Prośba o ocenę zestawu castingowego.

/ 14 odpowiedzi
Panowie jak w temacie, prosiłbym osoby mające doświadczenie za sprzętem casingowym o wypowiedź na temat zestawu : 

http://www.decathlon.pl/zestaw-lure-casting-6-ml-id_8323221.html

Zaznaczę że z castingiem nie mam żadnego doświadczenia i niestety nie mam również komu podebrać wędki i sprawdzić czy w ogóle mi się to podoba. Dlatego też nie zamierzam wydawać zbyt dużych pieniędzy, myślę że również wielkich wymagań mieć nie będę, byle się sprzęt nie rozleciał i nie utrudniałmi łowienia jakimiś swoimi mankamentami. A gdybym się wciągnął to zawsze coś lepszego zdążę kupić.  Poprostu po iluś tam latach spinningowana chciałbym spróbować czegoś nowego. Wszelkie wskazówki mile widziane. Pozdrawiam

Edit : w opisie jest podane że wersja dla praworęcznych - dobrze zakładam że podobnie jak w klasycznym spinningu oznacza to korbkę po lewej stronie ?
Blitz


Powiem Ci tak, nie odradzam, bo sam mam zestaw castingowy, ale mam wrażenie do innego celu.
Ja castingiem łowię na duże woblery, jerki powyżej 20g. Duże gumy savegear'a czy inne gdzie cała przynęta waży od ok. 50-120g. Oraz do trollingu. Na mniejsze przynęty np. w cw 5-20 używam klasycznego spinningu ze stałą szpulą. Multik się sprawdza przy cięższym łowieniu, a znakomicie przy prowadzeniu sliderów, jerków i dużych bezsterowych woblerów. 

Mój zestaw to bębenek Abu Garcia Ambassadeur S
Kijek castingowy z pazurem 2,0m cw 30-60g

Używam też kołowrotka jak wybieram się na morze, np. ostatnio w Norwegii casting na dużą gumę w porcie Tromso przyniósł mi wiele frajdy i dorszy o wadze 4-8kg w godzinę. 
Jeżeli myślisz o castingu w cw 5-20g to będziesz miał sporo kłopotów z rzucaniem, i nie wiem czy nie zrazisz się do tej metody. Sugerował bym Ci na początku rzucanie znacznie cięższymi przynętami żeby opanować ruch i obchodzenie się z multikiem (2016/10/27 11:51)

PoznanskiWedkarz


Muszę się nie zgodzić z opinią że multiplikatory nie dają się do małych przynęt, amerykanie głównie łowią multiplikatorami i to właśnie na małe przynęty. Jednakże do małych przynęt trzeba zaopatrzyć się w multiplikator niskoprofilowy, inne tzw. betoniarki sprawdzają się bardzo dobrze na dużych przynętach z małymi ciężko je „rozpędzić”. Przewagą i zaletą dobrych kręciołków tego typu jest ich wytrzymałość, są niezwykle twarde mają precyzyjne hamulce i nierzadko potrafią znieść o wiele więcej niż kołowrotki ze stałą szpulą. Z tego również powodu np. do połowu dużych sumów np. na Ebro używa się multiplikatorów (ale betoniarek, a nie niskoprofilowych). Betoniarki ponadto mają zazwyczaj o wiele mniejsze przełożenie niż niskoprofilowe przez co ciężko się nimi łowi na spinning.
Niestety dobry młynek niskoprofilowy to spory wydatek, powinien mieć co najmniej kilka hamulcy najlepiej moim zdaniem sprawdzają się te z hamulcem magnetycznym, dodatkowym rzutowym i oczywiście niezaleznym hamulcem walki. Jest to niezwykle istotne zwłaszcza przy rzutach pod wiatr aby nie zrobić sobie gniazda (mega spętlenie spowodowane tym że bębenek się ciągle kręci mimo iż przynęta jest już w wodzie, bądź kręci się zbyt szybko w stosunku do lotu przynęty). Oczywiście przy rzutach trzeba mieć cały czas kciuk na szpuli i kontrolować lot, ale hamulce mocno nam to ułatwiają, bez nich szybko zrazimy się do tego typu kręciołków). Fajną sprawą jest ciągła kontrola nad hamulcem, którym możemy operować jedną ręką, tak samo możemy zarzucać jedną ręką, co przy zwykłym kołowrotku ze stałą szpulą jest niemożliwe bo musimy odchylić pałąk.
Minusem jest sama specyfika połowu np. na jerki bądź slidery musimy stać wyżej np. na łodzi, pomoście we wodzie ciężko łowi się takimi przynętami.
Minusem jest także fakt i znaczna większość młynków ma korbkę po prawej stronie, a nie tak jak my się przyzwyczailiśmy po lewej (a niestety przełożenie jej na druga stronę jest niemożliwe). Wiadomo kwestia przyzwyczajenia, ale mi osobiście byłoby ciężko się przestawić.
  (2016/10/27 15:41)

wirefree


Zapomniales dodac ze rosjanie lowia ryby granatami i tez maja efekty.  Konserwe tez mozna otworzyc mlotkiem i przecinakiem ale po co sobie zycie utrudniac jak mozna ulatwiac . Powtorze po raz kolejny multiplikator zostal zaprojektowany do ciezkich przynet i wielkich ilosci zylki, sprytni byznesmeni z koziej wolki zatrudnili cfaniakow ktororzy wmawiaja ludziom ze gowno tez sie da jesc bo  podobno miliony much juz to robia.


Nie dajmy sie oszukac multiplikatory nie nadaja sie z racji konstrukcji do lekkich przynet i jesli ktos twierdzi ze sie nadaja to jest poprostu ................ (2016/10/27 20:01)

PoznanskiWedkarz


Moim zdaniem troszkę mijasz się z prawdą kolego, bo mylisz pojęcia.
Zwykły multiplikator tzw. betoniarka został stworzony z myślą o dużych przynętach i ma bardzo pojemną szpulę i ni w ząb nie nadaje sie do lekkiego spinningu m.in. ze względu na swoje przełożenie i wagę.
Jednakże multiplikator niskoprofilowy (zupełnie inna konstrukcja) mieści na bębenku o wiele mniej plecionki (mniej więcej tyle co kołowrotek o stałej szpuli rzędu 2000 - oczywiście zalezy to od firmy itp.) i został zaprejektowany do niewielkich przynęt, ma o wiele większe przełożenie, mniejszą wagę itd. sam łowię takim i moim zdaniem jest wygodniejszy od zwykłego kołowrotka ze stałą szpulą, ale nie nadaje się do każdej metody m.in. ze względu na specyfikację wędek castingowych. (2016/10/28 09:02)

Blitz


Masz rację Poznański Wędkarzu :) jak najbardziej się z Tobą zgadzam. Ja używam bębenka do ciężkich przynęt bo po prostu ze stałej szpuli nie da się zarzucić bezpiecznie i wygodnie 100g gumy czy 50g jerka. Jak dla mnie casting ma ogromną przewagę jeśli chodzi o czucie i prowadzenie jerków, popperów i innych tego typu woblerów, jest po prostu wygodniejszy.
Ja osobiście uważam jednak że casting w cw 5-20g mija się z celem bo wygodniejszy jest klasyczny stałoszpulowy sprzęt. Po prostu więcej czuć i jestem bardziej uniwersalny jeśli chodzi o rozpiętość gramatury przynęt. Oczywiście wędkarze z USA czy Kanady używają multików wszędzie, jednak myślę że łowienie lekko multikiem jest znacznie trudniejsze i wymagające i na początek - odradzam. Idź z kimś np. z jerkbait na ryby w okolicy, pomachaj kijkiem żebyś nie kupił sobie mebla do ozdoby pokoju.
Mój kołowrotek również ma hamulec rzutowy ale go nie używam, prościej moim zdaniem jest hamować palcem jerka i jestem precyzyjniejszy w rzutach, ale to również moja subiektywna ocena.  

  (2016/10/28 09:12)

PoznanskiWedkarz


Niestety ale lekkimi przynętami bez hamulca magnetycznego i odśrodkowego nie da się rzucać pod wiatr i nie jestesmy w stanie zapewnić tego samego kciukiem zwłaszcza podczas samego momentu rzutu, kiedy to szpula się rozpędza (nie można jednak zapomnieć że kciukiem i tak trzeba kontrolować lot przynęty). Łowienie moim zdaniem jest bardzo przyjemne, ale trzeba mieć dobry niskoprofilowy multiplikator inaczej niestety szybko się zrazimy. Co do metod ten sprzet nie nadaje się do wszystkiego m.in. z powodu iż głównie łowi sie krótkimi wędziskami co jest wygodne na porośniętych przez drzewa brzegach.. (2016/10/28 09:23)

Haryyy5


Czyli generalnie raczej odpuścić ? Ciężkie łowienie castingiem mnie raczej nie interesuje bo po prostu nie przepadam zbytnio za ciężkimi przynętami, już przy 40-50g w zwykłym spinningu łowi mi się niezbyt komfortowo. Nadal trochę kusi, może uda mi się rzeczywiście znaleźć w mojej okolicy kogoś z castingiem kto dałby troszkę porzucać to chociaż bym zobaczył z czym to się je. (2016/10/28 09:56)

Blitz


Jak jesteś z Warszawy to się możemy umówić, zobaczysz o co chodzi :)  (2016/10/28 10:17)

Haryyy5


Niestety prawie 250km :P Podejrzewam że będzie to za mną chodziło aż w końcu kupię w ciemno i wtedy może wyskrobię artykuł z punktu widzenia świeżaka jak taki casting wygląda coby już inni mieli jakiś punkt odniesienia.  (2016/10/28 10:29)

Blitz


no to bierz :), pamiętaj tylko o ręku, wersja na "prawą" rękę oznacza że rzucasz lewą ręką a prawą kręcisz korbką. Wersja na "lewą" rękę to kręcisz lewą ręką a kijek trzymasz w prawej (polecam tą wersję, łatwiej się przestawisz z klasycznego spinningu) (2016/10/28 10:53)

PoznanskiWedkarz


I pamietaj że sa 2 zasadnicze typy multiplikatorów (w znacznym stopniu różniące się budową)  zwykłe/okrągłe tzw. betoniarki do cięzkich przynęt i multiplikatory niskoprofilowe do lżejszych przynęt. (2016/10/28 11:04)

Haryyy5


no to bierz :), pamiętaj tylko o ręku, wersja na "prawą" rękę oznacza że rzucasz lewą ręką a prawą kręcisz korbką. Wersja na "lewą" rękę to kręcisz lewą ręką a kijek trzymasz w prawej (polecam tą wersję, łatwiej się przestawisz z klasycznego spinningu)


Właśnie to mnie zastanawia. Ten co podałem ma w opisie - wersja dla praworęcznych. Ale na zdjęciach widzę że korbka jest po lewej stronie ... Muszę sobie sprawę na spokojnie przemyśleć bez napalania, może kupię sobie pod choinkę :P Nie będzie to w razie czego ani pierwszy ani na pewno ostatni niepotrzebny wydatek a przynajmniej będę już wiedział że to nie dla mnie. 

I pamietaj że sa 2 zasadnicze typy multiplikatorów (w znacznym stopniu różniące się budową)  zwykłe/okrągłe tzw. betoniarki do cięzkich przynęt i multiplikatory niskoprofilowe do lżejszych przynęt.

widzę że jest w decathlonie niskoprofilowy także może jakoś to będzie działało. Jakoś mam zaufanie w kwestii tańszych sprzętów do decathlonu bo jak dotąd się nie zawiodłem także jeśli się zdecyduje to pewnie na ten.  (2016/10/28 11:27)

kumka


Haryyy nie mam tak dużego doświadczenia w wędkarstwie jak w zakupach w sieci Decathlon i muszę ci jedno powiedzieć. Zdjęcia w Decathlonie jak i specyfikacja podana w opisach czasami odbiega od rzeczywistości. Najlepiej jest po prostu albo odwiedzić sklep, albo zadzwonić do nich przed zakupem online i upewnić się, że dostarczą ci produkt na którym ci zależy. (2016/10/28 12:46)

szosz


Witam.
Może i ja dodam coś od siebie.
Posiadam od czterech lat zestaw castingowy:wędzisko Robinson Diaflex 2m. 18-36 gr (200zł. w promocji) i multik niskoprofilowy Mistrall Black Hawk (180zł.).
Wędka bardzo szybka, czuła ale nie kij od miotły natomiast multik przeznaczony do mniejszych przynęt-posiada małą i lekką szpule i ma hamulec odśrodkowo-magnetyczny.Przynęty powyżej 20gr.latają aż miło.
Fajnie się tym łowi, a raczej łowiło :) Pierwszy sezon raczej nie rozstawałem się z castingiem, drugi gorzej ale coś tam rzucałem, natomiast w tamtym i w tym roku ani razu.
Uważam że casting jest ok do jerków, kogutów (cięższych przynęt), do połowów raczej z łodzi.Do spinningowania z brzegu jeszcze na rzekach (u mnie Odra) wygodniejszy i bardziej uniwersalny będzie stałoszpulowiec.
Jak masz frykas, potrzebę zmiany, marzenie no i kasę to sobie nie odmawiaj castingu. Z życia coś trzeba mieć- a niech se leży i kurzy :)
Pozdrawiam.


  (2016/10/29 01:41)