Pośmiejmy się razem.

/ 899 odpowiedzi / 122 zdjęć

Ten wątek został zablokowany - nie możesz odpowiadać na posty

CZzesio


Wszyscy  kiedyś będziemy starzy ... ale puki co , posłuchajmy ;)))


(2012/07/21 18:37)

CZzesio


Orginalny tytuł gifa : "ciekawe skąd wypadła... "

Ciekawe skąd wypadła

Kowal73


Hi hi,to moje osiedle:):)a Jego skąd wzięli?:)

(2012/08/06 22:00)

Zanka


lekarstwo na bezsilność ;)) (2012/08/13 00:25)

kamil11269


Orginalny tytuł gifa : "ciekawe skąd wypadła... "

Ciekawe skąd wypadła

to jest dobre...
(2012/08/13 08:30)

Zanka


Tradycyjnie po dłuższej przerwie bywania mam problem z umieszczeniem filmu :)


(2012/08/22 13:07)

JOPEK1971


Magia kina.:-))) (2012/08/22 13:56)

Zibi60


Skąd się biorą awantury domowe...?...ku przestrodze!

Żona dała mi do zrozumienia, co chce dostać na rocznicę ślubu.
- Chcę coś błyszczącego, co leci od zera do setki w ciągu 3 sekund.
... kupiłem jej wagę....
I wtedy zaczęła się awantura.

Gdy wróciłem wczoraj do domu, żona domagała się, żebym ją zabrał w jakieś drogie miejsce.
Wobec tego zabrałem ją na stację benzynową....
I wtedy zaczęła się awantura.

Gdy skończyłem 65 lat, poszedłem do ZUS, żeby złożyć podanie o emeryturę.
Niestety, zapomniałem wziąć z domu legitymację ubezpieczeniową, więc powiedziałem panience w okienku, że wrócę później.
Panienka na to: Proszę rozpiąć koszulę.
Gdy to zrobiłem, panienka powiedziała: - Te siwe włosy na pana piersi są dla mnie wystarczającym dowodem na to, że jest pan w wieku emerytalnym. Nie potrzebuje pan chodzić do domu po legitymację.
Gdy opowiedziałem o tym żonie, ona powiedziała: - Powinieneś był spuścić spodnie. Wtedy byś dostał też rentę inwalidzką....
I wtedy zaczęła się awantura.

Poszliśmy z żoną na spotkanie maturzystów z mojej szkoły, wiele lat po maturze. Zauważyłem pijaną kobietę, siedzącą samotnie przy sąsiednim stoliku.
Żona spytała:- Kto to jest?
Odpowiedziałem: - To moja była sympatia. Słyszałem, że gdy przerwaliśmy nasz romans, ona zaczęła pić i od tej pory nigdy nie była trzeźwa.
Żona na to: - Kto by pomyślał, że człowiek może coś świętować tak długo?
I wtedy zaczęła się awantura.

Żona mówi do mnie - Już się nie kochaliśmy ze dwa lata...
A ja do niej: - Chyba ty
I wtedy zaczęła się awantura.

Wpatrywałem się w świadectwo ślubu.
- Czego tam szukasz? - pyta żona.
- Terminu ważności!
I wtedy zaczęła się awantura.

Żona do mnie:
- Mam dla Ciebie dwie wiadomości. Dobrą i złą.
- No słucham.
- Odchodzę od Ciebie.
- O.K., a ta zła?
I wtedy zaczęła się awantura.

Pytam żonę:
- Kochanie, co byś zrobiła gdybym wygrał w totka?
- Wzięłabym połowę wygranej i odeszła od ciebie
- Trafiłem trójkę, masz osiem złotych i wyp****! - odpowiadam
I wtedy zaczęła się awantura.

Żona mówi:
- Kochanie jutro jest rocznica naszego ślubu - jak ją uczcimy?
- Może minutą ciszy?
I wtedy zaczęła się awantura.

Wpadam wściekły do domu i mówię do żony:
- Wiesz co, ten facet spod piątki spał już prawie ze wszystkimi kobietami z naszego bloku, oprócz jednej.
Żona po chwili zastanowienia:
- Hmm... to musi być ta Nowakowa spod trójki...
I wtedy zaczęła się awantura.

Żona:
- Zobacz, ja muszę prać, prasować, sprzątać, nigdzie nie mogę wyjść, czuję się jak Kopciuszek.
- A nie mówiłem, że ze mną będzie ci jak w bajce?
I wtedy zaczęła się awantura.

- Tak się wczoraj uśmiałam w tym teatrze, kochany, że wróciłam do domu półżywa...
- Powinnaś najdroższa pójść jeszcze raz na ten spektakl...
I wtedy zaczęła się awantura.

- Bandyta wchodzi do banku, kradnie pieniądze z kasy, po czym podchodzi do jednego z klientów i pyta:
- Widziałeś, co zrobiłem?
- Tak i mam zamiar zadzwonić na policję.
Złodziej przyłożył mu pistolet do głowy i go zastrzelił. Podszedł do następnego klienta z tym samym pytaniem - na co ten odpowiada:
- Nic nie widziałem i nic nie słyszałem, ale moja żona widziała.
I wtedy zaczęła się awantura. (2012/08/22 17:48)

QBS


Dzieci, nie czytać !










Przychodzi Jan do hrabiego i mówi:
- Hrabio, moze podam obiad?
- Bez sensu...
- To moze hrabio pójdziemy na spacer?
- Bez sensu...
- Polowanko, rybki ?
- Bez sensu, wszystko bez sensu...
- No to moze opowiem zagadke?
- Dobra, niech bedzie...
Hrabio, co to jest: owlosione, wchodzi do dziury i wychodzi z dziury ?
- Ch*j.
- A nie, bo mysz.
- Myyyyyysz? W pi*dzie ?      Bez sensu ... (2012/08/22 17:56)

Zanka



(2012/08/24 00:18)

Zanka


(2012/08/24 00:27)

u?ytkownik65213


Matka do dorastającej córki:
- Córuś, za mąż trza ci iść. Jedż do miasta i poszukaj se chłopa. Tylko pamiętaj, że ma być łoszczędny, gupi i nierusany.
Córka pojechała, a za jakiś czas wraca z kandydatem na męża. Młodzi zasiedzieli się, zrobiło się póżno, postanowili przenocować. Matka posłała im w jednej
izbie. Rano pyta uśmiechniętą córkę:
- No córuś, łoszczędny on jest?
- Oj mamuś, łoszczędny. Pościeliłaś nam dwa łóżka, a on mówi, po co bedziemy dwie pościele brudzić, prześpimy się na jednym.
- Oj dobrze, coruś. A gupi?
- Oj mamuś, gupi. Poduszke zamiast pod głowe, to mi pod pupe wpychał.
- Oj dobrze, córuś. A nierusany?
- Oj mamuś, nierusany. Siusiaka miał jeszce w cylofanie. (2012/08/24 14:12)

u?ytkownik65213


Gość hotelowy schodzi do recepcji i mówi:
- Zasłałem łóżko.
- W porządku - odpowiada recepcjonistka.
A gość:
- Nie bałdzo (2012/08/24 14:39)

jurek


(2012/09/01 11:46)

piotras1237


http://www.youtube.com/watch?v=1Id94jpiwYo
(2012/09/01 12:39)

goodeye


A może dowcip?

Gadają dwaj kumple w biurze po urlopie
- Ty! Dobrze się czujesz?
- Czemu pytasz?
- Bo od pewnego czasu nosisz biustonosz.
- Tak, od momentu jak go żona znalazła w naszym samochodzie

(2012/09/04 15:11)