Zaloguj się do konta

Przewożenie mrożonego trupka z innego łowiska

utworzono: 2011/09/15 09:45
JOPEK1971

Nie powinno się przewozic ryb żywych czy martwych z łowiska na inne łowisko,bo można przenieśc w taki sposób wiele chorób które wcześniej nie występowały w łowisku w którym chcemy łowic. [2011-09-15 14:30]

pawelz

Otwierasz furtke miesiarzom - klusownikom.
Wyobraz sobie ze np. taki "wedkarz" trafia na 23-24 cm stadko jazikow.
Co robi. Ano lowi i obcina glowy i ogony (pozbyc sie tego i zachowac przy tym wzgledna czystosc to zaden problem). Podczas kontroli nie ma bata zeby straznik stwierdzil czy ryby sa miarowe a w wielu przypadkach wogole co to za gatunek.



[2011-09-15 14:31]

@pawelz, nieopatrznie edukujesz..... [2011-09-15 14:34]

JaroDaw

Otwierasz furtke miesiarzom - klusownikom.
Wyobraz sobie ze np. taki "wedkarz" trafia na 23-24 cm stadko jazikow.
Co robi. Ano lowi i obcina glowy i ogony (pozbyc sie tego i zachowac przy tym wzgledna czystosc to zaden problem). Podczas kontroli nie ma bata zeby straznik stwierdzil czy ryby sa miarowe a w wielu przypadkach wogole co to za gatunek.




No troszkę przesadzasz, by się komuś taki numer udał . [2011-09-15 14:41]

Mija

* pawelz
Po prostu myślę, że we wszystkim należy zachować zdrowy rozsądek i nie biorę pod uwagę wypaczeń. [2011-09-15 14:46]

pawelz

@pawelz, nieopatrznie edukujesz.....



Moze i niepotrzebnie chlapnalem.
Ale wg mnie przepisy powinny byc tak skonstruowane, zeby nie bylo takich furtek.
To na prawde nie jest az tak trudne. Czasami kilka wyrazow jest w stanie rozwiazac sprawe.
Zanim cos zostanie przyklepane, powinno byc szczegolowo analizowane. A nie jak teraz, spisane na kolanie.
[2011-09-15 14:49]

pawelz

* pawelz
Po prostu myślę, że we wszystkim należy zachować zdrowy rozsądek i nie biorę pod uwagę wypaczeń.


Oczywiscie, masz racje. Zwlaszcza ze nie bardzo wiem w czym przeszkadzaloby przechowywanie np. 60 cm oprawionej tuszki szczupaka ?.
Ale faktem tez jest wlasnie ten paradoks o ktorym pisal JaroDaw. Jesli ktos (straznik) potraktuje swoje obowiazki nadgorliwie, to moze wywiazac sie nieprzyjemna sytuacja nad woda i szczerze mowiac, stanolbym w tej sytuacji po stronie strazy.
[2011-09-15 14:53]

JaroDaw

@pawelz, nieopatrznie edukujesz.....



Moze i niepotrzebnie chlapnalem.
Ale wg mnie przepisy powinny byc tak skonstruowane, zeby nie bylo takich furtek.
To na prawde nie jest az tak trudne. Czasami kilka wyrazow jest w stanie rozwiazac sprawe.
Zanim cos zostanie przyklepane, powinno byc szczegolowo analizowane. A nie jak teraz, spisane na kolanie.

W 101% się z tym zgadzam. Niech rapr ma 20 stron, zamiast 14, ale za to po przeczytaniu nikt nie musiał by się głowić o co komuś chodziło pisząc ( coś tam ).  [2011-09-15 14:56]

DelTor0

@pawelz, nieopatrznie edukujesz.....



Moze i niepotrzebnie chlapnalem.
Ale wg mnie przepisy powinny byc tak skonstruowane, zeby nie bylo takich furtek.
To na prawde nie jest az tak trudne. Czasami kilka wyrazow jest w stanie rozwiazac sprawe.
Zanim cos zostanie przyklepane, powinno byc szczegolowo analizowane. A nie jak teraz, spisane na kolanie.

W 101% się z tym zgadzam. Niech rapr ma 20 stron, zamiast 14, ale za to po przeczytaniu nikt nie musiał by się głowić o co komuś chodziło pisząc ( coś tam ). 




To chyba jeszcze troche poczekamy na jakis RAPR z przejzystymi przepisami ;)


[2011-09-15 15:06]

JaroDaw

Ostatnio wędkując na trupka, po kilkunastu minutach spławik mi się wyłożył, ale nie odjechał, tylko może o 1m przesunął w stronę krzaków. Po wyciągnięciu okazało się że złowiłem raka sygnałowego, a mój trupek, już niema głowy. I co wtedy? Jeżeli na kotwiczce wisiała by płotka, a ona ma wymiar 15cm ( u mnie )? Kto by mi uwierzył, że jak wrzucałem była cała ? Zdrowy rozsądek, oby go jak najwięcej. I niema co kombinować, robiąc krzywde przyrodzie, robimy krzywdę sobie.  [2011-09-15 15:10]

JaroDaw

To chyba jeszcze troche poczekamy na jakis RAPR z przejzystymi przepisami ;)



może dożyję ;) [2011-09-15 15:12]