Zaloguj się do konta

Protest - karta połowu

utworzono: 2010/05/17 22:26

@Tominkan, jesteś dla mnie honorowym facetem, bo potrafiłeś przyznać rację, nie podważająć jednocześnie nawet tych ostatecznych argumentów, tak jak czyni to @pawelz. Szacunek za honor. [2010-05-27 12:08]

Ogólne zestawienie potrzeb materiału zarybieniowego w 2009 roku w Okręgu Lublin


Nie pisze tam, że tym zarybiono tylko co potrzebują do zarybienia, a że to znajduję się w zakładce ZARYBIENIA wód LUBLIN bo tego temat dotyczył. Choć wiadomym jest, że mogę się mylić, a jak zarybili tym to chwała im za to i chylę czoła.

Czy można zakończyć ten temat. hehehe



Fakt, że to jest tylko zestawienie potrzeb materiału zarybieniowego na rok 2009, co nie znaczy że tak mogło nie być , chociaz ??????????? Gdyby to były Faktury odnośnie już wód zarybionych na rok 2009 sprawa byłaby oczywista i nie podlegało by to żadnej dyskusji, a tak wątek bedzie się jeszcze długo, długo ciągnął. Pozdrawiam. Na Pławniowicach będzie wkrótce zlot wędkarzy może sie spotkamy? Połamania. [2010-05-27 13:10]

Lutii

Rejestry sa potrzebne tylko jest jeden problem!!! Ok 50% wedkarzy go nie wypelnia i przyznam sie ze sam mam z tym problemy bo czesto zapominam albo mi sie nie czce,ale co z tego jak mam karte od ponad 12lat i ani razu mnie PZW nigdy mnie nie sprawdzali ani nic a bardzo czesto jestem swiadkiem klusownictwa-polowow na sieci,wedkowania bez karty albo jak lowia male nie wymiarowe okazy daja w leb i do plecaka!!! Moje zdanie na ten temat jest takie ZERO PYTAN!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! [2010-05-27 13:42]

rafal1978

powiem tak rejestr połowu jest dokumentem który miał informować PZW o występowaniu ryb - gatunków na danym akwenie.
Niestety ci którzy powołali ten dokument do życia nie sami nie są skrupulatni jeśli chodzi o egzekwowanie tego dokumentu od wędkarzy - nikt nigdy mnie nie prosił o zdanie rejestru.

co więcej jest jeden mały problem dotyczący ewentualnego mandatu jaki może wlepić strażnik za niewypełniony rejestr.

nie chce nikogo zdenerwować ale dwa lata temu spotkałem nad wodą wędkarza który okazał się być z zawodu prawnikiem - długo rozmawialiśmy na tematy kontroli i przepisów prawa.

I stało się była kontrola!
ten pan który był prawnikiem, posiadał kartę wędkarską i nawet mi się chwalił wcześniej swoimi rekordami z rejestru, powiedział mi tak... "a teraz zobaczysz jak można uniknąć kontroli"

Strażnik do nas podszedł i poprosił o kartę ja okazałem swoja i wszystko było oki do czasu kiedy nie poprosił o nią tego prawnika i sie zaczeło....

strażnik: kartę poproszę
prawnik: a Pan ma prawo mnie kontrolować???

potem cała gama wrzasków i wymachiwań rękoma i kłótni

Skończyło się tym że strażnik poszedł w cholere z nosem na kwintę

Dlaczego? bo prawnik/wędkarz wytłumaczył mu że w Polsce są tylko 4 instytucje prawnie upoważnione do wylegitymowania obywatela a on co najwyżej może zadzwonić na policję lub straż. nie ma prawa go zatrzymać by naruszy jego nietykalność cielesna - czy jakoś tak.
strażnik mówił mu że w tym momencie o jest kłusownikiem bo jest nad woda i ma zarzuconą przynętę. Ale sprytny prawnik i na to znalazł odpowiedz zwinął przynętę i powiedział że jego łowienie (spinning) nie przyniosło efektu bo na woblerze nie ma ryby a co za tym idzie i znamion przestępstwa.

Więc tak jak już pisałem strażnik nie mógł go ani wylegitymować, ani zatrzymać, ani nic zrobić.

Może właściwsze byłyby kontrole strażników PZW z strażnikami miejskimi tak jak to robią leśnicy może jest to jakieś wyjście???
[2010-05-27 14:17]

Kol. nic nowego nie wyjaśniłeś,po prostu strażnik nie chciał dzwonic po policje lub straż miejską , machnął ręką i tyle. [2010-05-27 14:26]

robcik

A ja z ubolewaniem patrzę co jeszcze nasi obywatele wymyślą żeby ominąć prawo . I jak w tym kraju ma być dobrze . Jak w wodzie mają pływać ryby . Ale pretensje że nie ma ryb mają wszyscy . Szkoda że strażnik nie wezwał policji . Ciekawe jak by się tłumaczył wtedy prawnik ?
[2010-05-27 14:39]

rafal1978

wybaczcie proszę zapomniałem dodać że strzażnikowi wszytko potem wyjaśniliśmy :) i prawnik się wylegitymował

a chodziło mi o to że nasze prawo jest trochę dziurawe.
a moim zdaniem co do kart połowu miło by było gdyby była większa świadomośc społeczna i każdy dostosowywał się do panujących przepisów

wydaje mi się że rejestry trzeba prowadzić jak się chce kożystać z wód, tak jak trzeba mieć przy sobie prawo jazdy jak chce się prowadzić samochód.
martwi mnie tylko to żeby te rejestry nie były czasem wykorzystane do masowego odłowu ryb (jak ktoś wpadnie na pomysł że w danym akwenie jest np. za dużo karpia albo innej ryby i trzeba przetrzebić dana populację).

A co się tyczy kontroli to też - moim skromnym zdaniem - prawo jest dziurawe i kontrole strażników PZW z strażą miejską lub policją (choć raz na jakiś czas) wyeliminowały by choć trochę kłusownictwo



[2010-05-27 14:50]

pawelz

Sorry ze sie wtrace, ale zapytam. A jakby zadzwonil to co by sie stalo. ? Zakladam ze ten prawnik mial karte, legitymacje i rejestr. Nie mial niemiarowych ryb i lowil zgodnie ze wszystkimi przepisami. A sprzeciwil sie kontroli byc moze zeby pokazac, jakie tak naprawde jest prawo w naszym kraju, byc moze dlatego ze nie spodobal mu sie straznik. Po prostu byl swiadom swoich praw.
[2010-05-27 14:52]

robcik

Prawo może i jest dziurawe ale to nie powód żeby te luki wykorzystywać . A pan prawnik się popisał . I co on chciał w ten sposób udowodnić ? . Że można się strażnikowi postawić . Tylko po co . Atmosfera łowienia zrobiła się gęsta , strażnik został wk...ony . A mogło być całkiem miło .
[2010-05-27 14:57]

pawelz

A ja z ubolewaniem patrzę co jeszcze nasi obywatele wymyślą żeby ominąć prawo . I jak w tym kraju ma być dobrze . Jak w wodzie mają pływać ryby . Ale pretensje że nie ma ryb mają wszyscy . Szkoda że strażnik nie wezwał policji . Ciekawe jak by się tłumaczył wtedy prawnik ?

A gdzie tu widzisz ominiecie prawa. Tu prawo nie zostalo ominiete. To ze ktos wymysla glupie przepisy (chodzi mi o PZW) nie majace zadnego poparcie w systemie prawnym kraju, to miej raczej pretensje do tych z PZW. Ich zadaniem bylo stworzenie czegos co byloby skuteczne i niedawaloby zadnej furtki nikomu. Zatrudniaja za ciezkie pieniadze ludzi (prezesow, sekretarki i prawnikow). Wypadaloby zeby ktos tam przylozyl sie do pracy a nie wymyslal glupoty i liczyl na naiwnosc ludzi.
[2010-05-27 14:57]

Kartę wędkarską miał obowiązek mu pokazać. Społeczny Sytrażnik jest funkcjonariuszem państwowym i ma pełne prawo sprawdzić każdemu wędkarzowi KARTĘ WĘDKARSKĄ, i rejestr połowów. Jest FUNKCJONARIUSZEM PAŃSTWOWYM i jest powołanym i zobligowanym do kontroli tych dokumentów na wodach PZW. [2010-05-27 15:00]

rafal1978

no dokładnie chciał mi pokazać jak dziurawe jest prawo, kartę miał i wszystko zgodnie z przepisami!

a jakby zadzwonił to co? - nic! - nie musiałby zostać do przyjazdu policji bo strażnik może cie zatrzymac tylko w sposób nieingerujący w twoją osobę.

wiec koło się zamyka i dlatego nadal sądzę że kontrole CHOĆ raz na jakis czas w towarzystwie policji lub straży dużo by mogły zmienić


[2010-05-27 15:00]

pawelz

Prawo może i jest dziurawe ale to nie powód żeby te luki wykorzystywać . A pan prawnik się popisał . I co on chciał w ten sposób udowodnić ? . Że można się strażnikowi postawić . Tylko po co . Atmosfera łowienia zrobiła się gęsta , strażnik został wk...ony . A mogło być całkiem miło .

Widzisz , gdyby straznicy byli swiadomi swoich praw i tego co im wolno a czego nie zgodnie z prawem Polski a nie prawem PZW takich sytuacji byloby mniej. To obowiazkiem PZW bylo stworzenie takich przepisow, zatrudnienie takich ludzi zeby nikt straznikowi nie mogl sie postawic. PZW jest na tyle duza i silna organizacja, ze przypuszczam mogliby pokusic sie o zmiany na poziomie ustaw w prawie Polskim. Ale tam siedza w wiekszosci dziadki ktorym sie nie chce. Latwiej przeszkolic garstke straznikow w SSR i liczyc na to ze nie spotka sie prawnika nad woda.
[2010-05-27 15:04]

rafal1978

no nie wiem Mastiff!?

wygladło to tak jak gdyby strażnik był nie douczony albo faktycznie prawo miało spore luki!!!!

wiem i przy całym szacunku dla strażników PZW to wydaje mi się że im by się przydały czasami szkolenia!!! A i zmiana prawa też.


[2010-05-27 15:05]

pawelz

Kartę wędkarską miał obowiązek mu pokazać. Społeczny Sytrażnik jest funkcjonariuszem państwowym i ma pełne prawo sprawdzić każdemu wędkarzowi KARTĘ WĘDKARSKĄ, i rejestr połowów. Jest FUNKCJONARIUSZEM PAŃSTWOWYM i jest powołanym i zobligowanym do kontroli tych dokumentów na wodach PZW.



To naprawde nie jest z mojej strony zlosliwe pytanie. Ale uwierz mi ze zaciekawilo mnie jedno Twoje zdanie.
"Jest FUNKCJONARIUSZEM PAŃSTWOWYM i jest powołanym i zobligowanym do kontroli tych dokumentów na wodach PZW.".
Dlaczego PZW ?. A innych dzierzawcow wod od RZGW ?. Co ma funkcjonariusz panstwowy z wodami PZW. No chyba ze straznik kontroluje nie wody PZW a RZGW a wiec i tych co prywatnie dzierzawia wody. Jak tak to nie bylo pytania.

[2010-05-27 15:07]

PZW.  [2010-05-27 15:10]

robcik

Ale odpowiedz mi na pytanie

Jeśli masz kartę , opłacone składki , łowisz ryby zgodnie z RAPR , itp , itd czyli wszystko jest w porządku to po co się stawiać strażnikowi ? Z nudów ? Bo ryby nie biorą ? Pan prawnik pomimo tego że niby "inteligentny" człowiek pokazał właściwie swoją głupotę .
[2010-05-27 15:10]

rafal1978

ja mam czasami wrażenie że PZW zatrzymało się na pewnym etapie rozwoju i tak im dobrze.

składni dostają, czy faktycznie zarybiają też nie wiadomo (bo papier przyjmie wszystko).

dlaczego w np Wielkiej Brytanii było takie oburzenie że obcokrajowcy łowią ryby i je zabierają, dlaczego Szwecja jest m.in. mekką dla wędkarzy - BOI TAK KAŻDY DBA O WSPÓLNE WODY!!!

A ich instytucje gospodarujące wodami co chwile coś poprawiają.

Pamiętam jak u nas pierwszy raz pojawiło się hasło: złap i wypuść - to większość wędkarzy się dziwiła.

niestety przy obecnych władzach PZW raczej marne szanse żeby było lepiej
[2010-05-27 15:12]

robcik

Ale odpowiedz mi na pytanie

Jeśli masz kartę , opłacone składki , łowisz ryby zgodnie z RAPR , itp , itd czyli wszystko jest w porządku to po co się stawiać strażnikowi ? Z nudów ? Bo ryby nie biorą ? Pan prawnik pomimo tego że niby "inteligentny" człowiek pokazał właściwie swoją głupotę .

Ale niech ktoś mi odpowie na pytanie

[2010-05-27 15:14]

rafal1978

powiem że mi się też trochę głupio zrobiło będąc uczestnikiem tej całej sytuacji

no ale cóż nie będę brał odpowiedzialności za innych.

szkoda tylko że PZW funkcjonuje jak gdyby nadal był PRL - papiery muszą się zgadzać a cała reszta to pal licho
[2010-05-27 15:16]

Strażnik okazał się niedoiformowany i przestraszył sie pana mądralskiego, a powinien poprostu okazac karte, rejestr i łowić sobie spokojnie dalej. Ja absolutnie bym nie odpuścił, czekałbym na policję. Pan "mecenas" miałby utarty swój przemądrzały nos. Musiał pokazac, że jest wyżej, a wcale racji nie miał. Zapytajcie każdego Strażnika Państwowego o to. [2010-05-27 15:16]

robcik

A pan mądralski (prawnik) pokazał elementarny brak szacunku już nie dla strażnika ale do drugiego człowieka .
[2010-05-27 15:19]

rafal1978

Mastiff dobra mam dwa pytania:

- jak byś go zatrzymał nie dotykając go nawet palcem

i

- jak byś mu udowodnił że kłusował skoro nic nie złapał?


[2010-05-27 15:19]

rafal1978

fakt z tym brakiem szacunku dla drugiej osoby to masz rację!

moim zdaniem było to nie potrzebne ale wiesz musiał sie popisać (bobry sprzęt itd.)
[2010-05-27 15:21]

pawelz

Ale odpowiedz mi na pytanie

Jeśli masz kartę , opłacone składki , łowisz ryby zgodnie z RAPR , itp , itd czyli wszystko jest w porządku to po co się stawiać strażnikowi ? Z nudów ? Bo ryby nie biorą ? Pan prawnik pomimo tego że niby "inteligentny" człowiek pokazał właściwie swoją głupotę .

Widzisz, dla Ciebie pokazal swoja glupote, a wg mnie obnazyl glupote PZW.
Wg mnie, jesli w zyciu cos sie robi, czy to zawodowo czy dla przyjemnosci, nalezy robic to dobrze. Nie cierpie fuszerki. A to co robi PZW to jedna wielka sciema. Fuszerka na calej linii. Takie cos nalezy pietnowac i obnazac.
Rozumiem ze gosc mogl okazac papiery i lowic dalej. Byloby milej itd. Tylko po co ?. Byc moze uzmyslowil cos temu straznikowi, czego on nie wiedzial. Teraz byc moze facet (ten straznik) zastanowi sie 10 razy zanim pojdzie sam na kontrole.
[2010-05-27 15:22]