Zaloguj się do konta

Przynęty na suma,

utworzono: 2010/01/20 19:12
rynio1234

z chęcią bym się dowiedział o łapaniu sumów tzn na jaką przynętę czy da się nęcić miejscówę i czym . w jaką porę łapać najlepiej ranem czy w nocy .
a planuje polowy na spokojnych wodach w naszej okolicy czyli na żwirowni bo grasują tam ładne sztuki :-)

[2010-01-20 19:12]

jeśli chodzi o pogodę to proponuję poczytać  Błyskawiczny sum [2010-01-20 19:32]

Tu coś o sprzęcie. Z czym na suma [2010-01-20 19:33]

Tu coś o sprzęcie. Z czym na suma [2010-01-20 19:34]

Sum na spinning. Z czym na suma [2010-01-20 19:36]

rynio1234

no dzieki bardzo już jestem trochę mądrzejszy teraz tylko dużo praktyki
[2010-01-20 23:21]

pytaj o szczegóły, chętnie porozmawiam o wąsatym
[2010-01-20 23:23]

rynio1234

w tamtym roku już łapałem te piękne rybki tylko czepiały si male na parenaście nocy nic konkretnego nie wzieło a łowie na żwirowni wiem że grasuja tam duże okazy
i nie wiem dlaczego

[2010-01-21 08:57]

Więc prawdopodobnie źle dobierasz łowisko. Dlatego trafiają Ci się małe okazy. Poszukaj miejsca gdzie najczęściej zbiera się drobnica. Tam gdzie są stada płotek, uklei itp. Tam z pewnością będzie się czaił duży wąsaty. Jeśli jednak drobne sumki dominują na całym akwenie to musisz spróbować na żywca. Żywiec powinien załatwić sprawę małych "natrętów". Brań z pewnością wtedy będzie mniej ale jak już nastąpi to będziesz miał emocjonujący hol. Na co łowisz tam sumy?
[2010-01-21 09:32]

rynio1234

łowiłem na wątrobę czasem probowałem na martwą rybkę.
a na żywca to na żywą rybkę i jaka jest najlepsza.
w tamtym roku mój brat był ze mna i na wątróbkę coś mu wzieło ale nawet tego nie zatrzymał ów ryba wyciągneła mu ze 100 m żyłki i psztak ryba popłynęła
[2010-01-21 10:29]

marcin89

he he i to właśnie byłem ja poprostu za słaba żyłka i (gigant) nie wylądował na brzegu szkoda ale mam nadzieje że w tym roku poradze sobie z nim wszystko się okaże w sezonie a łowisko typowe było na tą rybke dużo drobnicy było tam z pewnością
[2010-01-21 19:39]

miszczunio

Piszecie koledzy, ze na wasatego plecionka sie nie nadaje bo przeciera sie o zeby. tzn na suma nie powinno sie stosowac przyponow? jezeli nie to prosze o wyjasnienie czemu?
[2010-01-21 21:12]

Sum ma zęby jak tarka a plecionka jak i część przyponów zbudowana jest z drobnych włókien. Podczas holu sum łatwo przeciera pojedynczo te włókna.

To jest tylko wyczytane z książek i internetu - nie doświadczałem.
[2010-01-21 23:11]

miszczunio

obejzalem szybciutko wyprawe na sumy chlopakow z wmh i oni trzepali wasatych na pleciony z przyponami. niestety jakosc filmu troszke slaba i nie widac na jakie, ale znajac panow z wmh to na pewno cos z dragona. jak obejze calosc i beda o tym mowic to napisze.
[2010-01-22 00:02]

Swojego rekordowego sumika (1,3m - < dumny >) wyholowałem na żyłkę 0,18. Gdy wyczaiłem gdzie siedzą bydlaki postanowiłem zgromadzić sprzęt pozwalający na walkę z tymi gigantami. Zakupiłem plecionkę o wytrzymałości ... nie pamiętam dokładnie, ale pewnie kilka ton. Do tego porządny przypon wolframowy stenmara! Koniecznie ten. Wytrzymałość 40 kg, długość 50cm. Wobler z jedną mega kotwicą. Wędka... shimano speed master c.w. 5-20g (innym nie dysponowałem) Kilkanaście godzin młócenia wody i branie! Cóż mogłem poradzić. Wybrał kilkadziesiąt metrów plecionki, chyba nawet nie przestając zerować. Potem się po prostu odczepił. Tyle go widziałem. Później znowu powróciłem do lekkich zestawów sandaczowo - boleniowych, gdzie sumy miały być tylko przyłowem. Gdy brały, zabawa trwała krótko.

Podsumowując- dobry kij! Plecionka - tęga, dużo. Zatem i kołowrotek musi być mocny (i pojemny). Ja się na tym przejechałem. Na żaden z moich młynków nie chciało wejść więcej niż 60m grubej plecionki. Solidny wolfram - uwaga na agrafki.
Hol suma na takim zestawie to tak jakbyś przywiązał koniec plecionki do szalejącego byka! Niesamowite wrażenia.
[2010-01-22 00:19]

marcin89

no ja niestety nie moge tego powiedzieć miałem dużo solidniejszy zestaw od ciebie bo żyłka 30 solidny przypon z wolframu i co z tego miałem wyciągną mi bydlak koło 100 m żyłki i trach żyłka pękła nic nie mogłem zrobić nie wiem co to było ile ważyło ale nawet go nie zatrzymałem a branie było dziwne bo brat ściągał zestaw i myślałem że może to on mi zatopił spławik(żwirownia w tym czasie była mocno zarośnięta i dużo wodorostów) zaciąłem i nic jak wielki zaczep siłowałem się kilka chwil i nic dalej to samo. po chwili odjazd i wszystko co mogłem zrobić to ustawić dość sztywno hamulec i trzymać wędke ale i to nie pomogło zginą w przestworzach tej żwirowni szkoda 
[2010-01-22 09:26]

na sprzęcie nie ma co oszczędzać. proponuje żyłke od plecionki. plecionka moze sie zetrzeć. grubść nawet do 0.60 mm . porządny przypon nawet do 1 metra. kotwica najlepszej jakosci. proponuje łowic na półówki karpia. karp do 2 kg podzielony na 2 części. lepiej łapać w nocy. można podkarmić sumy takimi rzeczami. wątróbka, pokrojone ryby (morskie), rosówki, i jakiekolwiek mięso zwierzęce. może być w dużych ilościach. musisz sobie poszukać w tej żwirwni jakiś dół oddalony jakieś 100 metrów od brzegu, żeby zwabić dużego suma proponuje kupić kwoka. jest to tak jak w rodzaju drewniana pałka. wpisz w google kwok na suma i wsyzstko jasne. a przedewszystkim to trzeba byc cierpliwym bo od razu to suma o wadze 50 kilo nie wyciągniesz. [2010-01-22 10:36]

marcin89

ale to nie był mój pierwszy sum akurat miałem kilka mniejszych oczywiście na tej akurat żwirowni to szczerze nikt nie mówi że są takie wielkie sumy a jednak są kolosy. małe biorą ale za małe i z tego co zauważyłem na grunt nawet małe nie chcą brać a duże zapomnij dopiero jak rzucałem na spławik zaczęło się coś dziać
[2010-01-22 15:25]

rynio1234

no niestety wędkarstwo wiąże się wykładaniem kasy sprzęt nie jest zbyt tani a żeby połapać większe okazy to sprzęt musi być solidny :-(
[2010-01-24 20:24]

iwan82

To niestety prawda, jeżeli chce się wyciągnąć solidnego suma to nie wolno oszczędzać na sprzęcie. Przekonałem się o tym na własnych doświadczeniach. Dwa razy miałem okazję walczyć z solidnym okazem i obie walki przegrałem przez kiepskiej jakości sprzęt. Za pierwszym razem po półgodzinnej walce strzeliła żyłka, za drugim miałem o wiele większe straty gdyż najpierw stopka kołowrotka zaczeła się krzywić aż do tego stopnia że szpula kołowrotka ustawiła się prostopadle do kija, następnie zaczeła pękać wędka a na końcu kiedy już wędka i kołowrotek nie nadawały się do dalszej walki i owinęłem linkę wokół grubszej rurki licząc na to że na samej lince wyciągne rybę, plecionka strzeliła. Była to jakaś tania plecionka o grubości 0,25 i wytrzymałości ok 12 - 13 kg. Za pierwszym i drugim razem przynętą były czerwone robaki (z kompostnika) w dużej ilości nadziewane na hak żywcowy, zarzucone z gruntu. Co najbardziej mnie zdziwiło to że w obu tych przypadkach brania prawie nie było widać, sztytówka lekko się uginała jakby przy przynęcie była drobnica, a że na haku mam rybę przekonywałem się dopiero gdy chciałem sprawdzić czy mam jeszcze robaka na haku. Na początku byłem też przekonany że mam zaczep ale po jakiś 10 minutach zaczynała się ostra jazda

[2010-01-26 11:36]

rynio1234

w tym roku mam zamiar zapolować na wąsatego myślę że się uda zamierzam poświęcić parę nocy na tą rybkę
[2010-01-31 15:29]

miszczunio

Ja tez powoli kompletuje sprzet. Szkoda tylko, ze na moim lowisku nie ma na razie wiekszych sztuk.
[2010-01-31 16:23]

skoczek92

Drodzy koledzy
zawsze marzyłem o połowie wąsatego, na ta okazje zakupiłem nawet sprzęt  mam tylko jedno pytanie.
Kupilem żyłkę 0.50mm  o wytrzymałości 18.5 kg .
Jaki mam zastosować przypon i z czego??? bo wędrując sobie po rożnych forach wędkarskich czytam bardzo rożne wypowiedzi  
[2010-01-31 18:43]