Porozumienia wędkarskie na 2011 rok

/ 59 odpowiedzi
użytkownik19074


po szóste przestańcie się kłucic bo robicie z siebie kompletnych pajaów i jak to czytam to nie wiem czy mam się śmiac czy płakac :D nie macie innych problemów ??? tak było jest i raczej będzie i nie zmienicie tego :D zastanówcie się jeszcze raz dobrze co tutaj wypisujecie ... bo to makabra jest.. xD (2010/12/26 13:57)

lesio


to nie przejdzie bo to kasa dla nierobów

siedzą i co za zarybianie nie potrafią sie zabrać tylko kasa

pozdrawiam...lesio

(2010/12/28 12:30)

dziadek2


rufi26 - masz racje że tam się opłaca w zależności od regionu syn jest w WB i pisał mi jak tam ta sprawa jest uregulowana na pewno nie tak jak u w RP ( w tym BAJZLU) NO MOŻE IŚĆ NA POCZTĘ I WYKUPIĆ SOBIE ZEZWOLENIE NA WĘDKOWANIE bez problemu a u nas co mamy plik zaświadczeń jakieś pozwolenia książeczki rejestry i tylko jeszcze niedługo będzie potrzebna jeszcze jedna osoba co będzie wpisywać coś w jakieś rubryki zamiast wypoczywać to pilnować trzeba dokumentacji, CHORY KRAJ -CHORE PRAWO w każdej dziedzinie. Sama nazwa wyraźnie mówi POLSKI ZWIĄZEK WĘDKARSKI  a nie okręgowy związek wędkarski.Wędkuję od 1981 r. ale takiego BAJZLU (nie będę tego nazywał wprost ) niech PZW zmieni szyld Polski B....L Wodny to będzie   odzwierciedleniem tego co wyprawiają w Polsce z rekreacją . Pozdrawia wszystkich miłośników rekreacji nad wodą DO SIEGO ROKU połamania kijów ale nie z nerwów. (2010/12/28 15:28)

nalepa


Według mnie powinna być jedna opłata krajowa która nie powinna nas krępować w przemieszczaniu się i poznawaniu nowych łowisk w kraju . A te wszystkie porozumienia i dodatkowe opłaty to jest nic innego jak napychanie kabzy prezesom poszczególnych okręgów , jestem miłośnikiem wędkarstwa karpiowego i dużo podróżuję po Polsce w poszukiwaniu nowych łowisk i wiem jak to jest z tymi zezwoleniami  - opłatami , czasami człowieka szlak trafia bo  osoba odpowiedzialna za zezwolenia albo gdzieś wyjechała albo sklep jest zamknięty , albo sto innych spraw wypadło a ja traciłem nie raz cały dzień żeby załatwić pozwolenie . Chciałem  z wrócić uwagę na wypowiedzi nie których wędkarzy że skarżą się na przyjezdnych że bałaganią i że za  ochronę przywożą  ze sobą psy , wcale się nie dziwię takiego postępowania z ich strony i ja też bym woził ze sobą psa gdym takiego miał , nie jednokrotnie widziałem na wodach śląskich   miejscowych meneli którzy cały dzień obserwowali przyjezdnych wędkarzy a po nocy wędkarze byli o połowę sprzętu w plecy , tak samo dotyczy zostawianego porządku po sobie na łowisku i mogę tutaj z całą odpowiedzialnością powiedzieć że największy bałagan zostawiają właśnie  wędkarze miejscowi którym ciężko jest zabrać po sobie worek po zanęcie czy też opakowania po robakach , tylko wciskają  je gdzieś w trawę rozglądając się  do o koła czy ktoś nie widzi . I uwierzcie że do puki mentalność i zachowanie polskich wędkarzy się nie zmieni tak jak to jest na zachodzie europy gdzie wędkarstwo nie polega na dodatkowym pozyskiwaniu mięsa w miarę tanim kosztem i gdzie każdy dba o swoje ryby i zbiorniki wodne jak o własną posiadłość to żadne zakazy i dodatkowe opłaty i narzekania nam  nie pomogą . Nasze społeczeństwo wędkarskie i nie tylko wędkarskie  jeszcze nie dorosło do takiego poziomu jak jest na zachodzie europy . Pozdrawiam wszystkich przyzwoitych wędkarzy - których jest wśród nas znikoma garstka . (2010/12/28 22:29)

J


Według mnie powinna być jedna opłata krajowa która nie powinna nas krępować w przemieszczaniu się i poznawaniu nowych łowisk w kraju...... Pozdrawiam wszystkich przyzwoitych wędkarzy - których jest wśród nas znikoma garstka .






Jakieś merytoryczne propozycje masz czy tylko marzenia. Ja nie jestem przyzwoity bo potrafię się odnaleźć w tej rzeczywistości która jest, ale to efekt ciężkiej pracy. (2010/12/29 09:59)

dziobak


oplata krajowa to jakis socjalistyczny relikt. Placic sie powinno za karte wedkarska wazna w calym kraju a oplaty za wedkowanie dokonujesz bezposrednio gospodarzowi danej wody (kolo,okreg) bo to oni wiedza najlepiej co powinno byc w wodzie i wokol niej.. I placisz za dzien, tydzien. Mozliwosc wedkowania za male pieniadze w calym kraju to bzdura.Mam tak we Wloszech ze place za dzien wedkowania na rzece Sele (jak sa wolne miejsca , bo te tez sa limitowane)dla klubu ktory zajmuje sie ta rzeka i jest to wygodne i praktyczne dla obu stron.Bez posrednictwa zadnego ZG zwiazku wedkarskiego...  :)) (2010/12/29 12:47)

blumen1920


tak !!!  przyjezdni pochleją , psami poszczują naśmiecą i rano na kacu jadą do domu !!!

jako wędkrz  nie chciałbym z tobą wędkowac! musisz być wielce zadufany w sobie !

typowy POLAK (pies ogrodnika ) !!! 

(2011/01/25 15:32)

krzychu64


oplata krajowa to jakis socjalistyczny relikt. Placic sie powinno za karte wedkarska wazna w calym kraju a oplaty za wedkowanie dokonujesz bezposrednio gospodarzowi danej wody (kolo,okreg) bo to oni wiedza najlepiej co powinno byc w wodzie i wokol niej.. I placisz za dzien, tydzien. Mozliwosc wedkowania za male pieniadze w calym kraju to bzdura.Mam tak we Wloszech ze place za dzien wedkowania na rzece Sele (jak sa wolne miejsca , bo te tez sa limitowane)dla klubu ktory zajmuje sie ta rzeka i jest to wygodne i praktyczne dla obu stron.Bez posrednictwa zadnego ZG zwiazku wedkarskiego...  :))



Może to i socjalistyczny wymysł, ale jak pamiętam moją pierwszą legitymację członkowską PZW to płaciło się opłatę krajową + jeśli ktoś chciał dopłatę na wody górskie. I nie musiałem martwić się jak teraz czy czasami na rzece nie zająłem stanowiska 50m za daleko i nie jestem na wodach innego okręgu na który nie mam wniesionej dopłaty, albo zastanawiać się czy mój okręg ma podpisane jakieś chore porozumienia.
Wybierając się gdziekolwiek w Polskę wystarczyło tylko zabrać sprzęt i co tam potrzebne oraz dokumenty i w drogę. A teraz zaplanuj z góry gdzie będziesz wędkował i czy jest wymagana dopłata bo jak w odpowiednim czasie nie uiścisz opłaty u swojego skarbnika to połowę wczasów możesz spędzić na szukaniu gdzie by tu opłatę wnieść. (2011/01/26 22:10)

pawelz


oplata krajowa to jakis socjalistyczny relikt. Placic sie powinno za karte wedkarska wazna w calym kraju a oplaty za wedkowanie dokonujesz bezposrednio gospodarzowi danej wody (kolo,okreg) bo to oni wiedza najlepiej co powinno byc w wodzie i wokol niej.. I placisz za dzien, tydzien. Mozliwosc wedkowania za male pieniadze w calym kraju to bzdura.Mam tak we Wloszech ze place za dzien wedkowania na rzece Sele (jak sa wolne miejsca , bo te tez sa limitowane)dla klubu ktory zajmuje sie ta rzeka i jest to wygodne i praktyczne dla obu stron.Bez posrednictwa zadnego ZG zwiazku wedkarskiego...  :))



Może to i socjalistyczny wymysł, ale jak pamiętam moją pierwszą legitymację członkowską PZW to płaciło się opłatę krajową + jeśli ktoś chciał dopłatę na wody górskie. I nie musiałem martwić się jak teraz czy czasami na rzece nie zająłem stanowiska 50m za daleko i nie jestem na wodach innego okręgu na który nie mam wniesionej dopłaty, albo zastanawiać się czy mój okręg ma podpisane jakieś chore porozumienia.
Wybierając się gdziekolwiek w Polskę wystarczyło tylko zabrać sprzęt i co tam potrzebne oraz dokumenty i w drogę. A teraz zaplanuj z góry gdzie będziesz wędkował i czy jest wymagana dopłata bo jak w odpowiednim czasie nie uiścisz opłaty u swojego skarbnika to połowę wczasów możesz spędzić na szukaniu gdzie by tu opłatę wnieść.

Brak krajowki faktycznie stwarza problemy lowiacy. Ale nie zawsze to co jest korzystne dla nas, korzystne tez jest dla wod.
Ja osobiscie jestem przeciwny. Ale chetnie zmienie zdanie, jesli ktos mnie przekona, ze pieniadze wyjete z wody X w postaci ryb wroca do tej wody. No bo inaczej nie bardzo widze mozliwosc zastosowania krajowki. Teoretycznie jest to mozliwe. Ktos na forum podal przyklad takie podzialu, proporcjonalnie do arealu wod. Mnie to nie przekonuje. Wolalby proporcjonalnie do ilosci wylowionych ryb (co nie idzie zawsze w parze z powierzchnia zbiornikow wodnych). Jesli ktos przedstawi sprawny  funkcjonujacy system podzialu kasy z krajowek, popre dwoma rekami krajowki. Bo poki co to jedyny argument tych co chca krajowke - to wygoda. A to troche wg mnie za malo. Nikt np. nie wykazal ze mimo zwiekszonej presji na dobre lowisko dzieki krajowce , ryb w tej wodzie nie ubedzie. (2011/01/27 09:11)