Zaloguj się do konta

Przynęta najlepsza do nauki spinningu

utworzono: 2012/01/08 22:50
Wasia

Witam serdecznie kolegow po fachu
Przeszukalem forum aby dowiedziec sie rzeczy ktora mnie ciekawi lecz nie dostalem jej jednoznacznej
I dlatego zglaszam sie do was
Jestem poczatkujacym spinningista (czytaj mam wedki i rzucalem pare raze lecz nie moge nabyc cierpliwosci) Nie znam nikogo kto dobrze zglebil tajniki lowienia drapieznikow wiec licze na pomoc z waszej strony
Tak wiec moje pytanie dotyczy samego uczenia sie spinningu

Na jakiej przynecie warto uczyc sie lowienia
Chyba kazdy zgodzi sie z twierdzeniem ze najlepiej zaczac lowiac szczupaki lub okonie bo sa to najczesciej lapane drapiezniki naszych wod

Co do miejsca polowu jest to rzeka odra oraz jeziorka przy miescie Zielona Góra

Posiadam wedki:
Konger Carbomaxx 2,7m cw do 15 gram czyli typowo pod garbuski
Mikado Golden Lion 2,7m 5-25 czyli takie ktorym mozna probowac lapac szczupaki

A wiec na czym najlepiej sie uczyc blachy (obrotowki i wahadla) czy raczej stawiac na gumowe przynety (twisterki i riperki)

Wiem ze ciezar glowek jigowych dostosowuje sie do panujacych warunkow tzn glebokosci akwenu sily uciagu wody itp lecz nie umiem tego wykorzystac w praktyce

Brakuje mi na pewno praktyki lecz gdy juz zaczynam lowic rzucam i zwijam starajac sie kombinowac tak zeby zlowic cos po glowie krazy mi mysl ze moglem cos zrobic zle ze rybki nie biora ale z drugiej strony jak bym zrobil cos zle to i tak bym nie wiedzial bo brakuje mi rozpoznania metody

Posiadam pare ksiazek ktore przestudiowalem i mam maly zasob wiedzy teoretycznej lecz w praktyce jestem zerem :(

Wiem ze nikt nie bd mnie trzymal za reke podczas lowienia i pokazywal palcem jednak wasze rady beda mi bardzo pomocne

Pozdrawiam :)
[2012-01-08 22:50]

bartas89

kopyta i obrotówki, różne wielkości różne kolory, polecam kopyt perła, sprawdza się dość często na wszystkich wodach jeżeli drapieżnik jest w pobliżu
[2012-01-08 23:02]

Ja zaczynałem od obrotówek , póżniej były twistery i kopyta. [2012-01-08 23:10]

Kangur1979

Witam!Ja zaczynałem od obrotówek,później wachadłówka,no i na końcu gumy.Moim zdaniem ta kolejność jest właściwa z tego względu że startujesz od przynęt które najłatwiej prowadzić przechodząc do tych które trzeba już potraktować z finezją...

 

[2012-01-08 23:21]

Travis

ja też zaczynałem od obrotówek. potem gumy itd.
[2012-01-08 23:39]

Postaraj się poobserwować spinningistów nad wodą może któryś doradzi ci co i jak
a jak nie to i tak obserwuj i rób to samo (jeśli zauważysz że gość ma efekty oczywiście;)
Deko obserwacji lepsze od własnych nieudolnych kombinacji to samo dotyczy przynęt obserwuj na co łowią .
[2012-01-08 23:43]

Wasia

To juz z grubsza wiem co robic na poczatku :) kupie pare malych blaszek i jeszcze pewnie w tym tygodniu pojde porzucac
Tylko jezioro czy rzeka? Mysle ze nad jeziorem bedzie troszke prosciej na poczatek, a jakie sa wasze spostrzezenia?
[2012-01-09 00:08]

89krzysztof

zacznij od małych twisterów :)  [2012-01-09 00:09]

sumik1974

Z obrotówkami na rzece będziesz miał problem.Jeżeli będziesz rzucał z nurtem to nie będzie jeszcze tragicznie,Ale czasami trzeba będzie rzucić pod nurt i sprowadzać z nurtem tak aby cały cza się kręciła,to nie jest proste.Tanie blaszki mogą szwankować i nie obracać się,a drogich na razie nie polecam żebyś kupował bo będziesz miał straty.Obrotówki zostaw sobie na jezioro,albo rzucać z nurtem.Wahadło jest najmniej skomplikowane,zwijasz jak ci się podoba raz wolniej raz szybciej nie ma znaczenia,nawet możesz przez chwilę nie zwijać a ono fajnie będzie opadać na dno i ponownie zwijasz.Gumy traktujesz podobnie jak wahadło.Można też prowadzić skokami ale na razie daj sobie z tym spokój.
Przy obrotówce kija trzymasz blisko lustra wody,jak będzie haczyć o dno to automatycznie kija nieco wyżej aż będzie dobrze.W ten sposób ustawiasz głębokość prowadzenia.
Wahadło- nie ma znaczenia jak będziesz trzymał kija,im niżej tym przynęta będzie bliżej dna.
Tylko przy gumach kija trzymam wysoko.
Podczas pierwszych rzutów musisz wybadać głębokość łowiska,a mianowicie:pierwszy rzut i od razu skręcanie i wtedy jak się nie haczy to przy kolejnym rzucie kilka sekund czekasz i dopiero skręcasz i tak aż do momentu poczucia dna.W ten sposób sprawdzasz też na jakiej głębokości znajduje się drapieżnik.
Gumami warto szurać po dnie,ale blachami nie polecam bo zaczep murowany jak oczywiście są no i może być bo blaszce.
Ja osobiście łowię tylko na gumy,ryby więcej się spinają,ale nie ma przynajmniej problemu z odhaczeniem jak z kotwicy i mniej kaleczysz rybę.Straty też są mniej kosztowne niż blaszki.

[2012-01-09 00:17]

sumik1974

Poćwicz sobie na razie nad jeziorem.Proponuję  o tej porze małe przynęty na okonie.
[2012-01-09 00:24]

ryukon1975

Zacznij od twisterków,kopyt i innych gum.
Są tanie a na początku sporą część twoich przynęt pochłoną zaczepy.:)
[2012-01-09 07:18]

jurcio6

jak wyżej :)

Obrotówki bym sobie na początek darował, choćby z tego powodu, że są właśnie sporo droższe niż gumy, ale też z tego, że upierdliwie skręcają żyłkę - szkoda Twoich nerwów na początek :) Jak chcesz operować też błystkami, to polecam wahadłówki, które u mnie dobrze sprawdzają się na większych rybach (np. szczupakach), szczególnie te z PolSpinu (np. Algi, Morsy itp.).
[2012-01-09 08:57]

Wasia

Dziekuje wsystkim za opisanie swoich spostrzezen
Z okazji ze szczupaki przygotowuja sie do tarla postanowilem w ten weekend wybrac sie na jeziorko z wedka o wyrzucie do 15 g oraz malymi okoniowymi przynetami
W zestawie oczywiscie zyleczka 0.16 mm :)
Postaram sie wkleic zdjecie z przynetami ktore zamierzam zabrac a moze wypowiecie sie na ich temat
[2012-01-09 12:00]

Wasia


[2012-01-09 12:06]

Wasia

Tutaj moze lepiej widac
Twisterki w rozmiarze 3 i 4 cm
Riperki 4 cm
Obrotowki rozmiar 0,1,2
:)
[2012-01-09 12:29]

menofthenight

Ja robię tak. Kupuję z 30 sztuk twisterów w rozmiarach od 3-5 cm (około 12-15 zł) do tego glówki od 1 do 5 gm (około 25 zł). Wydatek rzaden, a frajde i efekty ogromne. Masz zestaw 30 przynęt gotowych do nauki pływania, a za te pieniądze miał byś 2 dobrej klasy woblery, lub 3 blachy. Oczywiście jak na początek to wystarczy, ale w twoim arsenale powinny znaleźć się również inne przynęty jak ww. blachy i woblery, czy cykady jigi itp. Pozdrawiam i życzę udanych początków. [2012-01-09 13:21]

szkarlupnia3

Na początek przygody ze spinningiem proponuję Ci błystki obrotowe i łowienie nimi w wodach stojących, wolnych od podwodnych zaczepów typu konary, gałęzie. Może i twisterki są tańsze, ale za to (moim subiektywnym zdaniem) obrotówki mają dużo lepszą "pływalność", na wędce można lepiej wyczuć ich prawidłową pracę (opór) w wodzie, dużo lepiej niż inne przynęty. W przypadku wahadłówek czy woblerów zdarza się, że w czasie upadku do wody przynęta zawinie się kotwiczką o żyłkę; twisterom też lubią się owijać ogonki wokół haka, jeśli zdarzy się to obrotówce od razu poczujesz. Dla początkującego spinningisty takie sytuacje mogą być bardzo irytujące i trudne do wychwycenia.

Po kilku -kilkunastu - kilkudziesięciu :D latach przyjdzie wprawa, wyczujesz i zinterpretujesz poprawnie każde szarpnięcie wędziskiem ... będziesz mógł z łatwością odróżnić trącenie przynęty pyskiem przez rybę od stuknięcia przynętą o dno, wodorosty czy kamienie itp.

Mnie uczył spinningu mój Tata, a przygodę ze spinningiem zacząłem w wieku 8 lat. Był to okres kiedy pudełka spinningistów dopiero zaczęły wzbogacać się o przynęty gumowe.

Pierwszy raz spinningowałem na niewielkim stawie (o wymiarach 100 m x 100 m), o głębokości maksymalnej ok 1,5 m. Ojciec pokazał mi jak się wiąże do żyłki krętlik z kółkiem łącznikowym, po czym założył na kółko wahadłówkę, chyba była to ALGA 3. Wyjaśnił znaczenie używania krętlików (w praktyce, na przykładach). Pokazał jak się zarzuca taką przynętę do wody, z jaką prędkością się ją ściąga, w jaki sposób można zmieniać kierunek, tempo i głębokość prowadzenia błyski w wodzie... z tego co pamiętam to przez pierwszą godzinę nie było rzutu bym nie ściągnął zaczepionej na kotwiczce kępy wodorostów. To że nic wtedy nie złowiłem jest dla mnie logiczne ... dzisiaj, wtedy było frustrujące. Tak więc początki bywają trudne, ale warto, mówię ci bracie warto ... hol 10 kg troci czy szczupaka, kilkukilogramowego pstrąga, sandacza, bolenia, że o belonie nie wspomnę, z pewnością dostarczą ci wielu niezapomnianych wrażeń (przepraszam wszystkie pominięte drapieżne gatunki ryb z leszczem i wzdręgą na czele, na was być może przyjdzie pora w innej opowieści). 

Kolego, niech Cię to nie zniechęci, ale jest bardzo prawdopodobnym, że zanim poślesz kilkugramowego twisterka, podczas silnego bocznego wiatru, dokładnie w miejsce gdzie ma upaść, na skraj grążeli (np. pół metra na lewo od upatrzonego liścia :D) oddalonych od Ciebie o powiedzmy 30-40 metrów minie trochę czasu ... stracisz pewnie do tego czasu ... skromnie licząc ... kilkadziesiąt gumek, kilkanaście błystek i z kilka woblerów.

Ja sam, zniechęcony początkowymi niepowodzeniami w łowieniu na spinning praktycznie porzuciłem tą metodę na okres kilku lat, wracając do niej na poważnie pod koniec szkoły podstawowej. Od tamtej pory wyprawy na łono natury ze spinningiem w dłoni stanowią niemal 90% wszystkich moich wędkarskich przygód, czego i Tobie życzę .... 

pozdrawiam, połamania kija amigo

[2012-01-09 15:10]

Algen

Ja zaczynałem od obrotówek i cieżko było mi sie od nich odzwyczaić ;) lecz gdy zaqpiłem pierwsze gumy Dragon Lues Lunatic byłem uzależniony :) Teraz potrafię wykorzystać niemal każda przynęte aby zmusic tą rybę do ataku :)
[2012-01-09 17:38]

Po 1 Wasia mam pytanie czy ta wędka konger jest dobra na garbusy, bo jak mi się wydaje to najlepsza będzie wklejanka, a jak patrzałem te wędzisko to nie wklejanka, więc taka sobie na garbusa. Konger będzie dobry na klenia, pstrąga chociaż i na szczupłego, ponieważ moje motto to łów jak najbardziej lekko. A co do przynęt to myślę jak koledzy wcześniej jakieś wahadełka i błystki, chociaż powiem Wam że to jest prawie obojętne. Mi najwygodniej  łowi się woblerkami i ripperami. Ale pamiętaj podpatrz jak, gdzie i czym łowią wędkarze na danym łowisku, ponieważ raz  na jeziorze lepsze są woblerki, a raz gumy. Powodzenia z chorobą zwaną "spinningoholictwem" pamiętaj wpadłeś już w nałóg i nie wyjdziesz tak  jak ja z "muszkoholictwem". To połamania kija. Jakby co to pisz na pocztę.  [2012-01-09 17:41]

egzekutor

Witam serdecznie kolegow po fachu
Przeszukalem forum aby dowiedziec sie rzeczy ktora mnie ciekawi lecz nie dostalem jej jednoznacznej
I dlatego zglaszam sie do was
Jestem poczatkujacym spinningista (czytaj mam wedki i rzucalem pare raze lecz nie moge nabyc cierpliwosci) Nie znam nikogo kto dobrze zglebil tajniki lowienia drapieznikow wiec licze na pomoc z waszej strony
Tak wiec moje pytanie dotyczy samego uczenia sie spinningu

Na jakiej przynecie warto uczyc sie lowienia
Chyba kazdy zgodzi sie z twierdzeniem ze najlepiej zaczac lowiac szczupaki lub okonie bo sa to najczesciej lapane drapiezniki naszych wod

Co do miejsca polowu jest to rzeka odra oraz jeziorka przy miescie Zielona Góra

Posiadam wedki:
Konger Carbomaxx 2,7m cw do 15 gram czyli typowo pod garbuski
Mikado Golden Lion 2,7m 5-25 czyli takie ktorym mozna probowac lapac szczupaki

A wiec na czym najlepiej sie uczyc blachy (obrotowki i wahadla) czy raczej stawiac na gumowe przynety (twisterki i riperki)

Wiem ze ciezar glowek jigowych dostosowuje sie do panujacych warunkow tzn glebokosci akwenu sily uciagu wody itp lecz nie umiem tego wykorzystac w praktyce

Brakuje mi na pewno praktyki lecz gdy juz zaczynam lowic rzucam i zwijam starajac sie kombinowac tak zeby zlowic cos po glowie krazy mi mysl ze moglem cos zrobic zle ze rybki nie biora ale z drugiej strony jak bym zrobil cos zle to i tak bym nie wiedzial bo brakuje mi rozpoznania metody

Posiadam pare ksiazek ktore przestudiowalem i mam maly zasob wiedzy teoretycznej lecz w praktyce jestem zerem :(

Wiem ze nikt nie bd mnie trzymal za reke podczas lowienia i pokazywal palcem jednak wasze rady beda mi bardzo pomocne

Pozdrawiam :)


do nauki kup sobie najtańsze kopyta bo w pierwszym roku stracisz je co nie miara. ja chyba stracilem w 1 roku ze 150. teraz moze 15-20 [2012-01-09 18:03]

Wasia

Dziekuje wszystkim za wypowiedzi, byly one dla mnie bardzo cenne :)
Pozostaje mi teraz tylko jechac gdzies nad wode i cwiczyc i cwiczyc
[2012-01-09 19:15]

JOPEK1971

Guma z relaksa,najlepiej kopyto 5-9cm,z zapasem glowek o roznej gramaturze,przyneta musi znajdowac sie blisko kryjowek drapieznika,na dnie lezy duzo przeszkod ktore stanowia jakies miejsce gdzie drapiezca moze czychac na ofiare,ale tez moze to byc roslinnosc zanurzona ktora traktuj jak dno,przyneta musi pojawiac sie blisko roslin ale nie czepiajac sie ich,szczupak na pewno wyskoczy do tak latwego posilku.sa jeszcze drapiezniki toniowe,ale to dla zaawansowanych. [2012-01-09 20:54]

argul

blaszki a potem gumki
[2012-01-11 09:22]

camelot

Więc ......patrzę na zdjęcie z Twoimi przynętami.                                                                      widać:
Twisterki w rozmiarze 3 i 4 cm 
Riperki 4 cm 
Obrotowki rozmiar 0,1,2

I wcale się nie dziwię, że tracisz cierpliwość !  Ja też nie miałbym cierpliwości żeby tym wszystkim machać i oczekiwać sukcesów ! Tym bardziej, że dopiero zaczynasz.  Sprzęt i technika, to i owszem  - dość ważne elementy   ale nie najważniejsze.  Na szczupaka  nie trzeba jakiegoś super sprzętu.  Wystarczy w zupełności, na początek, taki kij jak masz. Natomiast odnośnie przynęt, które widzę na zdjęciu, zgarnął bym je do szuflady i niech sobie poczekają, kiedy nie będziesz już miał co zapiąć na agrafkę. Dlaczego ?  - Bo na tych błystkach możesz się nauczyć wszystkiego , tylko nie łowienia.  Jeśli chcesz łowić szczupaki, nie bój się dużych przynęt ! Na szczupaka żadna, nawet największa blacha nie jest za duża.  A Ty tam masz sam drobiazg. Podejrzewam, że nawet nie wyczuwasz dobrze pracy tych mikro-przynęt.  Naprawdę zacznij od obrotówek na wodach stojących i wolno-płynących, a na rzekę wahadło.    

 Kup sobie kilka najzwyklejszych obrotówek i wahadeł .  Nr 2  najmniej  a lepiej większe !   Wahadła ,,Polsping”  obrotówki  ,,Wirek” ,,Effezet”  bez żadnych udziwnień i wynalazków.  Nie są nic gorsze od Mepssa  a tańsze !   Załączam zdjęcie żebyś wiedział czego szukać w sklepach .    Na początek podaruj sobie plecionki.  Do tych blach możesz spokojnie nawinąć jakąś dobrą żyłkę 0.28  i nie zapomnij o stalce.  Na takim zestawie możesz spokojnie wyciągnąć każdego szczupaka.  

[2012-01-17 00:41]

camelot

ten na zdjęciu  to mój wczorajszy .... morda jak małe wiaderko ...więc nie ma co się szczypać z małymi blaszkami.   Jeśli masz pytania  i chciałbyś więcej konkretów o blaszkach i jak tym rzucać  prowadzić, kiedy i gdzie, to zapraszam ! - Chętnie pomogę !  [2012-01-17 00:59]

Wasia

Akurat zdjecie tych mikro przynet zostalo opublikowane z racji tego ze okon nie ma okresu ochronego i chchialem sprobowac na niego zapolowac :)
Zakupie w najblizszym czasie jakis zlom do rzucania i wiosna bede probowal swoich sil :)
[2012-01-17 16:40]