Zaloguj się do konta

Pytanie odnośnie metody opadu łowienie na opad

utworzono: 2011/09/07 21:03
piotrbokserorg

Panowie ile mniej więcej zrywacie przynęt za jednym wyjściem na ryby? Łowiąc z brzegu oczywiście.
[2011-09-07 21:03]

Marek Tczew

Bywam czesto nad Wisla, zawsze jak jestem nieomieszkam polowic na spining. Trace od jednego do trzech gum albo blystek. Wisla ma nizbyt czyste brzegi zawsze jakies galezie , kamienie i inne zawady. Tak to juz jest , koszty wliczone w te Nasze hobby.    
[2011-09-07 21:12]

ZanderHunter

    Witaj! Zależy gdzie się łowi czyli jezioro?,zbiornik zaporowy? rzeka? zalew? moim zdaniem to najwięcej jednak na rzekach które niosą najwięcej różnego rodzaju przedmiotów takich jak drzewa,kamienie,konary itd.itp i osadza się to przeważnie u nasady główek i tam się rwie Ja wędkując swego czasu na rzece Odrze potrafiłem czasami zostawić kilkanaście gum w ciągu jednej wyprawy ale z takich czepliwych miejsc wychodziły fajne rybki wiadomo tam gdzie patyki to są i wyniki,teraz łowię przeważnie w jeziorach to straty mam o wiele mniejsze tzn.jedna guma lub wcale na wyjazd ale przede wszystkim trzeba umieć obserwować wodę czyli wszelkie np.załamania wody na powierzchni dotyczy rzeki, przeważnie oznaczają jakieś zawady ale wśród których są zawsze jakieś rybki,także Ja takich miejsc staram się nie omijać tylko skupiam się aby je dokładnie obłowić.

Pzdr.
[2011-09-07 21:24]

Artur z Ketrzyna

Panowie ile mniej więcej zrywacie przynęt za jednym wyjściem na ryby? Łowiąc z brzegu oczywiście.

Swego czasu jak wędkowałem na zalewie "Rzeka Guber -odcinek Cegielnia" o zrywałem ich dość dużo od 3 do 10 szt. Do tamtego czasu często w takich miejscach używam główek anty zaczepowych i zero jakich kol wiek dozbrojek. Co fakt jak słabo żeruje to trudno zaciąć ale za to mam miej nerwów z powodu zaczepów i zerwanych przynęt. No i zawsze po delikatnych pobiciach mogę zmienić na przynętę ze zwykłym hakiem i zarzucić w to samo miejsce.
Do dziś w trudniejszych miejscach stosuję anty zaczepy, co naprawdę umila wędkowanie.
[2011-09-07 22:02]

Tomekoo

Panowie ile mniej więcej zrywacie przynęt za jednym wyjściem na ryby? Łowiąc z brzegu oczywiście.

Ja różnie nie raz tracę 5szt a nie raz nie rwe żadnej.najgorzej teraz  po przyborach idzie gum jak wpadnie mi w jakieś zwalicho to nie da rady odstrzelić.u nas na warcie sporo kamieni jest więc większość wabików da radę odzyskać,ale już nie raz wyciągałem skarby w tym roku w postaci opony od malucha lub worków po powodzi naniesionych:)te drugie to na opaskach strasznie uciążliwe są.

[2011-09-07 22:55]

Zibi60

Łowię przeważnie na zaporówce i odkąd kupiłem odczepiacz, bardzo rzadko zdarza mi się coś urwać. Po zaczepie, odkładam wędzisko (kabłąk otwarty) i łapę prawą ręką za plecionkę od strony wędziska, a lewą od strony zaczepu. Lewa ręka naciąga plecionkę do oporu i puszcza, naciąga i puszcza... Taki manewr zazwyczaj pomaga, a jeśli nie, podpływam i stosuję odczepiacz - skutkuje w 95 %. Na rzekach odczepiaczem nie zawsze można dosięgnąć przynęty i dochodzi jeszcze napór wody - skuteczność określiłbym na ok. 70 %. Reasumując kilka gumek w roku na zaporówce i kilka woblerów, gumek, na rzekach.
[2011-09-09 06:09]

grzesiek35

temat wątku,a wymiana doświadczen sie troche różnią
[2011-09-09 12:41]

piotrbokserorg

Ja rzadko zmieniam przynęty z wyboru.

Łowię na Wiśle i urywam min 10 przynęt na jedno wyjście. Plecionkę mam firmy momoi 0,12 i nie wiem co o niej myśleć bo w końcu to jedna z lepszych linek. Niestety nie mam zbyt dobrego zdania o niej - jest bardzo słaba i bardzo szybko się przeciera. Czasem przy próbie odstrzelenia przynęty plećka pęka w momencie napięcia linki. Dopiero jak utnę kilka metrów linka odzyskuje wytrzymałość.  Po kilku rzutach ponownie wytrzymałość ponownie zdecydowanie spada. Łowię w bardzo zaczepowych miejscach - kamienie.

[2011-09-09 19:51]

strzygon

ja dzis straciłem na zaczepach 2 gumki z łódki na rzece płyneliśmy z prądem  i  trzeba się spieszyć z odczepianiem i w jednej ogonek odgryzł jakiś brzydal ..plecionka 16 pękła przy odstrzelaniu...bywa .zaczepy na jeziorach są leprze:D do odhaczania:)a przy połowach z brzegu chyba lepiej plecionkę mieć niż żyłkę....
[2011-09-09 21:11]