Zaloguj się do konta

PZW-egzaminy których nie było

utworzono: 2016/01/27 15:59
rawa19

A ja jestem za egzaminem i to takim konkretnym żeby nie było łatwo tą kartę dostać. A nie potem nad wodą większość ludzi nie ma pojęcia co można, czego nie i w efekcie robią co chcą. 
Pawelz a powiedz mi ile miałeś w ostatnich latach kontroli przeprowadzonych ? A ile spośród nich obejmowało sprawdzenie siatki, zwinięcie zestawów i sprawdzenie czy nie masz tam uwiązanych np. 10 kotwic ? 
Odpowiedź na pierwsze pytanie to pewnie kilka a na drugie zero. Tak przynajmniej wyglądałaby moja odpowiedź. No i teraz zadaj sobie pytanie kiedy ta osoba nie znająca przepisów dostanie mandat. Bo moim zdaniem o ile nie będzie łamała tych przepisów "widocznych z daleka" typu 3 wędki, sieci itd. to spokojnie może sobie wiele wiele lat łowić zanim ktoś zweryfikuje jego brak znajomości przepisów.


Dokładnie albo egzamin z prawdziwego zdarzenia ( jakby nie patrząc państwowy ) albo wcale.
Ale te wszystkie przepisy jak wolno łowić są zapisane w Ustawie i RAPR. Nawet nie trzeba kupować za 5 zł - w necie jest wszystko. A teraz gdy większość posiada smartfony z dostępem do netu wszystko można znaleźć. 
Z jednej strony podnosimy larum jak dostaniemy mandat 50 zł za brak wpisu w rejestrze z drugiej strony niewymiarowa ryba kosztuje 200 zł. Gdyby ta ryba kosztowała 500 zł a nieprawidłowy sprzęt ( drugi haczyk, zakazana przynęta ) kosztował 300 zł już wtedy jeden z drugim zastanowili by się świadomie łamiąc przepisy. Bo nikt mi nie powie, że wędkarz nie że ma łowić na jeden haczyk itd itp. Doskonale to wiedzą tylko udają, że ich to nie dotyczy.

W wielu krajach egzaminu nie ma i jakoś muszą z tym wędkarze żyć ;-)
JK

Witam :)
Dokładnie tak jest w Holandi. Łowiłem tam 4 lata. Nie ma żadnych egzaminów. Po prostu płacisz i idąc nad wodę masz wiedzieć co ci na danym zbiorniku wolno, a czego nie, w przeciwnym razie zapłacisz słono. Dla przykładu za przekroczenie limitu , bądź nie zachowanie okresu ochronnego jest mandat w wysokości 200 euro , taka kolej rzeczy skutecznie działa na wyobraźnię i chęć posiadania wiedzy prawnej .
Dodam , że nie piszę o wodach prywatnych , tylko o tamtejszym odpowiedniku PZW ( Sportvisserij Nederland).
  [2016-06-24 14:42]

Romuald55

Ja proponuję,żeby Ci niezadowoleni złożyli Karty Wędkarskie w starostwie z wyjaśnieniem,że egzaminy były złe i zażądali ponownego ich przeprowadzenia. [2016-06-24 17:17]

JKarp

Ja proponuję,żeby Ci niezadowoleni złożyli Karty Wędkarskie w starostwie z wyjaśnieniem,że egzaminy były złe i zażądali ponownego ich przeprowadzenia.


Ja proponuję, żeby egzaminy były jak egzaminy a nie ja farsa. Przecież to egzamin państwowy jakby nie patrzył. Albo w ogóle odejść od tego - jak pisałem w wielu krajach kupujesz wszystko w CPN i wędkujesz. Biada jednak temu kto złamie przepisy.
JK [2016-06-25 09:03]

piotr 0206

Znam takie przypadki z własnego koła.Egzaminy zaliczano dzieciakom nie mającym ukończonych 14 lat. [2016-06-26 12:54]