Przypony własnej roboty na drapieżnika

/ 11 odpowiedzi / 4 zdjęć
Zakladam watek o samemu robionych przyponach na drapiezniki zeby koledzy dzielili sie swoimi wiadomosciami w tym temacie. Z jakich firm kupujecie i jak sie to sprawuje, czy warto sie w to bawic? Ja w tym roku bede testowal linki z firmy Drennan 20lb i 15lb. Tak na pirwszy rzut oka wygladaja ciekawie a cos wiecej powiem pod koniec sezonu albo koledzy cos sie wypowiedza na ich temat i innych produktow:)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

z@mela


Kiedys  zastanawiałem się jak wykonane sa  fabryczne przypony np Stan-Mara , Spinwala czy kongera   w jaki sposob  oni to skręcają montują  bez uzycia  tulejek zaciskowych. (2014/03/28 21:41)

użytkownik32263


Ja używam dragonowskich zestawów self-made a dokładniej kupuję linki Surfstrand 1x19. Obecnie mam o wytrzymałości 3 i 8 kg. Testy z ciężarkami  wykazały że wytrzymują odpowiednio co najmniej 2,5kg oraz 7,5kg. Co ciekawe ten cienki 3kg dał radę dyskowi 2,5kg choć założyłem tylko 1/3 orginalnie pakowanego cybanta.

Trochę fotek:) (2014/03/28 22:07)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

piotrcarp


Super Tomku a co masz zalozone na kolanku widac na ostatniej fotce? (2014/03/28 22:14)

użytkownik32263


Super Tomku a co masz zalozone na kolanku widac na ostatniej fotce?

A wiesz co, to jest zagięty cybant. Chodzi o to że haki które używam są mocne:) Bo najmniejsze to 6/0 a skoro przypon ma wytrzymałość do 8kg , agrafka i krętlik ok 15 kg a używam odczepiacza to wydumałem sobie że na początku przyponu (od strony plećki) nie będzie krętlika za który łapie odczepiacz tylko przy samej agrafce. Dzięki tak wygiętemu cybantowi mogę zejść z odczepiaczem do krętlika przy agrafce i mam o niebo większą moc zestawu na odgięcia haka:) Bo łapię nim przy samej przynęcie a przypon nie jest narażony na zerwanie. Poza tym rola cybanta też jest we wiązaniu linki. Gdybym go nie używał plećka była by łatwo uszkodzona przez goły  przypon. To w końcu linka stalowa a tak nie ma żadnych problemów. Testowane na plus:) (2014/03/28 22:50)

piotrcarp


A to teraz juz wiem :) Bo ja daje tam kretliki i plecke wiaze do kretlika. Na moich lowiskach nie potrzebuje odczepiaczy bo przez caly sezon urywam doslownie kilka przynet. (2014/03/28 23:02)

użytkownik32263


Ha gdybym miał kilka zaczepów rocznie też by mi się nie chciało kombinować. Ale ja mam miejsca gdzie jest ich w pip a skoro mogę na nie napłynąć to czemu rwać i niszczyć przyponiki wykonane własnymi rencyma:) (2014/03/28 23:20)

parafik90


do kolegi Z@mela jest to tak zwany szplajs. W dzisiejszych czasach maszyna potrafi wszystko zrobić. A o szplajsie można zobaczyć na youtube ;) (2014/03/29 00:09)