Zaloguj się do konta

Przyszłość wędkarstwa w Polsce

utworzono: 2013/04/23 23:08
yba

Za 20 -30 lat wędkarstwo będzie  wyglądało tak że ryby będziemy łapać tylko na prywatnych zarybianych łowiskach bo w rzekach nic nie zostanie . DLACZEGO ?-ponieważ wszystko się na to składa wędkarstwo, zanieczyszczenia .,kłusownictwo.Niech nikt nie próbuje mi wmówić że wedkarze to aniołki zawsze grzecznie wypuszczający rybki do wody bo to totalna bzdura i pi... o szopenie . Za każdym razem będąc na rybkach obserwuję jak to wędkarze ,,wypuszczają'' ryby do wody,począwszy od Płotkarzy aż po Karpiarzy. Na tym portalu czytam o tym jak to wędkarze dbają o rybostan naszych wód , jakimi to wspaniałymi są  obrońcami natury a w rzeczywistości stale i w niesamowicie szybkim tempie niszczą zasoby wodne w polsce. Wymiotować  mi sie chcę kiedy czytam niektore posty na forum typu znów kłusują , złapali kłusownika itp, bo  w rzeczywistości wiekszośc wędkarzy to właśnie kłusownicy zabierajacy raz że niewymiarowe ryby a 2 - w ogromnych ilościach a przy tym śmiecący i rzucajacy wszelkie badziewia do wody .Dziękuję i dowidzenia  szanowni rycerze naszych wód.Ten post nie dotyczy tych którzy naprawdę starają sie coś zmienić i  przepraszam jeżeli w jakiś sposób ich uraziłem ..

[2013-04-24 18:38]

ryukon1975

Za 20 -30 lat wędkarstwo będzie  wyglądało tak że ryby będziemy łapać tylko na prywatnych zarybianych łowiskach bo w rzekach nic nie zostanie . DLACZEGO ?-ponieważ wszystko się na to składa wędkarstwo, zanieczyszczenia .,kłusownictwo.Niech nikt nie próbuje mi wmówić że wedkarze to aniołki zawsze grzecznie wypuszczający rybki do wody bo to totalna bzdura i pi... o szopenie . Za każdym razem będąc na rybkach obserwuję jak to wędkarze ,,wypuszczają'' ryby do wody,począwszy od Płotkarzy aż po Karpiarzy. Na tym portalu czytam o tym jak to wędkarze dbają o rybostan naszych wód , jakimi to wspaniałymi są  obrońcami natury a w rzeczywistości stale i w niesamowicie szybkim tempie niszczą zasoby wodne w polsce. Wymiotować  mi sie chcę kiedy czytam niektore posty na forum typu znów kłusują , złapali kłusownika itp, bo  w rzeczywistości wiekszośc wędkarzy to właśnie kłusownicy zabierajacy raz że niewymiarowe ryby a 2 - w ogromnych ilościach a przy tym śmiecący i rzucajacy wszelkie badziewia do wody .Dziękuję i dowidzenia  szanowni rycerze naszych wód.Ten post nie dotyczy tych którzy naprawdę starają sie coś zmienić i  przepraszam jeżeli w jakiś sposób ich uraziłem ..






Jedyna rzecz jaka może zrobić wędkarz to nie zostawiać po sobie śmieci nad wodą i nie brać niewymiarowych ryb czy tez w okresie ochronnym. Posprzątać czasem stanowisko po innych i to na tyle. Tylko tyle ale to i tak bardzo dużo w porównaniu do tego co robi przeciętnie spotykany nad wodą "rybołap".
Niestety w tym martwym systemie nic innego nie da się zrobić.


[2013-04-24 18:50]

Zgadzam się z przedmówcą i czy my wędkarze jesteśmy w stanie zagrozić rybom? Napewno w duuuużo mniejszym stopniu niz kłusowniki,ale ci legalni! Na dolnym odcinku odry wschodniej siaty stoją cały rok z przerwą gdy jest lód i kry... I co powiecie na system SM Regalica Gryfino??? Wyjasniać chyba nie trzeba...  
[2013-04-24 19:14]

pieprzuFF

Przede wszystkim musimy wypuszczać więcej ryb do wody. Ja osobiście nie biorę żadnych ryb, gdyż nie lubię przyrządzania, patroszenia itd. Rozumiem wędkarzy, którzy lubią zjeść sobie rybkę. Ale gdy widzę wędkarzy codziennie łowiących i zabierających ze sobą za każdym razem ledwie co wymiarowe ryby, które dopiero co podrosły i są łatwe do złowienia, to jest to dla mnie drażniące zjawisko. Przyznacie mi rację? To tak jakby nie mieli co jeść w domu.
[2013-04-24 19:37]

ryukon1975

Przede wszystkim musimy wypuszczać więcej ryb do wody. Ja osobiście nie biorę żadnych ryb, gdyż nie lubię przyrządzania, patroszenia itd. Rozumiem wędkarzy, którzy lubią zjeść sobie rybkę. Ale gdy widzę wędkarzy codziennie łowiących i zabierających ze sobą za każdym razem ledwie co wymiarowe ryby, które dopiero co podrosły i są łatwe do złowienia, to jest to dla mnie drażniące zjawisko. Przyznacie mi rację? To tak jakby nie mieli co jeść w domu.








Przede wszystkim to musimy stworzyć rybom w miare naturalne warunki do życia.
Dziś rzeka to zasypana śmieciami rynna z której kłusownik wyjmie bez problemu w jedną noc tyle ile kilku wędkarzy nie wyłowi przez rok.
Inaczej ma się sprawa na rzekach dzikich nie regulowanych tu kłusownictwo jest znacznie trudniejsze.
Pojawia się więc drugi problem kłusownictwo i PSR kilku ludzi na województwo którzy zaglądają tylko na wybrane wody a i to rzadko.

Najgorsze jednak jest to że wszyscy poczynając od władz najniższego szczebla do samej góry wiedzą o tym i im to nie przeszkadza, nic w tym kierunku nie robią.
Trzeba się więc pogodzić z rzeczywistością.
[2013-04-24 19:58]

pieprzuFF








Przede wszystkim to musimy


Właśnie, MUSIMY. To MY musimy starać się o to aby poprawić sytuację, bo PZW tylko zbiera hajs... Od kogo zależy czystość łowisk? od Nas. Albo zabierzemy śmieci albo wyrzucimy do wody lub w krzaki. Niestety większość wybiera drugą opcję... Ale dotyczy to tylko czystości, a nie stanu zarybienia wód w Polsce, co oczywiście też zależy od nas. Albo zabierzemy ryby albo wypuścimy.
[2013-04-24 20:05]

krychu26

Witam kolegów wędkarzy.

Chciałbym poruszyć temat wędkarstwa w przyszłości, czyli to jak będzie wyglądał nasz sport za jakieś 20-30 lat i jakie ryby będziemy łowić. Niestety z roku na rok jest coraz gorzej, coraz mniej ryb, coraz więcej wędkarzy. Czy macie jakieś pomysły aby poprawić sytuację w naszym kraju jeśli chodzi o wędkarstwo? Czemu to my musimy jeździć np na Skandynawię na ryby, a nie odwrotnie? Jakie są według was przyczyny stale pogarszającego się rybostanu naszych łowisk? Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji

Przyczyny? PZW! Gdyby gospodarowali tak, jak trzeba, to były by zarybienia. Gdyby wysyłali PSR i SSR nad wodę, to kłusoli by było mniej. A ja osobiście wykupiłem sobie roczne pozwolenie na zalew w Łęczycy(200zł). Przez cały rok wędkowania (2,3 wypady w miesiącu średnio) żadnej kontroli! Kolega łowił prawie co dzień. I co żadnej kontroli! A, i 0 ryb. Słyszałem rozmowę 2 wędkarzy obok, mówili, że jak się "bąk" trafi na zasiadkę to cud. Jeden z nich złowił sandacza, oczywiście nie wymiar. Drugi na to: "Dobrze, że ty go złowiłeś,bo tak już by był na patelni" Jeszcze anegdotka: Prezes koła wykopał sobie obok zalewu swój prywatny staw. Czyżby na wodzie PZW nie było ryb:)?

[2013-04-24 20:11]

pieprzuFF

krzychu26 Masz rację, powinno być również więcej kontroli nad wodami, wszystkimi wodami. Po coś płacimy te składki na Ochronę i zagospodarowanie wód, tylko jakoś efektów zbytnio nie widać. Albo raczej widać efekty ich pracy, tyle że negatywne...
[2013-04-24 20:15]

yba

krzychu26 Masz rację, powinno być również więcej kontroli nad wodami, wszystkimi wodami. Po coś płacimy te składki na Ochronę i zagospodarowanie wód, tylko jakoś efektów zbytnio nie widać. Albo raczej widać efekty ich pracy, tyle że negatywne...


Zgadza sie kolego , wczoraj spędziłem cały dzień na rzece od godz 7 rano do 18 na wieczór i nie widziałem ani jednej kontroli za to wedkarzy było mnostwo i zapewne byli wśród nich także ci którzy nie posiadali żadnych uprawnień, zauważyłem krecącego się typa który dziwnie był spłoszony i jak zobaczył mnie z kolegą momentalnie sie zawinoł a ewidentnie czegoś  szukał w wodzie . Ot taka polityka w naszym kraju. [2013-04-24 20:26]

ryukon1975








Przede wszystkim to musimy


Właśnie, MUSIMY. To MY musimy starać się o to aby poprawić sytuację, bo PZW tylko zbiera hajs... Od kogo zależy czystość łowisk? od Nas. Albo zabierzemy śmieci albo wyrzucimy do wody lub w krzaki. Niestety większość wybiera drugą opcję... Ale dotyczy to tylko czystości, a nie stanu zarybienia wód w Polsce, co oczywiście też zależy od nas. Albo zabierzemy ryby albo wypuścimy.





Jaki masz wpływ na to że na kilometrze biegu rzeki na brzegu zalega kilka ton śmieci ?
Posprzątasz?
W 95 % to nie śmieci wędkarzy.
[2013-04-24 20:39]

ryukon1975

krzychu26 Masz rację, powinno być również więcej kontroli nad wodami, wszystkimi wodami. Po coś płacimy te składki na Ochronę i zagospodarowanie wód, tylko jakoś efektów zbytnio nie widać. Albo raczej widać efekty ich pracy, tyle że negatywne...







Płacimy składki na ochronę wód tylko że PZW nie zatrudnia ani jednego strażnika.:)
Więc gdzie giną te pieniądze ?
[2013-04-24 20:42]

cierpliwy1

Najważniejsze to zlikwidować rybactwo na wodach śródlądowych ,następnie zapewnić odpowiednią ochronę PSR x 4 a nie bawić się w dziwną pseudo ochronę  SSR, ewentualnie stworzyć etatową ochronę mienia PZW.  Gospodarz ,który nie chroni odpowiednio swojego gospodarstwa nie ma szans rozwoju a nawet utrzymania się . [2013-04-24 22:11]

lynx

CześćNie, nie wystarczy.Skoro pompują nie oczyszczone ścieki i jesteś tego pewny to dlaczego nic z tym nie zrobisz?Podaj przykład - tylko uważaj bo fałszywe oskarżenia są karalne.Nie sztuką jest napisać - wszystkie małe wiejskie. Przykłady ....Fakty a nie fikcje.JK

Zapraszam a pokaże Ci scieki płynące w  lesie z takich oczyszczalni.
A co mam zrobic jak w sanepidzie nie chcą ze mną rozmawiać i takich klientów mają w du..pie.
kiedyś byliśmy u burmistrza aby nie spuszczał zbiornika tylko pobrał próbki w górę rzeki bo z tych miejscowości puszczają szamba to powiedział, że sanepid jest od tego. W sanepidzie powiedzieli,że oni za darmo nie robią a miasto nie dało im zlecenia. odsylaja od Ananasz do Kajfasza bo im to wisi.
Dałem sobie spokój. To nie jest tak, że ludzie nie interweniują ale decydenci, za nasze pieniądze, robią taki burdel.
[2013-04-25 22:55]

lynx

Mieszkam jakieś 700 m od takiej małej wiejskiej oczyszczalni.
Codziennie widzę jak są wywożone "brudy".
Rzeczka do której wpada czysta woda z oczyszczalni płynie do rzeki na której łowię często przy samym ujściu i woda jest czysta,bez zapachu, nie ma negatywnego wpływu na ryby.
W tej małej rzeczce poniżej ujścia oczyszczalni pływają jelce,kiełbie i inny drobiazg.

U nas przy miejskiej oczyszczalni tez jest w porządku ale to nie jest taka sobie budka co cudownie przetwarza syfy tylko na pewnym poziomie.
[2013-04-25 22:57]

lynx

Moim zdaniem powinno się wprowadzić przepisy, które znacznie ograniczą możliwość, wręcz do minimum, zabierania złowionych ryb ze sobą, np: jest łowisko, dziesięciu wędkarzy często na nim łowiących, 1000 karpi, jeśli przez sezon zabiorą ze sobą do domu 500 karpi, zostanie tylko 500. A jeśli by ograniczyć możliwość zabierania ze sobą ryb np. do 3 karpi na miesiąc to wtedy zabrali by oni około 200 karpi, zostaje 800. To tylko taki przykład.  Jest wielu wędkarzy którzy łowią ryby i wypuszczają wszystkie do wody, ale są także wędkarze, którzy łowią ryby i zachowują się jakby nie mieli co jeść... Podam przykład: pewien wędkarz łowił ryby prawie codziennie na jednym łowisku, zabierał ze sobą jak najwięcej. Kiedy raz zapytałem go czemu wypuszcza ryby które złowił (zdziwiło mnie to bo zawsze brał ze sobą) on odpowiedział: ,,Pełną zamrażarkę już mam, nie mam gdzie kłaść." Tylko raz widziałem jak wypuszczał te ryby, później zaczął rozdawać je znajomym lub zabierać do swojego stawku... Wszystko, tylko aby nie wypuścić z powrotem do wody! A potem narzekał że ryby coraz gorzej biorą... Często również spotykałem się z wypowiedziami wędkarzy-mięsiarzy o równie drażniącej treści: ,,Bierz rybę, jak wypuścisz to kto inny weźmie, bierz." Usłyszałem to nie raz kiedy wypuszczałem większe karpie i amury takie około 50-60cm... Za pewne nie tylko ja spotkałem takich wędkarzy. Moim zdaniem musi to się zmienić.
A kwestia śmiecenia na łowisku także powinna zostać poruszona. Ostatni wypad na ryby zakończył się bez żadnego brania, wyciągnąłem z wody jedynie torebkę foliową i gruby sznur... W wodzie pływały butelki po piwach... Spotkałem się również z sytuacją, kiedy to 5 młodych pseudo wędkarzy przyszli nad łowisko, rzucając do wody 3 butelki po piwach i krzycząc: ,,Ale ryba się rzuciła! " Zachowanie takich ludzi jest żałosne i niekulturalne, świadczy o nich samych... Niestety będą potrzebne zmiany, aby sytuacja naszych wód się poprawiła. Lecz to my musimy działać, gdyż samo nic się nie zrobi.

Mozna ustalic jednego na rok a zostanie ich 999 i co z tego jak inni wytrują 900 i zostanie ich 99.
Co do braku kultury to masz rację ale to trzeba uczyć od małego i to wszystkich  aby gdy już będzie miał coś do powiedzenia to zadbał o to a nie tylko o kasę
[2013-04-25 23:03]

lynx

Za 20-30 lat raczej wiele się nie zmieni. Około 40-50, tak, żeby wymarły dziady lodówkowe(przepraszam), to może powoli, za kolejną dekadę zacznie być już tylko źle, a nie tragicznie...


Już rosna młode dziady lodowkowe a jak dorosną będą takie same.
[2013-04-25 23:04]

ryukon1975

Takie widoki zostały gdy woda opadła po wiosennym  przyborze wody.
Przyszłość wędkarstwa w Polsce maluje mi się w podobnych klimatach.

I niech mi ktoś teraz powie że spinningując tym brzegiem mam zbierać jakiekolwiek śmieci czy sprzątać stanowiska jak mówi śmieszny RAPR.:)

Trybunał Europejski dobiera się do Polskich władz za przekraczanie norm zapylenia powietrza, chyba prześle im trochę zdjęć znad naszych rzek to i w tym temacie się do nich dobiorą.
[2013-04-27 12:42]

pieprzuFF

Po ujrzeniu zdjęcia powyżej nie dziwię się że wyciągam śmieci z wody zamiast ryb... tych butelek jest więcej niż ryb w wodzie...
[2013-04-28 11:25]

peter-majmesku

Jestem wedkarzem starej daty czyli z ponad 40 letnim stazem z wedka.W minionej epoce tzw.socjalizmu zamykali do wiezien za brak w dowodzie osobistym pieczatki z miejsca zatrudnienia i co,klusownictwo kwitlo mimo posiadanej pracy bo taka mentalnosc w polskim narodzie! Pokutuje carski ukaz po szyje w wodzie mozna wszedzie i kazda metoda lowic.
Tak dlugo jak kary beda symboliczne a sedzia odbiorca sklusowanych lososi,troci czy wegorzy to nic w tej materji sie nie zmieni !
[2013-11-01 23:04]

perwer

Wy sobie weźcie pod uwage sytuacje gospodarczą Kraju za 20 lat . W tym okresie będzie pierwsze pokolenie dziadów . Tym co mają około 60 tki -zostanie jeszcze 10 lat do emerytury -bo będzie do 70 ciu na bank ....i będą bez roboty ..NIe oszukujmy sie -bo Państwówek -typu Huty ,gdzie można było dociągnąć, już są na wykończeniu i prywatyzowaniu .A prywatne obozy pracy nie będą zatrudniać do obozów starców . 

 Tak że  społeczeństwo  -czyli biedne społeczeństwo co zacznie robić?  Coś do garów ludzie muszą włożyć ,a Państwo złodziejskie nic nie daje i nie da -tak że trzeba będzie zadawalać sie naturalnymi zasobami.....Wspomni ktoś kiedyś ,to co napisałem ..zobaczycie.  [2013-11-02 10:11]

Artur z Ketrzyna

Witam kolegów wędkarzy.

Chciałbym poruszyć temat wędkarstwa w przyszłości, czyli to jak będzie wyglądał nasz sport za jakieś 20-30 lat i jakie ryby będziemy łowić. Niestety z roku na rok jest coraz gorzej, coraz mniej ryb, coraz więcej wędkarzy. Czy macie jakieś pomysły aby poprawić sytuację w naszym kraju jeśli chodzi o wędkarstwo? Czemu to my musimy jeździć np na Skandynawię na ryby, a nie odwrotnie? Jakie są według was przyczyny stale pogarszającego się rybostanu naszych łowisk? Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji

Jak będzie to wyglądało za 20-30 lat zależy od nas samych. Od tego jaki dajemy przykład innym wędkarzom, a zwłaszcza tym młody.
No i od tego jaką gospodarkę rybną będą przedstawiać uprawnieni do rybactwa.

A tu są różne poglądy. Jedni patrzą tylko na to by sobie zaspokoić swoje żądze, inni patrzą na dobro naszych łowisk....

"Jakie są według was przyczyny stale pogarszającego się rybostanu naszych łowisk? Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji"
A no brak racjonalnej gospodarki rybnej, po przez nadmierne odłowy przez rybaków których nie obowiązują wymiary i okresy ochronne ryb. Nie odpowiednie zarybienia. ITD.
A temu pozwalają nie dopracowane przepisy prawne...
[2013-11-02 12:12]

Artur z Ketrzyna

I to jest właśnie Polska wszyscy o tym wiedzą a władza na żadnym szczeblu się tym nie interesuje nie mówiąc już o zrobieniu czegoś.:)
W internecie tylko wciskają dzieciakom "jak widzisz coś złego dzwoń po PSR". :))

Tak, nie można pominąć faktu zatruwania naszego środowiska. Ono negatywnie wpływa na wszystkie organizmy żywe w naszych wodach. Po przez choroby, zmniejszenie pokarmu, zawartości tlenu w wodzie i powodowanie bezpłodności u ryb czy też kiśnięcie ikry.

Widzisz taki incydent? Masz obowiązek powiadomić o tym władze lokalne i gospodarza wody.
Co powinieneś/możesz zrobić. Wziąć czysty pojemnik, np.; słoik z nakrętką i pobrać próbkę, zrobić fotkę miejsca (teraz każda komórka ma taką opcje, nie wspominając możliwości nakręcenia filmiku). I takie dowody dać odpowiednim władzom z zawiadomieniem o możliwości popełnienia przestępstwa/wykroczenia. Musisz podać miejsce gdzie dochodzi do tego incydentu. I dobrze jak zrobisz to na piśmie by nie mogli tego ignorować. Ale takiepismo musi wyczerpać przesłanki prawne... Czyli zawierać opis i miejsce zaistniałego incydentu i datę zaobserwowania tego. Posiadać adres zwrotny by odesłać odpowiedź. Adres i nazwę urzędu do którego jest kierowane.

Najprościej jest powiadomić o tym gospodarza wody. I on powinien w tej sprawie zainterweniować, gdyż taki incydent działa na jego szkodę. Jak też można zawiadomić administarcje lokalną, gdzie jest organ odpowadający za ochronę środowiska, do czego zastał powołany.
[2013-11-02 12:37]

Wedkarstwomazowieckie

Będzie coraz gorze,więcej kłusoli,nowsze i pewnie lepsze pomysły na kłusowanie,duża ilość mięsiarstwa,chociaż młodzież już trochę mniej zabiera,przynajmniej u nas.Tak średnio to u nas 60% młodzieży zabiera ryby,a 95% osób dorosłych zabiera wszystko.Za 20 lat pewnie będziem tylko na komercjach łowić [2013-11-02 12:38]

roman76

czyli koledzy odpowiedź jest jedna,kontrole,kontrole i jeszcze raz kontrole,jak się ludzie przy pomocy mandatów nauczą że nie warto to być może sytuacja nad wodami się zmieni,co do PZW to nie sądzę żeby tam ktoś patrzył z lekka w przyszłość ,no chyba że władze zmienią się na młodszy rocznik
[2013-11-02 14:39]

barrakuda81

Za kilkadziesiąt lat pewnie będzie lepiej.Ludzie będą wypuszczać wszystkie złowione ryby bo sytuacja ich do tego zmusi i mozliwe ze Szwedzi będą przyjeżdżać do nas na ryby bo potencjał jest.Wody mamy przecudne ale trzeba o nie z głową dbać.Wędkarstwo stanie sie sportem w pełnym znaczeniu tego słowa.Myśle że ryb nie będzie się już zabierać a dla tych którzy będą się na to decydować będą przygotowane wymiary dolny i górny.Kontroli będzie więcej i to też powinno poprawić sytuację.Do takich zmian potrzebna jest "zmiana pokoleniowa" bo niektórzy teraz sa niereformowalni.To trochę jak wizja szklanych domów ale mysle że jest to całkiem realne a jedynym warunkiem jest nasze podejscie do wody,ryb i przyrody.Zacznijmy od siebie porządkowac wedkarską rzeczywistosc nie ogladając sie na innych.Efekty przyjdą same...:-) [2013-11-02 17:46]