PSR - a porządki nad woda

/ 29 odpowiedzi
Bylem dzisiaj na kanale żerańskim w warszawie.Wiadomo przez ostatnie dni zaczal lód schodzic i odsłania nagą prawdę,ze na wiekszosci naszych łowisk pzw jest syf,w wiekszosci przez niby wedkarzy(rybiarzy wymiar 5-10cm płotka do siatki itd),no i przez inne czynniki.Mam pytanie w regulaminie amatorskiego połowu ryb jest napisane z tego co pamiętam,ze nalezy zachowac czystośc na swoim stanowisku w promieniu 5m, a co jesli przychodzisz na swoje stanowisku i zastajesz nam niesamowity syf,butelki ,torebki wszelkiego nasienia i inne tego typu smieci.Czy musisz je posprzatac?Bo jak przyjedzie państwowa straz rybacka,to czy ma prawo ci kazac posprzatac?wypowiedzcie sie w oparciu o wiedze i doswiadczenia.pozdro
mikadus


Ty musisz zostawić po sobie pożądek i nie ważne czy był tam syf przed tobą czy nie.Po zakończeniu wędkowania musisz posprzątać.Tak jest w regulaminie (2009/02/27 18:24)

kalmar


w tej części regulamin jest niezgodny z prawem :) (2009/02/27 18:26)

jarcyk18


Czyli przyjezdzajac na wszelkiego rodzaju łowiska mam poprostu zacząc od sprzatania po 40 wedkarzach---czyli jakas godzine-3 mam chodzicz na lowisku i zbierac smieci?czy uwazasz to za madre?to musze wpadac czesto nad wode i sprzatac--bedzie mniej--moze jeszcze jakies puszki znajde to sprzedam aluminium......................................,czy to jest rozwiazanie problemu??????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????? (2009/02/27 18:28)

mikadus


Gdyby każdy wędkarz sprzątał po sobie nie było by problemu.Ale niestety większość uważa,że nad wodą są służby porządkowe i sprzątają po nich. (2009/02/27 18:33)

jarcyk18


To powiesz jezeli 90% tak uwaza,to czy jest szansa--jak mowisz o regulaminie.TO nie bedziesz sprzatal po nich za kazdym razem,jak to jest
?A tak wogole powiedz sprzatasz po innych wedkarzach????????? (2009/02/27 18:41)

jarcyk18


Wogole slowo uzyte przez ciebie ,,GDYBY,, jest malo przemawiajace do mnie. (2009/02/27 18:42)

mikadus


Jak kończe wędkowanie to sprzątam wszystko co jest śmieciem.No niestety tak już jest.Większość tak robi ale nie wszyscy.Inni sprzątają tylko swoje.Ja mam zawsze przy sobie worki na śmieci które kupuje w sklepie,potem to wywalam do śmietnika. (2009/02/27 18:45)

jarcyk18


Ja powiem tak,nie zamierzam po nikim sprzatac ton smieci--nie mowie tu o 3 pudeleczkach po robakach,bo to nie problem.Wymyslilem sobie,ze postawie jakas tablice nad woda i wbije po obu stronach brzegu-tam gdzie łowie.Jest to dobre miejsce i dlatego spora presja wedkarzy,a na tablicy napisze ,,SPRZĄTAC PO SOBIE KUR..,,wydaje mi sie ,ze haslo by bylo niezle.Ciekawe ile tabliczka by stała.Powiem tak nie bede placil mandatow za innych,to moge obiecac z pelna odpowiedzialnoscia (2009/02/27 18:51)

użytkownik8030


Sprzątanie po sobie uważam za śmiertelny obowiazek. Sprzątanie po kimś moze nie należy do przyjemności, ale tak jak mikadus zawsze wożę worki (te czarne). Zawsze i wszędzie robię tak : Przyjazd nad wodę....wybór miejscówki.....oględziny..... bagażnik..... worek.......saperka.......zbieram (przepisowe 5-6 metrów) to razem 10-12m..... co palne na stos i z dymem..... puszki metalowe i szkło do wora.....g ó w n o saperką pod trawnik.....rozkładanie sprzętu....wpis do rejestru....wędkowanie....radość z czystego, malowniczego miejsca..... pakowanie .....odjazd....wór do śmietnika....satysfakcja z dobrze spędzonego dnia. NAPRAWDĘ NIC MNIE TO NIE KOSZTUJE - nie mówię o stertach śmieci pozostawionych przez d u p k ó w z przyczepami, takie miejsca omijam. Ipowiem wam tyle - moja duma na tym sprzątaniu nie cierpi, bo robie to dla siebie. Polecam takie podejście i propaguje je wśród znajomych (2009/02/27 19:11)

użytkownik8030


PS: NAWET GDYBY RAPR NIE NAKAZYWAŁ , I TAK BYM POSPRZĄTAŁ PO G N O J A CH. i jestem z tego dumny. (2009/02/27 19:13)

mikadus


Sprzątanie po jakimś brudasie nikomu nie sprawia przyjemności.Ale sprzątam,bo jak GHOSTMIR robię to dla siebie i dla przyrody.Bo każy szanujący się wędkarz to także przyrodnik!!! (2009/02/27 19:18)

tomasz26552


Szkoda że mam tylko kombi ale jak go sprzedam i wędki też to kupie sobie cięrzarówke i będe jeżdził od wody do wody i sprzątał. tylko czy ma to sens bo jak bym chciał posprzątać tylko swoje łowisko to brakło by mi czasu na wędkowanie. (2009/02/27 19:22)

jarcyk18


Panowie forumowicze-wedkarze.Podziwiam was za ta inicjatywe spoleczno-przyrodniacza.Dziekuje ,ze tacy ludzie jeszcze istnieja nad woda,choc jeszcze sie z tym nie spotkalem zeby ktos przed rozpoczeciem,,rybactwa ,,cos zbieral(mowie tu wiadomo o kim).Takze dzieki ,ze istniejecie z takimi ludzmi napewno z checia bym sie nad wode wybral.Ale moim zdaniem ,nie bede po ludziach wiecznie sprzatal bo wejdzie im w krew i nie zarobie na worki do smieci.Trzeba upominac widzac co sie dzieje,wiadomo-po sobie sprzatac.I karac smieciarzy,dlatego wole wybierac miejsca o mniejszym natezeniu rozkladajacych sie smieci. A TAMCI NIECH ŁOWIA, a sluzby niech ich karaja.Wtedy uwierzcie bedzie czysciutko--to jak z mandatami za predkosc--wkoncu wyhamuje (2009/02/27 19:29)

użytkownik8030


Przesadzasz, popadasz w skrajności. Ty masz dbać o te zakichane kilka metrów kwadratowych. Nie poradzimy nic na fakt, że G N Ó J zostanie G N O J E M. Jedyne co mozemy zrobić, to zadbać samemu o to , co najdroższe - za wszystko inne zapłacisz mastercard. A nastrój nad wodą - bezcenny. Jeśli masz takie obrzydzenie do sprzątania, to musisz omijać miejsca zasyfione, bo mozesz załapać karę. A kto z nas nie ma swoich ulubionych miejsc nad wodą? Ilu z nas jeździ w jedno miejsce gdy tylko ma czas? Niestety to miejsce za którymś razem okaże sie być zaśmiecone. Czy w takim przypadku trzeba szukać nowej ulubionej miejscówki? Zapewniam, nie potrzeba posiadać ciężarówki. Teraz jeżdżę Zafirą i miejsca jest dość na ten woreczek syfu, ale jeszcze niedawno miałem Tico, a przedtem Malucha i co? Nic się nie zmieniło- takie mam zasady i przyzwyczajenia i tak bede miał do u.... śmierci. (2009/02/27 19:30)

mikadus


Nie masz sprzątać łowiska tylko stanowisko na którym kończysz wędkowanie.To może nie sprzątajmy tylko narzekajmy.Tak jest łatwiej! (2009/02/27 19:30)

mikadus


Ja śmigam rowerkiem na nasze glinianki,i śmieci też zabieram do domu.Nie stanowi to dla mnie żadnego problemu.Ci co nie sprzątają po sobie już się nie zmieną bo im to do łba nie przyjdzie,że śmieci można spalić albo zabrać ze sobą. (2009/02/27 19:40)

jarcyk18


przeslijcie zdjecia jak sprzatacie,pewnie uzbrojeni w rekawiczki ,nakłuwaczki itd. Podziwiam was,zeby za kazdym razem tony smieci zbierac.Macie powolanie.MOim zdaniem i tego sie bede trzymal---to nie jest nasz obowiazek zbieractwa.Swoje i tylko swoje.a reszte karac.Nie jade nad wode zbierac smieci tylko lowic i odpoczywac.Ładnych chorob przy okazji mozna sie nabawic--nie mowie tu o paru plastikow po robaczkach zaneta.To przboleje,ale jakies konserwy butelki.Ludzie to co dzis widzialem,bylem z kumplem na rybach.Nie mowie o samym brzegu wody,ale to co na niej plywalo szok(nawet kilka opakowan po chinskim zarciu).I to wszystko na 2 dni po lekkim stopnieniu wody.Jak chcecie to zapraszam na Kanałek żerański,zobaczycie uwierzycie (2009/02/27 20:44)

mikadus


Twój wybór,twoja wola.Nikt nikogo nie zmusza.Zdjęci nie będe wysyłał bo nie robię tego dla szpanu tylko dla przyrody.Wydaje mi się,że jesteś młodym wędkarzem więc przed tobą jeszcze wiele nauki,nie koniecznie wętkarskiej. (2009/02/27 20:53)

jarcyk18


moja przygode wedkarska zaczynalem na mazurach majac jakies 12 lat,lowilem na kijek z krzaka i sznurek bo nie wiedzialem ze zylka potrzebna a okonie i tak sie nabieraly,potem tatus z drzewka leszcynowego wystrugal mi kijek wbil na koncu 2 gwozdzie a przelotki mialem z drutu miedzianego.Tak zaczynalem od tego czasu minello 17 lat,no moze jestem dla ciebie mlodym wedkarzem .Jak bede mial 60-90 lat bede doswiadczonym. (2009/02/27 21:12)

VITO73


Jestem z tych wędkarzy którzy po zakończeniu zasiadki nad wodą - chciał czy nie chciał , słońce czy deszcz , ból głowy czy lekkie suchości w przełyku -- zginają kark i przede wszystkim to co pozostawiłem (oraz często po poprzednikach )wrzucam do wora i bagażnika i najbliższego śmietnika Bywa że u siebie pod blokiem kipuje bo wcześniej nie było gdzie . Jak już kiedyś gdzieś pisałem mam takie przeświadczenie i nadzieje że następnym razem rzeka (natura) nam to wynagrodzi , a jedyne co spotkamy podczas kolejnego pobytu nad woda to piękna zielona trawka ,- a nie PET-ówki po oranżadzie .pojemniki po robakach , rozdarte worki po zanęcie, butelki po wysoko % owych płynach, czy puszki po tanim piwie z Biedronki nie wspomnę też o "PAPIERZAKACH " & "PRAWDZIWKACH PODGAZETOWYCH " które równie często wyrastają na łowiskach tuż za naszymi plecami łłłłłłłłłłłłłłłłłęeeeeeeeeeeeeeeeee
Rok temu byłem na Wiśle w okolicach Płocka i pewien pomysł -podejrzewam o to lokalne koło -- zdziwił mnie lecz miło zaskoczył a mianowicie ---- pewien jegomość zapewne miejscowy ( wywnioskowałem to po odzieniu ) rozdawał nam czarne mocne duże worki na śmieci a spakowane doń gadżety kazał pozostawić w wyznaczonym miejscu które później zbierał ;) prawda że niezły pomysł

co wy na to by gdzie indziej bywało podobnie ??? (2009/02/27 21:18)

mikadus


Więc jest nas więcej sprzątających nie tylko po sobie.Z tymi workami to dobry pomysł o ile ktoś je potem pozbierał.
Do Jarcyk18-więc jesteś już dojrzałym wędkarzem i nie rozumiesz co jest dobre dle przyrody?Twoja postawa nie zmieni stanu czystości nad wodą.Oby jak niajmniej ludzi tak myślało jak ty. (2009/02/27 21:26)

mieciu79


szacunek po sprzątających po sobie. (2009/02/27 21:29)

jarcyk18


Obcowanie z przyroda a zbieractwo smieci po wszystkich to 2 rozne rzeczy.zawsze dbam o to zeby po mnie bylo czysto,ale nie bede robil jak smieciarz bo reszta ma to w du.....e.To jest moje zdanie.Juz powiedzialem gdzie jest ta straz rybacka niech lepi mandaty to bedzie czysto,a nie ze my dobrzy poswiecimy swoje pasje na zbieraniu smieci.Jestem wedkarzem ,a nie zbieraczem,ze za kazdym razem to samo.Raz mozna,a nie za kazdym razem--to sie mija z celem.Za malo jest tych dobrych w stosunku do zlych itd (2009/02/27 21:33)