Postanowienia Noworoczne

/ 12 odpowiedzi
     


Czego jak czego ale Noworocznych postanowień na pewno nikomu z nas nie brakuje. Postanowień tych wędkarskich ale nie tylko. Postanowienia a może marzenia- jedno niewiele różni się od drugiego. Może złowienie rekordowego okazu, zakup sprzętu a może po prostu rzucenie palenia. Podzielmy się z innymi- ponoć postanowienia zapisane łatwiej spełnić?
troc


Zbynio, lepiej tego nie mogłeś ująć- sądzę, że jest to założenie noworoczne pewnej części naszej społeczności (niestety)... (2014/12/31 16:46)

zbynio5o


Sorry, ale to nie moje obiecanki, kol. sith tak deklaruje :) (2014/12/31 16:51)

troc


A sorry, faktycznie wklejka ale sens pozostaje ten sam.... (2014/12/31 17:07)

Bernard51


W nowym sezonie bardziej czas poświęcę drapieżnikom a białoryb tylko do maja i czasami dla rozrywki. (2015/01/21 17:09)

kaban


Schuść tak z dziesięć kilko... . Wreszcie połowić w Wisłoku w okolicach Żołyni i podpatrzeć co robi Krzysiek. A i złowić w końcu pierwszego miętusa. (2015/01/24 09:39)

ryukon1975


Mam nadzieję że się spełni Grześku i razem będziemy ciągać woblery po "naszej rzece". :) (2015/01/24 13:50)

Bernard51


Grześku aby mu dorównać nad wodą musisz z domu o 2,oo wyjechać i tak będzie za pużno. (2015/01/24 16:05)

ryukon1975


Bernardzie wszystko da się zrobić bez zbędnych ofiar. :)

Ja to widzę tak. Grześ przyjedzie około południa wyspany i w pełni sił. Około powiedzmy piętnastej startujemy nad wodę i do oporu póki cos widać łowimy. Wracamy do mnie, wypijamy piwko ( nie mylić z skrzynka piwa :)) ale wiadomo porozmawiać trzeba przy takiej okazji i idziemy spać. Miejsce w domu mam nie muszę szukać u sąsiadów. :) Rano skoro świt wiadomo ......

PS

I tak przez co najmniej tydzień. :)

Na dzień dzisiejszy nie zapraszam z wiadomych przyczyn ale tak w maju gdy wszystko się ruszy ?

(2015/01/24 16:24)

kaban


I o takim właśnie planie Krzyś myślałem. Tylko jadę do ciebie chyba trzeci rok choć to nie tak daleko dojechać nie mogę bo zawsze w ostatniej chwili coś wychodzi. Mam nadzieje, że tym razem wypali. A i w stronę Jasła też bym się wybrał... (2015/01/24 20:31)

rysiek38


A ja marzę o choćby tygodniu w Lubniewicach i choćby dzień na jurze ,lecz jak zwykle pewnie wszystko trafi szlag i zostaną niezastąpione "żabioki" (2015/01/24 21:14)

Bernard51


I o takim właśnie planie Krzyś myślałem. Tylko jadę do ciebie chyba trzeci rok choć to nie tak daleko dojechać nie mogę bo zawsze w ostatniej chwili coś wychodzi. Mam nadzieje, że tym razem wypali. A i w stronę Jasła też bym się wybrał...

Będąc na emeryturze teoretycznie powinno się mieć czasu do woli, ( tak myślałem) ale okazuje się że zawsze coś trzeba jeszcze zrobić i wyrwać się na parę dni jak dawniej, jest mało prawdopodobne. A może te rybki już nie są na szpicy a inne rzeczy i sobie odpuszczam. (2015/01/25 05:43)