Przechytrzyć bolenia

/ 1 odpowiedzi
Jeszcze parę sezonów temu, nie raz próbowałem skusić wielkiego bolenia do brania. Często żerujące tuż przy samym stanowisku.
Nie pomagało wykorzystanie całego arsenału przynęt. Duża ryba żerowała w najlepsze nie reagując na nic, co podsuwałem w okolice rewiru łowieckiego. Postanowiłem zaopatrzyć się w woblery przeznaczone do połowu tej ryby, co przyniosło świetne efekty. Teraz łowiąc bolenie używam praktycznie tylko tonące woblery. Wszystkie wabiki przypominają ukleje, klenie lub krąpie. Tonący wobler pozwala szybko dotrzeć w odpowiednie partie wody, co przekłada się na ilość brań.  Gdy nie ma brań dość często zmieniam przynęty by w jak najkrótszym czasie znaleźć odpowiednią. Sięgam po spore wahadłówki lub rippery. Zmieniam je głównie pod kątem agresywności pracy. Kolor dopasowuję dopiero, gdy wybiorę najskuteczniejszą pracę przynęty.

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

Sith


Napisz coś więcej na ten temat, bo prześlizgnąłeś się bardzo ogólnikowo.
Dla czego tylko tonące a co gdy boleń żeruje akurat wyłącznie przy powierzchni? Jakich konkretnie przynęt używasz? Co rozumiesz przez "najskuteczniejszą pracę"?
Nie miałem dotąd szczęścia do boleni, a bardzo polecany SALMO Thrill łowił mi okonie, szczupaki a nawet sandacze, ale ani jednego bolenia. (2017/06/11 07:58)