Zaloguj się do konta

Prywatny pomost

utworzono: 2020/05/17 20:14
Rufin

Witam. Będąc dziś na wyprawie spinningowej na wodzie PZW natknąłem się na pomost z oznaczeniem Prywatny i numer umowy. Czy istnieje coś takiego jak prywatny pomost ?Czy można łowić z takiego pomostu? Działka domniemanego właściciela mieści się kilka metrów od brzegu jeziora i opisanego pomostu. [2020-05-17 20:14]

51Marek

Przed ponad 20 laty miałem(zbudowałem) taki pomost. Wszystko z godnie z obowiązującym prawem. I to ja byłem jego PODSTAWOWYM użytkowniekim. Czyli miałem prawo do PIERWSZEŃSTWA w jego uzytkowaniu. O czym wszyscy w okolicy wiedzieli, a także informowała stosowna blaszka przykręcona do deski przy wejściu. I, jak mi się wydaje, to nadal obowiązuje. Przychodzi osoba, która zawarła umowę ze starostwem na jego budowę/użytkowanie i jeżeli ma zamiar wędkować, musisz się do tego zastosować. [2020-05-18 09:13]

Rufin

Dzięki Marek. Ja tylko się zastanawiam czy mogę z takiego pomostu skorzystać? Zdaję sobie sprawę, że jak właściciel przyjdzie i będzie chciał wędkować,to ja muszę opuścić to miejsce. Ale z tego co słyszałem z relacji innych wędkarzy to w tym przypadku właściciel wręcz wygania z pomostu. Sam mało wędkuje,a jak ktoś tylko postawi nogę na pomoście to od razu jest i robi się afera.I tu pytanie czy ma do tego prawo? [2020-05-18 10:57]

fishark

Spotkałem sie z podobną sytuacją. Ma prawo wyganiać z pomostu a nawet wezwać policję, jest to prywatny pomost dlatego byle kto nie może z niego korzystać, nawet podczas nieobecności właściciela. Często uczęszczany pomost się zużywa i niszczy a do jego naprawy na pewno nie przyłożyłeś ręki dlatego lepiej z niego nie korzystać jak nie chcesz mieć nieprzyjemności. [2020-05-18 11:43]

Rufin

Oki. Dzięki za info. Osobiście jeszcze nie postawiłem nogi na tym pomoście. Chciałem się dowiedzieć czy mogę? Skoro nie to życie........ [2020-05-18 12:53]

erykom

Rafal zrobic komu nie ma ale lowic to juz kazdy by chcial. Skoro nie Twoj pomost to oby Twoja noga tam nigdy nie stanela. Zreszta jakbym Cie zobaczyl na swoim pomoscie to jeszcze bys w wodzie wyladowal. To tak jak z domem.. Wybudowales dom a ktos obcy w nim spi [2020-05-19 05:19]

Rufin

Już pisałem, że jeszcze nie byłem na tym pomoście. Tylko chciałem się upewnić czy mogę czy nie? Ponieważ ani woda, ani grunt wokół niej nie jest własnością właściciela pomostu. [2020-05-19 06:32]

jerry53

Prywatny pomost to niech sobie cwaniaczek buduje na prywatnym gruncie i prywatnej wodzie. Woda jest PZW a więc ogólnie dostępna. [2020-05-19 09:20]

Sith

Nie ma prawa przeganiać! Jedyne co może napisał @51Marek i to nie na zasadzie "wygonienia", a wyłącznie ugody. Kulturalny wędkarz ustąpi pierwszeństwa właścicielowi.
Woda jest dostępna dla każdego i dostępu do niej nie wolno w żaden sposób ograniczać. Tak więc jeśli wędkarz będzie łowił w odległości nawet 0,50m od pomostu, to właściciel może tylko pokiwać palcem w bucie. Chyba, że w tym samym czasie będzie łowił z swojego pomostu, to wówczas RAPR i gość będzie musiał przenieść się na odpowiednią odleglość od pomostu.
Mateusz, pomost to nie dom. Tutaj nie zastosujesz zasady "my house is my castle", bo sięga niestety w wody publiczne. Tak samo jeśli działka budowlana obejmuje na przykład chodnik, który Ty wyłożysz piękną kostką, nie będzie niedostępny publicznie, a przecież przechodzień też nie uczestniczył w jego budowie. Pomost choć Twój, jest na terenie publicznym i nie masz możliwości ogrodzenia go i zakazania wstępu. [2020-05-19 10:19]

halski021

Nie bardzo rozumiem pretensje niektórych o prywatne pomosty. Legalne załatwienie pozwolenia na budowę prywatnego pomostu sporo kosztuje, plus koszt materiału na pomost i robocizna. Pomosty takie najczęściej są budowane w miejscach niedostępnych do łowienia z brzegu, a więc nikt i tak by nie wędkował w tym miejscu. Jaka jest mentalność niektórych ,,wędkarzy", wszyscy wiemy, zostawianie syfu na stanowisku wędkarskim to normalka wg nich. Osobiście nie jestem posiadaczem prywatnego pmostu, ale mam ulubione miejsce z brzegu. Gdy nie jestem obecny na nim przez kilka dni, to po przybyciu na nie jest masa śmieci do sprzątnięcia, mimo, że będąc poprzednio zostawiłem stanowisko posprzątane. Uważam, że można się dogadać z właścicielem pomostu,sam mam pozwolenie od kilku kolegów właścicieli takich pomostów. Jeżeli jednak z kimś nie idzie się dogadać to odpuszczamy sobie taki pomost. [2020-05-19 10:19]

MopsOn

nikt nie ma prawa zabronić korzystania z pomostu, nie ma czegoś takiego jak prywatny pomost, wiadomo że kulturalny wędkarz ustąpi właścicielowi ale tak to może mu na pędzel skoczyć, z pomostu może korzystać każdy, wtedy jest tak że kto pierwszy ten lepszy, pozdro ;) [2020-05-23 22:09]

Atrakcyjny Kazimierz

nikt nie ma prawa zabronić korzystania z pomostu, nie ma czegoś takiego jak prywatny pomost, wiadomo że kulturalny wędkarz ustąpi właścicielowi ale tak to może mu na pędzel skoczyć, z pomostu może korzystać każdy, wtedy jest tak że kto pierwszy ten lepszy, pozdro ;)

Żebyś się kiedyś nie zdziwił.......

[2020-05-24 13:40]

Julian

Właśnie wróciłem sporo się ,,ICH " naoglądałem . Nie wchodzę - szkoda nerwów i zdrowia po za tym trochę hm głupio . .Z drugiej strony zaś nie sposób nie przyjąć argumentu o ,,wędkarzach " syfiarzach. Inną sprawą są ,,lewe" prywatne drogi ( tak na jakimś byle czym napisane) jak i również ,,lewych " znaków zakazu wjazdu .
Znak na byle kołku to nie żaden znak a samowola ścigana literą prawa. Nawet na ,,postawienie " znaku obowiązują odpowiednie przepisy i Norma !!!!! budowlana.
Pozdrawiam. [2020-05-24 16:47]