PZW Bydgoszcz. Czy warto?

Dzień dobry moi mili. Po nowym roku planuję kupić zezwolenie na jakieś akweny. Do tej pory łowiłem na 2 wodach należących do Gospodarstwa Rybackiego Gopło (kawałek Noteci o Jezioro Szarlejskie) i jestem bardzo zawiedziony tymi akwenami (wiosną na zrzucie ciepłej wody w Noteci można wyciągać karasie 75 dag, później przez resztę roku właściwie niczego. A nad jeziorem Szarlejskim to same karasie, również takie w 98% przypadków 75 dag, bardzo rzadko linek trafi się. Inne ryby do max 30 cm, ale jak jednego węgorza jeden na 100 wędkarzy raz w roku złowi to jest to cud, za to leszcza kilogramowego to tam od wielu lat żaden wędkarz nie złowił, max 30cm trafią się).

Ale do rzeczy. Chciałbym dowiedzieć się jak jest z wodami PZW Bydgoszcz. O niektórych akwenach nie znalazłem dosłownie żadnych informacji lub szczątkowe i ogólnie wychodzi na to, że kanał bydgoski jest słaby i tam niby jest tylko drobnica do 30cm, brda podobno podobnie za wyjątkiem odcinka tuż przy wiśle (tor regatowy), tam podobno idzie złapać większe leszcze. A poza tym podobno Noteć w okolicy Łabiszyna jest przyzwoita. Ile w tym prawdy, nie wiem, stąd ten temat.
Nie wiem nic o jeziorze Jezuickim (Piecki, Chmielniki są obok) oraz o jeziorze Tryszczyn niedaleko Kruszwicy i ten Tryszczyn to wielka zagadka, zupełnie niczego w google nie ma.

Jeśli ktoś miał okazję łowić na wodach PZW Bydgoszcz, to proszę o wszelkie informacje, jak to wygląda w praktyce, szczególnie interesują mnie te akweny, które wymieniłem, czyli te w Bydgoszczy oraz te na południe od Bydgoszczy w kierunku Inowrocławia, a przy okazji jezioro Nowe i Stare obok wsi Suchatówka, w okolicach miasteczka Gniewkowo. Będę Wam bardzo wdzięczny za jakiekolwiek opinie.