Protest na Twardej

/ 41 odpowiedzi
Po majowej pikiecie pod siedzibą Pzw pod hasłem PZW to MY nie WY, dość sieci na naszych łowiskach zarząd Mazowsza zorganizował spotkanie otwarte  na Twardej.Po tym jak odrzucił wszystkie nasze postulaty .Całe spotkanie zostało przygotowane pod dyktando PZW Mazowsze (dokładnie zaplanowane wykłady)aby ludek ciemny zrozumiał jak wygląda proces zagospodarowania wód.Zrozumiałem z tego jedynie to co chciałem zrozumieć, czyli? obecnie z hektara wody na zalewie zegrzyński wychodzi ok.10,8kg.ryb ! Stwierdzenie prowadzącego wykład Profesora, ryba w zalewie zegrzyńskim jest ! (chyba octowej) To kpina z nas wędkarzy.Prezes był złośliwy i prawił złośliwostki w stylu"a kim wy jesteście?"jeden to sklepikarz a reszta to kto?Pozwolił sobie na ironię " przyszło was paru i co z tego ?związek liczy 75000 ludzi, czyli Wy to nikt !Zapomniał że Prezesem to jest ale z naszego nadania.Stwierdził na koniec że nie ma o czym mówić bo nie postawiliśmy żądań.Te które były ,zostały odrzucone przez PZW ! Wygląda na to że zrobią wszystko aby pikieta się nie odbyła.Wypowiadałem się i ja (wpierw zostałem zaatakowany przez Prezesa w stylu" a Pan to w ogóle kto?"odpowiedziałem zgodnie z prawdą "wędkarz"nie uzyskałem odpowiedzi na moje pytania.Spotkanie przypominało raczej mecz ping ponga.Na sporadyczne pytania z naszej strony byliśmy zalewani potokiem słów Panów Profesorów(nie bardzo na temat).Cel spotkania został przez PZW osiągnięty.Pokazali naszą indolencję(w ich mniemaniu)i poprzez sprowadzenie przedstawicieli Ministerstwa środowiska, Rzgw i wspomnianych dwóch Profesorów oraz grupy swoich pracowników (nastawionych jak bulteriery). Nam nie wyjaśniono nic! Wnioski jakie wyciągnąłem są następujące:
można pozbyć się sieci z naszych wód (tylko trzeba chcieć)
stan rybostanu w naszych wodach jest tragiczny
dziwne powiązania Prezesa PZW Mazowsze z lobby rybackim (w moim odczuciu istnieje, bez względu jak ten człowiek to nazywa)
Protest powinien się odbyć ale, bez inwektyw! cicho i spokojnie.Żądania są tylko trzeba im powtórzyć aby je zapamiętali:
Precz z sieciami z naszych łowisk
wzmocnienie kontroli wody
pełna przejrzystość procesu zarybień
okres ochronny dla wód świeżo zarybionych.
JKarp


Po majowej pikiecie pod siedzibą Pzw pod hasłem PZW to MY nie WY, dość sieci na naszych łowiskach zarząd Mazowsza zorganizował spotkanie otwarte  na Twardej.Po tym jak odrzucił wszystkie nasze postulaty .Całe spotkanie zostało przygotowane pod dyktando PZW Mazowsze (dokładnie zaplanowane wykłady)aby ludek ciemny zrozumiał jak wygląda proces zagospodarowania wód.Zrozumiałem z tego jedynie to co chciałem zrozumieć, czyli? obecnie z hektara wody na zalewie zegrzyński wychodzi ok.10,8kg.ryb ! Stwierdzenie prowadzącego wykład Profesora, ryba w zalewie zegrzyńskim jest ! (chyba octowej) To kpina z nas wędkarzy.Prezes był złośliwy i prawił złośliwostki w stylu"a kim wy jesteście?"jeden to sklepikarz a reszta to kto?Pozwolił sobie na ironię " przyszło was paru i co z tego ?związek liczy 75000 ludzi, czyli Wy to nikt !Zapomniał że Prezesem to jest ale z naszego nadania.Stwierdził na koniec że nie ma o czym mówić bo nie postawiliśmy żądań.Te które były ,zostały odrzucone przez PZW ! Wygląda na to że zrobią wszystko aby pikieta się nie odbyła.Wypowiadałem się i ja (wpierw zostałem zaatakowany przez Prezesa w stylu" a Pan to w ogóle kto?"odpowiedziałem zgodnie z prawdą "wędkarz"nie uzyskałem odpowiedzi na moje pytania.Spotkanie przypominało raczej mecz ping ponga.Na sporadyczne pytania z naszej strony byliśmy zalewani potokiem słów Panów Profesorów(nie bardzo na temat).Cel spotkania został przez PZW osiągnięty.Pokazali naszą indolencję(w ich mniemaniu)i poprzez sprowadzenie przedstawicieli Ministerstwa środowiska, Rzgw i wspomnianych dwóch Profesorów oraz grupy swoich pracowników (nastawionych jak bulteriery). Nam nie wyjaśniono nic! Wnioski jakie wyciągnąłem są następujące:
można pozbyć się sieci z naszych wód (tylko trzeba chcieć)
stan rybostanu w naszych wodach jest tragiczny
dziwne powiązania Prezesa PZW Mazowsze z lobby rybackim (w moim odczuciu istnieje, bez względu jak ten człowiek to nazywa)
Protest powinien się odbyć ale, bez inwektyw! cicho i spokojnie.Żądania są tylko trzeba im powtórzyć aby je zapamiętali:
Precz z sieciami z naszych łowisk
wzmocnienie kontroli wody
pełna przejrzystość procesu zarybień
okres ochronny dla wód świeżo zarybionych.



Nadal to sam0 - kontrola wód zależy od SSR i PSR a te nie podlegają pod PZW.
Przejrzystość jest tylko trzeba samemu ruszyć tyłek i zapytać.
Okres ochronny po zarybieniu - naprawdę to nic trudnego. Wniosek o zamknięcie wody do własciwych władz i tyle. Wszędzie jakoś imieją to zrobić tylko nie u nas.

Idę dalej - zarybiać rybami bez wymiaru. Wtedy każda ryba bez wymiaru znaleziona w siatce lyb gdzie indziej skutkuje złaamniem prawa. Największa głupota to zarybienia rybami wymiarowymi. Te nawet po karencji dwóch tygodni i tak dadzą się łowić na wędki.
Zobligować OM PZW  utorzenia Strazy Ochrony Wód z uprawnienianmi PSR. 
Stworzyć widełki na wymiar ryb.
Ustanowić limit i wymiar leszcza na Zegrzu. 
Wystosować pisma do Starostów i Wojewódów w celu zobligowania do kontroli rybaków przez SSR i PSR  ponieważ SSR podlega pod Starostę a PSR pod Wojewodę.
Rozpowrzechnić moją inicjatywę STOP LEGALNYM KŁUSOLOM.

To tyle.
JK

  (2016/06/01 11:51)

ryukon1975


Czyli ogólne zrobili z Was sobie jajca obrażając przy okazji ,oraz kpiąc i ignorując totalnie wasze "żądania".:)  Świni od koryta nie wiedzie się na ubój krzykami, tylko na powrozach w kilku mocnych chłopów. (2016/06/01 12:12)

JKarp


Problem w tym, że z całym szacunkiem ale pomimo, że próbowałem wskazać, że postulaty są no ne takie jak powinny być nikt nie chciał mnie słuchać. Skutek jest taki ( o czym też mówiłem ), że po prostu tak się rozmawia z ignoranatami. Natomiast te nieudolne obrażanie świadczy tylko o tym, że ktoś nie ma argumentów - mimo wszystko ich nie ma. To tak jak tu na portalu - brak argumentów skutkuje wycieczkami osobistymi.

JK (2016/06/01 12:33)

Romuald55


Prezes Okręgu mazowieckiego został wybrany do Zarządu Okręgu w swoim macierzystym Kole.Jeżeli w tegorocznych wyborach ponownie zostanie wybrany do Zarządu Okręgu to będzie znaczyło że faktycznie organizatorzy pikiety są NIKIM.Poczekamy,zobaczymy. (2016/06/01 12:39)

ryukon1975


Problem w tym, że z całym szacunkiem ale pomimo, że próbowałem wskazać, że postulaty są no ne takie jak powinny być nikt nie chciał mnie słuchać. Skutek jest taki ( o czym też mówiłem ), że po prostu tak się rozmawia z ignoranatami. Natomiast te nieudolne obrażanie świadczy tylko o tym, że ktoś nie ma argumentów - mimo wszystko ich nie ma. To tak jak tu na portalu - brak argumentów skutkuje wycieczkami osobistymi.

JK
Właśnie to miałem na myśli pisząc o powrozach i sile, nie chodziło mi oczywiście o siłę fizyczną. Miałem na myśli organizację protestu który niestety z tego co widziałem w internecie odbył sie tak jak skrzykuje się kilku znajomych na piwo. Tylko że nawet oni są lepiej zorganizowani dlatego że wiedzą czego chcą, dlatego że znają się zazwyczaj od lat.
  (2016/06/01 13:20)

Artur z Ketrzyna


Prezes Okręgu mazowieckiego został wybrany do Zarządu Okręgu w swoim macierzystym Kole.Jeżeli w tegorocznych wyborach ponownie zostanie wybrany do Zarządu Okręgu to będzie znaczyło że faktycznie organizatorzy pikiety są ......Poczekamy,zobaczymy.

Jeśli wędkarze "zwłaszcza ci nie zadowoleni" rusą swoje 4 litery, i pójdą na wybory. I będą uświadomieni przez organizatorów pikiety, oddadzą głos na kogo innego, a im nie udzielą absolutorium.
To powiem że pikiety przyniosły rezultat.
Tak rozstrzyga się to kto i jak będzie nas reprezentował i działał w naszym interesie.

Co do postulatów, mogły by być dopracowane, ale:
"Nadal to sam0 - kontrola wód zależy od SSR i PSR a te nie podlegają pod PZW.
Przejrzystość jest tylko trzeba samemu ruszyć tyłek i zapytać."

SSR  tworzy zainteresowany, czyli PZW, Srarota, wojewoda jedynie "powołuje i nadzoruje" uchwałą na wniosek zainteresowanego.
Jak PZW nie utworzy i nie złoży wniosku, nie będzie SSR! Bo Samorządy nie utworzą swoich jednostek SSR, bo nie "mają" na to funduszy i ludzi do prowadzenia.
Tak więc Janku wybacz, ale jest to właśnie w gestii PZW, jak chce mieć pilnowane wody przed kłusownikami.

Ja bym dorzucił:
- udostępnić dla członków PZW szczegółowe raporty z zarybień i budżetu (ile i na co).
Zgodnie z ustawą o stowarzyszeniach mamy prawo do szczegółowych informacji na ten temat.

Co do rybaków, naciskał bym na przeprowadzenie ogólnopolskiej PZW ankiety. Czy członkowie są za czy przeciw komercyjnym odłowom sieciowym.

Ina Pikietę zaprosił bym na piśmie przedstawicieli RZGW jak i Marszałka Wojewódzkiego. By móc w temacie racjonalnego gospodarowania wodami rzetelniej przedyskutować problem, jak i wybić kłamliwe argumenty z rąk włodarzy PZW

Bez tego ostatniego warunku, jest to tylko przekrzykiwanie się i bajanie. (2016/06/01 19:26)

JKarp


SSR  tworzy zainteresowany, czyli PZW, Srarota, wojewoda jedynie "powołuje i nadzoruje" uchwałą na wniosek zainteresowanego.
Jak PZW nie utworzy i nie złoży wniosku, nie będzie SSR! Bo Samorządy nie utworzą swoich jednostek SSR, bo nie "mają" na to funduszy i ludzi do prowadzenia.
Tak więc Janku wybacz, ale jest to właśnie w gestii PZW, jak chce mieć pilnowane wody przed kłusownikami.


Na wniosek PZW i na tym rola dość często się kończy. A choćby i nawet PZW sponsorowało np paliwo do łodzi itp fakt jest taki, że SSR nie podlega pod PZW. Dlategi pisanie żeby PZW zwiększyło kontrolę jest zupełnie bez sensu. Owszem przypisuje sobie " ochronę wód " jednak samo jakby reki nie przykłada. Poza tym dlaczego PZW tak chętnie wnioskuje u Starostów o powołanie SSR ? Ponieważ koło gdzie jest SSR dostaje punkty w rankingu a co za tym idzie zwiększa się odpis na Koło ze składek. Nic za darmo Artur ;-) 
JK (2016/06/01 20:55)

Artur z Ketrzyna


SSR  tworzy zainteresowany, czyli PZW, Srarota, wojewoda jedynie "powołuje i nadzoruje" uchwałą na wniosek zainteresowanego.
Jak PZW nie utworzy i nie złoży wniosku, nie będzie SSR! Bo Samorządy nie utworzą swoich jednostek SSR, bo nie "mają" na to funduszy i ludzi do prowadzenia.
Tak więc Janku wybacz, ale jest to właśnie w gestii PZW, jak chce mieć pilnowane wody przed kłusownikami.


Na wniosek PZW i na tym rola dość często się kończy. A choćby i nawet PZW sponsorowało np paliwo do łodzi itp fakt jest taki, że SSR nie podlega pod PZW. Dlategi pisanie żeby PZW zwiększyło kontrolę jest zupełnie bez sensu. Owszem przypisuje sobie " ochronę wód " jednak samo jakby reki nie przykłada. Poza tym dlaczego PZW tak chętnie wnioskuje u Starostów o powołanie SSR ? Ponieważ koło gdzie jest SSR dostaje punkty w rankingu a co za tym idzie zwiększa się odpis na Koło ze składek. Nic za darmo Artur ;-) 
JK

W czyich strukturach jest tworzona jednostka?
Z czyich członków jest struktura SSR?

Tak więc samo za siebie mówi czyje jest SSR.
A to że Starosta nadzoruje. "Tak samo jak Wojewoda rybaków". Zatwierdza i mianuje nowych członków których wystawia PZW.
Nadzór polega na tym że czuwa by SSR nie łamało prawa, i w razie skargi prowadzi postępowanie wyjaśniające. (2016/06/01 21:38)

JKarp


Artur SSR wcale nie musi być złożone z wędkarzy. Tak się tylko utarło. Poza tym napisałem dlaczego w SSR są wędkarze - bo koło ma za to punkty, jeśli w kole jest SSR. Jak nie rozumiesz tego to zapytaj o to np komendanta SSR - komu podlega SSR ?
Co prawda nie rozumiem też dlaczego na zebraniach rocznych kół SSR zdaje jakiś raport - niby przed kim ? Bo wędkarze chcą wiedzieć ? Jak chcą niech się zapiszą i tyle ;-)
JK (2016/06/01 22:00)

Artur z Ketrzyna


Artur SSR wcale nie musi być złożone z wędkarzy. Tak się tylko utarło. Poza tym napisałem dlaczego w SSR są wędkarze - bo koło ma za to punkty, jeśli w kole jest SSR. Jak nie rozumiesz tego to zapytaj o to np komendanta SSR - komu podlega SSR ?
Co prawda nie rozumiem też dlaczego na zebraniach rocznych kół SSR zdaje jakiś raport - niby przed kim ? Bo wędkarze chcą wiedzieć ? Jak chcą niech się zapiszą i tyle ;-)
JK
PZW czyli sami wedkarze, twożą SSR by chronić swoje wody.
Ustawowo. Taką straż musi powołać uchwałą Starosta. Innymi słowy zatwierdzić i okreslic jej prawa.
Ona funkcjonuje zgodnie z tymi wytycznymi, i tego pilnuje starosta.
Reszta to czysta praca członków PZW dla dobra wspulnych wód.
Tego nie rozumiesz :-)
  (2016/06/01 22:22)

JKarp


I tu się zgadzam " Reszta to czysta praca członków PZW dla dobra wspulnych wód."

"Ustawowo. Taką straż musi powołać uchwałą Starosta. Innymi słowy zatwierdzić i okreslic jej prawa."
I dlatego do starosty trzeba pisać, żeby SSR zwróciła baczniejszą uwagę na rybaków i ich odłowy.
JK (2016/06/02 10:02)

jerz147


Problem w tym, że z całym szacunkiem ale pomimo, że próbowałem wskazać, że postulaty są no ne takie jak powinny być nikt nie chciał mnie słuchać. Skutek jest taki ( o czym też mówiłem ), że po prostu tak się rozmawia z ignoranatami. Natomiast te nieudolne obrażanie świadczy tylko o tym, że ktoś nie ma argumentów - mimo wszystko ich nie ma. To tak jak tu na portalu - brak argumentów skutkuje wycieczkami osobistymi.

JK
Właśnie to miałem na myśli pisząc o powrozach i sile, nie chodziło mi oczywiście o siłę fizyczną. Miałem na myśli organizację protestu który niestety z tego co widziałem w internecie odbył sie tak jak skrzykuje się kilku znajomych na piwo. Tylko że nawet oni są lepiej zorganizowani dlatego że wiedzą czego chcą, dlatego że znają się zazwyczaj od lat.
 
Wszyscy jesteście mocni siedząc przed komputerem, może tych pięćdziesiąt kilka osób skrzyknęło się jak na piwo...ale, skrzyknęło się .Byli tam aby pokazać jedność, niezadowolenie.Coś takiego odbyło się pierwszy raz w historii związku, i trzeba to doprowadzić do końca.Jak byś to widzial ?aby znowu powstał zalążek nowych władz ktore wystąpią w naszym imieniu aby przejąć stołki tamtych?Walczysz o słowa które padły z naszych ust? że nie takie powinny być postulaty?To gdzie byłeś kiedy to spotkanie się odbywało?Trwało trzy godziny i na pewno mógl byś się wypowiedzieć merytorycznie, tyle że przyszło nas raptem pięciu i dwóch przedstawicieli "Wedkarskiego Świata"(Jacek Kolędowicz i Marek Szymański).Tyle o naszej jedności i zorganizowaniu.Co do żądań ?każdy może siedząc sobie w zaciszu swego domu napisać co mu przyjdzie do głowy.Trzeba się jednak tam pofatygować 7 czerwca i przedstawić w formie czytelnej dla wszystkich czemu się tego chce.Wiece czy protesty to zaleta demokracji ,możemy się spotkać, zgłosić demonstrację i ogłosić głośno co nam się nie podoba.Tylko pamiętajcie: nieobecni głosu nie mają.Musimy się zjednoczyć aby nasze wody służyły nam dlugo i ku naszemu zadowoleniu.
  (2016/06/02 12:13)

jerz147


Widzę że trwa dyskusja o kompetencjach? tyle że mnie jako szeregowego PZW nie interesują tego rodzaju rzeczy,po to płacę składki aby broniono moich interesów. A te są w opłakanym stanie! Kolega nazwał nas ignorantami? w jakim sensie?melioracji , ichtiologii, prawa?Drogi Kolego, aby zostać wędkarzem nie muszę posiadać dyplomu wyższej uczelni, czy wiedzy w zakresie kompetencji.Nic o Nas bez Nas i tyle w tym temacie.Pozdrawiam
  (2016/06/02 13:06)

JKarp


Powiem Co wprost - lepiej być mocnym siedząc przed komputerem niż wyjść za przeproszeniem na igoranta.
Problem w tym, ze jak pisałem próbowąłem wskazać, że postulaty są hybione a to wskazuje na brak merytorycznego przygotowania i prowadzi dalej do tego, że potraktowano pikietę jak potraktowano czyli nijak, niepoważnie i " z góry". Przecież chciałem poprawić te postulaty i nie tylko ja zgłosiłem taką chcęć. Dlaczego nikt nie chciał skorzystać z pomocnej dłoni ?  . Gadanie typu " tyle że mnie jako szeregowego PZW nie interesują tego rodzaju rzeczy,po to płacę składki aby broniono moich interesów.,aby zostać wędkarzem nie muszę posiadać dyplomu wyższej uczelni, czy wiedzy w zakresie kompetencji. " prowadzą do nikąd ponieważ Ty jako wędkarz zrzeszony w PZW zobowiązany jesteś znać Satatut PZW, odpowiednie zapisy w Ustawach i rozporzadzeniach dotyczące APR. Skoro nie znasz jaki z Ciebie wedkarz ? Powiadasz nic o nas bez nas - skoro nie znasz czegoś co powinineś mieć w jednym paluszku nie dziw się, że robią nas jak tylko chcą bo po prostu dajemy sobie wmawiać różne cuda. Jak myślisz po co PZW zprosiło tylu znawców tematu ? Bo oni są kuci na cztery łapy a to czego nie wiedzą ( i nikt z sali nie wiedział ) nadrobili krzykiem i butą. Proste jak metr sznurka w kieszeni. Owszem - niezadowolenie trzeba okazywać ale trzeba umieć też powiedzieć też coś merytorycznego. Można przedstawić takie postulaty, które będą wskazywały, że ogarnia się temat merytoryczne. Tylko trzeba chcieć sięgnąć po pomocną dłoń. A tego niestety jakoś nikt z organiztarów nie chce zrobić. 
JK (2016/06/02 15:36)

Artur z Ketrzyna


Miałem jechać, ale nie mogę, praca ważniejsza (nie mam jak załatwić sobie zastępstwa).
Janku co do postulatów kilka podsunąłem kolegom organizatorom. Podpowiedziałem też jak zbić ich kłamstwa na temat operatów i rybaków.
Taką pikietę by więcej osób mogło uczestniczyć. Trzeba zapanować na na 2 miesiące wstecz (bo jest to w dni robocze, i trzeba zaplanować w pracy wolne na tą okoliczność).
Nie wspomnę o merytoryce i argumentach. Choć to ma się ni jak do ludzi luźno kłamiących i mających wszystkich za baranów. Szkoda że nie jest to debata w telewizji, bo wtedy takiego delikwenta z władz PZW można było by nie tylko pogrążyć rzeczowymi pytaniami popartymi faktami, gdyż tam nad kulturą debatujących jest nadzór.
Ja miałem już do czynienia z takimi osobami z PZW. Łganie bez skrupułów, łamanie prawa i nawet zapisów samego PZW. Im wolno :-) (2016/06/02 21:02)

Artur z Ketrzyna


I tu się zgadzam " Reszta to czysta praca członków PZW dla dobra wspulnych wód."

"Ustawowo. Taką straż musi powołać uchwałą Starosta. Innymi słowy zatwierdzić i okreslic jej prawa."
I dlatego do starosty trzeba pisać, żeby SSR zwróciła baczniejszą uwagę na rybaków i ich odłowy.
JK
Janek tylko ta reszta to praktycznie wszytko po za powołaniem uchwałą jednostki i nadaniem im uprawnień oraz mianowaniem nowych. No jeszte ten nadzór jak wpłynie jakaś skarga, bo inaczej już o niej nie pamiętają, no chyba że wpłynie wniosek o dofinansowanie to go może pozytywnie rozważą.
Starostwo samo w sobie nie ma interesu powoływać SSR. prowadzić i utrzymywać.
To pozostawiają w gestii zainteresowanych.
Czyli w tym przypadku PZW. I ono zajmuje się tą całą resztą. Utrzymaniu, rekrutacji ludzi chętnych poświęcić swój czas na pilnowanie łowisk. Ta cała reszta to całe funkcjonowanie SSR w oparciu o uchwałę którą ją powołano.
Czyli jeśli PZW czy inna organizacja wędkarska nie wystąpi z wnioskiem do starosty o powołanie nowej jednostki, nie przedłoży nowych kandydatów na strażników SSR czy komendantów SSR. To starosta porostu tego nie uczyni.
Starosta tylko jedynie może się przychyli do wniosku lub go odrzuci. Powoła lub zamknie jednostkę, mianuje strażnika lub mu odbierze uprawnienia. To jest jego cała rola.

Tak więc wybacz, ale koledzy słusznie postulują. Bo jak PZW (czy inna organizacja itd.) nie będzie chciało utworzyć nowe jednostki, zwiększyć liczebniść SSR. To starosta w tym temacie nic nie zrobi.
Tak samo z kontrolą rybaków łowiących za ich zgodą. Bo jak zechcą zlikwidować jednostkę SSR to Starosta jej nie reaktywuje na swój koszt.

Czy PZW owoła strażnika/komendanta. To starosta może tyko sie za nim wstawić, bądź odmówić mianwania innego, ale tez to musi słusznie uzasadnić. A PZW degradację może jakąś bajeczką usprawiedliwić.
  (2016/06/02 22:37)

ryukon1975


Problem w tym, że z całym szacunkiem ale pomimo, że próbowałem wskazać, że postulaty są no ne takie jak powinny być nikt nie chciał mnie słuchać. Skutek jest taki ( o czym też mówiłem ), że po prostu tak się rozmawia z ignoranatami. Natomiast te nieudolne obrażanie świadczy tylko o tym, że ktoś nie ma argumentów - mimo wszystko ich nie ma. To tak jak tu na portalu - brak argumentów skutkuje wycieczkami osobistymi.

JK
Właśnie to miałem na myśli pisząc o powrozach i sile, nie chodziło mi oczywiście o siłę fizyczną. Miałem na myśli organizację protestu który niestety z tego co widziałem w internecie odbył sie tak jak skrzykuje się kilku znajomych na piwo. Tylko że nawet oni są lepiej zorganizowani dlatego że wiedzą czego chcą, dlatego że znają się zazwyczaj od lat.
 
Wszyscy jesteście mocni siedząc przed komputerem, może tych pięćdziesiąt kilka osób skrzyknęło się jak na piwo...ale, skrzyknęło się .Byli tam aby pokazać jedność, niezadowolenie.Coś takiego odbyło się pierwszy raz w historii związku, i trzeba to doprowadzić do końca.Jak byś to widzial ?aby znowu powstał zalążek nowych władz ktore wystąpią w naszym imieniu aby przejąć stołki tamtych?Walczysz o słowa które padły z naszych ust? że nie takie powinny być postulaty?To gdzie byłeś kiedy to spotkanie się odbywało?Trwało trzy godziny i na pewno mógl byś się wypowiedzieć merytorycznie, tyle że przyszło nas raptem pięciu i dwóch przedstawicieli "Wedkarskiego Świata"(Jacek Kolędowicz i Marek Szymański).Tyle o naszej jedności i zorganizowaniu.Co do żądań ?każdy może siedząc sobie w zaciszu swego domu napisać co mu przyjdzie do głowy.Trzeba się jednak tam pofatygować 7 czerwca i przedstawić w formie czytelnej dla wszystkich czemu się tego chce.Wiece czy protesty to zaleta demokracji ,możemy się spotkać, zgłosić demonstrację i ogłosić głośno co nam się nie podoba.Tylko pamiętajcie: nieobecni głosu nie mają.Musimy się zjednoczyć aby nasze wody służyły nam dlugo i ku naszemu zadowoleniu.
 
Może dlatego większość nie chce mieć z tym nic wspólnego? Dlatego co napisałeś. Srasz do własnego gniazdo którego na dobrą sprawę jeszcze nie uwiłeś.
  (2016/06/03 09:20)

JKarp


I tu się zgadzam " Reszta to czysta praca członków PZW dla dobra wspulnych wód."

"Ustawowo. Taką straż musi powołać uchwałą Starosta. Innymi słowy zatwierdzić i okreslic jej prawa."
I dlatego do starosty trzeba pisać, żeby SSR zwróciła baczniejszą uwagę na rybaków i ich odłowy.
JK
Janek tylko ta reszta to praktycznie wszytko po za powołaniem uchwałą jednostki i nadaniem im uprawnień oraz mianowaniem nowych. No jeszte ten nadzór jak wpłynie jakaś skarga, bo inaczej już o niej nie pamiętają, no chyba że wpłynie wniosek o dofinansowanie to go może pozytywnie rozważą.
Starostwo samo w sobie nie ma interesu powoływać SSR. prowadzić i utrzymywać.
To pozostawiają w gestii zainteresowanych.
Czyli w tym przypadku PZW. I ono zajmuje się tą całą resztą. Utrzymaniu, rekrutacji ludzi chętnych poświęcić swój czas na pilnowanie łowisk. Ta cała reszta to całe funkcjonowanie SSR w oparciu o uchwałę którą ją powołano.
Czyli jeśli PZW czy inna organizacja wędkarska nie wystąpi z wnioskiem do starosty o powołanie nowej jednostki, nie przedłoży nowych kandydatów na strażników SSR czy komendantów SSR. To starosta porostu tego nie uczyni.
Starosta tylko jedynie może się przychyli do wniosku lub go odrzuci. Powoła lub zamknie jednostkę, mianuje strażnika lub mu odbierze uprawnienia. To jest jego cała rola.

Tak więc wybacz, ale koledzy słusznie postulują. Bo jak PZW (czy inna organizacja itd.) nie będzie chciało utworzyć nowe jednostki, zwiększyć liczebniść SSR. To starosta w tym temacie nic nie zrobi.
Tak samo z kontrolą rybaków łowiących za ich zgodą. Bo jak zechcą zlikwidować jednostkę SSR to Starosta jej nie reaktywuje na swój koszt.

Czy PZW owoła strażnika/komendanta. To starosta może tyko sie za nim wstawić, bądź odmówić mianwania innego, ale tez to musi słusznie uzasadnić. A PZW degradację może jakąś bajeczką usprawiedliwić.
 

To niech apelują do komendantów SSR kół z naszych okolic. Naginasz czasoprzestrzeń Artur upierając się, że to PZW ma mieć interes w ilości kontroli. Gdybya tak było już dawno nad Zegrzem dzałałaby Straż Ochrony Wód PZW z uprawnieniami PSR. I ta straż kontrolowałaby przede wszystkich rybaków i tego co oni łowią i sprzedają. A takiej nie ma więc PZW nie zależy na ochronie wód. 
JK (2016/06/03 10:06)

Romuald55


Żadna straż związkowa nie dostanie uprawnień PSR bez zmiany ustawy.To po pierwsze.
Po drugie,starosta nie ma praktycznie możliwości zintensyfikować kontroli SSR.Strażnicy działają społecznie a starostwa nie są bogate i nie partycypują w kosztach kontroli.
Koszta kontroli ponoszą okręgi PZW.
Po trzecie,żeby kontrolować rybaków SSR musiałaby być wyposażona w sprzęt pływający.Kto za to zapłaci i kto podejmie się odpowiedzialności za utrzymanie takiego sprzętu? (2016/06/03 11:20)

JKarp


No mogą czekać na brzegu w przystani. Nie muszą pływać za rybakami. 
Po tym ca napisałeś jestem zdania, że SSR należy rozwiązać - społecznie wykonują zadania ale na koszt PZW praktycznie nie posiadając jakiś poważnych uprawnień.
JK
  (2016/06/03 12:42)

Romuald55


Uważasz,że mam wlać do zbiornika 20litrów benzyny i wyjeżdzić na jednym patrolu za WŁASNE pieniądze? (2016/06/03 15:28)

Artur z Ketrzyna


No mogą czekać na brzegu w przystani. Nie muszą pływać za rybakami. 
Po tym ca napisałeś jestem zdania, że SSR należy rozwiązać - społecznie wykonują zadania ale na koszt PZW praktycznie nie posiadając jakiś poważnych uprawnień.
JK
 

Tu już poleciałeś na całego.
SSR robi wiele dobrego. Bez nich trudno mówić o jakiej kolwik kontroli nad wodą.
Mówisz PSR? Ile ich jest? Całe gie, a wojewoda ma gdzieś zwiększyć ilość posterunków czy patroli. Nie ma na to środków.
Co do SSR nie jedna jednostka ma łodkę i silnik. W tamtym roku nasze koło skłądało się na nowy silnik.

Każdy kto co kolwiek robi w PZW, robi to społecznie na koszt PZW.
Czyli trzeba wszytkie funkcje roziazć.
Co do "Straż Ochrony Wód PZW". Romuald już ci odpowiedział. Choć uprawnienia podone by mieli, bo PZW by zobowiązało wędkarzy do poddania się kontroli przez SOW PZW w RAPR. Tylko by ukarać wędkarza czy innego gagatka, musieli  by wzywać Policje.
No i by mogli mieć większe uprawnienia, bo zgodnie z ustawą o broni i ŚPB, mogli by z nich korzystać w ramach wykonywania czynności służbowych. Tylko by musieli nabyć takie uprawnienia, przez kursy/egzaminy i badania (2016/06/03 16:24)

JKarp


Uważasz,że mam wlać do zbiornika 20litrów benzyny i wyjeżdzić na jednym patrolu za WŁASNE pieniądze?

Uważam, że nikt Cię nie zmusza do patrolowania łodzią. Podjąłeś się funkcji to ją wykonuj. Nie musisz pływać łodzią żeby skutecznie kontrolować. 
JK (2016/06/03 16:49)

JKarp


No mogą czekać na brzegu w przystani. Nie muszą pływać za rybakami. 
Po tym ca napisałeś jestem zdania, że SSR należy rozwiązać - społecznie wykonują zadania ale na koszt PZW praktycznie nie posiadając jakiś poważnych uprawnień.
JK
 

Tu już poleciałeś na całego.
SSR robi wiele dobrego. Bez nich trudno mówić o jakiej kolwik kontroli nad wodą.
Mówisz PSR? Ile ich jest? Całe gie, a wojewoda ma gdzieś zwiększyć ilość posterunków czy patroli. Nie ma na to środków.
Co do SSR nie jedna jednostka ma łodkę i silnik. W tamtym roku nasze koło skłądało się na nowy silnik.

Każdy kto co kolwiek robi w PZW, robi to społecznie na koszt PZW.
Czyli trzeba wszytkie funkcje roziazć.
Co do "Straż Ochrony Wód PZW". Romuald już ci odpowiedział. Choć uprawnienia podone by mieli, bo PZW by zobowiązało wędkarzy do poddania się kontroli przez SOW PZW w RAPR. Tylko by ukarać wędkarza czy innego gagatka, musieli  by wzywać Policje.
No i by mogli mieć większe uprawnienia, bo zgodnie z ustawą o broni i ŚPB, mogli by z nich korzystać w ramach wykonywania czynności służbowych. Tylko by musieli nabyć takie uprawnienia, przez kursy/egzaminy i badania

I co z tego, że robi a i z tym bym polemizował. Koło się składało powiadasz - a ja myślę że wedkarze się składali a nie koło bo to są wedkarzy pieniadze a nie koła. Przypomina mi to 500+ - rząd daje po pięćset, tylko jak może dawać skoro nie ma własnych pieniądzy a podatników.

Tak Artur - jak patrzę na ten bajzel to myślę, że chyba czas to rozwiązać te nasz PZW. Wszyscy coś robią, jakieś akcje, pospolite ruszenia i tak powiem, że w tym wszystkim zapomina się o rybach w wodzie. Ktoś zatruł Wartę - niby ktoś, niby coś ale nic tego nie wynika. Gdzieś tam płynie rzeka Ina - a do niej zrzucane są ścieki bez oczysczenia. Niby oczyszczalnia ma być alie kiedyś, niby jest tam PZW i nawet niby zarybiają - a ja ciekaw jestem niby dlaczego PZW przyznaje się do tej rzeki ? Za przeproszeniem g... płyną a PZW zarybia. Po co ?dlaczego ? Najpierw czysta woda a potem o nią zadbać.
Gdzieś tam ścieki płyną do jeziora ( Marek pisał ), do jakijś rzeki ( Mirek pisał ) i pewnie sto innych podobnych przypadków by znalazł - i co robi PZW ? A mówi, że my nic nie możemy. Jak nie możecie to dajcie pole innym co mogą .

JK


  (2016/06/03 17:02)

Artur z Ketrzyna




Co do SSR nie jedna jednostka ma łodkę i silnik. W tamtym roku nasze koło skłądało się na nowy silnik.

 

I co z tego, że robi a i z tym bym polemizował. Koło się składało powiadasz - a ja myślę że wedkarze się składali a nie koło bo to są wedkarzy pieniadze a nie koła. Przypomina mi to 500+ - rząd daje po pięćset, tylko jak może dawać skoro nie ma własnych pieniądzy a podatników.

Tak Artur - jak patrzę na ten bajzel to myślę, że chyba czas to rozwiązać te nasz PZW. Wszyscy coś robią, jakieś akcje, pospolite ruszenia i tak powiem, że w tym wszystkim zapomina się o rybach w wodzie. Ktoś zatruł Wartę - niby ktoś, niby coś ale nic tego nie wynika. Gdzieś tam płynie rzeka Ina - a do niej zrzucane są ścieki bez oczysczenia. Niby oczyszczalnia ma być alie kiedyś, niby jest tam PZW i nawet niby zarybiają - a ja ciekaw jestem niby dlaczego PZW przyznaje się do tej rzeki ? Za przeproszeniem g... płyną a PZW zarybia. Po co ?dlaczego ? Najpierw czysta woda a potem o nią zadbać.
Gdzieś tam ścieki płyną do jeziora ( Marek pisał ), do jakijś rzeki ( Mirek pisał ) i pewnie sto innych podobnych przypadków by znalazł - i co robi PZW ? A mówi, że my nic nie możemy. Jak nie możecie to dajcie pole innym co mogą .

JK


 

Janek, lubię ciebie, ale po tym poście nie wiem co mam sobie o tobie czy twoim pogladzie na to, myśleć.
Jedyny komentarz na ten post jaki mi się nasuwa już znasz.
W tym roku "2016" są wybory do władz PZW, postawcie na tych co będą chcieli dbać o ryby, wodę i wędkarzy. Każdy głos się liczy. W innym przypadku tacy Sprawozdanie z działalności Komisji do spraw pozyskiwania środków dla koła PZW Miasto Ketrzyn przegrywają Wale Zebranie koła PZW Miasto Ketrzyn 2015 -relacja.
I jak dobrze wybierzecie, nie będzie trzeba żadnych pikiet itd. wszyscy będą zadowoleni.

Ps. Napisałem koło, myśląc o wędkarzach tego koła, bo tylko ich pieniędzimi ono zarządza. Nie wiem ile innych kół też się dołożyło do tego. (2016/06/03 18:21)