Przepisy wędkarskie w Wielkiej Brytani

/ 18 odpowiedzi
Cześć. Dziś na stronie wmh przeczytałem o zmianie przepisów wędkarskich w W. Brytanii. Chciłbym wiedzieć jakie jest Wasze zdanie na ich temat. Czy sądzicie czy One dobrze chronią ryby?? Według mnie znacznie lepiej niżeli to jest w naszym kraju. Jeśli czytaliście to proszę o waszą wypowiedź.
damiano89


Cześć. Dziś na stronie wmh przeczytałem o zmianie przepisów wędkarskich w W. Brytanii. Chciłbym wiedzieć jakie jest Wasze zdanie na ich temat. Czy sądzicie czy One dobrze chronią ryby?? Według mnie znacznie lepiej niżeli to jest w naszym kraju. Jeśli czytaliście to proszę o waszą wypowiedź.


Tutaj daje przykład wymiarów ryb
  • Jednego szczupaka do 65cm długości
  • Dwa lipienie pomiędzy 30-38cm długości
  • Łącznie 15 małych ryb do 20 cm długości następujących gatunków rodzimych: kleń; brzana, leszcz, karp, karaś, jelec, okoń, szczupak, płoć, wzdręga, leszcz srebrny, pachnial, i lin.
(2012/12/04 17:05)

DelTor0


Zadnej zmiany nie bylo przeciez ostatnio. To przepisy z przed 2 lat...

Co nie zmienia faktu ze tylko dotycza wod zarzadzanych prze EA. Na pozostalych wodach musisz miec pozwolenia wlasciciela/klubu ktory zarzadza dana woda.

(2012/12/04 19:10)

fishtrace


Podobnie jest w Irlandii, z tym ze szczupak ma chyba wymiar do 50 cm lub do 0.75kg i mozna zabrac jednego dziennie. Jezeli lubisz jesc ryby i mieszkasz daleko od oceanu to ogolnie lipa bo ryby na wyspach sa naprawde drogie, u mnie kilogram fileta dorsza 16-20 euro, sola cala 30 uero za kilogram, losos hodowlany caly 8 euro/kg, ryb slodkowodnych nie ma w sprzedazy. Angole i Irole sa cwani, pobieraja oplaty za wedkowanie na prywatnych stawach ale nie mozna nic zabrac bo musial by potem zarybic a to kosztuje, najlepiej brac kase i nic w zamian nie inwestowac zarabiajac na tym ze kiedys jego dziadek dostal ziemie ze zbiornikiem wodnym. Chca tylko odcinac kupony na dodatek sa przekonani ze tak ma byc. Ogolnie rzecz biorac to wedkarze sa zawsze w dupe kopani a nawet sami sie pograzaja, rybak moze zlowic tysiace ton ryb i sprzedac, zabijaja rocznie setki tysiecy ton ryb ktorych nie moga zabrac wiec wywalaja je z powrotem do wody (tzw. przylow) i co...  i nic, ale wedkarze musza przestrzegac wymiarow limitow bo to wedkarze sa tymi ktorzy pustosza ocean, niestety sa wsrod nas (wedkarzy) tacy ktorzy powiedza ze to faktycznie nasza wina tylko po to zeby na chwile zaistniec i poprawic sobie samoocene. Na szczescie mam ocean bardzo blisko siebie wiec nie musze ryb kupowac, na dodatek praktycznie nie mam limitow wiec moge tylko wspolczuc tym ktorzy musza wydac kupe kasy zeby zjesc zdrowa i swieza rybe.Sorki za chaos w poscie ale pisalem na szybko :) (2012/12/04 19:28)

luk10


Stary, ale pojechałeś z tym postem (Fishtrace)... Mnie tam nikt w tyłek nie kopie, trochę mieszasz tematy... Ryb sie w UK nie zabiera po to aby było co łowić ,  aby można mieć radochę z częstych brań i holowanych okazów! Jak jesteś mięsiarzem to jedź nad ocean, kors fishom (czyli słodkowodnym) zaś odpuść  ;)  
Jeżeli nie stać Cię na ryby to podszlifuj angielski i znajdź lepszą pracę.  Wtedy kupisz sobie rybkę bez problemu... Ryby tutaj nie są po to aby je jeść! Zobacz co sie dzieje w Polsce - pustynie wodne, idziesz na ryby a tam cisza jak makiem zasiał! Ktoś złapie kilowego karpia i szczęśliwy jakby skwarkę liznął!   ;) Tutaj w UK jest całkiem inaczej!
A jak ktoś ma własne łowisko to już jego sprawa jakie tam ma przepisy. To chyba normalne, że nie pozwala na zabieranie ryb, czyż nie? Kur znoszących złote jajka się nie zabija, chyba, że sądzisz inaczej. jak nie będzie miał ryb to i klientów zabraknie... Karp około 10-15 kilogramów kosztuje tu aż do 1000 funtów! Żywy oczywiście...Nie gniewaj sie kolego, ale nie podoba mi się twój sposób myślenia... Widzisz mi się jako typowy przykład komuny mentalnej! To, że kogos dziadek zapisał mu w spadku coś wcale nie znaczy, że ma się z Tobą dzielić... Niby dlaczego? Zapracuj na swój staw i jedz ryby z niego do woli, nikt nie będzie miał do Ciebie pretensji! Zaś prywatną własność uszanuj, zwłaszcza gdy jesteś gościem.


Pozdrawiam (2012/12/20 15:43)

fishtrace


Widze ze nic nie zrozumiales, ale nie ma problemu to juz nie moja sprawa ani wina, o moj angielski sie nie martw, o moje pieniadze tez, za sprzet ktory kupilem do lowienia ryb zaopatrzyl bym sie w ryby do konca zycia, tak jak napisalem w poscie wczesniej: zaistniales i poprawiles sobie samoocene, jezeli nie wiesz o co chodzi to zapytaj a potem probuj krytykowac, wiem ze teraz takie modne lowienie i wypuszczanie ale nie kazdemu musi sie to podobac i mam prawo to krytykowac a to ze tobie sie to nie podoba nie uprawnia cie do obrazania mojej osoby. 
Jestes typowym przedstawicielem swojego "gatunku" a wasze motto to " tylko ja mam racje a reszta to debile" .PozdrawiamFishtrace (2013/01/08 22:24)

luk10


Sorry jeżeli poczułeś się urażony ale jeżeli piszesz takie rzeczy to dostajesz odpowiedź, o co tu się pytać? O Twój angielski się nie martwię, bo i dla czego... Piszesz, że 'oni' są cwani bo nie inwestują, ryb nie można zabierać... W UK ryb się nie zabiera i jest to generalna zasada. Tutaj się nie je ryb słodkowodnych - więc po co Twoje krytykanckie opinie? Szanuj ich zasady bo jesteś gościem. Tyle. Ja nie jestem maniakiem 'C&R'  ale tutaj to normalka. Dlatego chciałem dać ci to do zrozumienia. Tak jak jazda samochodem po lewej stronie. Jak Ci się nie podoba to nie jeździj, proste. Twój post w ogóle brzmiał jakbyś był uzależniony od jedzenia ryb i coś tu nie gra również. Brzmisz jak zwykły mięsiarz i tyle. Czy Cię to obraża? Jeśli tak to sorki ale poczytaj o prawie przyczyny i skutku...Ja nie mam zamiaru zaistnieć tylko staram się walczyć z ludźmi którzy nie szanują praw gospodarzy, tutaj w UK. Masz pretensje, że właściciel komercyjnego łowiska nie pozwala na zabieranie ryb 'bo musiałby zarybiać'. Człowieku, ty się sam obrażasz takimi stwierdzeniami, czy muszę tu komentować? Łowisko komercyjne jest po to aby cieszyć się z łowienia ryb. To nie jest sklep rybny z opcją złap to sam!
Problem takich jak Ty polega na tym, że uważacie się za najlepszych i najmądrzejszych. Przyjeżdżasz do innego kraju i żądasz aby było tak jak u Ciebie. Dlaczego? Uważasz, że oni nie wiedzą co dobre? To zobacz jaki jest PKB przypadający na mieszkańca i porównaj. Mądrzejsi są raczej tacy co mają więcej kasy. Mają zazwyczaj normalniejsze prawa. Mają autostrady, zajebiasty futbol, poziom życia, możliwości - i masę innych rzeczy ( w tym rybne łowiska) o których my Polacy jeszcze możemy pomarzyć... Więc raczej ucz się od nich a nie próbuj nauczać. 
Chyba, że napisałeś coś aby zaistnieć i powiększyć swą samoocenę? 
Mimo wszystko pozdrawiam i proszę o wyrozumiałość. (2013/01/10 01:49)

fishtrace


Najpierw mnie obrazasz a potem probujesz wykrecic kota ogonem, nic o mnie nie wiesz a wyzywasz mnie od miesiarzy, widze ze masz problemy z aklimatyzacja, jezeli czujesz sie jak gosc w UK to twoj problem nie moj, ja mam tu u siebie prawo glosowac i z niego korzystam i nie czuje sie jako gosc ale jako czlonek  spolecznosci.Tak jak pisalem wczesniej mam prawo krytykowac i wypowiadac swoje zdanie, widzisz ja nikomu nie mam za zle ze sobie lowi i wypuszcza i jeszcze za to placi, ale sama idea mi sie nie podoba i kiedy tylko ktos taki jak ty to podchwyci to zaraz sie zaczyna nagonka.Co do tych co maja wiecej kasy czyli twoje UK, gdyby polacy podbili i zniewolili tyle narodow co brytyjczycy to pewnie tez bylo by w polsce lepiej.Poniewaz widze ze nie potrafisz mnie rozgryzc i wolisz zamiast tego obrazac, pomoge ci,doskonale wiem o co chodzi z tym zakazem zabierania ryb slodkowodnych i zwiazane z tym zaleznosci, ale jezeli ktos chce abym za to placil to oczekuje cos w zamian, jezeli wlasciciel stawu powie mi ze moge lowic za darmo ale nie moge zabierac ryb bo nie place wtedy bedzie to fair, ale on w tym nie bedzie mial interesu i tu dochodzimy do sedna sprawy czyli do pieniedzy, oni nie opiekuja sie tymi zbiornikami z checi utrzymania rownowagi biologicznej, tylko dla pieniedzy (chociaz pewnie znajda sie wyjatki), a jezeli myslisz inaczej to pogadaj z kims niech ci to wytlumaczy.Co do przepisow jakie tu panuja (irlandia) to moge powiedziec szczerze ze ich nie lamie wiec twoje wywody na ten temat sa bezsensowne, nie musze takze szanowac przepisow pomimo tego ze ich przestrzegam, na ten przyklad: jestem przeciwnikiem latania dziury w polskim budzecie za pomoca fotoradarow, bede jezdzil przepisowo ale uwazam to za zlodziejstwo w najczystszej formie.Nie wiem czy jestes to w stanie pojac, i wcale tego od ciebie nie oczekuje.Teraz jeszcze bardziej cie zamotam, ja nie lowie ryb slodkowodnych.CYTAT:"Masz pretensje, że właściciel komercyjnego łowiska nie pozwala na zabieranie ryb 'bo musiałby zarybiać'. Człowieku, ty się sam obrażasz takimi stwierdzeniami, czy muszę tu komentować?"Czego tu nie rozumiesz???  i masz racje nie komentuj bo raczej nic madrego nie wymyslisz z twoim tokiem rozumowania. Jezeli nie wiesz o co chodzi to chodzi o pieniadze, pieniadze ktore mu odpalisz za to ze laskawie pozwoli ci zarzucic wedke w jego stawie i nie wazne gdzie to jest UK czy Polska i jeszcze raz, jezeli sie na to godzisz i ci to pasuje to OK "plyn z pradem" ale nie oczekuj ze kazdy bedzie myslal tak jak ty. Ja szanuje to ze ty lubisz sobie polowic i wypuszczac ryby, tylko dlaczego ty nie umiesz uszanowac zdania innych ludzi o odmiennych pogladach, wydaje ci sie ze jezeli ktos mysli inaczej to jest w bledzie ale jest raczej na odwrot.
CYTAT:"Ja nie mam zamiaru zaistnieć tylko staram się WALCZYC z ludźmi którzy nie szanują praw gospodarzy, tutaj w UK."No powiem szczerze ze tu sie troche usmialem, btw. wygrales juz z kims?I ja nie mam zamiaru z toba walczyc bo i po co, jak chcesz to kup sobie miecz, tarcze i jedz nad wode WALCZYC.Dobra to na razie tyle.Pozdrawiam cieplutkoFishtrace (2013/01/10 05:22)

luk10


Nie wiem czy się do końca rozumiemy, chyba nie za bardzo... 
Jeżeli nie łowisz ryb słodkowodnych to chyba dlatego nie rozumiesz podejścia Anglików do Polaków. Oni nie lubią nas bo zabieramy im ryby, ryby które oni chcieliby mieć dalej w swoich łowiskach. Wkurzają się bo ktoś nie szanuje praw które oni przestrzegają. I ja to rozumiem. I jestem przeciwko tym którzy właśnie tak robią i zabierają ryby... 
Ale to nie dotyczy ryb morskich. To nie moja sprawa co z nimi robisz... Ryby morskie można zabierać. Twój post był jednak o czymś innym, i to nie ja odwracam kota ogonem. Łowiska komercyjne są praktycznie w 100% pełne ludzi którzy chcą łowić ryby i wpuszczać je z powrotem, tak aby cały czas było ich dużo. I to jest normalny układ z właścicielem, wszyscy chcą aby ryb było dużo i aby fajnie się łowiło. Płacę i wymagam. To co napisałeś nijak ma się do rzeczywistości. Większość tych zbiorników została sztucznie stworzona przez właścicieli więc równowaga biologiczna musi być zachowana aby wszystko dobrze hulało. Nikt nie chce zabierać ryb. Oprócz... Wiadomo kogo.
Raz kiedy byłem w Dorking w Bury Hill Fishery to pojawili się dziwni goście. Mieli dziwne wędki (teleskopy starej daty), siatki na ryby, pili piwo... Było ich chyba czterech, jeden lub dwu łowiło. Kiedy skończyłem to spakowany już rozmawiałem z Kenem , który pracuje tam w sklepie, na wylocie z kompleksu. I wtedy wpadł jeden z pracowników mówiąc, że dowiedział się, że są ludzie co kradną ryby. Powiedziałem im, że to prawdopodobnie ta czwórka których minąłem, bo opis się zgadzał... Powiedziałem też, że to nie Polacy ( Litwini bodajże) ale niesmak pozostał. Pamiętam spojrzenia Angoli. Nie rozumieli jak ktoś może coś takiego robić (goście podobno pakowali leszcze do plecaków). Reguły i zasady są przecież na tablicach, bilecie. Nie wiem jak to się skończyło, ale było mi wstyd. 
Ile takich przypadków miało i ma miejsce? To jest tutaj normalka. Dlatego ja staram się zwalczać coś takiego... 'Angole i Irole sa cwani, pobieraja oplaty za wedkowanie na prywatnych stawach ale nie mozna nic zabrac bo musial by potem zarybic a to kosztuje, najlepiej brac kase i nic w zamian nie inwestowac zarabiajac na tym ze kiedys jego dziadek dostal ziemie ze zbiornikiem wodnym. Chca tylko odcinac kupony na dodatek sa przekonani ze tak ma byc. Ogolnie rzecz biorac to wedkarze sa zawsze w dupe kopani a nawet sami sie pograzaja' - to twoje słowa... Nie dało się nie skomentować.  ;)Tak więc skończmy ten spór bo nie ma tu potrzeby się siłować na słowa. Nie trafiasz.  Jednak na przyszłość uważaj co piszesz. Ja odniosłem się do powyższego blockquoteu twego autorstwa, nie zarzucam ci tego, że zabierasz ryby złowione w morzu... 
Szacuneczek.  ;) (2013/01/10 23:53)

lynx


Sorry jeżeli poczułeś się urażony ale jeżeli piszesz takie rzeczy to dostajesz odpowiedź, o co tu się pytać? O Twój angielski się nie martwię, bo i dla czego... Piszesz, że 'oni' są cwani bo nie inwestują, ryb nie można zabierać... W UK ryb się nie zabiera i jest to generalna zasada. Tutaj się nie je ryb słodkowodnych - więc po co Twoje krytykanckie opinie? Szanuj ich zasady bo jesteś gościem. Tyle. Ja nie jestem maniakiem 'C&R'  ale tutaj to normalka. Dlatego chciałem dać ci to do zrozumienia. Tak jak jazda samochodem po lewej stronie. Jak Ci się nie podoba to nie jeździj, proste. Twój post w ogóle brzmiał jakbyś był uzależniony od jedzenia ryb i coś tu nie gra również. Brzmisz jak zwykły mięsiarz i tyle. Czy Cię to obraża? Jeśli tak to sorki ale poczytaj o prawie przyczyny i skutku...Ja nie mam zamiaru zaistnieć tylko staram się walczyć z ludźmi którzy nie szanują praw gospodarzy, tutaj w UK. Masz pretensje, że właściciel komercyjnego łowiska nie pozwala na zabieranie ryb 'bo musiałby zarybiać'. Człowieku, ty się sam obrażasz takimi stwierdzeniami, czy muszę tu komentować? Łowisko komercyjne jest po to aby cieszyć się z łowienia ryb. To nie jest sklep rybny z opcją złap to sam!
Problem takich jak Ty polega na tym, że uważacie się za najlepszych i najmądrzejszych. Przyjeżdżasz do innego kraju i żądasz aby było tak jak u Ciebie. Dlaczego? Uważasz, że oni nie wiedzą co dobre? To zobacz jaki jest PKB przypadający na mieszkańca i porównaj. Mądrzejsi są raczej tacy co mają więcej kasy. Mają zazwyczaj normalniejsze prawa. Mają autostrady, zajebiasty futbol, poziom życia, możliwości - i masę innych rzeczy ( w tym rybne łowiska) o których my Polacy jeszcze możemy pomarzyć... Więc raczej ucz się od nich a nie próbuj nauczać. 
Chyba, że napisałeś coś aby zaistnieć i powiększyć swą samoocenę? 
Mimo wszystko pozdrawiam i proszę o wyrozumiałość.

Wybacz, że się włączę.
Jakby przezyli tak jak my 50 lat h.n.komuny to byliby gorsi od nas. Niemcy też mądrzy a enerdówek po tylu latach to bagno pomimo, że zachodni wala w nich miliardy.  troche obiektywizmu w stosunku do nas samych. (2013/01/11 00:43)

Wachta


Nie wiem czy się do końca rozumiemy, chyba nie za bardzo... 
Jeżeli nie łowisz ryb słodkowodnych to chyba dlatego nie rozumiesz podejścia Anglików do Polaków. Oni nie lubią nas bo zabieramy im ryby, ryby które oni chcieliby mieć dalej w swoich łowiskach. Wkurzają się bo ktoś nie szanuje praw które oni przestrzegają. I ja to rozumiem. I jestem przeciwko tym którzy właśnie tak robią i zabierają ryby... 
Ale to nie dotyczy ryb morskich. To nie moja sprawa co z nimi robisz... Ryby morskie można zabierać. Twój post był jednak o czymś innym, i to nie ja odwracam kota ogonem. Łowiska komercyjne są praktycznie w 100% pełne ludzi którzy chcą łowić ryby i wpuszczać je z powrotem, tak aby cały czas było ich dużo. I to jest normalny układ z właścicielem, wszyscy chcą aby ryb było dużo i aby fajnie się łowiło. Płacę i wymagam. To co napisałeś nijak ma się do rzeczywistości. Większość tych zbiorników została sztucznie stworzona przez właścicieli więc równowaga biologiczna musi być zachowana aby wszystko dobrze hulało. Nikt nie chce zabierać ryb. Oprócz... Wiadomo kogo.
Raz kiedy byłem w Dorking w Bury Hill Fishery to pojawili się dziwni goście. Mieli dziwne wędki (teleskopy starej daty), siatki na ryby, pili piwo... Było ich chyba czterech, jeden lub dwu łowiło. Kiedy skończyłem to spakowany już rozmawiałem z Kenem , który pracuje tam w sklepie, na wylocie z kompleksu. I wtedy wpadł jeden z pracowników mówiąc, że dowiedział się, że są ludzie co kradną ryby. Powiedziałem im, że to prawdopodobnie ta czwórka których minąłem, bo opis się zgadzał... Powiedziałem też, że to nie Polacy ( Litwini bodajże) ale niesmak pozostał. Pamiętam spojrzenia Angoli. Nie rozumieli jak ktoś może coś takiego robić (goście podobno pakowali leszcze do plecaków). Reguły i zasady są przecież na tablicach, bilecie. Nie wiem jak to się skończyło, ale było mi wstyd. 
Ile takich przypadków miało i ma miejsce? To jest tutaj normalka. Dlatego ja staram się zwalczać coś takiego... 'Angole i Irole sa cwani, pobieraja oplaty za wedkowanie na prywatnych stawach ale nie mozna nic zabrac bo musial by potem zarybic a to kosztuje, najlepiej brac kase i nic w zamian nie inwestowac zarabiajac na tym ze kiedys jego dziadek dostal ziemie ze zbiornikiem wodnym. Chca tylko odcinac kupony na dodatek sa przekonani ze tak ma byc. Ogolnie rzecz biorac to wedkarze sa zawsze w dupe kopani a nawet sami sie pograzaja' - to twoje słowa... Nie dało się nie skomentować.  ;)Tak więc skończmy ten spór bo nie ma tu potrzeby się siłować na słowa. Nie trafiasz.  Jednak na przyszłość uważaj co piszesz. Ja odniosłem się do powyższego blockquoteu twego autorstwa, nie zarzucam ci tego, że zabierasz ryby złowione w morzu... 
Szacuneczek.  ;)


Kilka lat temu znajomi na wyspach pojechali na łowisko. Dokładnie nie pamiętam tej opowieści, ale jak wyszło na to, że są Polakami to im podziękowali, z łowienia nici.
(2013/01/11 00:56)

użytkownik96474


Widocznie tam już się na nas poznali. 
A przepisami w innych krajach będę się martwił gdy do nich pojadę z zamiarem wędkowania.Narazie mam je w - poszanowaniu. (2013/01/11 11:28)

xemit



(2013/01/11 14:38)

xemit


Nie rozumiem jednego. 
Prawo własności jest jednym z praw podstawowych i dziwi mnie ze ktoś je podważa.
Korzystanie z prywatnej własności jest formą umowy i przestrzegania zasad, które są jasno określone. Jeśli się komuś nie podoba robi "dzidę" i szuka dalej ewentualnie wzorem tow.Ilicza Lenina próbuje te prawa zmienić, rozpętując rewolucję.

http://www.lowiskolesieniec.pl/regulamin/  , proszę zobaczyć jak to wygląda w mojej okolicy i proszę mi wierzyć że nie tak łatwo znależć tam miejscówkę . Zaś ci co znajdą chętnie tam wracają mimo iż w pobliskiej miejscowości jest zbiornik zaporowy be dący w użytkowniu PZW. (2013/01/11 14:50)

fishtrace


Nie rozumiem jednego. 
Prawo własności jest jednym z praw podstawowych i dziwi mnie ze ktoś je podważa.
Korzystanie z prywatnej własności jest formą umowy i przestrzegania zasad, które są jasno określone. Jeśli się komuś nie podoba robi "dzidę" i szuka dalej ewentualnie wzorem tow.Ilicza Lenina próbuje te prawa zmienić, rozpętując rewolucję.

http://www.lowiskolesieniec.pl/regulamin/  , proszę zobaczyć jak to wygląda w mojej okolicy i proszę mi wierzyć że nie tak łatwo znależć tam miejscówkę . Zaś ci co znajdą chętnie tam wracają mimo iż w pobliskiej miejscowości jest zbiornik zaporowy be dący w użytkowniu PZW.

Po zapoznaniu sie z regulaminem lowiska "Lisieniec" wybralbym wspomniany zbiornik zaporowy poniewaz nie podobaja mi sie reguly tam obowiazujace :) I wcale nie zartuje.  (2013/01/12 17:14)

luk10


Zgadzam się w 100% - prawo własności jest prawem podstawowym i żadna siła nie jest w stanie go podważyć - komunizm 'rozbił' się na nim właśnie.  Niestety komunizm pozostał w wielu z nas, stąd myślenie typu' wody są państwowe = nasze= niczyje'... W polskim wydaniu równa się to wodom z małą ilością ryb, przetrzebioną, śmieciami w strasznych ilościach zostawianych nad zbiornikami, brakiem chęci w zmianie zaistniałej rzeczy. A jak już ktoś jest za granicą to zaczyna się narzekanie jacy to ...(Anglicy/Niemcy/Francuzi itd.) durni... Ja staram się właśnie być obiektywny i robić co w mojej mocy aby zmieniać na lepsze. A to oznacza chodzenie na wybory, płacenie podatków, przestrzeganie prawa i angażowanie się w różne rzeczy, chociażby na forach. Nie wystarczy narzekać! Nie wystarczy zwalać na polityków - bo ktoś ich przecież wybrał. Z podatkami to szerszy temat, jednakże jeżeli chesz aby traktowano Cię w uczciwy sposób to sam bądź uczciwy i nie kradnij... A z tym w Polsce ciężko właśnie i tu jest wielki problem. Wielu ludzi kradnie (oszukuje, ukrywa itp. - jest wiele form kradzieży) zasłaniając się tym, że robią to inni, zwłaszcza ci na górze. Niestety należy zmienić wpierw mentalność. Anglicy mają wielki problem bo są 'zawaleni' mniejszościami narodowymi i za niedługo będą zlepkiem kultur, będą pozbawieni 'tożsamości'. Kwestia czasu. Polacy mają lepiej, bo mimo komuny nie mamy mniejszości i dzięki liczbie stanowimy siłę ( w Europie i na świecie). Niestety, nie możemy się dogadać sami z sobą, wciąż są podziały, kłótnie, teczki, szantaże polityczne itd. Zamiast skupić się na ekonomii wciąż rozstrząsa sie katastrofę smoleńską, licencję Radiam!Maryja, krzyże, sryże itd. I dlatego Polska wygląda jak wygląda. Całe szczęście, że dzięki UE tyle zrobiono, bo bez tego dalej byłoby szaro i w ogóle do d... . Ja mieszkam w UK i widzę jak powinien działać normalny kraj. W Polsce jest super, na krótki okres czasu,ale mieszkać tu byłoby mi już trudno... Mentalność ludzi mnie poraża. Dobrze widać to nad wodami. Ile w nich ryb (jak mało), ile śmieci, ile osób przestrzega RAPRu, ilu robi coś w stronę poprawy (wciąż niewielu niestety)... I tak można by perorować.Jestem Polakiem, nie wstydzę się tego i uważam się za patriotę. Chciałbym aby ta Polska wreszcie się zmieniła, aby ludzie zaczęli się zmieniać - być aktywni, uprzejmi dla siebie, uśmiechali się życzliwie ( tak! Kto się w Polsce uśmiecha w sklepach, urzędach...?) i przede wszystkim traktowali ten kraj jako wspólne dobro. Czy jestem marzycielem...?Teraz pewnie zostanę ukrzyżowany...  ;) (2013/01/12 17:16)

xemit




Po zapoznaniu sie z regulaminem lowiska "Lisieniec" wybralbym wspomniany zbiornik zaporowy poniewaz nie podobaja mi sie reguly tam obowiazujace :) I wcale nie zartuje. 

 Mam nadzieję że twój wybór nie jest wynikiem oszczędności, gdyż na tym zbiorniku najczęściej wystarcza hak nr 20, żyłka 0,04 mm i kij o ciężarze wyrzutowym 3g. Mile widziany jest również przepis na zupę rybna , która ponoć najlepsza jest z jazgarza-króla tego łowiska. (2013/01/12 18:04)

lynx


Zgadzam się w 100% - prawo własności jest prawem podstawowym i żadna siła nie jest w stanie go podważyć - komunizm 'rozbił' się na nim właśnie.  Niestety komunizm pozostał w wielu z nas, stąd myślenie typu' wody są państwowe = nasze= niczyje'... W polskim wydaniu równa się to wodom z małą ilością ryb, przetrzebioną, śmieciami w strasznych ilościach zostawianych nad zbiornikami, brakiem chęci w zmianie zaistniałej rzeczy. A jak już ktoś jest za granicą to zaczyna się narzekanie jacy to ...(Anglicy/Niemcy/Francuzi itd.) durni... Ja staram się właśnie być obiektywny i robić co w mojej mocy aby zmieniać na lepsze. A to oznacza chodzenie na wybory, płacenie podatków, przestrzeganie prawa i angażowanie się w różne rzeczy, chociażby na forach. Nie wystarczy narzekać! Nie wystarczy zwalać na polityków - bo ktoś ich przecież wybrał. Z podatkami to szerszy temat, jednakże jeżeli chesz aby traktowano Cię w uczciwy sposób to sam bądź uczciwy i nie kradnij... A z tym w Polsce ciężko właśnie i tu jest wielki problem. Wielu ludzi kradnie (oszukuje, ukrywa itp. - jest wiele form kradzieży) zasłaniając się tym, że robią to inni, zwłaszcza ci na górze. Niestety należy zmienić wpierw mentalność. Anglicy mają wielki problem bo są 'zawaleni' mniejszościami narodowymi i za niedługo będą zlepkiem kultur, będą pozbawieni 'tożsamości'. Kwestia czasu. Polacy mają lepiej, bo mimo komuny nie mamy mniejszości i dzięki liczbie stanowimy siłę ( w Europie i na świecie). Niestety, nie możemy się dogadać sami z sobą, wciąż są podziały, kłótnie, teczki, szantaże polityczne itd. Zamiast skupić się na ekonomii wciąż rozstrząsa sie katastrofę smoleńską, licencję Radiam!Maryja, krzyże, sryże itd. I dlatego Polska wygląda jak wygląda. Całe szczęście, że dzięki UE tyle zrobiono, bo bez tego dalej byłoby szaro i w ogóle do d... . Ja mieszkam w UK i widzę jak powinien działać normalny kraj. W Polsce jest super, na krótki okres czasu,ale mieszkać tu byłoby mi już trudno... Mentalność ludzi mnie poraża. Dobrze widać to nad wodami. Ile w nich ryb (jak mało), ile śmieci, ile osób przestrzega RAPRu, ilu robi coś w stronę poprawy (wciąż niewielu niestety)... I tak można by perorować.Jestem Polakiem, nie wstydzę się tego i uważam się za patriotę. Chciałbym aby ta Polska wreszcie się zmieniła, aby ludzie zaczęli się zmieniać - być aktywni, uprzejmi dla siebie, uśmiechali się życzliwie ( tak! Kto się w Polsce uśmiecha w sklepach, urzędach...?) i przede wszystkim traktowali ten kraj jako wspólne dobro. Czy jestem marzycielem...?Teraz pewnie zostanę ukrzyżowany...  ;)

A dlaczego zaraz ukrzyżować, wystarczy skazać cie na mieszkanie  tutaj.
Ja też chciałbym aby tak b ylo to moze któreś z dzieci by wróciło a tak to nawet nie mam argumentów aby ich zachęcać do powrotu.
Życzę nam wszystkim takich dobrych zmian. (2013/01/13 20:45)

adamsg


Witam.

Na szczęście nie jesteś jedyny. Popieram Cię w 100%. Kłopot z emigracją polega na tym, że 10% to ludzie, którzy sobie radzą w kraju ojczystym, a za granicę jadą by mieć jeszcze lepiej lub dla urozmaicenia - znam takich. Pozostałe 90% z trudem sobie radzi w Polsce [fakt, że jest u nas bardzo ciężko], tylko te 90% jest jak mówią Amerykanie "odrębna w estetyce mentalnej". Nie którym nic nie da się przetłumaczyć. Prawda jest jedna: komuna zryła polskiemu społeczeństwu mentalność i mimo, że niektórzy urodzili się długo po 89r, to ten syf myślowy wynieśli z domu i nadal sądzą to to jedyny słuszny sposób postrzegania świata...

(2013/01/16 13:17)