Produkty Genesis Carp

/ 22 odpowiedzi / 4 zdjęć
Witam, szukam opinii na temat produktów wspomnianej firmy ze śląska. Jestem ciekaw czy ktoś z kolegów, koleżanek z forum miał z nią styczność. Pytam gdyż mój ulubiony sklep stacjonarny wzbogacił się w tym sezonie o szereg produktów tej firmy, jak kulki tonące, pop up-y, pellety oraz liqidy. Pozdrawiam Kucus22
użytkownik27096


Miałem styczność ale tylko na targach zapachy fajne intensywne same kulki mają ładną grubą strukturę i ceny przyzwoite odnośnie skuteczności się nie wypowiem ale można znaleźć informacje, że chłopaki używają z dobrymi skutkami. Ale i tak coś bardziej konkretnego będzie można dowiedzieć się za kilka sezonów jak już rozejdą się bardziej bo po jednej czy dwóch zasiadkach można tylko gdybać.  (2015/03/27 16:54)

JKarp


No zapodałem sobie troszkę tych kulek.Mogę tylko potwierdzić słowa Artka. Bardzo wyraźne zapachy. Fajna gruba struktura. Cena nie zabija.JK (2015/03/27 17:07)

kucus22


No właśnie zaciekawiły mnie te intensywne i orginalne zapachy jak kałamarnica scopex, kałamarnica czosnek, owoce morza i śliwka...brzmi to troszkę surrealistycznie jednak na żywo robi wrażenie. Sam zakupiłem sobie mini pop-upy do metody. Faktycznie produkty wydają się godne spróbowania, zwłaszcza, że mam pod nosem spory ich wybór. (2015/03/27 17:13)

JKarp


Dodaj do tego Genesis Secret i Sweet Rainbow :-)JK (2015/03/27 17:22)

kucus22


Dodaj do tego Genesis Secret i Sweet Rainbow :-)JK

Tak wąchałem i te ale to raczej owocowa nuta a szukałem czegoś na tą porę :-) (2015/03/27 17:25)

JKarp


Kulka ma pracować a nie pachnieć na tę porę ;-)
JK (2015/03/27 17:30)

kucus22


Kulka ma pracować a nie pachnieć na tę porę ;-)
JK

Też racja :-) (2015/03/27 17:34)

Romuald55


Tzn. jak konkretnie ma pracować? (2015/03/27 18:47)

JKarp


Kup sobie np kulki KrillBerry Carla Nikla i wrzuć do szklanki - zobaczysz o czym mówię ;-)

Ta fotka pokazuje o czym mówię. Co prawda jest to szklanka w domu ale fotka doskonale obrazuje pojęcie " praca kulki " Zapewniam, że to nie jest tylko kolor ten osad. W normalnych warunkach na łowisku zrobiłby się z tego ślad zapachowy prowadzący do kulki.
Ta fotka również pokazuje pracę kulki:http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo-zdjecia,wedkarskie-zloto,329556

JK (2015/03/27 19:17)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

JKarp


A tak wyglądała kulka  20 godzin wcześniej.JK (2015/03/27 19:27)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

Romuald55


Ja wiem na czym polega praca kulek.Stosuje je przy łowieniu karpi.Najpierw piszesz,że nie ma pachnieć a póżniej że tworzy ślad zapachowy prowadzący do kulki.To ma pachnieć czy nie? (2015/03/27 19:31)

JKarp


A gdzie ja napisałem, że ma pachnieć ?

Napisałem, że " Mogę tylko potwierdzić słowa Artka. Bardzo wyraźne zapachy. Fajna gruba struktura. Cena nie zabija."Napisałem też " Zapewniam, że to nie jest tylko kolor ten osad. W normalnych warunkach na łowisku zrobiłby się z tego ślad zapachowy prowadzący do kulki."
Być może źle się wyraziłem - chodzi o to, że ten osad oprócz koloru i zapachu składa się z takich drobinek, które zostały wypłukane z kulki. A to fotka zrobiona po 12 godzinach. JK

(2015/03/27 19:50)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

kucus22


To spróbuję Was Panowie pogodzić i dodam, że kulasy będę stosował przy method feeder. Łowiąc tą metoda ważniejsza wydaję mi się być zanęta i mickro pellety  do podajnika, to ona zwabia i zachęca do stołówki rybę, nie sama przynęta. Taka kulka przy połowie karpia powinna chyba pachnieć i być widoczna dla ryby...ale w zasadzie to tylko moje wstępne sugestie po roku stosowania tej metody:-) (2015/03/27 19:54)

JKarp


Nie wiem co ważniejsze - czy kura czy jajko ale jedno i drugie musi spełniać swoją rolę. Obserwowałem w tamtym roku na łowisku Okoń łowienie właśnie takim sposobem. Niby ten mikropellet cały czas ten sam ale brania były tylko na jedną mini kulkę. Inne kulki i pellety haczykowe pozostawały nie ruszane.
A tak z ciekawości popatrz na to:

JK (2015/03/27 20:22)

kucus22


Janusz ja się nie spieram z Tobą co skuteczniejsze, broń panie Boże :-) Za malutki jestem w łowieniu karpi:-) Wiem tylko, że przy łowieniu na MF kulka proteinowa nie ma zbytnio szansy "popracować", czy rozpuszczać się w wodzie gdyż jej czas przebywania w łowisku, jest nie porównywalnie mniejszy niż przy tradycyjnym "karpiowaniu". Zestawy przerzuca się średnio co 30, 40 minut napełniając ponownie zanęta. Być może wspomniany sukces wędkarza na łowisku "okoń" był uwarunkowany jakąś specyficznie pachnącą kulką, która w tym dniu "spasiła" rybie...
Co do przynęty na filmie, to widziałem już ta produkcję...nie powiem dla oka niesamowite i chętnie bym połowił na te kulasy. Efekt podobny jak przy Goo Kordy a tego jestem szczęśliwym posiadaczem (śliwka-malin) i w tym roku wypróbuję :-) (2015/03/27 20:49)

JKarp


Ja też nie spieram się co lepsze :-)Moim zdaniem tu decydują wszystkie możliwe kombinacje - czyli zanęta, przynęta, użyte mączki do produkcji kulek, użyte flavoury i inne dodatki płynne, może czasem i kolor. Dużo tego by wymieniać. Jeśli chodzi o zapach kulki - ja kiedyś łowiłem na kulki, które sam robiłem. Jak miałem jakiś zapach to dodałem a jak nie miałem to nie dodałem. Karpie jakoś nie odróżniały kulki z zapachem i bez zapachu ( choć te oczywiście też mają swój jakiś zapach ). Nawet ta kulka Pop-up niby plastik ale użyte składniki powodują, że nawet te 40 minut jest decydujące dla wędkarza. Ja osobiście jakoś nie przepadam za pływakami i ich bardzo rzadko używam. Ale jak już mam użyć długo trzymam w liquidzie albo w jakimś płynnym pokarmie. Nie po to żeby nadać zapach ale po to żeby w wodzie uwolniły się te różne aminocośtam zawarte w tych płynach. 
JK (2015/03/27 21:15)

kucus22


Dzięki wielkie za wskazówki Janusz, dla mnie na pewno cenne:-) Zaczynam zabawę z kulasami i chętnie posłucham rad bardziej doświadczonych łowców karpi :-) Póki co stosuję MF i nie sądzę żebym w najbliższym czasie miał takiego sposobu zaprzestać :-) Pozdrawiam (2015/03/27 21:41)

notaki


panowie, co decyduje, że wabi rybę to chyba czort jedyny wie.
Kilka lat temu kupiłem suszoną krew, nie biore jej duzo, bo wiadomo- tylko wiosna i jesień, więc wziąłem dwa opakowania.
Po otwarciu okazało się , ze po prostu smierdzi ( a znam zapach suszonej krwi ). Nie mam pojęcia, czy zrobili ją z jakiejś nadpsutej patii krwi czy co...
Dodałem do zanęty - i szaleństwo.
Branie za braniem , a kazda ryba obżarta zanętą. Musiałem jedną wedkę zwinąć bo traciłęm brania lowiąc na dwie.

Na drugi dzień pobieglem do sklepu, ale już nie mieli tej partii - tylko inną ( ten sam wytwórca ) .
Dopóki dodawałem  krew ze starej partii - ryby chciały wyskoczyc na brzeg.... z nowej - cóż.... kiepsko.

Już nigdy nie trafiłem na taką "śmierdzącą " krew. (2015/03/27 21:54)

kucus22


Dokładnie tak,  ryby to ... i czasem francy nie zrozumiesz:-) (2015/03/27 22:27)

bunia


polecam ,wszystkie produkty GENESIS CARP,ŁOWIE OD 3 SEZONÓW

(2018/04/08 07:13)

bunia


POLECAM (2018/04/08 07:14)