Zaloguj się do konta

Przerwa od spinningu

utworzono: 2010/12/26 11:46
kanikadze

Witam wszystkich. Jestem zapalonym spinningistą i mam już dość tej zimy(a dopiero się zaczęła)!!!
Już nie mogę spokojnie wysiedzieć w domu do ciągnie nad wodę aby pobiegać z kijem... Aby zrekompensować sobie to, wziąłem się za robienie woblerków i tu powstał problem bo chciało by się je wypróbować nad wodą a się nie da. A jak u was panowie w tym czasie...?
[2010-12-26 11:46]

redi

u mnie nie ma problemu mieszkam 100m od rzeki
[2010-12-26 12:11]

A nie masz nigdzie na podorędziu żadnego pstragowego ciurka? wszędzie takie są przecie...Półtora metra szerokości,wody do kolan i już mozna połowić do bólu,no chyba że pizga i mróz ostry trzyma to wtedy lipa-zamarznie toto.Wystarczy jednak 3-4 dni z odwilżą i nurt bez problemu poradzi sobie z lodową skorupą.Ja gdy jestem uziemniony,co zdarza się nader rzadko,to dłubie przy sprzęcie,a to wobki jakieś poprawiam,a to spinnerbaita skręcę,a to wachadełka poprzerabiam...i tak jakoś leci.Buszuję też w sieci szukając jakiś cudownych,tajemnych rozwiązań czy dziwacznych przynęt,jak znajdę to podrabiam i tak w kółko...Teraz własnie główkuję nad akustyczną obrotówką dedykowaną metnookim i główką jigową na bazie zestawu Carolina,na stałe,ma dzwonić podczas podbijania.Kogucika z choinkowej lamety skręcić można...jedno wielkie kombinowanie.
[2010-12-26 12:15]

kargul

u mnie to samo choc mieszkam 300 m od 3 stawow po 14 ha to w domu nie moge wysiedziec [2010-12-26 12:16]

Manolo8

Ja czekając na sezon oglądam filmy wędkarskie na VHS, DVD i dostaję ślinotoku.
[2010-12-26 13:52]

JakubUrsynow

Powoli acz systematycznie staram się kompletować sprzęt na przyszły sezon. Nie mniej jednak nie wytrzymuję powoli. Się wścieknę to w pojadę w styczniu albo lutym do Słupska czy gdzieś na łososiowate (chociaż o ich łowieniu nie mam bladego pojęcia).
[2010-12-26 15:08]

kaban

Najciekawsze zimowo-kleniowe odcinki rzeki zamarznięte,sezon pstrągowy od 1 lutego,więc po raz kolejny sprawdzam kołowrotki,wędziska (złączki i przelotki) czy przypadkiem kilka dni temu robiąc to samo czegoś nie pominąłem.Grzebię w pudełkach i przeglądam wszystkie kółeczka łącznikowe i ostrość kotwic(w końcu przez tydzień mogło się coś zmienić).Przebieram gumy i te zniszczone odkładam do przetopienia na nowe.Strugam woblerki,kręcę muszki i czekam na odwilż.
[2010-12-26 15:11]

Mnie już korci nad Wieprz. Ale na razie zajmę się robieniem wobków. Będę to robił pierwszy raz ale zobaczymy jak wyjdzie. Ja jak kol.kaban też grzebie w pudełkach. Mam blachę to spróbuje zrobić obrotówkę. Jakoś tak leci. Aby do roztopów. Pozdro Damian
[2010-12-26 17:08]

s-l-a-w-e-k

Wiem kolego co czujesz :) Sam dłubię woblerki. Jeśli tylko będziesz pamiętał o kilku zasadach wykonując te przynęty to nie trzeba ich sprawdzać, działać będą jak należy. Drobnych korekt pracy mogą wymagać tuż przed samym łowieniem, mam na myśli ustawienie przedniego oczka.
[2010-12-26 18:18]

witam oj jak juz by czlowiek chcial zeby wiosna byla maly wypad na rybki z dala od tej codziennosci i sluchania w domu glendzenia kobiety panowie jeszcze troche i znuw bendziemy wolni az milo mi powspominac zeszly sezon cuz mam nadzieje ze ten sezon bedzie ruwnie udany jak poprzedni czego wszystkim rzycze.pozdrawiam   [2011-01-03 08:57]

khakiprichi

moja przerwa trwała 3 tygodnie , odkąd zamarzły szczupakowe rzeki i jeziora,
wczoraj byłem na trociach :)
wyjazd udany:)

[2011-01-03 09:16]

Daniel1525

Witam. 

Mnie nosi i od kilku dni robie blaszki,przegladam sprzęt,szukam czegoś ciekawego w sklepach internetowych , oglądam Filmy wędkarkie np wmh, i przede wszystkim całymi dniami jestem na portalu...  Już nie mogę wytrzymać i np

w tamtym tygodniu układałem w pudełkach z 5 razy wiem że to troche chorę ale tak już mam:)

Pozdrawiam.:D


[2011-01-03 20:42]

zuza

Ja to dostaje kręćka,tylko mam wolna chwile od obowiazków domowych -zaraz szperam po swoich pudelkach-przekładam układam itp,grzebie w sieci za nowościami noi zaczełam produkcje własnych spinnerbit-ów.Wisze po kilkanaście razy w oknie ciesząc sie z każdego kawałka suchego chodnika,i medytuje kiedy sie skończy ta piekielna zima.Z jednej strony mam komfort bo mam od groma czasu na wędkowanie i nie musze sie martwic o dzień wolny w pracy -wiec wiosny czekam jak zbawienia:)

[2011-01-30 17:03]