Prywatna ochrona zbiornika

/ 63 odpowiedzi
Artur z Ketrzyna


ja piszę o jeziorach bez połączeń

Nie mają tam żadnych rowów melioracyjnych itd. cieku (strużki) którym do zbiornika wpływa woda jedynie na początku wiosny? Czy też nie wybija do niego woda poskurczana (często nie widoczne gołym okiem)?

Dla urzędników takie oto przesłanki wystarczyły by uznać jezioro za wodę płynącą.

Jak stwierdzić że woda jest uznana za wodę stojącą?
Nie ma jej w wykazie wód RZGW, a jest administrowana przez starostwo, gmine czy urząd miasta. (2015/07/05 18:28)

Piotr 100574


no co do źródełek to pewnie mają,no to czyli jak takie coś robi z jeziora wodę płynącą to ja już nie wiem co o tym myśleć (2015/07/05 18:39)

Artur z Ketrzyna


Po prostu pogodzić się, nic więcej nie zostało.
No chyba że masz dużo pieniędzy i czas. To możesz wynająć znane osobistości (profesorów) i starać się udowodnić że jest inaczej.

A jak porostu chcesz użytkować jeden zbiornik, który jest uznany za wodę płynącą. Zwrócić się do RZGW i utworzenie nowego obwodu rybackiego, o który chcesz zabiegać podczas konkursu. Tak jak to zrobiono w przypadku Werszmini. (2015/07/05 19:17)

JKarp


Artur Jeśli ustawa to bzdury to gratuluję. Mówimy o wodzie gminnej i nie wiem co ma starostwo z tym wspólnego. Użytkuje sie na podstawie umowy dzierżawy. Umowa dzierżawy nie przenosi praw własności. Łowiska których właścicielem jest osoba fizyczna to inne zagadnienia. Właściciel prywatny ma prawo pobierać opłaty wg swojego uznania. Jeśli dana woda nie jest wodą płynącą nie może być obwodem rybackim. W związku z tym nie powinno tam obowiązywać zezwolenie a tylko karta wędkarska. JK

napisałem:
 Popisz sobie więcej takich bzdur. W ustawie masz wyraźnie napisanie. Jakie prawo reguluje te kwestie.

Ty odpowiadasz:
Jeśli ustawa to bzdury to gratuluję.

Gratuluję czytania ze zrozumieniem.

Mówimy o wodzie gminnej

A ja myślałem że piszmy o publicznych wodach stojących. Czyli Powiatu, gminy i Miasta.

Umowa dzierżawy nie przenosi praw własności.
To idź do prawnika.Umowa dzierżawy to umowa cywilna, która okresla jakie prawa są nią przekazywane, na jaki czas i w jakim zakresie.

Łowiska których właścicielem jest osoba fizyczna to inne zagadnienia. Właściciel prywatny ma prawo pobierać opłaty wg swojego uznania.
Pewnie to odpowiedz na:
A jeśli jesteś tak pewny tego co piszesz. Zapraszam do siebie na takie łowisko komercyjne. Zobaczymy jak to Ci się w praktyce sprawdzi wędkowanie na takim łowisku bez zezwolenia :-)
Łowiska Komercyjne, nie osnacza prywatne , a to że powstały dla zarobku. Tak więc jest to woda publiczna użytkowana przez osobę która prowadzi to w celach zarobkowych, świadcząc usługi dla wędkarzy.
A w tym przypadku gospodarz ma podpisaną umowę z Starostwem. Tak więc masz wodę stojącą publiczną użytkowaną przez osobę prywatną. I możesz mi pokazać jak na takiej wodzie można łowić bezkarnie bez zezwolenia gospodarzą.
Piękny wpis z tego zrobię z twoją osobą w roli głównej :-)

I dobrze zugspize zauważył. Ze takie wody są w użytkowaniu przez PZW. Na których policja nie jeden mandat wypisała.
Czyli według Ciebie nawet Policja nie zna prawa. :-)


To napisz mi która ustawa i który punk, paragraf reguluje dzierżawienie wody od gminy. Ty prosiłeś żebym nie powtarzał wg Ciebie głupot a podparł się prawem, Ja to zrobiłem. Ty jakoś nie potrafisz zacytować prawa mówiącego o dzierżawieniu wód gminnych przez osoby prywatne. 


W tym konkretnym wypadku mówimy o wodzie gminnej.

Proszę - to jest ze zwykłej Wiki o umowie dzierżawy:https://pl.wikipedia.org/wiki/Dzier%C5%BCawa


" Dzierżawa (dawniej też: arenda, harenda[1]) – jeden z typów umów prawa cywilnego. Reguluje ją Kodeks cywilny w art. 693-709, przy odpowiednim zastosowaniu przepisów o najmie (art. 659-692). Dzierżawa należy do umów nazwanych, dwustronnie zobowiązujących, wzajemnych i konsensualnych (tzn. dochodzących do skutku przez zgodne oświadczenie woli stron). Polega na udostępnieniu innej osobie prawa lub rzeczy, natomiast (w odróżnieniu np. od pożyczki) nie przenosi własności. Przedmiotem dzierżawy może być tylko rzecz lub prawo przynoszące pożytki.
Istotą dzierżawy jest to, że wydzierżawiający na oznaczony czas oddaje dzierżawcy rzecz do używania i pobierania pożytków, w zamian za co dzierżawca zobowiązuje się płacić wydzierżawiającemu czynsz. Konieczną cechą dzierżawy jest zatem jej odpłatność.
Dzierżawca powinien wykonywać swoje prawo zgodnie z zasadami prawidłowej gospodarki i nie może zmieniać przeznaczenia przedmiotu dzierżawy bez zgody wydzierżawiającego. Nie może również bez zgody wydzierżawiającego oddawać rzeczy osobie trzeciej. W trakcie dzierżawy dzierżawca zobowiązany jest do dokonywania napraw niezbędnych do zachowania rzeczy w stanie nie pogorszonym. Dzierżawić można zarówno rzeczy, jak i prawa. Odpłatność z tytułu umowy dzierżawy może ulec ograniczeniu do samego uiszczania należnych podatków i ponoszenia innych ciężarów związanych z własnością lub posiadaniem gruntu.
Stosunek dzierżawy jest podobny do innych stosunków prawnych polegających na korzystaniu z cudzej rzeczy. Od stosunku najmu dzierżawę różni, przewidziane wprost przez ustawę, uprawnienie dzierżawcy do pobierania pożytków z dzierżawionej rzeczy. Od użyczenia (art. 710-719 Kodeksu cywilnego) różni dzierżawę odpłatność. Z kolei użytkowanie (art. 252-265 Kodeksu cywilnego) nie jest stosunkiem obligacyjnym, lecz ograniczonym prawem rzeczowym.
Gdy wydzierżawiającym był właściciel, umowa dzierżawy, podobnie jak umowa najmu, może być ujawniona przez wpis w dziale III księgi wieczystej. W takiej sytuacji wpis dzierżawy uzyskuje skuteczność względem praw nabytych przez czynność prawną po jego ujawnieniu w księdze oraz pierwszeństwo p"rzed ograniczonym prawem rzeczowym nie ujawnionym w księdze."

Jasno i prosto wytłumaczone i na dodatek wspomina się o prawie własności której dzierżawa nie przenosi.

Piszesz oczywiście o tym łowisku szczupakowym. Nie chce mi się szukać ale już kiedyś wskazałem Ci, że łowisko ma swojego właścicela. A jeśli takowego ma znaczy, że ten może żądać zapłaty jakiej tylko zechce bo to jest jego prywatna własność. 
Proszę :
Józef JarochWłaściciel łowiska
Adres: MartianyWarmińsko-mazurskie11-400 KętrzynPolska
Telefon komórkowy: +48 696 464 838

A w tym przypadku gospodarz ma podpisaną umowę z Starostwem. Tak więc masz wodę stojącą publiczną użytkowaną przez osobę prywatną. I możesz mi pokazać jak na takiej wodzie można łowić bezkarnie bez zezwolenia gospodarzą.
Piękny wpis z tego zrobię z twoją osobą w roli głównej :-) 

Zrób z się nie wypłacisz w sądzie i zobaczysz czy żartuję czy nie. Długo prosiłem i tłumaczyłem - nie ceń wszystkich swoją miarką. Nie można i nie pwoinno się odwoływać do czyjegoś wykształcenia i inteligencji. Ty cały czas usiłujesz mnie jakoś ośmieszyć. A to nie tędy droga. Za cienki jesteś bolek żeby tak sobie poczynać. Nie takich króciaków umysłowych w swoim życiu gasiłem jak stare świeczki to i Ciebie jak trzeba zgaszę. Nie rozumiesz prostego prawa, Starasz się hejtować dla PZW. I co - masz odpowiedź w sprawie swoich dublekont ? Jak trzeba będzie też ci udowodnię że masz co najmniej dwa konta. Więc skończ te swoje mądrości wypisywać.

Napisałem wcześniej - umowa nie przenosi praw własności. Gmina nie może pobierać opłat z łowienie na wodzie gminnej. Jeśli ktoś tego nie rozumie to trudno.


 dobrze zugspize zauważył. Ze takie wody są w użytkowaniu przez PZW. Na których policja nie jeden mandat wypisała. Czyli według Ciebie nawet Policja nie zna prawa. :-)

Na pewno Ty nie znasz prawa bo policja nie wystawia mandatów z ustawy o rybołówstwie. 



no co do źródełek to pewnie mają,no to czyli jak takie coś robi z jeziora wodę płynącą to ja już nie wiem co o tym myśleć
PZW celowo przekształca jeziora w jeziora przepływowe robiąc je wodami płynącymi. Wystarczy byle rowek żeby to zrobili.
JK








(2015/07/05 19:17)

Artur z Ketrzyna


Istotą dzierżawy jest to, że wydzierżawiający na oznaczony czas oddaje dzierżawcy rzecz do używania i pobierania pożytków, w zamian za co dzierżawca zobowiązuje się płacić wydzierżawiającemu czynsz. Konieczną cechą dzierżawy jest zatem jej odpłatność.
Dzierżawca powinien wykonywać swoje prawo zgodnie z zasadami prawidłowej gospodarki i nie może zmieniać przeznaczenia przedmiotu dzierżawy bez zgody wydzierżawiającego.

o tym ci mówię.
Tak więc ma prawo użytkować zgodnie z umową jak i pobierać opłatę od ciebie za świadczoną ci usługę.
A sraszyć se sądem mnie możesz.
Udowodnij mi że taki gospodarz nie może pobierać opłaty za udosteponienie ci łowika do wędkowania. Ja cie zabiorę nad takie łowisko, (wcześniej podpiszemy umowę o prawach autorskich i opublikowaniu tego).


Na pewno Ty nie znasz prawa bo policja nie wystawia mandatów z ustawy o rybołówstwie.
Przyjedź i udowodnij mi to. Pojedziemy i na wodę PZW (użytkowaną od RZGW), Ty złamiesz regulamin łowiska, ja wezwę SSR, one Policję. I się przekonamy.
I byś znów nie mógł mnie sądem straszyć, wcześniej podpiszemy umowę o prawach autorskich i opublikowaniu tego :-)
(2015/07/05 20:35)

JKarp


Dzierżawa (dawniej też: arenda, harenda[1]) – jeden z typów umów prawa cywilnego. Reguluje ją Kodeks cywilny w art. 693-709, przy odpowiednim zastosowaniu przepisów o najmie (art. 659-692). Dzierżawa należy do umów nazwanych, dwustronnie zobowiązujących, wzajemnych i konsensualnych (tzn. dochodzących do skutku przez zgodne oświadczenie woli stron). Polega na udostępnieniu innej osobie prawa lub rzeczy, natomiast (w odróżnieniu np. od pożyczki) nie przenosi własności. Przedmiotem dzierżawy może być tylko rzecz lub prawo przynoszące pożytki.
Istotą dzierżawy jest to, że wydzierżawiający na oznaczony czas oddaje dzierżawcy rzecz do używania i pobierania pożytków, w zamian za co dzierżawca zobowiązuje się płacić wydzierżawiającemu czynsz. Konieczną cechą dzierżawy jest zatem jej odpłatność.
No cytujemy ważne fragmenty a nie wyryfkowo.Z tego wynika, że gmina może dzierżawić co chce i komu chce. Jednak ten nie może w związku z dzierżawieniem pobierać od nikogo opłat a tylko pobierać pożytki. Czyli może sobie sam łowić ryby jako pożytki.
 Na pewno Ty nie znasz prawa bo policja nie wystawia mandatów z ustawy o rybołówstwie. Przyjedź i udowodnij mi to. Pojedziemy i na wodę PZW (użytkowaną od RZGW), Ty złamiesz regulamin łowiska, ja wezwę SSR, one Policję. I się przekonamy.
I byś znów nie mógł mnie sądem straszyć, wcześniej podpiszemy umowę o prawach autorskich i opublikowaniu tego :-
)
Policja nie wystawia mandatów z ustawy o rybołówstwie - chyba że w Kętrzynie. Żadnej umowy !!
JK (2015/07/05 20:51)

Artur z Ketrzyna


Dzierżawa (dawniej też: arenda, harenda[1]) – jeden z typów umów prawa cywilnego. Reguluje ją Kodeks cywilny w art. 693-709, przy odpowiednim zastosowaniu przepisów o najmie (art. 659-692). Dzierżawa należy do umów nazwanych, dwustronnie zobowiązujących, wzajemnych i konsensualnych (tzn. dochodzących do skutku przez zgodne oświadczenie woli stron). Polega na udostępnieniu innej osobie prawa lub rzeczy, natomiast (w odróżnieniu np. od pożyczki) nie przenosi własności. Przedmiotem dzierżawy może być tylko rzecz lub prawo przynoszące pożytki.
Istotą dzierżawy jest to, że wydzierżawiający na oznaczony czas oddaje dzierżawcy rzecz do używania i pobierania pożytków, w zamian za co dzierżawca zobowiązuje się płacić wydzierżawiającemu czynsz. Konieczną cechą dzierżawy jest zatem jej odpłatność.
No cytujemy ważne fragmenty a nie wyryfkowo.Z tego wynika, że gmina może dzierżawić co chce i komu chce. Jednak ten nie może w związku z dzierżawieniem pobierać od nikogo opłat a tylko pobierać pożytki. Czyli może sobie sam łowić ryby jako pożytki.
 Na pewno Ty nie znasz prawa bo policja nie wystawia mandatów z ustawy o rybołówstwie. Przyjedź i udowodnij mi to. Pojedziemy i na wodę PZW (użytkowaną od RZGW), Ty złamiesz regulamin łowiska, ja wezwę SSR, one Policję. I się przekonamy.
I byś znów nie mógł mnie sądem straszyć, wcześniej podpiszemy umowę o prawach autorskich i opublikowaniu tego :-
)
Policja nie wystawia mandatów a jak to robi to znaczy, że ktoś łamie prawo.Żadnej umowy !!
JK


Tak samo umowa dzierżawy jak i o użytkowanie wód z RDGW, nie przenosi prawa własności. Jak by je przenosiło w całości. To traciły by statut wód publicznych, a stawały by się prywatnymi :-)

Policja nie wystawia mandatów a jak to robi to znaczy, że ktoś łamie prawo.Żadnej umowy !!
JK
Znów się powtórzę: Udowodnij. I tym razem byś znów nie mógł mnie sądem straszyć, wcześniej podpiszemy umowę o prawach autorskich i opublikowaniu tego :-)
Przykro mi bez umowy, nie będzie można tego opublikować, a ty będziesz wpierał że było inaczej :-)

No chyba że odmówisz przyjęcia mandatu, i sprawa trafi do sądu. Wtedy ja jako oskarżyciel posiłkowy (bądź inna osoba z ramienia PZW) wnosę o zasądzenie nawiązki, jak i upublicznienie tego.
(2015/07/05 21:02)

JKarp


Zjedz snikersa i nie gwiazdorz ;-)Poczytaj i popytaj czy policja może wystawić mandat za złamanie ustawy a potem pisz.Podaj podstawę prawną tego, że policja może karać za złamanie ustawy o rybołówstwie. Bo to że PSR może to robić to jasne.
Żeby była nawiązka panie działacz to musi być szkoda czyli np uśmiercenie ryb, zniszczenie mienia itd.
JK (2015/07/05 21:14)

Artur z Ketrzyna


Zjedz snikersa i nie gwiazdorz ;-)Poczytaj i popytaj czy policja może wystawić mandat za złamanie ustawy a potem pisz.Podaj podstawę prawną tego, że policja może karać za złamanie ustawy o rybołówstwie. Bo to że PSR może to robić to jasne.
Żeby była nawiązka panie działacz to musi być szkoda czyli np uśmiercenie ryb, zniszczenie mienia itd.
JK

ROZPORZĄDZENIE
MINISTRA SPRAW WEWNĘTRZNYCH i ADMINISTRACJI

w sprawie określenia wykroczeń, za które policjanci są upoważnieni do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego oraz wysokości mandatów karnych nakładanych przez policjantów za poszczególne rodzaje wykroczeń.
§ 1. Policjanci są upoważnieni do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego za wykroczenia określone w:
2) art. 15 ust. 1 ustawy z dnia 7 marca 1950 r. o żegludze i spławie na śródlądowych drogach wodnych (Dz. U. z 1952 r. Nr 26, poz. 182, z 1960 r. Nr 29, poz. 163, z 1988 r. Nr 41, poz. 324, z 1989 r. Nr 35, poz. 192 i z 1997 r. Nr 141, poz. 943) - tylko w odniesieniu do żeglugi statków turystycznych i sportowych,
4) art. 27 ust. 1 ustawy z dnia 18 kwietnia 1985 r. o rybactwie śródlądowym (Dz. U. z 1999 r. Nr 66, poz. 750 i Nr 101, poz. 1178),
7) art. 10 ust. 2 ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (Dz. U. Nr 132, poz. 622 oraz z 1997 r. Nr 60, poz. 369 i Nr 121, poz. 770),

Tyle by było o Policji i karaniu.



Art. 27a. 4. W razie ukarania za wykroczenia określone w ust. 1, sąd dodatkowo orzeka, odpowiednio:
1) na rzecz pokrzywdzonego:
a) obowiązek naprawienia szkody, na wniosek tego pokrzywdzonego, lub
b) uprawnionego do rybactwa nawiązkę w wysokości od pięciokrotnej do
dwudziestokrotnej wartości przywłaszczonych ryb;


Tak więc nie koniecznie martwych. :-) (2015/07/05 23:58)

ryukon1975


Wierzę głęboko że prywaciarz zadba o swój interes i nie trzeba go uczyć ochrony swojego. Niech ktoś spróbuje ruszyć moje bez pozwolenia to się dowie na czym polega "ochrona".Amen (2015/07/06 03:39)

JKarp


A możesz podać link do tego rozporządzenia i datę kiedy to obwieszczono. Bo ja myślę, że to rozporządzenie zostało uchylone już dawno.
http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20000880987

 Dz.U. 2000 nr 88 poz. 987

Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 25 września 2000 r. w sprawie określenia wykroczeń, za które policjanci są upoważnieni do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego, oraz wysokości mandatów karnych nakładanych przez policjantów za poszczególne rodzaje wykroczeń.


Tekst ogłoszony:pdf D20000987.pdf
Status aktu prawnego:nieobowiązujący - uchylona podstawa prawna
Data wydania:2000-09-25
Data wejścia w życie:2000-11-01
Data obowiązywania:2000-11-01
Data uchylenia:2002-10-18
Organ wydający:MIN. SPRAW WEWNĘTRZNYCH I ADMINISTRACJI



http://isap.sejm.gov.pl/RelatedServlet?id=WDU20000880987&type=4&isNew=true
(2015/07/06 06:12)

Artur z Ketrzyna


masz następny, po tym akcie.
http://www.lex.pl/du-akt/-/akt/dz-u-2003-208-2023
JKarp


Jak byś nie zrozumiał - ja dyskutuję a nie trolluję.
Trollujesz sam w swoim temacie a zmianach w kole których to zmian nie ma.

Zastanawia mnie jedno co znaczy " nam " - kto Ci pisze te posty ?

Poza tym zarządzenie mówi ( te na które się powołujesz w swoim poście ) o wysokości grzywien i określa paragrafy za które można ukarać grzywną przez uprawniony organ. Ale to zarządzenie mówi o UPRAWNIONYCH ORGANACH nie uchylając Rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 25 września 2000 r. w sprawie określenia wykroczeń, za które policjanci są upoważnieni do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego, oraz wysokości mandatów karnych nakładanych przez policjantów za poszczególne rodzaje wykroczeń. Czyli policja lub SM może nas karać za śnieg na chodniku bo nadal ma do tego prawo bo te uprawnienia do karania nie zostały nigdy uchylone.Te zarządzenie to nic innego jak taryfikator znany nam ponieważ niejednokrotnie był cytowany fragment dotyczący APR. Sam też napisałeś, że Takie rozporządzenie określa wysokość grzywny/mandatu karnego. Dlatego poprzednie traci moc. By tylko jeden taryfikator obowiązywał. Natomiast nic nie traci mocy bo nie jest to zapisane. Prawo ma to do siebie, że z automatu nic się nie dzieje - musi być rozporządzenie lub cofnięcie rozporządzenia.
http://www.ww.media.pl/?page=PArticleViewer&nid=4011
Poczytaj uważnie artykuł z tego linku.Polecam w szczególności :

Odmienną od wymienionych interpretację omawianego tu stanu rzeczy przedstawiło natomiast Biuro Prewencji Komendy Głównej Policji, w piśmie z dnia 8 lutego 2011 r., dotyczącym kontroli wędkarzy,a mianowicie: zgodnie z treścią art. 96 § 2 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, nie jest dopuszczalne stosowanie przez podmioty uprawnione (w tym przez Policję) postępowania mandatowego za wykroczenia, za które należałoby orzec środek karny. W takich przypadkach, w zależności od okoliczności zaistniałego zdarzenia, pozostaje możliwość skierowania wniosku o ukaranie do sądu lub zastosowanie środków oddziaływania wychowawczego.
Reasumując, nie jestem w stanie pojąć, dlaczego cytowane tu przepisy wywołują aż takie zamieszanie. Nie jestem tego w stanie pojąć z co najmniej dwóch powodów. Po pierwsze, przepisy zarówno ustawy o rybactwie śródlądowym, jak i Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia są jednoznaczne w omawianym zakresie i nie pozostawiają żadnych wątpliwości, że ani PSR, ani Policja, ani inne uprawnione organy nie mogą karać mandatami za wykroczenia wędkarskie. Po drugie, przyjęcie odmiennego założenia, nie dość, że nieuzasadnionego prawnie, prowadzi do tego, że przyjęcie mandatu przez kłusownika jest mu na rękę, gdyż w konfrontacji ze środkami karnymi, które obligatoryjnie orzeka sąd, mandat stanowi naprawdę nikłą dolegliwość"
Nadal powiesz, że policja może ukarać mandatem za złamanie ustawy o rybołówstwie ?
JK




(2015/07/06 08:00)

pawelz


no co do źródełek to pewnie mają,no to czyli jak takie coś robi z jeziora wodę płynącą to ja już nie wiem co o tym myśleć



Widzisz, bo na tym opiera sie cale gospodarowanie PZW. Nie na prawie, ale na naciaganiu prawa. Znajdziesz w lesie bajorko, a oni, zeby tylko zebrac kase, uznaja to za wode plynaca bo ma swoje zrodelko. To jest wlasnie paranoja i bandytyzm tej organizacji. A czemu sie tak dzieje ?. Bo Ci na samej gorze w PZW maja jeszcze powiazania z czasow PRL, bo Ci co powinni ich kontrolowac maja to gdzies (RZGW pozbywa sie klopotu puszczajac wody PZW). I jakos sie to kreci. Kazdy wie ze PZW to jeden wielki szwindel i kazdy dla swietego spokoju przymyka na to oczy. Ale wystarczylo sie raz postawic (PZW Krosnow na poczatku tego roku) i szybciutko zmieniali przepisy. Krosno wymyslilo sobie, ze niezrzeszeni nie beda mogli lowic na ich wodach. Po 2 miesiacach (czy szybciej - nie pamietam) musieli wycofac sie z pomyslu. Tak wiec Ci wszyscy co mysla, za na "swoich" (dzierzawionych) wodach mozna robic co sie chce sa w glebokim bledzie (2015/07/06 09:14)

Artur z Ketrzyna


Ja przedstaię blockquote z tego co sam zaproponowałeś.
Tym samym wykażę Ci że znów pomijasz fakty zaprzeczające twojej wypowiedzi.

Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, a mianowicie: Nowelizując ustawę o rybactwie śródlądowym i zmieniając przepisy karne, zachowano przepis art. 23 ust. 6, pozostawiając strażnikom Państwowej Straży Rybackiej uprawnienie do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego za wszystkie wykroczenia określone w tej ustawie. Grzywna jest nakładana mandatem zawsze za zgodą sprawcy (art. 97 § 2 i 3 k.p.w.). W przypadku braku zgody ukaranego na przyjęcie mandatu sprawa jest kierowana na drogę postępowania sądowego (art. 97 § 3 i art. 99 k.p.w.).Do sprawcy wykroczenia należy decyzja, czy chce poddać się grzywnie nałożonej w drodze mandatu, czy woli, aby jego sprawie nadać normalny bieg sądowy zainicjowany wnioskiem o ukaranie. Reasumując, Państwowa Straż Rybacka, nakładając mandaty, działa zgodnie z obowiązującym prawem.

Czyli pozostawiono furtkę, i umożliwiono sprawcy wybrać czy chce przyjąć mandat, czy sprawa ma być kierowana do sądu. A powołując się na art. 23 ust.6, jest to zgodne z prawem.

Z tym że sami uprawnieni do rybactwa, otworzyli oczy i w przypadkach rażących naruszeń tej ustawy, wnoszą do uprawnionych organów o kierowanie sprawy do sądu. Gdyż mandat idzie do skarbu państwa. A nawiązka jest niezłym zasileniem ich budżetu.

I jak myślisz Janek. Co taki wędkarz odpowiada jak słyszy "przyjmuje pan mandat za wykroczenie, czy kierujemy sprawę do sądu?"
Mandat Panie Władzo Mandat proszę.
I w duchu klnie na kontrolę, ale i jednocześnie cieszy się że nie zabrali mu sprzętu a sprawy nie skierowali do sądu. (2015/07/06 09:32)

JKarp


Ale ten zaznaczony fragment dotyczy PSR a nie policji.
My rozmawiamy o policji ;-)

Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, a mianowicie: Nowelizując ustawę o rybactwie śródlądowym i zmieniając przepisy karne, zachowano przepis art. 23 ust. 6, pozostawiając strażnikom Państwowej Straży Rybackiej uprawnienie do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego za wszystkie wykroczenia określone w tej ustawie. Grzywna jest nakładana mandatem zawsze za zgodą sprawcy (art. 97 § 2 i 3 k.p.w.). W przypadku braku zgody ukaranego na przyjęcie mandatu sprawa jest kierowana na drogę postępowania sądowego (art. 97 § 3 i art. 99 k.p.w.).Do sprawcy wykroczenia należy decyzja, czy chce poddać się grzywnie nałożonej w drodze mandatu, czy woli, aby jego sprawie nadać normalny bieg sądowy zainicjowany wnioskiem o ukaranie. Reasumując, Państwowa Straż Rybacka, nakładając mandaty, działa zgodnie z obowiązującym prawem.
Też mnie trochę dziwił ten zapis że PSR nie może karać mandatem ale jakoś tego fragmentu nie zauważyłem. Jednak jest mowa tylko o PSR.Jak dla mnie jest to nie za bardzo rozwiązanie bo jak sam zauważyłeś, że jeśli zapytać kłusownika czy wybiera mandat czy sprawa jest kierowana do sądu ten zawsze wybierze mandat bo jest dużo mniejsza kasa.
JK (2015/07/06 09:54)

Artur z Ketrzyna


Ale ten zaznaczony fragment dotyczy PSR a nie policji.My rozmawiamy o policji ;-)

Sam przedstawiłeś list dotyczący dziłania PSR. Która działa na podstawie uprawnień Policji tylko i wyłącznie w zakresie ochrony środowiska i ustawy o rybactwie. ;-)

Jak dla mnie jest to nie za bardzo rozwiązanie bo jak sam zauważyłeś, że jeśli zapytać kłusownika czy wybiera mandat czy sprawa jest kierowana do sądu ten zawsze wybierze mandat bo jest dużo mniejsza kasa.
JK


No cóż. Tak mamy sformowane prawo. Z tym że mandaty są stosowane wobec wykroczeń popełnionych przez wędkarzy. A kłusownicy raczej nie mogą liczyć na takie dobrodziejstwo. (2015/07/06 10:31)

JKarp


Nie tylko o PSR bo o policji również.
" Odmienną od wymienionych interpretację omawianego tu stanu rzeczy przedstawiło natomiast Biuro Prewencji Komendy Głównej Policji, w piśmie z dnia 8 lutego 2011 r., dotyczącym kontroli wędkarzy,a mianowicie: zgodnie z treścią art. 96 § 2 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, nie jest dopuszczalne stosowanie przez podmioty uprawnione (w tym przez Policję) postępowania mandatowego za wykroczenia, za które należałoby orzec środek karny. W takich przypadkach, w zależności od okoliczności zaistniałego zdarzenia, pozostaje możliwość skierowania wniosku o ukaranie do sądu lub zastosowanie środków oddziaływania wychowawczego."
Nie wycofuj się rakiem ze swoich teorii odnośnie policji ;-)
JK
(2015/07/06 10:39)

Artur z Ketrzyna


Nie wycofuję się.
Wiem że policja nadal może wystawiać mandaty i to robi. Jest to też ujęte w taryfikatorze. SSR ma w swoim regulaminie wzywanie PSR i Policji w celu ukarania sprawcy.

Jak nie chcesz nie przyjmuj.
Twój wybór, ale wiesz z czym to się wiąże.

Będę miał czas, to może zaskoczę do komendy i porozmawiam w tej sprawie z funkcjonariuszem przydzielonym do tych zadań. I wtedy może zamieszczę tu info jakie dostanę. (2015/07/06 12:05)

JKarp


Znowu pleciesz głupoty.
Znajdź i pokaż ten zapis, że SSR wzywa policję w celu ukarania sprawcy. Gdzie to jest zapisane? 
Przeczytałeś czarno na białym, że policja nie wystawia mandatów ( no chyba, że w Kętrzynie ) z tytułu złamania ustawy o rybołówstwie i nadal twierdzisz, że policja może te mandaty wystawiać. 
No przecież ja tego nie wymyśliłem:" Odmienną od wymienionych interpretację omawianego tu stanu rzeczy przedstawiło natomiast Biuro Prewencji Komendy Głównej Policji, w piśmie z dnia 8 lutego 2011 r., dotyczącym kontroli wędkarzy,a mianowicie: zgodnie z treścią art. 96 § 2 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, nie jest dopuszczalne stosowanie przez podmioty uprawnione (w tym przez Policję) postępowania mandatowego za wykroczenia, za które należałoby orzec środek karny. W takich przypadkach, w zależności od okoliczności zaistniałego zdarzenia, pozostaje możliwość skierowania wniosku o ukaranie do sądu lub zastosowanie środków oddziaływania wychowawczego."
Artur a sprawdzaj sobie co chcesz. Oczywiście prawdą jest to, że bardziej uciążliwy dla wędkarza jest fakt, że policja skieruje sprawę do sądu zamiast karać mandatem co powinno być praktyką w wielu wypadkach. Ale ja nie mam się czego bać. Byłem kontrolowany przez policjantów nie raz i jeszcze nigdy nie było potrzeby ani uwarunkowań do wyciągnięcia wobec mnie konsekwencji. 
JK (2015/07/06 12:29)

Artur z Ketrzyna


Znowu pleciesz głupoty.Znajdź i pokaż ten zapis, że SSR wzywa policję w celu ukarania sprawcy. Gdzie to jest zapisane?

A w regulaminie SSR który zatwierdza Rada Powiatu.
np.:
http://www.powiat-otwocki.pl/powiat2/pliki/srodowisko/2015/strazrybacka/Regulamin.pdf
3.
W razie uniemożliwienia strażnikowi wykonywania czynności, o których mowa w ust. 1, a dotyczących podejrzenia popełnienia wykroczenia lub przestępstwa, strażnik zawiadamia o tym Komendanta lub Zastępcę Społecznej Straży Rybackiej lub najbliższą jednostkę policji.

w wielu regulaminach SSR jest ten zapis. (2015/07/06 13:08)

JKarp


A tu jest tylko napisane, że może wezwać. Zgodnie z rozporządzeniem Balzasa które tutaj niedawno było linkowane mogę nie zgodzić się na kontrolę przez SSR. SSR może wezwać wtedy jak napisano policję. Ale jeśli mogę odmówić kontroli to niby co ta policja ma zrobić jak przyjdzie ?
JK

(2015/07/06 13:41)

Piotr 100574


no co do źródełek to pewnie mają,no to czyli jak takie coś robi z jeziora wodę płynącą to ja już nie wiem co o tym myśleć



Widzisz, bo na tym opiera sie cale gospodarowanie PZW. Nie na prawie, ale na naciaganiu prawa. Znajdziesz w lesie bajorko, a oni, zeby tylko zebrac kase, uznaja to za wode plynaca bo ma swoje zrodelko. To jest wlasnie paranoja i bandytyzm tej organizacji. A czemu sie tak dzieje ?. Bo Ci na samej gorze w PZW maja jeszcze powiazania z czasow PRL, bo Ci co powinni ich kontrolowac maja to gdzies (RZGW pozbywa sie klopotu puszczajac wody PZW). I jakos sie to kreci. Kazdy wie ze PZW to jeden wielki szwindel i kazdy dla swietego spokoju przymyka na to oczy. Ale wystarczylo sie raz postawic (PZW Krosnow na poczatku tego roku) i szybciutko zmieniali przepisy. Krosno wymyslilo sobie, ze niezrzeszeni nie beda mogli lowic na ich wodach. Po 2 miesiacach (czy szybciej - nie pamietam) musieli wycofac sie z pomyslu. Tak wiec Ci wszyscy co mysla, za na "swoich" (dzierzawionych) wodach mozna robic co sie chce sa w glebokim bledzie






no teraz to rozumiem ,dzięki :) (2015/07/06 20:34)

Artur z Ketrzyna


A tu jest tylko napisane, że może wezwać. Zgodnie z rozporządzeniem Balzasa które tutaj niedawno było linkowane mogę nie zgodzić się na kontrolę przez SSR. SSR może wezwać wtedy jak napisano policję. Ale jeśli mogę odmówić kontroli to niby co ta policja ma zrobić jak przyjdzie ?
JK


wyciągnąć konsekwencje prawne.
I wtedy wątpię który by strażnik chciał zakończyć to mandatowo.


no co do źródełek to pewnie mają,no to czyli jak takie coś robi z jeziora wodę płynącą to ja już nie wiem co o tym myśleć

Widzisz, bo na tym opiera sie cale gospodarowanie PZW. Nie na prawie, ale na naciaganiu prawa. Znajdziesz w lesie bajorko, a oni, zeby tylko zebrac kase, uznaja to za wode plynaca bo ma swoje zrodelko.


To nie PZW ustala jak zakwalifikowana została woda. To urzędnicy uczynili dzieląc wody między RZGW jednostki samorządu terytorialnego.

To jest wlasnie paranoja i bandytyzm tej organizacji. A czemu sie tak dzieje ?

Czemu to ludzie nie mając zielonego pojęcia o czym mówią, wysnuwają takie teorie? (2015/07/08 15:42)