą 90-letni wówczas znajomy wędkarz powiedział mu: - Pamiętaj Mundek, najlepsze do nęcenia są prażone rapcie (tak potocznie nazywano zwierzęce racice). Prażone? Może tędy droga?! Mistrz zabrał się od razu do rzeczy, przez całą noc prażąc w piwnicy najróżniejsze składniki. Było już jasno, kiedy zapakował gotową mieszankę do szczelnego worka, po czym o niej... zapomniał. W tydzień później, gdy wybierał się ze swym bratem na łowienie w Pilicy, przypomniał sobie o prażonych specjałach. - Zanęciliśmy, a po kilku minutach nie wierzyliśmy własnym oczom, wprost nie mogliśmy opędzić się od ryb, bo brały jak oszalałe - opowiada Edmund Gutkiewicz. - Zacząłem się więc zastanawiać, jak ta sama zanęta sprawdzi się w wodzie stojącej. Było dokładnie tak samo. Czyżbym wreszcie znalazł? Następne prażenie przed Pucharem Wisły i zająłem drugie miejsce. Tydzień później mistrzostwa okręgu - byłem pierwszy, mimo iż łowiłem w środku sektora. A w następnym tygodniu zdobyłem w Płocku tytuł mistrza Polski... Po tej spektakularnej serii występów i wielu jeszcze eksperymentach narodziła się dobrze znana zanęta "Super". Narodziła się firma Gut-Mix oraz powstał przy niej klub wędkarski, zrzeszający najlepszych polskich spławikowców."

A potem żyli długo i zielono...
JK (2014/01/28 17:02)